Dodaj do ulubionych

czy ona ze mnie sobie zakpiła?

17.06.11, 21:24
Mam koleżankę, nie powiem podoba mi się bardziej niż inne. Wczoraj z nią esemesowałem trochę, napisalem jej, ze chetnie sie nią spotkam, ale najpierw muszę nadrobić zaległosci w pracy. Na co ona mi odpisała " Jasne, przeciez ( tu nazwa mojej firmy) padnie bez wielkiego ( tu moje imię i nazwisko) sciskam z Zakopanego."
Poczułem się wykpiony, czy mam słuszne odczucia? Czy może ukryła rozczarowanie?
Obserwuj wątek
    • black-sandra Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:32
      Wkur...a sie ostro .
      • milyfilip Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:36
        Wku...ła.. a za co??? przeciez na koncu było mnóstwo uśmiechów.
        • black-sandra Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:41
          Nie zauważyłam abyś pisał cos o uśmiechach .
          • milyfilip Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:47
            Zapomniałem. Na końcu sms-a było mnóstwo usmiechów, a potem dopisek, że sciska z Zakopanego. Dlatego odebrałem to jako kpinę.
            • kretynofil Nie wiem jak ona... 23.06.11, 10:11
              ...ale ja mam ochotę sobie z Ciebie zakpić. Z Ciebie i Twojego przykrótkiego, sflaczałego i zakompleksionego wacka. Człowieku, z takim zadęciem dupska to Ty nie masz się co brać za podrywanie, Tobie potrzeba poważnej terapii...

              Fun Loving Criminals mi się przypomniało:

              I never take myself too seriously
              'Cause everybody knows fat birds don't fly


              ;)
              • angielski_kochanek Re: Nie wiem jak ona... 23.06.11, 11:52
                Dokładnie.

                A poza tym, to bez względu na prawdziwe okoliczności, każda kobieta wolałaby usłyszeć coś w stylu "Zrobię wszystko, żeby się z tobą zobaczyć", "Praca to ch.j, ty jesteś najważniejsza" itp itd - czaisz? No ale skoro jej napisałeś jak napisałeś, to się nie dziw że Ci odpowiedziała tak a nie inaczej.

                Tak więc moim skromnym zdaniem zostaje Ci teraz ręcznik i chusteczki. Ona już Twoja nie będzie, zawaliłeś sprawę, kolego.
              • monaelle Re: Nie wiem jak ona... 23.06.11, 16:22
                > ...ale ja mam ochotę sobie z Ciebie zakpić. Z Ciebie i Twojego przykrótkiego, s
                > flaczałego i zakompleksionego wacka. Człowieku, z takim zadęciem dupska to Ty n
                > ie masz się co brać za podrywanie

                Umarłam... :D
                Zacytowałeś koledze Loving Criminals... a mnie w stosunku do Ciebie jak ulał pasuje ludowe: "uczył Marcin, Marcina..." albo jeszcze lepiej... "przyganiał kocioł garnkowi..." Swojego GIGANTYCZNEGO prącia najwyraźniej uzywasz głównie do bezmyślnego stukania po klawiaturze... taka jest wartość takich porad ;)
        • wkkr uśmiech? mnóstwo..... 23.06.11, 15:02
          wqrwiła się na maksa.....
    • black-sandra Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:54
      A ile Ty masz lat ?
      • milyfilip Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 21:57
        po trzydziestce, a ona 35. spytałem sie tu, bo może ja źle zinterpretowałem tego sms-a.
        • poprioniony Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 18.06.11, 01:43
          > po trzydziestce, a ona 35

          Coz, wiek to podobno to co jest w glowie a nie w metryce.
    • black-sandra Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 22:27
      Znasz takie powiedzenie ? - "" nie warto tracić czasu dla kogoś kto nie ma go dla nas ""
      • andzia.12345 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 22:44
        To zależy czy coś dla niej znaczysz, bo jeśli traktuje cię jak kolegę a ty tak napisałeś to ona trochę mogła zakpic, a jeśli znaczysz dla niej coś więcej niz "tylko kolega" to ten sms znaczył, że jest wsciekla, nawet jesli na końcu byly uśmiechy.
    • amanda-lear Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 17.06.11, 23:22
      Pokazała Ci Twoje priorytety w krzywym zwierciadle. Ważniejsza była Twoja praca niż ona w danej chwili. Zareagowała kpiną, typowa reakcja obronna. Najpierw ja nakręcałeś a potem przystopowałeś. Więc dała Ci prztyczka w nos, co w sumie dobrze rokuje, bo oznacza, że nie jesteś jej całkiem obojętny. Gdybyś był napisałaby tylko: jasne i ewentualnie buźkę wstawiła;)
      • dziala_nawalony Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 18.06.11, 01:58
        amanda-lear napisała:

        > Pokazała Ci Twoje priorytety w krzywym zwierciadle. Ważniejsza była Twoja prac
        > a niż ona w danej chwili. Zareagowała kpiną..


        swiat zlazi na psy facet nie ma czasu dla atrakcyjnej dziewczyny..hmmm a kiedys bywalo ze i niejedna wojna wybuchala przez/i dla kobiete.
    • pepsikola Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 18.06.11, 15:01
      widac kolezanka ma takie same poczucie humoru jak ja:)))
      tez nie raz tak komus pisalam, ale mnie znaja i wiedza ze lubie tak zartowac:)
      kolezanka tak dla przekory pewnie to na pisala. gdyby miala na mysli "to sp...r" to na pewno nie pisala by "sciskam z zakopanego".
      widac niektorzy nie znaja sie na zartach:/// lub maja poczucie humoru typu: poslizgnal sie na skorce od banana i polewka na pol dnia:/
      • milyfilip Re: c.d 21.06.11, 16:10
        Jako, ze nie odzywała sie do mnie przez cały weekend i pn, dziś wysłałem jej sms-a, ze kupiłem jej w hurtowni o wiele tańszą karmę dla psa ( prosiła mnie o to kiedyś- bo moj znajomy prowadzi tę hurtownię) i jest do odbioru. Odpisała chłodno, kiedy i gdzie może odebrać i oddac pieniądze, ja na to, że w koncówce tyg albo jak woli po niedzieli. Ona to, że jej to bez różnicy i jak mi wygodniej- no zrozum tu człowieku kobietę! łaske teraz robi, bo ja już niewiele kumam..
        • encanto1960 Re: c.d 21.06.11, 16:37
          Przyjdzie ci ta karma , samemu sie nakarmić:-)
          • milyfilip Re: c.d 21.06.11, 16:42
            encanto1960 napisał:

            > Przyjdzie ci ta karma , samemu sie nakarmić:-)

            myslisz, że nie odbierze ??? jest mi winna pieniądze za nią.
            • encanto1960 Re: c.d 21.06.11, 16:48
              Pieniądze to nie wszystko , ale wszystko bez pieniedzy to ch....;-) Ta karma to dałes jej łaskawie szansę na spotkanie:-) Jesli ci sie podoba to odkrecaj swoje faux pas.
              • milyfilip Re: c.d 21.06.11, 16:59
                nooooo... teraz to raczej ona robi łaskę. .
                • encanto1960 Re: c.d 22.06.11, 21:50
                  Nie robi ci zadnej łaski. Skoro kupiłes to, poniewaz prosiła , jest zobowiazana .:-)
                  • jacek226315 Re: c.d 23.06.11, 13:05
                    ludzie przeciez to troll,nie karmcie go
        • pepsikola Re: c.d 22.06.11, 21:44
          jak nie odbierze karmy to rzuc ja jednak w cholere!:)
          nie narzucaj sie juz!!!
          • maggie-45 Re: c.d 23.06.11, 15:58
            najlepiej kup sobie psa ;)
            karma sie nie zmarnuje

            jesli ci na niej zalezy, zaproponuj, ze jej te karme podrzucisz
            inaczej stawiasz ja w sytuacji petenta, malo ktora pani to lubi
        • amanda-lear Re: c.d 22.06.11, 22:17
          Usztywniła stanowisko, nie dziwię się, najpierw z nią flirtowałeś, później wystawiłeś do wiatru. Pod pretekstem karmy spotkacie się, może uda się to nieporozumienie wyjaśnić. Jeżeli nie to trudno, musisz szukać innej, którą będziesz podrywał. Dziewczyna się ceni i dobrze, jeżeli ona tego nie będzie robić, to inni tym bardziej nie będą. Widocznie ma coś do zaoferowania, zastanowiłabym się na Twym miejscu jak tamto odkręcić:) Powodzenia
        • gama.1 Re: c.d 23.06.11, 01:50
          Witam,

          Mam pytanie; czy w ramach normalnej komunikacji międzyludzkiej, przy pomocy telefonu, w grę wchodzi również możliwość zatelefonowania do koleżanki i zapytania się, co miała na myśli, czy też jest to już zbyt skomplikowane? A może - zbyt drogie?
          Pozdrawiam
          • senseiek To jest passe! 23.06.11, 04:34
            > Mam pytanie; czy w ramach normalnej komunikacji międzyludzkiej, przy pomocy tel
            > efonu, w grę wchodzi również możliwość zatelefonowania do koleżanki i zapytania
            > się, co miała na myśli, czy też jest to już zbyt skomplikowane? A może - zbyt
            > drogie?

            A fe! To jest passe!
            • gama.1 Re: To jest passe! 23.06.11, 13:22
              Używanie komórek do rozmowy jest passe czy używanie szarych komórek przez faceta jest passe?


    • encanto1960 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 21.06.11, 16:32
      Wot wrazliwiec:-) Zazartowała , a ty w bek:-) Nie wróżę wam wiele dobrego , widoczna różnica postrzegania.
    • wicehrabia.julian sam z siebie zakpiłeś 21.06.11, 17:17
      pisząc ten post, skąd się tacy ludzie biorą? :/
      • milyfilip Re: sam z siebie zakpiłeś 21.06.11, 17:23
        chyba po to jest forum. na szczęscie nie twoje prywatne.
        • wicehrabia.julian Re: sam z siebie zakpiłeś 21.06.11, 17:42
          milyfilip napisał:

          > chyba po to jest forum.

          forum jest po to byś miał gdzie robić z siebie idiotę? ciekawy pogląd...
          • milyfilip Re: sam z siebie zakpiłeś 21.06.11, 17:51
            ty od lat robisz z siebie tutaj idiotę.
            • empeczy brakuje ci dystansu 22.06.11, 22:29
              do samego siebie. Zamiast sie zastanawiac, czy moze ktos chcial Twoja dume urazic, bylo odpisac jej cos blyskotliwego.
    • starchaser puknij się w dynkę 22.06.11, 23:54
    • pan_niemota Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 00:35
      do rzeczy:
      - miałes szansę, jak napisała o zakopcu to trzeba było zaproponować - a moze rzeczywiscie pojedziemy do zakopca? na podstawie tego co napisałeś to raczej nigdzie nie była tylko się na ciebie wkurzyła
      - zamiast jej pisac dyrdymały pt. "tansza karma dla psa" powinieneś napisać "mam dobra nowinę dla twojego psa". Wtedy nie miałbys głupiego gadania "piatek, 1723 podjadę w to i to miejsce, wtedy ci oddam pieniądze".
      - pieniądze? lecisz na laskę a przy takich pierdołach chcesz myślec o kasie? poświęć te 50 zł a spraw przyjemność, jeżeli nie kobiecie to chociaż jej psu! Jeszcze będziesz mial czas żeby rozmawiać o pieniądzach. teraz masz delikatną furkę - jak ci odda kasę to całą z nią przechulaj w jakiejś knajpie! kup jej świecidełka albo cokolwiek innego byle nie praktyczne (typu - jedzenie, czajnik czy cos w tym rodzaju, wyjątkiem moze być obroża dla psa ale tylko pod warunkiem ze jej sie będzie podobała)
      - skoro ma psa to musi z nim wychodzic na spacery. dowiedz sie od niej czy nie miałaby nic na przeciwko żebyś pójść razem. zawsze czas na to żeby porozmawiac w cztery oczy bez zobowiazań czy innych rzeczy. przestroga - obowiązkowo wyłącz telefon, nie pokazuj że ci się czworonóg nie podoba i zachwyt nad jej sposobem wychowania psa. może nie całkowicie landrynka ale trochę cukru się przyda.
      - staraj się zeby była usmiechnięta, zadowolona. może lubi dowcipy? albo woli słuchać opowieści o twoich nieudanych randkach? a może o tym że coraz czesciej myślisz o tym że nie jest ci zbyt dobrze jak jestes sam?

      w każdym bądź razie próbuj, uwodź, i intryguj. żeby myślała o tobie! wtedy tak naprawdę masz szansę, a nie przez zakupienie czegoś o 10 zł taniej (chyba nie myślisz że jej zależało na czymkolwiek innym niż zagadaniu do ciebie bo na pewno nie chodziło o te parę groszy)
      • starchaser psa? jakiego psa??? 23.06.11, 00:52
        :)
        • encanto1960 Re: psa? jakiego psa??? 23.06.11, 01:21
          sweter :-)
      • santoallora Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 01:22
        Kim on ma się w końcu interesować? Nią czy jej psem, jego obrożą, karmą, jej dyrdymałami etc?
        • pan_niemota Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 13:41
          nią. to chyba oczywiste. pies ma być wabikiem
    • ardzuna Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 01:37
      > Poczułem się wykpiony, czy mam słuszne odczucia? Czy może ukryła rozczarowanie?

      Obraziła się.
    • themaxmaster Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 01:50
      Jesteś facet czy mała pipka?
    • encanto1960 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 02:00
      Fochy to kobieca specjalnosć. Przyzwyczajaj sie;-)
    • deela Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 02:37
      nie ma takich tepych facetow
      ty nie istniejesz
      a kysz!
      • free_tybet666 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 09:30
        przepraszam !! co jak co ale to nie jest facet!!!
        proszę tu nas nie obrazac ;p
        • deela Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 13:33
          jak usiadłam tak naszła mnie refleksja (uwielbiam tego potworka językowego :D:D:D) i musze przyznać ci rację, taka miałak,a zakompleksiona chyba, rozciapciana i obrażalska ci(a)pa faktycznie nie powinna mienić się facetem
          • colplace Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 17:10
            deela rany! hehehe! umarłam! buchnęłam Twoją wypowiedź i cytuję ;D

            teraz maniacko będę poszukiwać Twoich postów na forum :)
            • deela Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 24.06.11, 01:11
              no jak poszukasz na emamie to doczytasz się mojej historii tarmoszenia znaku drogowego :o
    • free_tybet666 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 09:25
      Życie z Ciebie zakpiło i to mocno - cio..tko ...:d
    • brown_aurelia Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 10:11
      nie zakpiła z Ciebie, tylko w zabawny, pełen ironii sposób wyraziła swoje niezadowolenie, że nadrabiasz zaległości w pracy, zamiast być z nią. praca nie zając, nie ucieknie :)
    • fiodor44 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 10:32
      > " Jasne, przeciez ( tu nazwa m
      > ojej firmy) padnie bez wielkiego ( tu moje imię i nazwisko) sciskam z Zakopaneg
      > o."

      To mała próbka, więc nie dam głowy za moje wnioskowanie, ale wygląda, jakby miała problemy z bezpośrednią szczerą komunikacją. Prawdziwa kobieta powie coś w rodzaju "przykro mi, że nie chcesz, ale rozumiem", czyli odwoła się bezpośrednio do swoich uczuć. Tchórzliwa pierdoła będzie się posługiwała ironią, bo dzięki temu nie musi nic wyrażać bezpośrednio (a to wymaga odwagi), a przy okazji dochodzi tu element delikatnej "szpili w dupę". Podobną strategią jak ironia jest foch. Ja po pierwszym fochu tracę wszelkie zainteresowanie daną panią.

      Inna sprawa, jeśli po prostu żartowała, ale zakładam, że nie.

      > Poczułem się wykpiony
      Ergo masz zaniżoną samoocenę, i zapewne słusznie. Widać to po tym, że też nie masz odwagi pogadać z nią o tym bezpośrednio, tylko wolisz to anonimowo roztrząsać na forum. A takie (systematyczne zapewne) tchórzenie obniża poczucie własnej wartości, co powoduje, że za obelgę bierzesz prawie wszystko, co nie jest w 100% pozytywnym przekazem. A nawet jak jest, to pewnie bierzesz to za ironię, prawda?

      Jeśli wywiąże się między wami jakiś związek, to będzie mało warty, jak każdy związek między tchórzliwymi, podfrustrowanymi pierdołami życiowymi, które niedojrzałość emocjonalną rekompensują sobie byciem wielce ważnym w jakiejś korpo.

      Może spróbuj trochę szczerości czasem? Czemu nie napiszesz jej, że cię to zabolało? Oczywiście szczerość to zawsze ryzyko. Może odpisać ci coś w stylu "a co ty beksalala jakaś jesteś?". Taka szpila w dupę byłaby potwierdzeniem mojej pierwszej teorii, i powinna cię skłonić do dania sobie spokoju z nią. Ciebie w pierwszej chwili zaboli, ale potem poczujesz dumę, że stawiłeś czoła sytuacji, a to już będzie kamyczek do wyższej samooceny. Jeśli będziesz konsekwentny w takiej postawie, to wyjście z emocjonalnej pierdołowatości masz w zasięgu ręki.

      pzdr
      • angielski_kochanek Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 12:01
        O, bardzo ładnie wytłumaczone. A najlepiej to daj no tutaj jej numer, ja do niej napiszę i naprawię Twoje błędy... ;)
      • road-runner pasuje 23.06.11, 19:13
        Zupełnie jakbym czytał też o sobie.. masz fiodorze jeszcze jakieś rady? Większość mojego życia jestem w tej emocjonalnej pierdołowatości (chyba podobnej do tej autora wątku) - wieczne przejmowanie się opiniami innych, nadinterpretowanie zachowań, słów, etc. Wiem, że jest to idiotyczne, mam serdecznie dość tej niskiej samooceny, ale póki co nie mogę się jej pozbyć.
        • rybka.11 Re: pasuje 23.06.11, 19:22
          road-runner napisał:

          > Zupełnie jakbym czytał też o sobie.. masz fiodorze jeszcze jakieś rady? Większo
          > ść mojego życia jestem w tej emocjonalnej pierdołowatości (chyba podobnej do te
          > j autora wątku) - wieczne przejmowanie się opiniami innych, nadinterpretowanie
          > zachowań, słów, etc. Wiem, że jest to idiotyczne, mam serdecznie dość tej niski
          > ej samooceny, ale póki co nie mogę się jej pozbyć.
          _____________________________
          Bo to jest bardzo trudne do zwalczenia. trzeba mocno nad sobą pracować, a do tego mieć to szczęście, by spotkac na swej drodze chociaż jednego takiego fajnego "ludzia", który pomoże rozwiać/rozwiewać na bieżąco ;) wszelkie watpliwośći. Ja takiego kogoś spotkałam :)))
          • road-runner Re: pasuje 23.06.11, 21:58
            Ja nie spotkałem, nie sądzę też, żeby w tym tkwił problem (lub rozwiązanie). Nie pcham się w związki (zresztą nie miałem ku temu okazji), po co zajmować się kimś innym, skoro ma się problemy z sobą samym?

            Chodzi mi o to, żeby mieć głęboko w poważaniu, fakt, że ktoś może cię nie lubić, nie mieć problemu z rozmową z obcymi (i nieobcymi) ludźmi, nie mieć wiecznej obsesji pt. "jak mnie ocenianiają?" i przestać się podniecać się komplementami, jakie czasami się otrzyma. Trochę szacunku dla samego siebie.
    • wuetend potrenuj trochę dystansu do samego siebie 23.06.11, 10:47

      wydaje mi się, że spiętym facetom ciężko znaleźć kogoś właściwego, no chyba że równie spiętą kobietę, ale to toksyczne.

      ----------------
      pozdrawiam
    • laptopp wiesz... 23.06.11, 10:56
      mi tak jeden chlopak napisal na necie, ze pogada ze mna pozniej , bo teraz nie ma czasu ...
      fakt pisal pozniej , ale go olalam po czyms takim :)
      mozna to nazywac fochem, ale my kobiety tak mamy i juz
    • ap_u Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 11:45
      Ciężko odczytać czyjeś intencje na podstawie smsa. Zgadzam się z przedmówcami - wystarczy szczerze zapytać o co chodzi a nie snuć domysły i słuchać anonimowych osób, które nie znają kontekstu całej sytuacji ;)
    • encanto1960 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 12:14
      Obejrzyj to :www.teatry.art.pl/!recenzje/obronaj_ka/zarts.htm
    • niceflower454 Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 12:54
      Ten dziecnny tekst mogla napisac tylko kobieta...No nie wem co ktos tu by chcial przeczytac...zapewne psalny pochwalne,ze tak tak...facetowi zalezy bo nie wie co ma myslec o smesie.....śmieszne to.

      Generalnie zapewne w sprawie jest drugie dno.Bo jesli ktos w pewnym wieku reaguje tak na taki post,to....albo cos z nim nie w porzadku,albo...po prostu czuje ,ze jest tylko dlatego bo NIE MA INNEJ.....Tak z braku laku....
      Bo gdyby pojawiła sie nowa "kolezanka" to zapewne kolega robilby wszystko by jakos z nia nawiazac kontakt...i robiłby sobie SAM nadzieje.....
      No,coz......takie rzeczy sie wyczuwa....

      • 404moment Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 14:40
        Czy można prosić o tłumaczenie na język polski?
        • nfrv Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 24.06.11, 12:01
          bez zartow ,)
          mitomanki kocie mozdzki pisza dla siebie.
          z lustrem przed twarza.))))))))
    • maly.jasio kuzwa, nie pisz SMS-ow 23.06.11, 13:00
      bo to dziecinada.

      powazne sprawy zalatwia sie przez telefon ,a najlepiej bezposrednio.
      • spondeo maly.jasio rulez !! 23.06.11, 13:18
        maly.jasio napisał:

        > bo to dziecinada.
        > powazne sprawy zalatwia sie przez telefon ,a najlepiej bezposrednio.


        Strzal w dziesiatke Jasio !!
        • niceflower454 Re: maly.jasio rulez !! 23.06.11, 14:06
          maky jasio bedzie mial opiekuna.Tak jak Maciek z Klanu.
    • spondeo milyfilip 23.06.11, 13:16
      Oj, pal szesc, ze sie wkurzyla, bo jednak jako 35latka powinna juz rozumiec, iz sa sprawy w pracy, ktore zakonczyc trzeba i nie podlega to dyskusjom.
      Kazdy musi pozamykac swoje sprawy przed wyjsciem w teren prywatny.
      To jak foch smarkuli, ktora mysli, ze dla niej trzeba zrujnowac wszystko.
      Chyba ze ten wyjazd planowaliscie oboje, to ci sie nalezalo., ale i tak wole jasne przekazy, niz sarkastyczne fochy.
      W ogole to miales za zadanie wiedziec, ze jest w Zakopcu (?), rzucic prace ( a co tam, niech cie zwolnia), zatankowac samochod i gnac do niej ? Z tego co piszesz, rozumiem, ze juz wczesniej uznala, iz sie nie umowicie i dlatego wyjechala, wiec nie bardzo rozumiem skad jej foch.
      Mogla poczekac w miescie nie mowiac, ze czeka i pewnie wyjazd udaloby sie wam zaplanowac wspolnie. Zeby to bylo mozliwe, konieczna wzajemna chec i wspolpraca.

      Jesli sie jej chcialo sarkazmu, bo raczej tak tego smsa odczytuje, to albo chce ci pokazac, ze ma plany ale inne niz twoje i nie zamierze rezygnowac z nich dla ciebie (na przyklad: moge poczekac az skonczysz, razem wyskoczymy do Zakopca) albo oczekuje od ciebie (niestety) az powiesz: "co tam praca jade z toba".
      W tym drugim przypadku bylaby glupia.

      Generalnie jak masz chec, zadzwon, zapytaj jak tam sie udaje w Zakopcu, ale bez podkladania sie, typu "juz skonczyles prace, masz wolne i nie wiesz co ze soba zrobic".
      Zreszta w tym ambaras, aby dwoje chcialo na raz.
      • mol_chemiczny Sprawy w pracy? Żeby nie móc się spotkać późnym... 23.06.11, 16:56
        > zesc, ze sie wkurzyla, bo jednak jako 35latka powinna juz rozumiec, iz
        > sa sprawy w pracy, ktore zakonczyc trzeba i nie podlega to dyskusjom.

        Sprawy w pracy? Żeby nie móc się spotkać choćby późnym wieczorem albo nawet w weekend? Bo na to wychodzi. Gość nie napisał: spotkajmy się w piątek/weekend, tylko w domyśle: kiedy będzie mógł przerwać pracę. A z daty i treści pierwszego posta wynika, że rozmawiali w czwartek.

        Moim zdaniem to się nadaje do psychoanalityka.
    • frank.west Re: czy ona ze mnie sobie zakpiła? 23.06.11, 13:24
      I oczywiście zdajesz sobie sprawę, że gdy ty kiblujesz w robocie to Ona świetnie się bawi w górach. Poznaje nowych facetów, z którymi może się napić i bezpośrednio porozmawiać twarzą w twarz. Którzy doprowadzają ją do śmiechu, zainteresują swoją osobą i najprawdopodobniej spędzą z nią noc. Miłego pisania smsów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka