alienka_x Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:44 Z własnego doświadczenia wiem, że cechy "numeru 1" najbardziej liczą się w związku. Prędzej czy później pociąg seksualny zawsze słabnie. Podstawą miłości jest przyjaźń. Mój mężczyzna jest moim najlepszym przyjacielem. I to jest cudowne. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeo.1 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:46 Ale nie wiesz ,kim Ty jestes dla swojego mężczyzny............................i to jest wielka niewiadoma:):) Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 19:36 powiedz osobie nr 1, ze jest dla Ciebie bratnia dusza... ale tez - jak siostra i przykro Ci, ale nie bedzie z tego nic wiecej, bo Ty nie potrafisz myslec o niej w ten sposob prawdopodobnie wasze kontakty sie ochlodza na jakis czas po tego rodzaju rozmowie, ale za jakis czas ona wroci i znow bedziecie przyjaciolmi, bo tak naprawde jestescie "tylko" przyjaciolmi nie pozwol jej dluzej "szalec za Toba" bo w konsekwencji zupelnie ja stracisz Odpowiedz Link Zgłoś
zlykapucyn Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 22:27 A moze by tak wychodować dla odmiany jaja w kroku i podjąc decyzje samemu? Odpowiedz Link Zgłoś
zona-ex Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 23:36 |Trudna sprawa. Zawsze jest trudna kiedy trzeba wybrać między rozsądkiem a emocjami. Ja wybrałabym ,,iskrzenie,, Bo jeśli będziesz partnerem kobiety, która jest super kumplem tylko, to prędzej czy później ją zdradzisz albo będziesz ciągle tęsknił za czymś co Ci umknęło. Wiem, ze po latach ,,iskrzenie,, mija, ale inaczej nawet Cię wkurza osoba która kiedyś Cie przyprawiała o zawrót głowy, a inaczej taka co była nijaka pod tym względem. Ale to takie moje zdanie. Co do Twojej przyjaciólki, to może ją już zbyt długo i dobrze znasz i dlatego na Ciebie nie dziala. A jak by było gdybyś ją dopiero co spotkał, ciekawe? Odpowiedz Link Zgłoś
black.smoke Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 23:37 "Mam taki komfort, że do łóżka chadzałem z kim chcę, a nie z kim muszę." Co to za sytuacja, kiedy chodzi sie z kims do lozka, kiedy sie 'musi'? Prostytucja albo zezwierzecenie, choc wlasciwie jedno rowne drugiemu. A kiedy chodzi sie z kim chce? Instrumentalne traktowanie, cholera, instrumentalne. Zdaje sie, ze nie inaczej traktujesz kolezanke nr. 1 i 2 (numeracja? uznajmy, ze to z wygody, a nie z innych pobudek). Czy tak? Jedna jest tylko wnetrzem, a druga tylko cialem? Odpowiedz sobie sam. Powiem jedynie, ze zwiazki TYLKO badz GLOWNIE z motywacji 'ma mi sie podobac' (czy to intelektualnie, czy fizycznie), to krotkodystansowce. Dlaczego? Bo zakladaja przede wszystkim spelnianie potrzeb wlasnych - czy to estetycznych, czy intelektualnych. A jak kazdy ciagnie wozek w swoja strone, to, zgodnie z prawami fizyki - stoi. Chyba ze ktos ciagnie mocniej. Ale i tak w koncu obie strony sie zmecza. Ale coz, ponoc facet jest prosty jak konstrukcja cepa, wiec jak cos dziala tak, a nie inaczej, to tak jest i kropka. Niemniej wierze, szczatkami swoich sil, ze panowie mysla nie tylko swoimi genitaliami. Dlatego winni wiedziec, ze zakochanie czy fizyczna fascynacja do stworzenia zwiazku potrzebna nie jest. A wiadomosc jeszcze lepsza - zwykle jednak pojawia sie w trakcie zwiazku, gdy juz taki odwazymy sie zawrzec. A z zasady pociag fizyczny jest po to, zeby homo sapiens w calej historii swojej ewolucji dobrze dobieral sie pod wzgledem genetycznym, slowem: cialo szuka najlepszego materialu. Na forum juz o tym bylo. Trik natury, jednak zakladajac, ze mamy zyc zgodnie z nia, panowie niech zaczna wreszcie zapladniac kazda spotkana kobiete. Bo przeciez poligamie maja w naturze, udowadniana zdolnoscia reprodukcji widoczna w ilosci produkowanych plemnikow. Jeszcze jedno, co do pociagu seksualnego - nie wszystko jednak tkwi w ciele. Mnostwo tkwi w glowie. ** niceflower 454: "Zwiazek w ktorym nie ma namietnosci (a jest sex bo jest wynikajacy z napiecia) jest trudny niezwykle,siermiezny i jest powodem depresji." przeczytalas o tym u Zimbarda, czy uslyszalas u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
wilka_z_lasu Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 00:21 Nie zgodzę się black.smoke. Może dlatego, że mam inne doświadczenia. Wyszłam za mąż za przyjaciela. Nie mieszkaliśmy ze sobą wcześniej, seksu też nie było. Znamy się 10 lat, jesteśmy razem 9. Po ślubie okazało się, że z przyjacielem kiepsko się mieszka i sypia. Jak z bratem :] Mam 26 lat i modlę się, żeby mi się odmieniło. Oczywiście, seks nie jest najważniejszy. Ale sorry: ludzie, którzy gadają o czułości itd chyba nie wiedzą o co chodzi! Jak kogoś nie pożądasz to nie masz ochoty na nic więcej jak buzi w czółko. Podsumowując - rozumiem rozterki autora, który pociągu do przyjaciółki nie ma. Zmuszanie się jest jednak bez sensu. Nie wiem dlaczego tak trudno wam sobie wyobrazić, że można nie mieć ochoty kogoś nawet pocałować! Co innego jakby coś "iskrzyło" i autor bałby się, że może nie wypalić i znajomość się zakończy. Od razu widać, że dwójka to też nie to: za jakiś czas fascynacja się skończy. Jeśli nie przerodzi się to w coś głębszego to lipa. Ja bym rozglądała się za trzecią. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjads Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 23:01 Wyszłaś za mąz w wieku 17 lat? Nie bedac w ciazy?(bo bez seksu przeciez...) Cos sie tu nie klei... Odpowiedz Link Zgłoś
wilka_z_lasu Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 23:52 Napisałam, że jesteśmy razem 9 lat, kłania się czytanie ze zrozumieniem :) Mężatką jestem od roku. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 01:52 Tez nad tym ubolewam, w tych kwestiach praktycznie nie roznimy sie od zwierzat. Pożądanie seksualne nie ma nic wspolnego z wnętrzem człowieka, liczy się twarz, cycki i dupa,dokladnie w takiej kolejnosci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
satanislav666 Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 10:08 Stary, masz problemy jak 16-latek. Romantyk się znalazł kurde. Moja rada? Przeleć obie. Wtedy nie będziesz miał ŻADNYCH wątpliwości. Pierwsza (nr. 1 brzmi trochę przedmiotowo) cię nie pociąga? To się zmuś. W imię wyższej sprawy. Ja też raz się zmusiłem, a potem miałem dwa lata urywającego głowę seksu, z dziewczyną która początkowo nie robiła na mnie wrażenia. Inna sprawa że byliśmy tylko FF i wszystko się skończyło jak oboje sobie kogoś znaleźliśmy. A o tym że nie chcesz jej ranić to przepraszam, ale pier...lisz farmazony. Jeżeli dziewczyna chce więcej, to albo to dostanie, albo wasza znajomość już się skończyła, tylko jeszcze o tym nie wiecie. NIE MA ODWROTU. Dlatego nie ma (trwałej) przyjaźni między kobietą a mężczyzną. I naucz się człowieku jednego. Życie to sztuka kompromisów. Szansa na to że znajdziesz ideał w każdym calu jest bliska zeru. Coś musisz poświęcić. Ale nikt nie powie ci co dla ciebie jest ważniejsze, to musisz sam wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ya_bolek Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 16:18 >Pierwsza (nr. 1 brzmi trochę przedmiotowo) cię nie pociąga? To się zmuś. W imię wyższej sprawy. Hehe, no niezle. Nie wiem czy ja bym sie tak "zmusil", musialbym sie niezle schlac zeby przeleciec kobiete, ktora mnie nie pociaga. Odpowiedz Link Zgłoś
maryjan_pazdzioch Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 13:35 Wszystko to chemia, biologia, fizyka, impulsy elektryczne, geny, feromony, itd. To powoduje, ze pierwsza Cie nie pociaga, poniewaz w taki czy inny sposob organizm wyczuwa, ze szanse na potomstwo wysokiej jakosci sa niskie. Z kolei w przypadku drugiej mieszanka genow da wysokie prawdopodobienstwo uzyskania licznego zdrowego potomstwa. Ot i cala filozofia. Kod genetyczny jest egoista i ma w d* pozostale czynniki, wazne zeby sie powielic i przetrwac, bo wiadomo ze jak juz bachory sie pojawia to zdecydowana wiekszosc decyduje sie je odchowac. Swoja droga kobiety maja latwiej - moga dac d* kolesiowi, ktorego geny idealnie wpisuja sie w ich oczekiwania, a zycie przezyc z jakims fajnym cieplym misiem, z ktorym czuja sie dobrze, bezpiecznie i milo, ale bachorow chciec z nim nie chca. Koles wychowa wiec bekarty i przezyje zycie nieswiadomy, ze potomstwo nie jest jego. Tak wiec masz pecha, bo gdybys byl kobieta, a laski nr1 i nr2 facetami mialbys latwiej - wyjsc za pierwszego, bachory miec z drugim. Na szczescie dla facetow (lub nieszczescie dla niewiast) na pomoc przyszla nauka i testy na ojcostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeth7 Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 02:52 No tak, bo kobiety pozadania nie znaja i wychodza za maz dla tychze bachorow jedynie. I przy boku misia chca zycie przezyc bez seksu albo dajac a nie biorac. A gdzies ty sie chlopie uchowal ... Talib jakis czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
lost_blueberry Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 13:57 a ja już byłam w podobnej sytuacji 2 razy - za pierwszym razem wybrałam ten ideał-bratnią duszę-przyjaciela i seks okazał się całkiem fajny...tyle że po ok. roku zaczęłam sie oglądać za facetami którzy NAPRAWDĘ mnie kręcili i już nie było odwrotu-musiałam sie z nim rozstać i przyjaźń też się skończyła:/ za 2 razem dylemat był większy- facet typu bratnia dusza chciał ze mną być na resztę życia, ze ślubem, dziećmi itp. (a to jest coś czego ja też chciałam), a inny facet- który niesamowicie mnie pociągał- chciał się tylko spotykać. nauczona wcześniejszymi doświadczeniami wybrałam mężczyznę atrakcyjniejszego pod względem seksualnym. powiem ci ze wyszłam na tym świetnie-seks jest super, a i pod maską luzaka, którym mi się wcześniej wydawał, pokazała się też jego wrażliwa i ambitna strona-koniec z końcem więź emocjonalną udało nam się nawiązać:) teraz mam i dobry seks i partnera do rozmów- "prawie ideał";) Odpowiedz Link Zgłoś
monikka39 Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 14:28 Jesli cos stracisz to... , to docenisz. Zeby odzyskac musisz sie zmienic... Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 19:08 do monika39-nie można stracić czegoś na czym ci nie zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
gitmajonezkufa Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 14:48 Stary mam identyczna sytuacje.... masakra Odpowiedz Link Zgłoś
ya_bolek Hehe 06.08.11, 16:13 Hehe, po pierwsze, witaj w klubie. Po drugie, wydaje mi sie twoj "ideal" wspoldefiniujesz nie tylko przez to, co ty lubisz ale rowniez przez to, co innym sie podoba. Zas przy tej drugiej liczy sie tylko to, co cie pociaga. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Hehe 06.08.11, 19:26 ale on w sumie malo napisala o tych kobietach.Moze tamta zwyczajnie jest lepsza partnera spoełeczna w danym momencie,ale nie zyciowa,seksualna,emocjonalna.A ta druga na odwrot... Kolo fortuny to sie moze zmienic w zyciu,a charakteru partnera czy jego seksapilu nie zmienimy.To jest constans. Odpowiedz Link Zgłoś
nonstopcolor Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 20:02 Wiem jak to jest. Ale musze przyznac ze o wiele gorzej jest gdy w gre wchodzi samo pozadanie.. Kiedy wszystkie twoje zmysly porazone sa czystym pociagiem seksualnym, kiedy na sama mysl o tej osobie masz gesia skorke, jestes po prostu pod wladza pozadania.. I to jeszcze nie jest problem. Pojawia sie on w momencie gdy oprocz pozadania, seksu, nie jestescie w stanie zaoferowac sobie nic oprocz ciaglej walki, bo wasze wizje zycia sa kompletnie rozne, bo oczekujecie od partnerstwa totalnie innych rzeczy, i kazda dyskusja konczy sie walka, wzajemnym niezrozumieniem. I bycie razem nie wchodzi w gre, a pociag fizyczny, seks to w pewnym momencie za malo. I rozum krzyczy NIE! a cale cialo krzyczy TAAAK. I jeszcze na dodatek jestes kobieta.. Ale to jest chyba watek na inna dyskusje. No wiec nie narzekaj, bo przynajmniej jestes w stanie podjac zdroworozsadkowa decycje. Szczesliwe partnerstwo to pelnia, jesli brakuje czegos istotnego, to pewnie znaczy ze nie znalazles jeszcze tego czego szukasz. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 21:00 Dlaczego walki? Ja mam wrazenie,ze tu sie walczy z kochankami i z ludzmi,ktorzy maja udany sex i nie jest on malzenski.Bo wbrew pozorom latwiej jest wyjsc za maz niz spotkac osobe na ktorej widok czy mysl miekna nam kolana latami...Typ idealnego kochanka..... Po prostu wielu ludzi musi zrezygnowac z takich emocji,przezyc i doswiadczen zyciowych,chocby ze wzgledu na malzenstwo,w ktorym bardziej chodzi o bezpieczenstwo spoleczno-ekonomiczne niz pożądanie czy uczucia.A cxasami o pokazówkę.. Ja ma wrazenie,ze ludzie z tych forow wegetuja w tych malzenstwach,bo walcza z czyms czego nie moga miec. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwatorcyniczny Czy ktosś pamięta 06.08.11, 22:08 skąd jest ten cytat? "Gdyby to chodziło o porozumienie, to ożeniłbym się z kolegą z wojska." Odpowiedz Link Zgłoś
monikka39 Re: Czy ktosś pamięta 06.08.11, 23:51 Uprawianie seksu bez uczucia a kochanie bez seksu:- jak nie byc zranionym Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Czy ktosś pamięta 08.08.11, 06:33 do monika39-pomyśleć o innej i z żalem w sercu wydymać wlasna zone.Potem latami lamentowac na forach i podzegac ja (ta druga) do uczucia na forach. Gdy nie ma wyjscia i wiek stary ozenic sie z inna,najlepiej z taka ktora ma dziecko z innym(z oporem wziac slub cywilny by jej nie finansowac) by moc ja zdradzac....I liczyc na to,ze obiekt naszego pożądania zmieknie pod naporem takich "faktów",a zona bedzie zawsze chetna bo zazdrosna.... Odpowiedz Link Zgłoś
qqqqv Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 00:00 Prześpij się z drugą - straci swój urok bo zobaczysz ją np rano bez makijażu i ogólnie cała magia pryśnie. Wtedy wybierasz pierwszą i masz szczęśliwe życie bo nie będziesz się zadręczał że mogłeś z tą intrygującą. Odpowiedz Link Zgłoś
maykon Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 11:07 Co tutaj się rozpisywać. Jest konkretna sytuacja. Stajesz przed wyborem. W końcu trzeba kiedyś go podjąć. Jak go nie podejmiesz to nigdy nie dojrzejesz! Wybierz kobietę tę kobietę, z którą spędzasz najfajniej, naj-zajebiściej czas. Z którą gadasz o wszystkim, śmiejesz się, żartujesz ze wszystkiego dookoła i z samych siebie. A seks? A seks przyjdzie z czasem. Jeśli dasz radę, oczywiście. W sumie zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
basic.woman222 dziwny dylemat 07.08.11, 11:59 Zachowujesz się, jakby na świecie były tylko te dwie kobiety: fajny aseksualny pasztet i bezmózga laska. Masz 26 lat, sporo czasu do wiązania sie an wieki. Puknij nr 2 i rozglądaj się dalej,a znajdziesz na bank kogoś z mózgiem, z kim ci będzie fajnie w łóżku. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: dziwny dylemat 08.08.11, 07:04 do basic.woman-zapewne ona ma zbyt duzy mozg ta sekwowna i po prostu nie jest dla niego.Ale on sie nadal cieszy na forum,ze moze ponoc wybierac. No u mnie kazdy Polak cieszy sie taK max.5 lat ,a potem NEXT... pLAN JEST TAKI: WIEK 20-25-KOCHANKE NR 1 WIEK 25-30-PAN NR 2 wiek 35-40 -pan nr 3 (lub 1 i 2)-dziecko. wiek-40-45-ślub i raczej wolny związek nie mam ochoty wegetowac i marnowac zycia oraz kapitalu seksualno-genetycznego z powodu zawistników.... Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem.. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: dziwny dylemat 08.08.11, 07:38 oczywiscie nie licze tu facetow z ktorymi sie spotykalam,ale nie sypialam i tak jest do dzis...z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka.chili Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 14:26 Ta fizyczność kiedyś się konczy i zostaje to co mamy w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mniszka13 Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 19:27 Dzieki za ten post. Mam identyczny dylemat, tyle ze jestem kobieta. Mam 27 lat. Ciagle sie waham co robic, ale probowalam juz isc za glosem serca, czyli wybieralam tego, ktory mnie pociagal fizycznie, i nic z tego nie wychodzilo... Dam teraz szanse gosciowi z ktorym sie swietnie dogaduje, chociaz fizycznie nie jest w moim typie. Zobaczymy, czy cos z tego wyjdzie. Dlaczego nie mozna miec i tego, i tego naraz???? heh. Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 08.08.11, 06:38 dla mnie zawsze wychodzi....gościami nie w moim typie ja sie w ogole nie interesuje.Czyli POLAKAMI. i resztą undermensch... Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 08.08.11, 06:43 takie coś mnie nigdy nie przeleci.Moze tylko fantazjowac na forach ...I z tego jestem bardzo dumna! Nie wiem dlaczego damska odmiana tego czegoś tak się kompromituje na forach! (z zazdrosci). Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Niesprawiedliwosc 08.08.11, 10:03 Jeśli nr 1 to charakterologicznie kompatybilna z Tobą osoba i coś poza przyjaźnią jest juz na rzeczy (nawet jeśli w chwili obecnej romantyczne skłonności są jednostronne), to spojrzenie na nią może Ci się zmienić momentalnie, w dość nieoczekiwanym momencie- i jest spora szansa, że przestaniesz ją postrzegać jedynie jako przyjaciółkę, pojawi się pożądanie i cała reszta. W takim układzie warto spróbować. Natomiast jeśli to TYLKO i WYŁĄCZNIE przyjaźń, z tego rodzaju, że np. na samą myśl o pocałunku krzywisz się, jakbyś miał się całować z własną siostrą, to raczej nie ma co się zmuszać. Nic z tego nie będzie, a przyjaźń spieprzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ki_cia1 trochę rozumiem...... 08.08.11, 11:43 Byłam w podobnej sytuacji chociaż z perspektywy kobiety to pewnie nie to samo ;) Był ktoś z kim rozumiałam się bez słów i.... co tu dużo badać, tak jak u Ciebie - ideał bez pociągu fizycznego...niestety. On bardzo chciał związku, ja odsunęłam go od siebie. przestaliśmy się widywać. Ja byłam w związku z facetem, który był dla mnie atrakcyjny, ale szybko okazało się że zaczyna brakować relacji na polu intelektualnym. Rozstaliśmy się. Po jakimś czasie spotkałam znowu mojego "przyjaciela', przypadkowo na jakiejś imprezie, po około dwóch latach od naszego niby-rozstania. Spotkaliśmy się raz, drugi,trzeci.... w towarzystwie, nigdy sam na sam. I wtedy olśnienie - tak,to ten facet, ten na którego czekałam, ten z którym mogłabym spędzić życie, mieć dzieci....itd......,ale za błędy trzeba płacić. Po jakimś czasie dał mi wyraźnie do zrozumienia że....zresztą trudno się dziwić. Ja miałam szczęście. Spotkałam tego trzeciego. Dziś jestem mężatką i jest wspaniale. ale czasem, w chwilach refleksji nad życiem ;) myślę o NIM i o tym co by było gdyby.... Nie wiem kogo masz wybrać. Chciałam tylko powiedzieć żebyś może popatrzył na to wszystko z dystansu bo wtedy wiele rzeczy wygląda zupełnie inaczej ;) Pozdrawiam i powodzenia (cokolwiek byś nie zrobił) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: trochę rozumiem...... 08.08.11, 12:26 CHA CHA CHA CHA! DOBRY KIT. Odpowiedz Link Zgłoś
