Dodaj do ulubionych

a'propos żałosne - szkoda gadać

13.04.12, 13:12
Napisałam do niego, ze chcę się spotkac w majówkę, że będe blisko (w mieście 90 km). Odpowiedzial, że cały weekend majowy będzie remontował mieszkanie. No i super, pomyślałam, nie chce mnie to i lepiej, powiem mu co mam powiedziec i mi przejdzie w końcu, i poprosilam o adres mailowy. Całą noc nie spałam zrozpaczona bla, bla, bla. Od rana smsy, że mam powiedziec zaraz o co mi chodzi. Piszę, że nic, że chcę sie tylko spotkać. To on wypisuje, ze jak tylko się ogarnie to chętnie się spotka i w ogóle obiecuje, że się ogarnie do końca maja i obiecuje, ze się spotkamy. Już wczoraj wiedziałam na czym stoję, a dziś po h..... wypisuje. Niech ktoś coś mądrego powie.
Obserwuj wątek
    • rybka.11 Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:15
      :))
      • rybka.11 Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:16
        Po prostu - szkoda gadac i tyle...;)
        Niech sie ogarnia, ale nie dla Ciebie:)
    • s.romeczek Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:20
      widać szykuje sią na procesję bożocielistą, ustalcie tylko u kogo
    • six_a Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:33
      omatko, to nawet maila nie masz do gościa?
      ;)
    • headvig Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:38
      dał ci do zrozumienia, że ma cię gdzieś. odpisuje bo nie wie jak reagować na twoje histerie
      • six_a Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:42
        heh, niestetyż. i maila po takich akcjach pewnie też nie dostaniesz.
        • piszczykowa Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:51
          wczoraj mi od razu podał tego maila. Nie było żadnych histerii. Wczoraj tylko raz napisałam, czy możemy się spotkać. Odpisał, że remontuje, ja że trudno, a ten że sie obrażam. Odpisałam, ze chcialam tylko pogadać, niech poda maila. To on od rana wypisuje i obiecuje.
          • headvig Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 17:15
            nawet jeśli histerii nie było, to pewnie tak to odebrał albo przynajmniej myśli, że cię uraził i teraz mu głupio - imho
    • dioskorides żałosne faktycznie twoje 13.04.12, 13:47
      zachowanie.
      Niby "może i lepiej" a kwękolisz. Faceci nie lubią histeryczek
    • karielcia Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 13:57
      piszczykowa napisał(a):
      Niech ktoś coś mądrego powie.

      malarko, trzym sie pendzla - jak drabina leci :)

      a cos madrego - to Ty juz sama powiedzialas.
      Jest w tytule twojego wontku.
    • feel_good_inc No widać łikend majowy 13.04.12, 13:59
      spędza z żoną. Daj facetowi trochę przestrzeni!
      • piszczykowa Re: No widać łikend majowy 13.04.12, 14:10
        nie ma żadnej żony
        • mijo81 Re: No widać łikend majowy 13.04.12, 22:16
          to konkubinę
    • yoko0202 kobito 13.04.12, 14:43
      na zdrowy rozum:
      raz - piszesz do gościa, że będziesz w okolicy i możesz się spotkać, a on Ci na to, że [nie da rady się spotkać w weekend majowy, gdyż] będzie remontował mieszkanie.... brzmi to tak, jakby remont miał polegać na tym, że jego tam w środku zamurują na amen bez możliwości wyjścia choćby na kawę przez miesiąc i przyczepią kartkę: nie podchodzić i nie karmić.

      dwa - pan mówi, że da radę się spotkać może do końca maja, czyli, o ile ja umiem liczyć, za jakieś półtora miesiąca (o ile rozumiem, pan nie przebywa aktualnie w ogarniętym wojną domową kraju afrykańskim, z którego ciężko się wydostać, tylko parę godzin jazdy pociągiem)

      jeżeli powyższe nie świadczy dla Ciebie, że pan po prostu elegancko spuścił Cię po linie, to albo zmień tabletki albo zacznij je brać.

      sorry
      • karielcia Cogito ergo sum ? 13.04.12, 15:15
        yoko0202 napisała:
        > jeżeli powyższe nie świadczy dla Ciebie, że pan po prostu elegancko spuścił Cię
        > po linie, to albo zmień tabletki albo zacznij je brać.

        Z taka madra i doskonala, do tego alternatywna porada medyczna jezszcze sie nie spotkalam :)
      • piszczykowa Re: kobito 13.04.12, 15:30
        no właśnie! to niech wypie....... a nie mi tu wypisuje. A ja głupia przejmuję się. Nie śpię całe noce
    • odmieniona44 Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 15:28
      " Napisałam do niego, ze chcę się spotkac w majówkę, że będe blisko (w mieście 90 km). Odpowiedzial, że cały weekend majowy będzie remontował mieszkanie. No i super, pomyślałam, nie chce mnie to i lepiej, powiem mu co mam powiedziec i mi przejdzie w końcu, i poprosilam o adres mailowy. Całą noc nie spałam zrozpaczona bla, bla, bla. Od rana smsy, że mam powiedziec zaraz o co mi chodzi. Piszę, że nic, że chcę sie tylko spotkać. To on wypisuje, ze jak tylko się ogarnie to chętnie się spotka i w ogóle obiecuje, że się ogarnie do końca maja i obiecuje, ze się spotkamy. Już wczoraj wiedziałam na czym stoję, a dziś po h..... wypisuje. Niech ktoś coś mądrego powie. "
      O żesz qufa zdaje się, że przegapiłam jakąś "teleforumele". Gdzie poprzednie odcinki, bo za czorta nie wiem co jest na rzeczy
      • piszczykowa Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 15:36
        fakt rozpisalam sie w poście "żałosne - nie ma żartów"
        • 4ksiezniczka Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 19:13
          Nie martw sie! Tacy wlasnie sa faceci.Wierze, ze jednak nie wszyscy. Tez przezywam obecnie swoje smutki zwiazane z takim jednym. Glowa do gory!
          • mijo81 Re: a'propos żałosne - szkoda gadać 13.04.12, 22:17
            Faceci to jedno a wasza głupota to drugie
    • de.bill ale o ssooo chodzi? 13.04.12, 20:18
      zaplanowalem na majowy weekend remont chaty.
      Kibel cieknie, z zlewu wali tak ze bez maski gazowej nie da rady wytrzymac, a do tego farba sie luszczy (od tego smrodu z lazienki?).
      BTW, ktos wie co to sa te smieszne stworzonka z szescioma nozkami co tak szybko biegaja po polkach?

      A tu panna wyskakuje z tekstem ze MUSI sie w majowke spotkac.
      Bo jak nie to koniec swiata.

      Kulturalnie jej pisze ze pod koniec maja (cholera wie ile ten remont potrwa) sie spotkamy.
      Wlasciwie to nawet wtedy moglaby do mnie wpasc.
      Do WYREMONTOWANEJ CHATY.

      Ale ona teraz jakies dramaty odstawia.
      WHY?

      Moze to i lepiej?
      Myslalem ze to cos powazniejszego, ale nie wiedzielem ze sie taka psychopatka trafi.
      Chyba trzeba bedzie spuscis po linie.
      Szkoda, bo w sumie fajnia laska.
      Ale jak mi takie hece ma odstawiac na codzien to ja dziekuje.

      Niech ktoś coś mądrego powie.
      • rybka.11 Re: ale o ssooo chodzi? 13.04.12, 20:30
        de.bill napisał:


        > Niech ktoś coś mądrego powie.
        ________________________
        Mądrego?;)
        Twoja wersja - mogłaby może uchodzić za realną, ale... jest mało prawdopodobna ;)
        Można by tak roztrząsac akapit po akapicie, ale to zbędne ;) Mógłby jej dac ten e-mail - napisałaby o co chodzi, wyrzuciła "żal i żółć" z siebie ;) i wszystko byłoby jasne dla niego ;). Gdyby już przeczytał o co jej chodzi, to wtedy napisałby jej może własnie to, co Ty w tym poście ;). Albo... nic by nie napisał i oboje żyliby długo i szczęśliwie, bez siebie ;))
        • stedo Re: ale o ssooo chodzi? 13.04.12, 21:32
          Rybeńko, nie załapałaś.On dał jej tego maila, ale oprócz tego chciał wiedzieć już i teraz, o co chodzi. I pani ma myślówę, o co jemu chodzi, bo chce tu i teraz wiedzieć o co jej chodzi;))
          • rybka.11 Re: ale o ssooo chodzi? 13.04.12, 21:49
            stedo napisała:

            o co jemu chodzi, bo chce tu i tera
            > z wiedzieć o co jej chodzi;))
            ____________________
            Dobra - poddaję się ;) Ja nie wiem o co im chodzi?..;) ALe powinni sobie pogadać - może się zrozumieją?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka