Dodaj do ulubionych

moj facet ma zone. .. i dziecko.

19.03.10, 22:20
co mam zrobic, juz tyle lat minelo a dziecko musi dorosnac i pojsc na
studia bo jest slabej konstrukcji psychicznej, a jak powie zonie to
bedzie eskalacja problemu, wiec tak trwamy, mieszkamy razem w innym
miescie a weekend on musi do zony i mnie szlag tafia, chociaz tez mnie
w miescie w tym czasie nie ma i nie wiem czy bym chciala zeby bylo tak
do konca normalnie bo moze bym sie znudzila. co za durne zycie,
sytuacje i ludzie. kurde.
Obserwuj wątek
    • zonka77 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 22:23
      ta zona nie wie o tobie?? Co za bagno...
      • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 22:27
        nie wiem, czy wie, nie interesuje mnie to. jezdzi np samochodem na moje
        nazwisko. chore.
    • anital36 Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 22:33
      To musi wiedzic jesli jeżdzi samochocem na Twoje nazwisko <szok>
      ale przykry zawiązek po co sie na takie coś pisałaś ??? ja ym sie nie zgodziła albo ona albo ja to mogłas juz dawno zadecydować !!!!!!!!
      • wladka_kolasa Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 22:46
        znamy sie juz wlasciwie kilkanascie lat, probowalism zerwac ale sie nie
        da. zawsze do siebie wracalismy az wrocilismy na stale. duzo sie dzialo
        w miedzyczasie. poznalismy jak syn sie urodzil! oboje jestesmy
        indywidualistami. on nigdy nie mieszkal z zona jak to sie normalnie
        robi. duzo by opowiadac i wyjasniac. tak sie po prostu stalo ale
        przynajmniej oboje dbamy o zone i dziecko;-))
        • bzdziagva Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 22:58
          wladka_kolasa napisała:

          > ale
          > przynajmniej oboje dbamy o zone i dziecko;-))

          Szczególnie ty dbasz o jego żonę posuwając go. Ciekawe czemu nie rozwiedzie się
          dla ciebie? Może nie stać go na agencję towarzyską? Tak ma ruchanie za friko
          cichodajką.
          • wladka_kolasa Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 23:00
            nasi przyjaciele nie znaja jego zony. seks jest sprawa drugorzedna w
            naszym zwiazku. po tylu latach... dziecko sie liczy. ja nie moge miec
            wlasnych.
            • nanai11 Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 23:25
              Ale z ciebie frajerka.
              • wladka_kolasa Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 19.03.10, 23:32
                tak myslisz?,moze rozwin why..
              • lepian4 Re: współczuje ze tak masz !!!!!! 20.03.10, 07:56
                A tam frajerka!! Ja mam dwojke dzieci i tez chcialbym, by poszly na studia. Auto
                dla zony tez chetnie przyjme.
        • annakatarzyna.online nie współczuje ci... 27.03.10, 19:37
          jak w temacie...łudzisz się mirażem, który nigdy się nie spełni, zawsze coś
          będzie ważniejsze, syn, żona, dom z ogródkiem...godzisz się na to, twoja sprawa,
          z jednym tylko się nie zgadzam...nie pisz mój facet ma żonę, bo on nie jest
          twój...no może mogłabym na siłę przyjąć, że on jest wasz...ale to też przy
          założeniu mojej dużej tolerancji w pojmowaniu własności jako takiej. Pozdrawiam
    • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 23:36
      wladka_kolasa napisała:

      > ...a weekend on musi do zony i mnie szlag tafia...

      ================================================

      Gdybyś napisała to jakieś kilkanaście lat temu, to może udałoby się nam jeszcze Cię uratować.
      Teraz to już dupa.
      Tylko żony żal. Ciekawe co ją trafia :(
      • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 23:43
        to jego druga zona ja mialam dwoch mezow. co to za roznica. jak
        powiedzialam liczy sie dziecko. troche przesadzilam z tym trafia szlag.
        bo niezupelnie. pewnie, ze to czasem trudne. ale kurcze tak sie w zyciu
        czasem uklada a sa sprawy nadrzedne. chcial sie rozwiesc. ale ja nie
        bylam gotowa. niech dzieciak ma normalnie.
        • miss.yossarian Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 01:09
          wladka_kolasa napisała:

          > to jego druga zona ja mialam dwoch mezow. co to za roznica. jak
          > powiedzialam liczy sie dziecko. troche przesadzilam z tym trafia szlag.
          > bo niezupelnie. pewnie, ze to czasem trudne. ale kurcze tak sie w zyciu
          > czasem uklada a sa sprawy nadrzedne. chcial sie rozwiesc. ale ja nie
          > bylam gotowa. niech dzieciak ma normalnie.

          dziwne masz pojęcie "normy"
    • tow.ortalion Właśnie obejrzałem film na Twój temat 19.03.10, 23:45
      Polecam ku przestrodze:


      www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=33341&sekcja=recenzja&ri=6928
      Tyle, że bohaterka pamiętnika i zrobionego na jego podstawie filmu
      była jednak, bez obrazy, mądrzejsza od Ciebie.
      • wladka_kolasa Re: Właśnie obejrzałem film na Twój temat 19.03.10, 23:50
        dzieki, postaram sie zobaczyc. nie jestem juz taka mloda:-) oboje nie
        jestesmy. na prawde nie ma w tym nic dziwnego. napisalam watek zeby sie
        podzielic, ze takie sytuacje sa, istnieja i beda, nic w tym
        nadzwyczajnego.
        • tow.ortalion Re: Właśnie obejrzałem film na Twój temat 20.03.10, 09:26
          wladka_kolasa napisała:

          > dzieki, postaram sie zobaczyc. nie jestem juz taka mloda:-) oboje nie
          > jestesmy. na prawde nie ma w tym nic dziwnego. napisalam watek zeby sie
          > podzielic, ze takie sytuacje sa, istnieja i beda, nic w tym
          > nadzwyczajnego.

          =======================================

          Domyślam się, że nie jesteś już taka młoda, toteż nie napisałem, że film m być przestrogą dla Ciebie.
          To przestroga dla tych, które dopiero zaczynają podobny układ.
          A Tobie film polecam, bo to dobre kino brytyjskie okraszone wspaniałym angielski dowcipem słownym.
          Ciebie już się uratować nie da, podobnie jak żony Twojego kochanka.
          Oczywistym jest, że podobne związki były, są i będą.
          Ja jednak uważam, że nie mają one większego sensu i zawsze kończą się zmarnowaniem czyjegoś życia.
          Albo zmarnujesz życie swoje albo żony kochanka. Za to kochanek używa życia podwójnie.
          Twój problem jedynie dowodzi, że prawo Islamu jest znacznie korzystniejsze dla mężczyzny. ;)
          Ech... zazdroszczę Twojemu kochankowi i Muzułmanom.
          Niestety moja religia i moje zasady moralne nie powalają na wejście w układ, w jakim się obecnie znalazł Twój kochanek. :(
          • wladka_kolasa Re: Właśnie obejrzałem film na Twój temat 20.03.10, 10:06
            widzisz tow.ortalion. wszyscy zawsze mysla, ze to facet jednak jest
            szczeciarzem a kobiety uzywane, ja to widze inczaczej. szkoda mi, ze
            sie meczy, spac nie moze. zdaje sobie sprawe, ze to co sie wydarzylo
            to tragedia i na pewno krzywda dla kogos. niestety spotkalismy sie w
            nieodpowiednim czasie, a odejsc i zostawic dzieci to jest tragedia,
            ja nie chce byc tez odpowiedzialna za wizyty u psychologa jego
            dziecka, tragedia w ogole. poza tym wystarczy mi, ze mieszkamy razem,
            mamy wspolny majtek, wakacje i codziennosc. czasem jest mi ciezko, ze
            go nie ma, ale jak pisalam, ja czesto podrozuje, a potrzebuje domu i
            wracac gdzies i tylko z Tym facetem chce byc i go miec. sprawdzilam
            to. Na prawde nie zdecydowalismy sie na takie zycie od razu.
            • kora3 jaja sobie robisz 20.03.10, 10:31
              wg mnie :)
              nie mzoesz by az tak zaslepiona i uzalezniona.
              odejsc i zostawic dzieci to tragedia? No proszę cię. Gośc
              prajtycznie nie mieszka z dzieckiem i jego matką, odszedł dawno temu
              z tego co piszesz. wieź miedzy dzieckiem a rodzicem nie tworzy się
              poprzez papier w postaci aktu małzeństwa rodziców, a poprzez troske
              o dziecko, zainteresowanie nim. Jest kupa dzieci, których rodzice ze
              slubami czy bez sie rozstali formalnie i mają z nimi dobry kontakt.
              Ile ty masz oleju w glowie, ze gosc zdołał ci taki kit wcisnac?
              Przeciez jest z dzieckiem tylko wekendowo, co sie zmieni jesli
              formalnie sie rozwiodą z jego matka w kontaktach z dzieckiem? Nic.
            • tow.ortalion Re: Właśnie obejrzałem film na Twój temat 20.03.10, 10:57
              Toteż napisałem, że nie Ty jedyna przeżywasz takie frustracje i wielu miało podobne problemy w przeszłości i wielu też pójdzie podobną drogą w przyszłości.
              Robisz wrażenie kobiety niezależnej. To Twój plus, bo wyobraź sobie kobietę, która zdana jest przede wszystkim na swojego kochanka?
              Nie chroni jej żadne prawo, małe ma szanse na spadek, emeryturę po mężu itp. Jest wiele takich przypadków.
              Wyobraź sobie, że Twój kochanek pewnego dnia zauroczy się w młodszej, pięknej i cwanej kobiecie. Jesteś w stanie sobie wyobrazić jakie wówczas uczucia będą Tobą miotały?


              P.S. Be urazy
              Na pewno "naprawdę" piszemy razem,
              tak ja naprawdę osobno piszemy "na pewno" ;)


              • wladka_kolasa Re: Właśnie obejrzałem film na Twój temat 20.03.10, 11:23
                tow.ortalion przepraszam za literowki.
                nie boje sie o inne, po prostu nie sadze, ze powinnam czuc sie
                zagrozona w tym wzgledzie. kocha mnie juz tyle lat, wyznan,
                poswiecen,itd. majatek zakupiony przez niego lacznie z apartamentem ,
                w ktorym mieszkamy jest na mnie samochodami, wiec nawet gdybym
                martwila sie o swoja przyszlosc - a mam wlasne srodki finansowe i
                majatek- to nie mam za bardzo czym. codzinnosc i wakacje spedzamy tez
                razem, jesli tak czuje, ze powinien odgrywac ten teatr raz na kilka
                tygodni a czasem co tydzien to trudno. to nie jest wystarczajacy
                powod zebysmy sie rozstali. kazdy ma jakies tajemnice.
          • facettt Towarzysze zaczynaja byc religijni ? 20.03.10, 10:32
            tow.ortalion napisał:

            Za to kochanek używa życia podwójnie.


            No i o to chodzi. A bilans w sumie wchodzi na zero.

            A co Wy Towarzyszu bab bronicie, a facetom docinacie?
            Jaj nie macie ? A gdzie wasza meska solidarnosc ?
            • tow.ortalion Re: Towarzysze zaczynaja byc religijni ? 20.03.10, 10:59
              Przecież napisałem, że mu zazdroszczę. ;)
              • facettt Re: Towarzysze zaczynaja byc religijni ? 20.03.10, 11:09
                tow.ortalion napisał:

                > Przecież napisałem, że mu zazdroszczę. ;)

                No dobrze, to ja w rownym Ci stopniu im (tym kobietom) wspolczuje ;)
    • tugen_axalla Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 23:49
      To chyba nie to forum na takie wynurzenia, raczej kochanki albo zdradzane...
      • facettt A paszla mi Ty 20.03.10, 10:34
        tugen_axalla napisał:

        > To chyba nie to forum na takie wynurzenia, raczej kochanki albo zdradzane...


        A paszla mi Ty kury macac :)
        To moje forum i moj temat i ma byc tak jak jest,
        bo nie mam czasu na bieganie po innych forumach !
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 19.03.10, 23:55
      czy mozna nazwac zdradzana te, z ktora sie nigdy nie mieszkalo i z
      ktora ma sie slub cywilny i dziecko? o czym my mowimy? jeszce raz
      powtarzam, nie podchodzmy zbyt emocjonalnie do ukladow rodzinnych. nikt
      nie jest niczyja wlasnoscia. natomiast faktycznie sa dzieci i one nie
      moga cierpiec, co mi z tego, ze on sie rozwiedzie i zostawi dziecko,
      ktore bedzie mialo nerwice i cale zycie spieprzone. po co mi to i tak
      go mam na codzien. kocha mnie, poczekamy.
      • kora3 albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 09:29
        w głowie.
        Wyglada na trolling - przyznaje, ale gdyby nie, to całkiem
        niewykluczone, ze gosc jest w stanie wmówic ci, ze kosmici go
        sledzą hehe. Dziecko powiadasz? No ok, tylko z opisu wynika,ze owo
        dziecię tatusia widuje tylko w weekendy. Co wiec za róznica, czy
        bedzie widzieć ojca w weekndy rozwiedzionego, czy też nie
        rozwiedzionego z jego matka? żadna. O dziecko mozna dbac i mieć z
        nim kontakt takze, gdy się człowiek rozwiedzie, a w tym przypadku
        szczególnie nie wniosłoby to zmian - gosc praktycznie nie mieszka z
        dzieckiem przecież.
        Co do pytania: owszem mozna zdradzać kogoś z kim sie nigdy nie
        mieszkało:) takze kogoś z kim ma się zdiecko i slub cywilny. Mozna
        takze zdradzać kogoś z kim się slubu nie ma. Chodzi o to, czy się z
        ta osobą sypia i czy sie jej wmawia, ze nie ma nokogo innego poza
        nią.
        Ktos ci napisał, ze jesteś frajerka - miał rację. Ja bym
        powiedziała, ze jesteś megafrajerką. Uwierzyłabyś w kazdą basn
        zmysliną przez tego goscia, najwyraźniej jestes o niego uzalezniona
        emocjonalnie.
        Co do zony opcje sa dwie:
        - albo babka o tobie wie i ma to daleko, bo ma własne życie, a
        chodzi jej tylkoo kasę tego goscia. Postawiła mu wiec warunek: zero
        rozwodu bo wyjdzie golasem.
        - albo jest tak omotana przez niego jak ty. gostek jej wmawia, ze
        praca, ze nikogo nie ma, a ona chce wierzyc. Auto zarejestrowana na
        obcą kobitke łatwo takiej wytlumaczyć: kochanie , mam kłopoty w
        firmie, a zona kolegi zgodziła się na wspólne/na zarejestrowanie
        samochodu na nia. wiesz, w razie czego komornik na nim nie siadzie
        itp.

        Bajeczka z dzieckiem wymyslona dla ciebie jest osc czestą w takich
        sytuacjach, ale w tej to gosc i ty przeszliscie samych siebie. On w
        odniesieniu do Twej inteligencji, a Ty wykazując się całkowitym i
        bezdennym brakiem logiki :) wybacz. Tak, oczywiscie - dziecko
        widujaca ojca w weekendy nie zniesie z pewnoscią informacji, ze
        rodzice się rozwodzą i trzeba czekac az pójdzie na studia, a wówczas
        bedzie mieć egzaminy i też nie zniesie, no moze jak się już
        ozeni/wyjdzie za mąz, ale jesli bedzie wnuk, albo wnuuczka to też
        nie zniosą. Weź się puknij w głowe, co?
        Albo nie trolluj:)
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
        żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
        • wladka_kolasa Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:13
          Kora masz racje, jestem frajerka.
          ale wiem ile zdrowia kosztowal wszystkich moj rozwod, moja rodzine,
          mame i tate, meza, a nie mialam dzieci.
          tak, masz racje, jak sie rozwiedzie, to i tak bedzie mogl widywac
          syna w ktores weekendy. to prawda, tylko nie bedzie juz mamy i taty,
          tata nie bedzie nocowal w domu, nie bedzie taty rzeczy, bedzie
          buntowanie dziecka, placz, nasi rodzice juz przezyli tez porazki z
          poprzedich malzenstw, sa starzy po co ich martwic znowu. no po prostu
          taka bryndza.
          • tow.ortalion Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:20
            Kurde ten facet to ma boskie życie jednak :)
            Przy tak liberalnej żonie i kochance rozglądałbym się już za trzecią i czwartą.
            Więcej już raczej nie, bo nawet muslimom nie godzi się mieć więcej.
            Jedynie wielbłądów mogą mieć ile chcą.

            Niektórzy to jednak potrafią ustawić się w życiu. Ech... :(
            • ferro2 Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:27
              faceci potrafia sie ustawic w zyciu, ale tylko dzieki durnym i naiwnym babom:))))
          • maly.jasio o - i to jest wlasciwe 20.03.10, 11:22
            wladka_kolasa napisała:
            sa starzy po co ich martwic znowu.


            o! - i to jest wlasciwy instynkt spoleczny i wlasciwe spoleczne podejscie
          • kora3 Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:23
            wiesz to ile koztuje ludzi rozwód, mam na mysli rzecz jasna koszta
            emocjonalne, a takze ich rodziny zalezy od podejscia. Dla mnie to
            była wizyta w sądzie, krótka, spokojna i owocna, na przyklad.

            Mama i tata to są ludzie, którzy są rodzicami - czy maja śluby, czy
            mieszkaja razem , czy nie. Od ich postawy, zainteresowania
            dzieckiem, miłosci do niego zależy czy są postrzeganijajo rodzice
            prawdziwi, czy też jako osoby w domu Władko.

            Frajerką jesteś moim zdaniem nie dlatego, ze sobie ejsteś w takim
            układzie. Gdyby ci on odpowiadała, wszystko ok. Rzecz w tym, ze ci
            NIE odpowiada, a "łykasz" wszystko co gosc ci mówi.
            Zastanów się na logikę - jaką on ma wieź z dzieckiem teraz, keidy
            głownie go nie ma, kiedy kłamie dziecko, a moze i zone ze tak musi
            być. Mówisz, ze nigdy na serio z numi nie mieszkał - to nie jest
            normalna sytuacja i nie sądze, by dziecko tego nie zauwzało.
            Gosc cie po prostu oszukuje, tyle.
            • wladka_kolasa Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:40
              Kora, po co mialby mnie oszukiwac.
              Pewnie, ze nie jest mi najlepiej w takim ukladzie ale za pozno sie
              poznalismy, zeby uklad ten mial wygladac inaczej, zreszta ja tez nie
              bylam, swieta.


              dlaczego wszyscy uwazaja, ze facet to ma zajebiscie o kobieta sie
              daje i puszcza. nie pomyslal nikt, ze moze byc inaczej? on jedzie do
              zony a ja mialam kochankow i musial z tym zyc i nie dlatego, ze nie
              bylismy w pelni razem a le dlatego, ze ja meza juz mialam, zwiazki
              tez, nie mam parcia, zeby byc z jednym facetam w domu, bo w domu mnie
              nie ma czesto.

              Nie zastanowil sie ktos, ze dla faceta jest to tez udreka? zakochac
              sie w takiej kobiecie.

              Niech ma zone i dziecko, przynajmniej ma cos stalego.

              a tak nawiasem ktos pytal o majatki i emerytury.

              jesli nie uda nam sie miec dzieci a sadze, ze juz sie nie uda- i to
              tez z mojego powodu- majatek zamierzam przepisac jego synowi.

              pozdrawiam wszystkich i zmykam.

              • kora3 Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:50
                wladka_kolasa napisała:

                > Kora, po co mialby mnie oszukiwac.

                nie mam pojecia Władko. Moze np. po to, zebyś nie naciskała na jego
                rozwód?

                > Pewnie, ze nie jest mi najlepiej w takim ukladzie ale za pozno sie
                > poznalismy, zeby uklad ten mial wygladac inaczej, zreszta ja tez
                nie
                > bylam, swieta.


                Tere fere - ludzie zmieniają swe życie mając po 60 lat - wiec to
                tylko takie tłumaczenie z Twej strony - sorry. Rzecz cała wlasnie w
                tym, ze ci to nie odpowiada


                > dlaczego wszyscy uwazaja, ze facet to ma zajebiscie o kobieta
                sie
                > daje i puszcza. nie pomyslal nikt, ze moze byc inaczej?


                A jesteś moze w stanie zacytowac, gdzie ja to apropos waszej
                sytuacji napisałam? pewnie nie. Natomiast owszem, gosc ma niezły
                układ - zone i kochankę - z zadnej nie zamierza i jak widać nie musi
                rezygnowac.

                on jedzie do
                > zony a ja mialam kochankow i musial z tym zyc i nie dlatego, ze
                nie
                > bylismy w pelni razem a le dlatego, ze ja meza juz mialam, zwiazki
                > tez, nie mam parcia, zeby byc z jednym facetam w domu, bo w domu
                mnie
                > nie ma czesto.


                ladko, ale mnie przekonywav o tym, ze istnieją kobiety, które nie
                chcą sie uwiazywać w domu, albo slubów nie chcą np. nie musisz, bo
                ja sama jestem taka kobietą.
                Wasze relacje naleza do was, ale podkreslam raz jeszcze : TOBIE to
                nie pasuje.

                >
                > Nie zastanowil sie ktos, ze dla faceta jest to tez udreka?
                zakochac
                > sie w takiej kobiecie.


                wiesz, rozsadny człowiek, naet jak się zakocha, a widzi, ze miłosc
                go przerasta to sobie daje spokój. Moim zdaniem zadna to dlań
                udreka, nawet jesli sie zgrywa, ze jest:)
                Duzo bardziej byłby "udreczony" gdyby był z babką, ktra nalegałaby
                na zmiane sytuacji. Tak jest mu wygodnie - zona jest, za dobrego
                tate robi, kochanka w droge nie wchodzi, radzi sobie sama - zyc a
                nie umierać.

                >
                > Niech ma zone i dziecko, przynajmniej ma cos stalego.

                teraz to kpisz, serio.
                >
                >
                > jesli nie uda nam sie miec dzieci a sadze, ze juz sie nie uda-
                i to
                > tez z mojego powodu- majatek zamierzam przepisac jego synowi.

                >
                powinas dostac jakis order np. głupkowatego usmiechu - serio.
                >
                • wladka_kolasa Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 11:58
                  ale ja na prawde tak mysle:-)

                  nie wyobrazam sobie zeby mial tylko mnie i rozbebeszona sytyuacje w
                  calej rodzinie. byloby mi z tym jeszcze gorzej uwierz mi.


                  jakbym sie czula jakbym wyjechala i zostawila go na 3 miesiace? zle,
                  przerabialam to juz w innych zwiazkach i zawsze w rezultacie konczyly
                  sie fatalnie. faceci nie sa przystosowani do takich kobiet.

                  A my rozumiemy sie z moim przyjacielem/ kochankiem idealnie.

                  takie 2 popaprance i tyle.
                  • kora3 Re: albo trollujesz, albo masz nie po kolei 20.03.10, 12:11
                    wladka_kolasa napisała:

                    > ale ja na prawde tak mysle:-)
                    >
                    > nie wyobrazam sobie zeby mial tylko mnie i rozbebeszona sytyuacje
                    w
                    > calej rodzinie. byloby mi z tym jeszcze gorzej uwierz mi.
                    >
                    >

                    ale ja wierze naorawde, ze naprawde tak myslisz. bo jestes skrajnie
                    uzalezniona od tego faceta emocjonalnie i nie zaprzezcaj. To,ze nie
                    oczelujesz ciąglebo bycia razem fizycznie nic nie znaczy. Ty nie
                    wyobrazasz sobie emocjonalnej utraty tego goscia. Nawet gdyby
                    przyprowadzał panne jakaś do bzykania do domu też byś jakos to
                    wyłumaczyla sobie - np. ze ty masz dlań mało zcasu, albo coś
                    podobnego.

                    > jakbym sie czula jakbym wyjechala i zostawila go na 3 miesiace?
                    zle,
                    > przerabialam to juz w innych zwiazkach i zawsze w rezultacie
                    konczyly
                    > sie fatalnie. faceci nie sa przystosowani do takich kobiet.


                    tak, tak - i tak sobie to tłumacz, tylko DLACZEGO o tym piszesz? Bo
                    jest ci jednak xle.

                    >
                    > A my rozumiemy sie z moim przyjacielem/ kochankiem idealnie.
                    >
                    > takie 2 popaprance i tyle.


                    Gdybyscie sie rozumieli doskonale, to rozumiałb, ze ta sytuacja ci
                    nie odpowiada - sorry. To TY go cały czas i we wszusykim rozumiesz i
                    usprawiedliwiaz. To ejst popaprane - zgadzam sie
        • bzdziagva może kolesia utrzymuje stara dupa? 20.03.10, 17:28
          Chory układ i śmierdzi na kilometr.
          Facet gdyby chciał z nią być to byłby a tak to co to jest?
          Żona i dziecko i stara dupa do ruchania od x lat? Może facet ma z tego korzyści
          materialne i jego rodzina?
          Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o KASĘ!
    • tow.ortalion Władzia, ale o co Tobie biega ? 20.03.10, 11:57
      Masz już tu zestaw wszystkich możliwych opinii.

      Czego jeszcze oczekujesz?

      Mamy Ci współczuć, zazdrościć Tobie, potępić Cię, pochwalić, pożałować Ciebie, faceta, jego żony, dziecka czy Twoich rodziców.
      A może pogratulować Twoim byłym i współczuć Twoim rodzicom?

      Bo ja, przyznam już się w tym pogubiłem :(
      • wladka_kolasa Re: Władzia, ale o co Tobie biega ? 20.03.10, 12:03
        to.ortalion.
        wszystko opisalam powyzej.

        motto: zwiazki sa rozne kwadratowe i podluzne a czasem przybieraja
        jeszcze inne dziwaczne ksztalty:-)

        takie zycie.
        • kora3 no, ale my to wiemy 20.03.10, 12:15
          wiec jako aka info jest raczej zbedna. Zwiazku sa dokładnie takie,
          jakie sobie tworzą ludzie. Normalni ludzie wchodzą w zwiazek, zeby
          im było lepie niż samemu, a nie gorzej, a tacy co się pchają w
          uklad, w którym jest im xle - sama sobie odpowiedz.
          • tow.ortalion Re: no, ale my to wiemy 20.03.10, 12:36
            kora3 napisała:

            > Zwiazku sa dokładnie takie, jakie sobie tworzą ludzie. Normalni ludzie wchodzą w zwiazek, zeby im było lepie niż samemu, a nie gorzej, a tacy co się pchają w uklad, w którym jest im xle - sama sobie odpowiedz.

            =================================

            Ale niektórzy, jak widać mogą się znaleźć w związku stworzonym przez innych ludzi i też mieć przez to lepiej.
            Żona tego pana śmiga autem kochanki. Sic!.
            Czysty zysk. Brak zmartwień o ubezpieczenia, konserwacje czy naprawy.
            Ciekawe kto płaci mandaty i leje do pełna ;)
            • kora3 Re: no, ale my to wiemy 20.03.10, 13:03
              tow.ortalion napisał:
              >
              > Ale niektórzy, jak widać mogą się znaleźć w związku stworzonym
              przez innych lud
              > zi i też mieć przez to lepiej.
              > Żona tego pana śmiga autem kochanki. Sic!.
              > Czysty zysk. Brak zmartwień o ubezpieczenia, konserwacje czy
              naprawy.
              > Ciekawe kto płaci mandaty i leje do pełna ;)


              e no ja doczytałam,ze autko na nią rejestrowane, ale o tym, czy jej
              to juz nie.
              >
              >
              >
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 12:37
      a komu jest tak na prawde tak dobrze i lepiej nawet w zwiazku
      klasycznym? tez odpowiedzmy soebie na to pytanie? jakby bylo mi tak
      dobrze w innym, klasycznym zwiazku, ktory mialam, to bym w nim po
      prostu zostala. a bylo zle. i nie byla to jedna proba, tych prob bylo
      wiele.

      a to, ze wolalabym czasem inaczej to fakt. szczegolnie w czasie
      jajeczkowania mam taka potrzebe;-) do byl troche nieladny zart
      przepraszam.
      • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 12:45
        wladka_kolasa napisała:

        > a to, ze wolalabym czasem inaczej to fakt. szczegolnie w czasie
        > jajeczkowania mam taka potrzebe;-) do byl troche nieladny zart
        > przepraszam.

        ====================================

        A jak masz to swoje jajeczkowanie akurat podczas swojego trzymiesięcznym wyjazdu to z kim wtedy żartujesz ?
    • lolcia-olcia Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 15:13
      To i tak masz komfortową sytuację wiesz, że do żony jedzie a nie do innej dziwki.
      • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 15:16
        lolcia-olcia napisała:

        > To i tak masz komfortową sytuację wiesz, że do żony jedzie a nie do innej dziwk
        > i.

        ==============================

        :)))

        No padłem, po prostu. :D)
        • lolcia-olcia Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 15:17
          ;) a to tylko ja...
    • deodyma Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 15:50
      prawda jest jedna...
      to nie jest Twoj facet.
      on Cie tylko posuwa na boku i tyle.
      jestes dla niego odskocznia od codziennych problemow, rozrywka.
      nie licz na nic wiecej.
      • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 21:23
        a moze to ja go 'posuwam'. ze posluze sie Twoim jezykiem, bo mi
        wygodnie choc juz sie starzeje i nie jest juz taki dynamiczny
        niestety z zalem musze powiedziec, ze mialam lepszych kochankow ale
        byli himeryczni, wymagajacy, przywiazywali sie, same tragedie i
        nieszczescia. nie mowie oczywiscie, ze nie jest cudownym kochankiem.
        Jak jest milosc to w lozku zawsze jest cudownie. Mam komfort i
        bezpieczenstwo, niepomyslalas o tym?

        • bzdziagva Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 22:21
          wladka_kolasa napisała:

          > a moze to ja go 'posuwam'

          i płacisz mu za sex a nie on tobie
          • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 20.03.10, 22:35
            nikt nikomu nie placi:-))) miesci sie to w twoim wyobrazeniu? ludzie
            maja radosny seks po prostu.
            • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 00:30
              wladka_kolasa napisała:

              > nikt nikomu nie placi:-))) miesci sie to w twoim wyobrazeniu? ludzie maja radosny seks po prostu.

              ======================================

              A pewnie, że seks mają ci ludzie radosny. W to akurat wierzę.
              Ale z tą kasą to coś ściemniasz, bo sama pisałaś, że on kupił Ci apartament a Ty dałaś jego zonie auto, żeby Wam dupy nie zawracała.

              Jedni nazywają to sponsoringiem, podczas gdy dla drugich jest to kurewstwo.

              A seks jest jak najbardziej radosny dla obu stron.
        • deodyma Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 13:39

          wladka_kolasa napisała:

          > a moze to ja go 'posuwam'. ze posluze sie Twoim jezykiem, bo mi
          > wygodnie choc juz sie starzeje i nie jest juz taki dynamiczny
          > niestety z zalem musze powiedziec, ze mialam lepszych kochankow
          ale
          > byli himeryczni, wymagajacy, przywiazywali sie, same tragedie i
          > nieszczescia. nie mowie oczywiscie, ze nie jest cudownym
          kochankiem.
          > Jak jest milosc to w lozku zawsze jest cudownie. Mam komfort i
          > bezpieczenstwo, niepomyslalas o tym?
          >

          tak kochanie, tak to sobie tlumacz:)
          tylko pozazdroscic Ci takiego bezpieczenstwa i komfortu, ale coz...
          nie ma to, jak wmawianie sobie czegos, czego nigdy nie bedziesz
          miala:D
          zajrzyj sobie kotku na to forum a byc moze cos Ci sie w glowce
          rozjasni:D
          milej lektury.


          forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
      • panirogalik Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 17:58
        z tą odskocznią to się nie zgodzę. Odskocznią od codziennych problemów jest
        raczej weekendowa żona. Facet na co dzień do brudnych skarpet i garów znalazł
        sobie kochankę i codzienne problemy z nią rozwiązuje a na weekend siup do
        stęsknionej i pewnie na tą okazję odstawionej jak na wesele żonki i dziecka.
    • szczurek3 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 00:08
      W pierwszym poście piszesz "co mam zrobić" potem, że ten układ jest taki, że
      lepszy być nie może - o co Ci kurna chodzi?
      • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 00:32
        szczurek3 napisał:

        > W pierwszym poście piszesz "co mam zrobić" potem, że ten układ jest taki, że
        > lepszy być nie może - o co Ci kurna chodzi?

        ============================

        Masz ją pochwalić i utwierdzić w przekonaniu, że czyni dobro dziecku, jego matce
        i jego rodzinie.
        • szczurek3 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 07:31
          Facet co widuje częściej kochankę niż własne dziecko to jakiś psycho jest.
          • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 09:06
            nie jest dobrze dlatego napisalam tego posta mimo, ze jest jak jest.
            inaczej troche niz zwykle.
            auto jego na moje nazwisko.
            nie jest to sponsoring bo nie potrzebuje sponsora, po prostu mamy
            wspolny majatek.

            tak. chyba jednak rozstane sie. no widzicie i dlatego napisalam tego
            posta, zeby posluchac co sadzicie.
            moze to i faktycznie patologia i trzeba odejsc.
            • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 09:57
              wladka_kolasa napisała:

              > tak. chyba jednak rozstane sie. no widzicie i dlatego napisalam tego posta, zeby posluchac co sadzicie.
              > moze to i faktycznie patologia i trzeba odejsc.

              ========================================

              Patologia jak byk, zwłaszcza z tym samochodem. Nie ma czegoś takiego jak auto na czyjeś nazwisko.
              Właścicielem auta jest ten, kto jest wpisany w DR. Pogadaj z WK albo z US, jak nie wierzysz.

              Po co zaraz takie drastyczne posunięcie? Po co psuć szczęście tam gdzie jeszcze jest, jeśli innego naprawić się już nie da.

              To jest katolicki kraj i tutaj patologia nie jest mile widziana.

              Wziąć rozwód, zabezpieczyć odszkodowanie finansowe i alimenty żonie, wziąć ślub i widywać dziecko jak często się da.
              Dziecko i tak przecież wie co jest grane, bo dzieci w takich sytuacjach są często mądrzejsze od swoich rodziców. Poza tym dziecko w końcu wyrośnie, usamodzielni się, a kobieta tkwiąca w bezsensownym związku zostanie niepotrzebnie sama. A tak dostanie szansę ułożenia również sobie życia.

              Ja bym tak zrobił na miejscu tego kolesia, gdybym kochał kochankę i dziecko, a nie kochał żony. Ale do tego trzeba mieć jaja.

              Chociaż nie! Ja przecież nigdy nie zdradziłbym żony, jeśli już bym ją miał i nie szukał kochanki. ;)

              No ale zakładając czysto hipotetycznie podobną sytuację u mnie, ja z pewnością nie tkwiłbym w podobnej patologii.
              • kora3 E no z tm autem 21.03.10, 10:30
                Ortalionie to nic dziwnego, ze tak napisała Wladka - wiadomo, ze
                chodzi o to, na kogo jest rejestrowane, czyli kto widnieje w DR, ale
                ludzie czesto mówią tak skrótowo :
                "auto jest (w domysle zarejestrowane) na mnie, na ojca, na żonę"- to
                nic dziwnego.
              • 1lukier Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 25.03.10, 03:13
                nigdy nie mow nigdy
          • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 09:41
            szczurek3 napisał:

            > Facet co widuje częściej kochankę niż własne dziecko to jakiś psycho jest.

            =======================================

            Znaczy, że facet, który częściej widuje własne dziecko, niż kochankę jest normalny?
            • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 10:35
              Tow, dzieki za rade. to rozsadne co mowisz i wlasnie dlatego czasem
              warto napisac posta zeby posluchac ludzi. zadne z nas nie planowalo
              takiego ukladu typu kochankowie. po prostu dluga, gleboka przyjazn
              przerodzila sie w wielka milosc. to juz trwa 10 lat, w miedzyczasie
              oczywiscie probowalismy ze sto razy to skonczyc a i tak zawsze do
              siebie wracamy, czasem lidzie sie rozstaja i zaostaja przyjaciolmi,
              my nie potrafimy. byly juz przymiarki do rozwodow ale tak jak mowilam
              ja tez nie dawalam powodow, ze bede na zawsze. tak bylo. wiec facet
              tez mial spieprzony czas. teraz moze i chce na zawsze. ale znowu
              moze... moze jak sie rozwiedzie i wszystko zostawi dla mnie to mi sie
              przestanie podobac.. nie wiem tego. ale czasem mi ciezko, ze tak jest
              cholera. nie chce patologii a sama ja tez tworze. idiotka ze mnie i
              tyle. a rzeczy materialne to tylko rzeczy materialne, co one mnie
              obchodza. sa po prostu. milosc i przyjazn sie liczy, ale taka kiedy
              kazdy dzien spedzony z ta druga osoba jest szczesciem a nie
              obowiazkiem. wierze, ze to ma sens. ale sie rozpisalam:-))) ide do
              ludzi...
              • bzdziagva Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:12
                Władka znajdź sobie wdowca z dzieckiem, albo rozwodnika z dzieciakami i nie rób
                na przystawkę.
                • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:19
                  bzdziagva napisał:

                  > Władka znajdź sobie wdowca z dzieckiem, albo rozwodnika z dzieciakami i nie
                  rób na przystawkę.

                  ====================================

                  A kawaler z dzieckiem albo z dzieciakami nie może być? :(
                • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:19
                  bzdziagva, szukalam, znajdowalam moze nie wdowcow z dziecmi, choc taki
                  najlepszy. nie spelniali warunkow dotychczas. ja nie jestem z tym
                  facetem dlatego, ze jestem tepym pasztetem, ktorego nikt nie chce-
                  wrecz przeciwnie- ale dlatego, ze spelnia warunki potrzebne mi do
                  funkcjonowania i sampopoczucia. inni nie spelniali, ale spelniali
                  wycinek, a to za malo. ale chyba odejde od tego faceta. naprawde troche
                  mnie tu przekonaliscie.
                  • bzdziagva Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:54
                    Według mnie facet jest nieuczciwy względem Ciebie.
            • szczurek3 He he he :) 21.03.10, 11:04
              Niezupełnie :) Powiem tak: jeżeli facet kocha własne dziecko i go olewa na korzyść kochanki to jest
              debilem. Tylko to chciałem powiedzieć.
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:14
      kolko graniaste nie? szczurek.

      wlasnie NIE olewa, wlasnie dlatego jest gdzie jest!
      dziecko za kilka lat nawet nie bedzie wiecej z nim rozmawiac,
      dojrzeje i pojdzie w swiat a facet jeszcze troche pozyje.
      zastanawiales sie nad tym?

      lepiej nie wypowiadac takich jednoznacznych stwierdzen. jakby
      wszystko bylo takie proste nie bylo by tego czy innego forum,
      psychiatrow i psychologow. byloby tylko wlasciwie lub niewlasciwie.
      jak w komunizmie.
      • kora3 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:21
        ale Wladko :) fora oraz wymienieni specjalisci, m.in. istnieja
        własnie dlatego, ze ludzie nie radzą sobie z oczywistymi
        rozwizaniami pewnych sytuacji, a nie dlatego, ze te rozwiązania nie
        istnieją
        • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:26
          kora3 napisała:

          > ale Wladko :) fora oraz wymienieni specjalisci, m.in. istnieja własnie dlatego, ze ludzie nie radzą sobie z oczywistymi rozwizaniami pewnych sytuacji, a nie dlatego, ze te rozwiązania nie istnieją

          ============================

          Oczywiście, że zawsze istnieją jakieś rozwiązania, lepsze, gorsze, różne, ale czy naprawdę są one oczywiste?
          • kora3 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:32
            tow.ortalion napisał:


            >
            > Oczywiście, że zawsze istnieją jakieś rozwiązania, lepsze,
            gorsze, różne, ale c
            > zy naprawdę są one oczywiste?