monikka39 Re: trochę rozumiem...... 09.08.11, 10:28 Tak:) cokolwiek byś nie zrobił możesz żalować... Odpowiedz Link Zgłoś
niceflower454 Re: Weź dwie 08.08.11, 12:35 DO PRAWDZIWA DIAGNOZA-jedna z najbardziej inteligentnych uwag na forum.W szczegolnosci w perspektywie dlugofalowej.Tylko takie dzialanie sie naprawde oplaca.A reszta to blef dla ludzi niewydolnych zyciowo,nieudacznikow badz innych nieszczesnikow. Malzenstwo dla mnie jest po to by sie rozmnozyc.Jesli to przychodzi z tak wielkim trudem badz jest zwyczajnie oszutwem czy wykorzystywaniem jednej ze stron to nie powinno ono zaistniec. Ja nie sciemniam ja reszta panienek.Od razu wiem z kim bylabym na tak w tej sferze,a z kim nie.Dla mnie dlugotrwale zwiazki to strata czasy i atłasu-wpedza w lata,ubezpladnia,a na dodatrk kazdy wie,ze chodzi tylko o to by przetrzymac kogos w hibernacji by nie mial wyjscia i wybral wlasnie nas.A on/ona wciaz czeka,ze pojawi sie ktos inny.. Zawsze tak myslalam...nawet w wieku nastoletnim. Odpowiedz Link Zgłoś
abush o tak, niech weźmie dwie :D 09.08.11, 12:25 tylko niech najpierw uprzedzi uczciwie, do czego mu będzie słuzyć pani X, a do czego pani Y. W przeciwnym wypadku, to oszustwo matrymonialne :DD A w międzyczasie, jak spotka panią co łączy cechy pani X i pani Y, to spławi tamte panie, i wszyscy będą szczęśliwi, prawda :DD Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydla.do.wewnatrz Re: Niesprawiedliwosc 20.08.11, 18:37 I ja również stałam przed taka sytuacją. wybrałam nr 1 - czyli charakterologiczny ideał, na początku przyćmił mi nawet troche oczu, mieliśmy wspaniały seks, mnóstwo dobrego seksu, potem mgła sprzed oczu zniknęła, i mimo, że mogliśy rozmawiać o całym świecie, zartowac o wszytskim w ten sam sposób, wymyśliismy swój język, w którym się porozumiewalismy to nic, bo kiedy wchodzilismy do łóżka, odwracalam sie do sciany, nie moglam na niego patrzec. od czasu do czasu wypięłam dupę i pozwoliłam sie posnunąć, ale nigdy "twarzą w twarz". nie mogłam. oświadczyl sie, zgodziłam się. ale codziennie zasypialam z mysla "bleee, nie pociagasz mnie, wiec chyba nie chce cie za męża!", zerwalam zareczyny. to nie byl moj mezczyzna, to byl moj przyjaciel. nie da sie zrobic zwiazku z samej przyjazni (btw. to w sumie nie wiem co chcesz wybrac miedzy kandydatka 1 i 2 - seks czy zwiazek??) rozstalismy sie i staramy sie byc znowy przyjaciolmi, takimi jakimi bylismy zanim nasze głupie głowy zdecydowaly połączyć ciała. teraz z kolei spotykam się z facetem, na ktorego widok jestem mokra po kostki, jednak jego poczucie humoru, zainteresowania, nijak nie pokrywają się z moimi. nie mamy ze soba o niczym rozmawiac, wiec nie robimy nic poza seksem, spaniem i jedzeniem. w sumie sielanka, ale zaczynam czuc sie w tym jak jego dziwka, zawsze gotowa kiedy kiwnie palcem. nie robie tego jednak wbrew sobie, oddaje sie mu z przyjemnoscia i strasznie mnie podnieca ten brak szacunku, to ze czuje sie wykorzystywana. Kak widac, z mojego doswiadczenia obie sytuacje są mocno niedoskonale. trudno jednak wybeirac co "lepsze" bo, jak wspomniałam, nei wiem jaki jest Twoj cel dla ktorego chcesz wybrac jedna. jesli do spedzania wieczorow - to NIE WIEM, czy wolalabym rozmowy i żarty z idealem, czy seks z bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś