koralowa.szminka
08.01.11, 18:02
mam problem. Od kilku lat przyjaźnię się z bardzo fajnym i przystojnym kumplem. Mamy świetne przyjacielskie relacje- Jakub zawsze mi we wszystkim pomoże, czy to z samochodem czy to z drobnymi naprawami, czy to w sytuacji kiedy wali mi się świat. Zawsze mogę do niego zadzwonić i powiedzieć " Kuba, spotkajmy się, pogadajmy wszystko mi sie zawaliło" i on mimo, że jest bardzo zajęty zawodowo- ten czas zawsze znajdzie. Wysłucha, doradzi, jest bardzo empatyczny. Ja również staram sie byc dla niego przyjaciółką w kazdej sytuacji. Wiem, że on mnie bardzo lubi i bardzo ceni. Nigdy nie wyobrażałam go sobie w roli mojego mężczyzny, a teraz zaczęłam marzyc o tym i wiem, że bylibysmy swietną parą.
Problem polega na tym, że ja mam faceta, tylko niestety mój facet wydaje mi sie teraz beznadziejny. Ciągle myslę o Kubie, nigdy nie myslałam, że po tylu latch przyjaźni przydarzy mi sie takie uczucie. Co ja mam robic?