15.04.12, 22:26
dopust bozy,zlo konieczne...
jaka powinna byc dobra tesciowa ?
Obserwuj wątek
    • zetka50 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:30
      taka co się nie wtrąca do młodych:)
      • lidka449 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:33
        sluszna uwaga i niech nie bedzie ta,ktora wszystko wie najlepiej.
        • zetka50 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:39
          wątek miałaś założyć na forum kobieta bo faceci nie chcą pisać :P
          • lidka449 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:51
            Zetko moja propozycja jest taka Ty zaloz na kobiecie,zobaczymy
            co z tego wyniknie.
            Moze tak byc?
            • zetka50 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:54
              no dobra, spróbuję :)
    • khadroma Re: Tesciowa 15.04.12, 22:45
      Hahaha! Wchodze sobie beztrosko na mężczyzne, a tu same znajome! :D
      • lidka449 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:48
        teraz bedzie okupacja tego forum :))))
    • six_a Re: Tesciowa 15.04.12, 22:51
      chyba chcecie wygonić stąd resztki facetów.
      • lidka449 Re: Tesciowa 15.04.12, 22:53
        nigdy w zyciu,chcemy dac troche swiezej krwi ,innego spojrzenia
        Panowie na forum kobieta tez niezle mieszaja :)
        • six_a Re: Tesciowa 15.04.12, 22:55
          no rzeczywiście, teściowa jako dopust - very inne spojrzenie.
          • lidka449 Re: Tesciowa 15.04.12, 23:06
            bardzo zapachnialo stereotypem i utartym mitem.
            wiem to celowe.
            czy mozna pokochac obca kobiete,mowic do niej mamo
            i czuc,ze ona nia jest dla nas ?
    • j-k milkliwa 16.04.12, 01:01
      lidka449 napisała:
      > jaka powinna byc dobra tesciowa ?

      milkliwa.
    • qqbek dowcip głosi... 16.04.12, 15:49
      ...że dobra teściowa, to teściowa "na sto dwa".
      A szczerze mówiąc?
      Więcej pomocy, niż dobrych rad. Ale bez zbędnego naprzykrzania się.
    • headvig Re: Tesciowa 16.04.12, 16:13
      powinna mieszkać daleko, jak moja :) i nie wydzwaniać za często.
      • qqbek Re: Tesciowa 16.04.12, 19:30
        headvig napisała:

        > powinna mieszkać daleko, jak moja :) i nie wydzwaniać za często.

        Moja mieszka 3km ode mnie.
        Do żony wydzwania codziennie, do mnie tylko alarmowo.
        Ale poza kilkoma "podpaduchami" (jak próba uporządkowania mojego pokoju do pracy pod moją nieobecność) jest OK.
        Bezcenna pozostaje jednak możliwość podrzucenia pociechy na chwilę.
        • headvig Re: Tesciowa 16.04.12, 22:42

          >
          > Moja mieszka 3km ode mnie.
          > Do żony wydzwania codziennie, do mnie tylko alarmowo.
          > Ale poza kilkoma "podpaduchami" (jak próba uporządkowania mojego pokoju do prac
          > y pod moją nieobecność) jest OK.
          > Bezcenna pozostaje jednak możliwość podrzucenia pociechy na chwilę.
          >
          Blisko mam swoją matkę, ale ona jest zdecydowanie gorsza od teściowej. Jakby mogła to z moim ojcem zarządzaliby całym naszym życiem. Po kilku awanturach mamy trochę spokoju ale prawie że zostałam wyklęta z rodziny. Dzieci nie mamy, a nawet jak kiedyś będą, nie wiem czy moja matka będzie miala ochotę i czas na przypilnowanie
    • bibe08 Re: Tesciowa 18.04.12, 22:08
      Martwa.
    • amancjuszka Re: Tesciowa 19.04.12, 13:23
      Dobra tesciowa to jest gdy:
      -nie zyje
      -mieszka w kosmosie
      -innych opcji nie ma.
    • eekonomista Re: Tesciowa 19.04.12, 17:08
      lidka449 napisała:

      > dopust bozy,zlo konieczne...
      > jaka powinna byc dobra tesciowa ?

      Dobra teściowa powinna być atrakcyjną kochanką, żeby zięć nie szukał przygód poza domem.
      • lidka449 Re: Tesciowa 19.04.12, 18:06
        oj swintuszek z Ciebie ;)
        • eekonomista Re: Tesciowa 19.04.12, 18:56
          lidka449 napisała:

          > oj swintuszek z Ciebie ;)

          Ja bym raczej powiedział, że marzyciel ;)
          • lidka449 Re: Tesciowa 19.04.12, 19:06
            co kto lubi
            i
            o gustach sie nie dyskutuje
            ;)
            • eekonomista Re: Tesciowa 19.04.12, 19:14
              lidka449 napisała:

              > co kto lubi
              > i
              > o gustach sie nie dyskutuje
              > ;)

              No właśnie nie mogę lubić, bo moje marzenia się nie spełniły :D
              • black-sandra Re: Tesciowa 01.05.12, 19:31
                eekonomista napisał:

                > No właśnie nie mogę lubić, bo moje marzenia się nie spełniły :D

                Wszystko się jeszcze może zdarzyć :)
                • eekonomista Re: Tesciowa 04.05.12, 23:05
                  black-sandra napisała:

                  > eekonomista napisał:
                  >
                  > > No właśnie nie mogę lubić, bo moje marzenia się nie spełniły :D
                  >
                  > Wszystko się jeszcze może zdarzyć :)

                  No ale jeżeli zdarzy mi się nowa teściowa, to mam nadzieję, że jej zgrabny tyłek nie będzie mi potrzebny :D
    • raafal537 Re: Tesciowa 23.04.12, 12:31
      Jeżeli przeszkadza Wam teściowa to pora wybudować własne gniazdko bez niej ;)
    • mirtillo25 Re: Tesciowa 26.04.12, 14:15
      Tu nie chodzi o teściową. Choć bywają i przypadki patologiczne. Tutaj chodzi głownie o relacje żony z jej matką.
      Większość rozwodów to efekt toksycznej relacji między matką a dzieckiem. Prosty przykład: mąż kłóci się z żoną, a ta zaraz bierze torebkę i leci do mamusi na skargę. I jak tu normalne stosunki wytworzyć? A matka jak to matka - przejmuje się. Córce nerwy przechodzą, a teściowa dalej przeżywa i zaczyna krzywo patrzeć na zięcia.
      Podobnie jest w przypadku facetów. Tylko że tutaj mąż nie leci od razu na skargę do mamusi, ale pozwala swojej matce rządzić, bo tak jest mu wygodniej. Bo mamusia lepiej gotuje, więc niech ona zrobi obiadek, a żona niech zajmie się dzieckiem. A że on był wychowywany bez smoczka, to lepiej żeby smoczka nie było... Kolejny przykład: Żona nie ma ochoty odwiedzić teściów. Bo też tej ochoty nie musi mieć. A mąż robi awanturę, że tak się nie godzi i potem skarży się matce. BŁĄD! Powinien powiedzieć, że żona źle się czuje. I tyle. Zostawić to. Jak nie chce do nich jechać, to niech nie jedzie. Teściowie to nie rodzice. Nie można żądać, że ktoś ich pokocha. I tak można wyliczać.

      Wina leży głównie po stronie partnera/partnerki. Jeśli nie pomożecie swojej żonie/mężowi w budowaniu relacji z Waszymi rodzicami, to nie liczcie na to, że będzie dobrze.
      • mijo81 Re: Tesciowa 01.05.12, 18:17
        Wina wyłącznie leży po stronie partnera/partnerki, bo od nich zależy jak do jakiego stopnia pozwolom swoim matkom ingerować w ich małżeństwo.
        • rudka-a Re: Tesciowa 05.05.12, 09:37
          Teściowa też człowiek. Nigdy nie miałam kłopotów ze swoją...dlatego nie rozumiem, co znaczy wtrąca się?! jak sobie pozwolisz, tak będziesz mieć ;)
        • ferro2 Re: Tesciowa 05.05.12, 11:55

          powiadaja, ze dobra tesciowa to ta gleboko pod ziemia....... oczywiscie to nie regula:)))

          „Tak mało na świecie dobroci, a tyle jest światu potrzeba...”
    • uleczka_k Re: Tesciowa 05.05.12, 13:53
      16 000 km od Twojego miejsca zamieszkania, tam, gdzie do najbliższej budki telefonicznej jedzie się na osiołku przez 4 dni, a internet jest dobrem nieznanym.
    • ciastko_z_kota Re: Tesciowa 05.05.12, 21:30
      Wici mi opadają kiedy czytam te żenujące wpisy o martwych teściowych i podobne suchary.
      Jeszcze jak sobie was wyobrażę kiedy siedzicie przed tymi swoimi komputerami dumni z bystrych żartów i oczekujący odpowiedzi z gatunku: "Haha! Oplułam monitor!" to mi niedobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka