m2rket
21.02.13, 18:30
kurcze nie moge wytrzymac. Facet zasypia ze swoja kobieta obok. Budzi sie o 3-ciej nad ranem jego kobiety nie ma, z lazienki obok docieraja "podejrzane" dzwieki wiec wyciaga arsenal i wali przez drzwi zabijajac kobiete. Czy ta historia ma sens czy ja zwariowalem. Czego tu dochodzic? I co maja go zwolnic z powodu "wypadku"? Pomylki?