            >
            nie zawsze, nie wszystkie, ale zwykle tak:) tylko ich zastosowanie
            bywa cholernie trudne.
            >
        • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:31
          wlasnie Koro to mialam na mysli.

          Dobrze, dosc tego biadolenia, dziekuje wszystkim na prawde duzo mi
          wyjasniliscie, bede musiala przeprowadzic rozmowe, moze zakonczyc ten
          zwiazek, wtedy i przyjazn, wszystko. tak sobie pomyslalam, wyznaczymy
          sobie date nastepnego spotkania na 20 marca 2025 roku. powinno nam
          starczyc czasu zeby juz siebie nie pozadac, a bedziemy mieli dopiero
          o czym gadac:-))). sprawy materialne i inne mozna zakonczyc nie
          widujac sie. to tez wyjscie, w tym wypadku moze jedyne. Macie racje.

          musze zwolnic hotel za chwile wiec sie wylogowuje. Ide do mariny
          poplywac i spotkac sie z przyjaciolmi:-) zycze milej niedzieli.
          • kora3 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 11:42
            Mysle, ze sama to wszystko, co zostało tu napisane wiedziałaś - po
            prostu potrzebowałas przeczytania tego, napisanego przez osoby
            niezaangazowane.
            Takze zycze ci miłej niedzieli. Baw sie dobrze
          • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 12:47
            wladka_kolasa napisała:

            > wlasnie Koro to mialam na mysli.
            >
            > Dobrze, dosc tego biadolenia, dziekuje wszystkim na prawde duzo mi
            > wyjasniliscie, bede musiala przeprowadzic rozmowe, moze zakonczyc ten
            > zwiazek, wtedy i przyjazn, wszystko. tak sobie pomyslalam, wyznaczymy
            > sobie date nastepnego spotkania na 20 marca 2025 roku. powinno nam
            > starczyc czasu zeby juz siebie nie pozadac, a bedziemy mieli dopiero
            > o czym gadac:-))). sprawy materialne i inne mozna zakonczyc nie
            > widujac sie. to tez wyjscie, w tym wypadku moze jedyne. Macie racje.
            >
            > musze zwolnic hotel za chwile wiec sie wylogowuje. Ide do mariny
            > poplywac i spotkac sie z przyjaciolmi:-) zycze milej niedzieli.


            ==============================

            Ech no. Myślałem, że chociaż inny będzie pożytek z Twojej tu obecności, a Ty znowu z tym "na prawdę". ;)

            forum.gazeta.pl/forum/w,150,108963039,108974965,Re_Wlasnie_obejrzalem_film_na_Twoj_temat.html

            Miłej reszty dnia życzę.
    • masher to chyba jednak nie twoj facet 21.03.10, 12:22
      skoro ma zone i dziecko... to raczej na pewno nie jest twoj facet.
      • nanai11 Re: to chyba jednak nie twoj facet 21.03.10, 14:01
        Głupim musi być lepiej.Nie zdają sobie sprawy z tak wielu rzeczy.
        • tow.ortalion Re: to chyba jednak nie twoj facet 21.03.10, 14:03
          nanai11 napisała:

          > Głupim musi być lepiej.Nie zdają sobie sprawy z tak wielu rzeczy.

          =====================================

          O to chyba przecież chodzi, żeby żyło się lepiej. ;)
          • kalllka Re: to chyba jednak nie twoj facet 21.03.10, 14:57
            chcesz powiedziec szpanszczyk, zes nie tylko cynicznym formalnym hipokryto;
            ale i brak Ci dostojenstwa i sznytu Idioty.. moralnego dystansu do siebie i gadzetow jakimi sie usilujesz
            ?
            szkoda, bo to czyni swiat wokol Ciebie niezwykle okrutnym, bo w upokorzeniu zaklamanym.
            przykladem jestes wiec kompletnej nieznajomosci innych i nieumiejetnosci zastowania tak owych gadzetow jak myslenia o czlowieku na wszystkich jego(nomenomen)plaszczyznach.
            myslenia o realnie skonstruowanej Istocie a nie jak o "wirtualnym" awatarze...
            w podsumowaniu wiec watku tak Wladce jak i reszcie szwagroskich polecam szanownej pamieci- jako malo skomplikowana myslowa sztuczke- oscarowa nauczke.
            pap
            :)

            • tow.ortalion Re: to chyba jednak nie twoj facet 21.03.10, 18:44
              Kalllka proszę Cię.
              Zatrudnij wreszcie jakiegoś tłumacza, bo Google wyraźnie daje rady Twoim tekstom.

              photos.libimseti.cz/img/090329/e/aj5d_5mw7D.jpg
    • avital84 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 17:41
      A Ty nie pragniesz normalnej rodziny, kogoś z kim będziesz mogła
      spędzać weekendy? Nie pragniesz dzieci i bycia tą jedną jedyną,
      której Twój facet nie będzie bał się przedstawić znajomym?

      Nie oceniam Cię, bo sama mam dylematy moralne dotyczące wpakowania
      się w coś takiego w czym Ty jesteś. Wiem jednak jedno, na dłuższą
      metę nie wytrzymałabym w czymś takim, bo życie jest za krótkie na to
      by żyć tylko w połowie.

      • avital84 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 17:44
        Przepraszam, nie doczytałam, że nie możesz mieć dzieci.

        Moim zdaniem facet powinien mieć jaja by się określić.

        Dziecko i tak na pewno nie jest szczęśliwe mając weekendowego
        tatusia i to jest akurat pewne.
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 21:17
      kochani, juz powiedzialam, macie racje: ta sytuacja mi nieodpowiada.
      nie wiem czy bede konsekwentna jednakze, sorry tow, naprawde? tak sie
      pisze?

      jutro bedzie rozstrzygniecie bo wracam do domu i postawie sprawe
      jasno. mysle, ze sie jednak rozstaniemy. macie racje jak by mnie
      kochal tak naprawde to by to inaczej zorganizowal. zbuntowaliscie
      mnie. teraz nie bedziecie spac z ciekawosci. jutro wam powiem co sie
      wydarzylo. kurcze jak w reality show. pogoda dzis super byla. wiosna
      !! czekam na samolot..

      • lolcia-olcia O której? 21.03.10, 21:20
        To jakiś catering zorganizuję by to oblać:)
        • wladka_kolasa Re: O której? 21.03.10, 21:24
          :-)))
          zadyma bedzie!:-)))
      • tow.ortalion Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 21.03.10, 21:43
        wladka_kolasa napisała:

        > kochani, juz powiedzialam, macie racje: ta sytuacja mi nieodpowiada.
        > nie wiem czy bede konsekwentna jednakze, sorry tow, naprawde? tak sie
        > pisze?
        >
        > jutro bedzie rozstrzygniecie bo wracam do domu i postawie sprawe
        > jasno. mysle, ze sie jednak rozstaniemy. macie racje jak by mnie
        > kochal tak naprawde to by to inaczej zorganizowal. zbuntowaliscie
        > mnie. teraz nie bedziecie spac z ciekawosci. jutro wam powiem co sie
        > wydarzylo. kurcze jak w reality show. pogoda dzis super byla. wiosna
        > !! czekam na samolot..
        >

        =======================================

        Jeśli postawisz tak sprawę na ostrzu noża to może się okazać, że facet naprawdę Cię kocha i Twoja decyzja obudzi w nim wreszcie konkretne działanie, czego Tobie życzę, bo żal niszczyć tak wielkie uczucie.

        P.S.
        Naprawdę tak się to pisze. Na pewno! he.
        Zakładam też, że z pośpiechu nie odbił Ci klawisz spacji po "nie" w wyrazie "nieodpowiada". ;)
        • riki_i Mocna historia 24.03.10, 12:52
          Nie no, wielki mi tatuś, co to pojawia się co któryś weekend i odstawia
          przedstawienie pod tytułem "Kochająca rodzinka". Nie dziwię się, że ten dzieciak
          taki zestresowany i słabowity psychicznie, dzieci sztuczność podobnych sytuacji
          chwytają w lot.

          Egoizm i wygodnictwo tego gościa są widoczne na 1000 kilometrów. Z jakiś powodów
          obecny układ jest dla niego wygodny i tyle. Najprawdopodobniej z żoną łączy go
          wieloletnie przywiązanie, poczucie jakiegoś tam cząstkowego bezpieczeństwa, no i
          to nieszczęsne dziecko. U Władki ma za to seks i dreszczyk emocji, bo to kobitka
          z fantazją i rozrywkowa (a przynajmniej taka była przez wiele lat).

          Faceta wysłałbym na terapię, bo powinien zrozumieć, że nawet przedszkolaki nie
          złapałyby się na jego gierki. Dziecko i żona doskonale wiedzą co jest grane i
          czas po prostu skończyć ten cyrk i nazwać rzeczy po imieniu. Nikt tu trupem nie
          padnie, bo i tak wszyscy o sobie wiedzą. A co do wyniku tego meczu w przypadku
          konieczność jednoznacznego rozstrzygnięcia to stawiam jednak 80% do 20% na
          korzyść żony. Bo skoro przez 10 lat się nie rozwiódł, to teraz tym bardziej.
          Life is brutal
          • facettt slaba riposta. 24.03.10, 21:13
            gdyz skoro ten uklad wszystkim odpowiada
            - to bedzie - jak jest :)
    • maly.jasio Tez bym tak chcial ! 24.03.10, 15:30
      Miec kobite, ktora ma meza (czy zone), dziecko i mieszkanie
      i nie musialbym jej zadnej z tych spraw zalatwiac!
    • kochanic.a.francuza Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 24.03.10, 16:01
      Bardzo Ci wspolczuje, nie tylko sytuacji ale i tych cierpkich
      slow , ktorymi Cie tu nakarmiono. To forum dosyc "zimne" jest,
      zadko kiedy ktos kogos pocieszy.
      Rozumiem, ze czasami zycie jest wredne: i tak zle i tak niedobrze.
      Co bys nie zrobila i tak bedzie bez sensu. Dlatego sie trwa tak jak
      jest.
      Jedyne czym moge Cie pocieszyc to to, ze masz ukochanego na co
      dzien. Chrzania Ci tu o rencie na starosc itp a tak naprawde
      czlowiek, spelnia sie tylko w milosci i Ty ja masz. Wbrew pozorom
      to bardzo duzo, szczesciara...
    • z_malej_litery Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 24.03.10, 18:24
      o! i kolejny wątek, który mi się na FM podoba. Że ja tu od miesięcy nie
      zaglądam! - taka strata....
    • benitta36 Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 24.03.10, 21:03
      Tutaj nie ma idealnego wyjscia. Najlepsze to nie pakowac sie w takie uklady. Ale
      co jezeli ktos zostal oszukany. Ja zawsze ,owilam sobie zadnych zwiazkow z
      zonatymi. Do czasu. Przez 4 miesiace spotykalam sie z facetem zonatym, ktory jak
      sie dowiedzialam ma roczne dziecko.
      SZOK. Zerwalam kontakt. Ale ból jest na razie ogromny. Wiem, ze jak sie odezwie
      to chyba ulegne. Mam nadzieje jednak ze to koniec.
      Ale mimo tego nie zaluje. Czasami warto siegnac gwiazd, mimo bolesnego upadku......
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 25.03.10, 09:44
      Kochani, dziekuje za wsparcie i nawet te straszne slowa, wazne.

      Ok, sytuacja wyglada nastepujaco:
      Bardzo sie kochamy i wspieramy,
      Rozmawiamy,
      Chcemy zakonczyc te sytuacje oboje to jest pewne,
      Czy zostaniemy razem- to wciaz sie wazy- jeszcze nie widzial syna
      wiec cokolwiek teraz postanowumy moze zmienic sie po weekendzie jak
      juz go zobaczy- to akurat rozumiem,

      bede Was informowac..
    • wladka_kolasa Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 28.03.10, 23:12
      wczoraj wyslalam mu smsa, ze to koniec, calkowity koniec, nie chce go
      wiecej widziec. rozmawialismy sporo ostatnio o nas i o naszym zyciu i
      ze zmierzamy coraz szybciej do bycia juz razem tralala... ale
      zdecydowalam, ze nie chce juz dluzej tego ukladu na 100% nie.

      nie interesuja mnie rozwody, biedne dzieci, podzialy majatkow i
      cierpienia wertera. ciezko mi ale daje rade. szczerze mowiac jestem
      zdumiona jak sie czuje.. nie jest zle.

      umowilam sie jutro z M, ktory od pewnego czasu mi sie bardzo podoba,
      ale nie mialam dla niego czasu i miejsca przez ten chory uklad.
      Zobaczymy..

      we wtorek zabieram swoje rzeczy i zostawiam klucz, o takiej porze
      zebysmy sie juz nie spotkali. tak zakonczyla sie wieloletnia przyjazn
      i milosc. I to by bylo na tyle.. i nawet nie jestem ciekawa drugiej
      strony dlategio sms..:-) lepiej mi.
      • kochanic.a.francuza Re: moj facet ma zone. .. i dziecko. 29.03.10, 17:33
        Napisz znowu za tydzien. Jak z tym nowym, fajnie bylo? Moze lepszy
        od starego? Czasami szybko bole przechodza jak sie ma
        dobry "proszek przeciwbolowy":-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka