Dodaj do ulubionych

okiem mężczyzny..

25.10.13, 18:04
Wiem, że cięzko się pisze o uczuciach.. poznałam 6 miesiecy temu mężczyznę, pierwsze spotkanie rewelacyjne, spojrzenie w oczy, i juz wiedzialam tak to jest on. Prawdziwe lov story. Wszystko było wspaniałe, codzienne rozmowy, smsy, znałam każdy jego ruch, wiedziałam co robi, wysyłał mi zdjęcia mmsem z miejsca w którym jest, przed i po ważnym spotkaniu, dzwonił rano i wieczorem, w ciągu dnia co godzine. Mimo że dzieliło nas chwilowo 120 km i widzieliśmy się w ciągu miesiąca 2x, to czułam jakbym znala go od zawsze, potem już odległość nie była przeszkodą, byliśmy blisko siebie. Kolejny miesiac obok, poznawalismy się (jednak on chyba wyczul ze czegos sie boje, mial racje balam sie, bo wiedzialam ze podoba się kobietom i bylam ostrozna, poza tym nie potrafilam sie przelamac bo dopiero rozstalam sie i nie chcialam palic mostow, przyjaznic sie z bylym). I stało się mój były dowiedział się o nas, już po rozstaniu i zaczely sie problemy, jeden o drugiego zazdrosny, znaja sie z widzenia. Moj byly poruszyl wszelkie kontakty i dowiedzial sie ze jestem oszukiwana ze spotyka sie z inna. Przyznal sie, ze poznal dziewczyne, ja malo pisze dzwonie (po prostu nie umiem okazac ze mi na kims zalezy) i nie wiedzial czego chce, a tamta dzwonila pisala. Nie wiedzial co zrobic, "nie wiedzial ktora wybrac"? zapytalam tak, potwierdzil. Mineły już 4 misiace od kiedy się nie widzieliśmy. Kontaktowal sie ze mna, dzwonil pisal, ze przeprasza. Skreslilam jego, bo nie chcialam byc jedna z wielu ktore tak potraktowal, lub byc moze potraktuje. Wiem, ze wciaz w jego oczach jest kobieta "ulozona, ambitna, z planami, konkretna i ładną", ale on trwa w tym zwiazku z dziewczyna ktora wybral, szalona, zwariowana. Mimo, że skreslilam jego mielismy przelotny kontakt, za kazdym razem proponował spotkanie. Ostatnio zadzwonil do mnie, rozmawialismy może 20 minut, nie slyszac sie miesiac i powiedzial w trakcie rozmowy ze wiele mu w niej przeszkadza ze chce sie spotkac ze mna. Odmowilam i powiedzialam zeby nie dzwonil.
To jest wlasnie problem, bo tesknie za nim jak wariatka, pasowal mi idealnie, w lozku, w objeciu, i w normalnym codziennym zyciu. Jestem obserwatorem i kazdy szczegol ktory analizowalam byl jakby urwanym kawalkiem mnie, nawet jedlismy to samo. Mysle kazdego dnia o nim.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio SMS - co godzine ? 25.10.13, 20:55
      ja w ogole nie mam tel.kom.

      a od durnych telefonow - to mam automatyczna sekretarke na tel. stacjonarnym..
      • nie.mam.20 Re: SMS - co godzine ? 09.11.13, 07:22
        nie stac Cie, czy dla zasady? Moj byly szef tak mial.
        Nie zadeklarowales sie kolezace jako opcja 2?
        • maly.jasio komura ? - fuj ! 21.12.13, 14:48
          nie.mam.20 napisał:
          > nie stac Cie, czy dla zasady?

          jasne, ze dla zasady.
          nie znosze opcji bycia "ciagle osiagalnym"
          to inni maja byc osiagalni.
          - jak mam miec swiety spokoj.
          - a gdy udaje sie w podroz - to pozyczam od zony, albo i syna, bo ten ma dwa :)
    • engine8 Re: okiem mężczyzny.. 25.10.13, 21:48

      Przeciez juz Ci "powiedzial" co mysli na Twoj temat i gdzie Cie ma... jestes na lawce rezerwowych.

      Pamietaj ze:
      Jesli cos wyglada za dobrze aby bylo prawdziwe to zwykle tak jest.

      a takze
      Jesli ktos Ci cos mowi co mysli to uwierz mu i nie probuj na sile starac sie przekonac ze moze jednak jest inaczej...
      • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 25.10.13, 23:15

        > Jesli ktos Ci cos mowi co mysli to uwierz mu i nie probuj na sile starac sie pr
        > zekonac ze moze jednak jest inaczej...
        co masz na mysli?
        • engine8 Re: okiem mężczyzny.. 30.10.13, 17:11
          A to ze swoim postepowaniem pokazuje Ci ze nie Ty jestes jedyna i najwazniejsza a raczej traktuje Cie jako opcje #2 kiedy opcja #1 nie wyjdzie..
    • to.niemozliwe Re: okiem mężczyzny.. 26.10.13, 20:13
      Okiem mezczyzny? Znaczy, moim zdaniem....?
      Dysfunkcja kognitywna na tle afektywnym. :-D
      • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 30.10.13, 16:30
        brzmi to jak jakies zaburzenie psychiczne. Pomyslalam ze napisze na forum i ktos obcy bedzie mial jakis oglad na tle tego stanu faktycznego. Na próżno szukac
        • loginoftheyear Re: okiem mężczyzny.. 30.10.13, 17:56
          jezu kobieto gdyby wolal ciebie, to by sie nei zastanawial co wybrac
          • six_a Re: okiem mężczyzny.. 30.10.13, 20:37
            a w ogóle wiadomo, o kim ona tak marzy? bo ja już to czytam trzeci raz i nie wiem, czy o tym byłym, czy o tym od lov story?
            • neojeriomina Re: okiem mężczyzny.. 21.12.13, 10:16
              Ja tak samo. Podmiot się zagubił, jest widocznie domyślny, ale widać ja za słabo domyślna, żeby go znaleźć :P
        • to.niemozliwe Re: okiem mężczyzny.. 30.10.13, 21:19
          Ok, zazartowalem sobie. :-)
          Tak bardziej na ludzki, to Pan od 4 mies ma dziewczyne, ale smali cholewy do Ciebie i sie zali, ze ta jego dziewczyna jest nie teges.
          Jednak nie odchodzi od niej, ale by sie pospotykal z Toba.
          Jak to mowia, "pokornemu cieleciu dwie babki ssia":-D
          No i tu zmierzamy do puenty...Ty tego nie widzisz, bo Pan wdaly, a Ty zakrecona.
          Czyli dysfunkcja....;-)
    • mayenna Re: okiem mężczyzny.. 31.10.13, 07:34
      Pasuje ci, że mężczyzna w trakcie spotkań a jedną, uwodzi tez inną? Nawet jest w jakimś związku a nadal emabluje i chce być z inną?
      To teraz zrób wysiłek umysłowy i wyobraź sobie, że za 4 msc to ty będziesz ta, w której mu wiele nie pasuje.
      • to.niemozliwe Re: okiem mężczyzny.. 31.10.13, 08:19
        Nie da rady, poznawczo zablokowana afektem. ;-)
      • maly.jasio To sie zgadza... 31.10.13, 12:13
        mayenna napisała:
        > To teraz zrób wysiłek umysłowy i wyobraź sobie, że za 4 msc to ty będziesz ta,
        > w której mu wiele nie pasuje.

        To sie zgadza. Do przyszlych kochanek zwasze wyrazalem sie tylko dobrze o zonie - lub wcale.
        • latika.go Re: To sie zgadza... 31.10.13, 17:59
          zawsze kobiety kręcą dranie. będę tęsknić, ale rozsądek nie pozwala. często mnie korci żeby napisać, odezwać się, ale poniżające. niech się chłopak bawi.
    • lolcia-olcia Re: okiem mężczyzny.. 31.10.13, 18:05
      a dlaczego nie powiedziałaś mu wprost co czujesz? myślisz, że z niego jest wróżbita Maciej i wie co myślisz? bezsensu ..
      • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 31.10.13, 21:55
        poszłam za rozumem, przyjaciele mówili mi że się poniże, że mnie wykorzystał, odpusc pokaz klase, nie badz jedna z wielu itp itd. Mieli rację, bo chłopak któremu zalezy na dziewczynie walczy stara sie, on staral sie, ale ilez mozna, ja tez nie pokazalam mu ze chce, ze mi zalezy, balam sie, tyle razy mowil mi otworz sie prosze. chcialabym cofnac czas wyjasnic spotkac porozmawiac, ale czy to cos da. Moj byly chlopak bardzo walczy, stara sie, nie chce 'o nim' slyszec, jest dla mnie dobry chce znow budowac zwiazek, a ja spotykajac sie z nim mysle 'o tamtym'. Myslicie zeby zaczekac i zobaczyc co zycie przyniesie?
        • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 17:59
          nie sluchaj rad innych osob, jesli oboje ciebie skrzywdzili i zostawili, to nie cofaj sie w przeszlosc, jesli moge wiedziec: ile masz lat ?
          • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 22:05
            wy faceci myslicie ze kobiety powinny od razu rzucac sie wam na szyje i pozwalac na wszystko....
    • lukasgld Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 18:48
      To po h..j mu odmówiłaś teraz żałuj.
      • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 22:10
        wy faceci myslicie ze kobiety powinny od razu rzucac sie wam na szyje i pozwalac na wszystko, dlaczego zostawilas chlopaka po tak dlugim okresie ? dziwi mnie jedna rzecz, zostawilas jego, ale spotykajac sie z nowym nie chcialas stracic z nim kontaktu "bylym", dlaczego
        • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 22:21
          agis1984 napisał(a):

          > wy faceci myslicie ze kobiety powinny od razu rzucac sie wam na szyje i pozwala
          > c na wszystko, dlaczego zostawilas chlopaka po tak dlugim okresie ? dziwi mnie
          > jedna rzecz, zostawilas jego, ale spotykajac sie z nowym nie chcialas stracic
          > z nim kontaktu "bylym", dlaczego
          24 lata, zostawilam bo psulo sie, moze to jeszcze taka licealna milosc, nie chcialam stracic, bo nie umialam, przyzwyczajenie? ;( cos mi mowilo nie pal mostow
          • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 04.11.13, 22:25
            krzywdzisz jego i sama siebie, dlaczego z nim nie porozmawiasz i powiesz ze koniec, moze przyjazn?
            • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 05.11.13, 16:37
              przyjaznimy sie, i wlasnie on mi powiedzial ze tamten mnie oszukiwal. chodzi o to ze jak ja bede chciala byc z tamtyn ten nie bedzie chcial przyjazni, nie lubia sie
              • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 05.11.13, 17:50
                wiec po co Tobie przyjazn z bylym ? przestan o nim myslec, unikaj kontaktu, zobaczysz z czasem oddali sie od ciebie, kogos pozna i problem z glowy, czy to byl twoj pierwszy chlopak z ktorym spedzilas pierwszy raz, jesli tak to zostanie tylko wspomnienie ze byl... nie myslisz zeby zaczac walczyc o tego na ktorym Tobie zalezy ? spotkaj sie z nim, napisz , zadzwon, jestes jeszcze mloda
                • latika.go Re: okiem mężczyzny. 06.11.13, 10:18
                  walczy? odrzucilam go za to jak mnie potraktowal, spal jednoczesnie ze mna i ze swoja obecna, spotykal sie z nami jednoczesnie bo nie wiedzial ktora wybrac. ja bylam malo transparentna, nie zabiegalam itp o to mi chodzi czy walczyc, jak ja sie ponize, zranil mnie a ja mam mu wybaczyc
    • mortyrr90 Re: okiem mężczyzny.. 06.11.13, 10:42
      Ma Cię gdzieś. Nie dziękuj

      ---------------------------------------------------
      wiadomości z Łasina
      • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 06.11.13, 11:05
        reasumujac: z bylym nie wyobrazasz sobie juz udanego zwiazku, licealna milosc a nie milosc na cale zycie , z tym co ciebie skrzywdzil jestes w stanie byc ale pod warunkiem: ze zostawi dla ciebie dziewczyne, ze to on bedzie chcial wrocic, obiecac ze chce z Toba byc i budowac zwiazek bo przy nim czulas sie idealnie, dobrze podsumowalam.
        • soldier_gmb Re: okiem mężczyzny.. 06.11.13, 21:17
          piszesz:
          "Moj byly chlopak bardzo walczy, stara sie, nie chce 'o nim' slyszec, jest dla mnie dobry chce znow budowac zwiazek, a ja spotykajac sie z nim mysle 'o tamtym'. Myslicie zeby zaczekac i zobaczyc co zycie przyniesie? "


          a wiec wyobrazmy sobie sytuacje: wrocisz do bylego, zaczniesz z nim znowu sie spotykac, umawiac, spedzac czas, budowac zwiazek, az nagle znowu odezwie sie tamten, tym razem bedziesz wiedziec ze nie ma dziewczyny i cholernie teskni za chwilami z Toba, ze juz nigdy tak nie postapi i oznajmi ze dopiero sobie uswiadomil ze chce z Toba byc, zalozyc rodzine, ale potrzebowal czasu zeby to zrozumiec.
          Zastanow sie co w tej sytuacji zrobilabys ? rozsadek czy glos serca ? co wybierzesz ?
          ...........................................................................................................................
          Jestem niczym feniks , powstalem z popiołu.Człowiek.
          Jestem widoczny , tylko i wyłącznie po zamknięciu powiek.(Zbuu & Izz - My vs Oni)
          • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 13:14

            > a wiec wyobrazmy sobie sytuacje: wrocisz do bylego, zaczniesz z nim znowu sie s
            > potykac, umawiac, spedzac czas, budowac zwiazek, az nagle znowu odezwie sie tam
            > ten, tym razem bedziesz wiedziec ze nie ma dziewczyny i cholernie teskni za chw
            > ilami z Toba, ze juz nigdy tak nie postapi i oznajmi ze dopiero sobie uswiadomi
            > l ze chce z Toba byc, zalozyc rodzine, ale potrzebowal czasu zeby to zrozumiec.
            > Zastanow sie co w tej sytuacji zrobilabys ? rozsadek czy glos serca ? co wybie
            > rzesz ?
            Nie wiem, właśnie na to pytanie nie potrafię sobie odpowiedziec, bo sama jeszcze nie planuje slubu, dzieci. Za 4 lata dopiero będę o tym myśleć. Ale gdyby on wrócił ze skruchą, nie wiem co bym zrobiła. Jestem osobą rozsądną, mogłabym unieść się honorem i kazać mu odejść, a potem właśnie tęsknić. Czasem miłości się nie wybiera, i trzeba pojsc za głosem serca, tam gdzie jest radosc, usmiech ze spotkania z drugą osobą, wspolne pasje. My wlasciwie spotykaliśmy się dwa miesiące, ciezko tu mowic o czyms wielkim, ale milosc buduje sie cale zycie jesli tego chca dwie osoby.
        • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 13:08
          agis1984 napisał(a):

          > reasumujac: z bylym nie wyobrazasz sobie juz udanego zwiazku, licealna milosc a
          > nie milosc na cale zycie , z tym co ciebie skrzywdzil jestes w stanie byc ale
          > pod warunkiem: ze zostawi dla ciebie dziewczyne, ze to on bedzie chcial wroci
          > c, obiecac ze chce z Toba byc i budowac zwiazek bo przy nim czulas sie idealnie
          > , dobrze podsumowalam.

          Wiem ze mój były zrobi dla mnie wszystko, pewnie na cale zycie bylby dobrym mezem i tata, bo on jest w stanie kochac itp, dla mnie za nudny, jego cale zycie to dom, rodzina, nie ma pasji, zamilowania do czegos, hobby, nic swojego. Natomiast tamten zupelne przeciwienstwo, jeszcze nie mysli o rodzinie, widac ze sie bawi skoro ja go odepchnelam polecial do innej, dzwonil pisal, odpuscil bo ja mu zabronilam. Gdybym sie odezwala ucieszylby sie. On mi nic nie obiecywal, ale widzisz mowil jedno "chce z toba byc", ja dla niego zostawilam faceta, bylo mi ciezko, zwiazek sie nie ukladal, zapomnialam jak to jest flirtowac z kims, ze obie osoby chca itp, tylko on sie staral, proponowal rozne rzeczy, z czasem przestalam sie zgadzac, bo myslalam ze zalezalo mu tylko na sexie, brakowalo nam rozmowy, a potem dowiedzialam sie ze z kims sie spotyka. Nie dalam mu wyjasnien, kilkakrotnie probowal sie spotkac, dzwonil pisal itd itp. odrzucilam go, i ustawil status w zwiazku na fb, chyba jest szczesliwy. Wiem, ze wtedy gdybym mu dala szanse moglo sie jeszcze jakos poukladac, teraz nie wiem jak to by było, nie powinnam mu niszczyć związku. I też nie wiem czy by mnie oszukiwał, gdybyśmy byli razem.. bo oszukiwał mnie kied przez dwa miesiące się spotykaliśmy inną kobietą...
          • facet699 Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 13:59
            Nie krzywdź swojego obecnego, zostaw go bo nie takiego chcesz faceta. Już teraz masz wątpliwości a później będzie tylko gorzej. Chcesz się męczyć do końca życia, albo juz potem rozbić rodzine i unieszczęśliwić wasze dziecko? Nie warto!
            Daj znać temu, którego naprawde kochasz, że chcesz z nim być jeszcze raz, tym razem bez dzielenia się z inna kobietą. Mów co chcesz, gierki typu chciałabym ale sie wstydzę tylko utrudniaja wam życie a nas kompletnie dezorientują
            • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 15:56
              z iloma chlopakami zblizylas sie blizej ? jesli chodzi o sprawy lozkowe, to porownujesz tylko bylego i tego od lov story ? przy ktorym poczulas sie jak kobieta ?
              • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 19:14
                z moim byłym dla nas obojgu był to pierwszy raz, bylismy ponad trzy lata, to wiadomo bylo roznie, a ten to mial wiele partnerek i sex z nim byl idealny. Dla mnie nie to jest najwazniejsze. Chcialabym miec partnera z ktorym bedziemy potrafili wspolnie zyc.
                • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 19:53
                  musisz sie pozbierac ze wszystkiego, na dwoch mezczyznach nie konczy sie swiat, rozejrzyj sie dookola, moze jest ktos na kogo nie zwracasz uwagi ? zapomnij o nich, z czasem uloza sobie zycie z kims innym i ty również. Usmiechnij sie i patrz w przyszlosc nie cofajac sie do tylu !
                  • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 20:29
                    w rzeczywistosci to prawdziwego faceta poznasz dopiero gdy z nim zamieszkasz. Wowczas znajdziesz odpowiedz na pytanie, ktore zadaje sobie kazda z nas: czy bedzie potrafil zaopiekowac sie Toba, rodzina i domem, bo zdecydowanie tego chcemy w zyciu
                    • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 07.11.13, 23:29
                      zamieszkalismy razem na studiach w obcym miescie, potem on musial wrocic do domu, skonczyl je wczesniej bo byl starszy, tam mial prace. rozłąka tez nam nie pomogla. masz racje "nie patrzec w przyszłośc", lepiej pomyslec o tym co jest tu i teraz. Nie będę niszczyc zwiazku, skoro wybral ja a nie mnie, to niech jest szczesliwy. Choc to taki piotrus pan, dlugo nie beda razem. Uwazam, ze czas pokaze, on jest nam zawsze sprzymierzencem. Wiesz, zastanawiam sie co by zrobił, gdyby zobaczyl mnie w jakims publicznym miejscu sama w kinie, teatrze, w jakims klubie, a przyszedl z nia, czy podszedlby? czy odwrocil głowe? nie spotkalam go od tamtego czasu, tylko obserwuje czasem na portalu internetowym. unikam.
                      • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 08.11.13, 14:28
                        jestes w stanie mu to wszystko co zrobil wybaczyc?
                        • babciajadzienka Re: okiem mężczyzny.. 08.11.13, 18:30
                          dawno wybaczylam. Sama nie wiem dlaczego. To on sam zrobil, albo pospolu z kumplami, sam za to odpokutuje. Nie mam zamiaru ciagnac kwasow. Po co? Mam swoje "wrazenia". To co zrobil swiadczy o nim i finito. Mam zamiar korzystac.
                        • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 09.11.13, 01:08
                          agis1984 napisał(a):

                          > jestes w stanie mu to wszystko co zrobil wybaczyc?

                          nie wiem agis, napisalam mu kiedys czas.. mysle ze z czasem nie bede wraca juz do tego co mnie skrzywdzilo
                          • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 09.11.13, 18:13
                            kwestia czasu ;) temat byłego zakończony raz na zawsze, może to zabrzmi jak banał, ale powinnaś iść do przodu i nie oglądać się rownież na tego drugiego, nie patrzeć wstecz na to co było. Przestan bać się żyć, opanuj emocje. Zrób cos dla siebie podrasuj wygląd zacznij kokietowac wsród facetów, śmiać się, nabierz pewności siebie , w sensie ze jesteś wiecej warta. ok ;)?
                            • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 10.11.13, 13:22
                              dzięki agis, bo wlasnie straciłam swoją pewność !!!
                              • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 10.11.13, 15:12
                                brawo ! pochwal sie teraz jaki zakładasz plan dzialania ?
                                • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 12.11.13, 23:13
                                  agis1984 napisał(a):

                                  > brawo ! pochwal sie teraz jaki zakładasz plan dzialania ?
                                  wyjadę do austrii na kilka dni, a po powrocie zajmę się życiem zawodowym, oddam się pracy, temu co bardzo kocham.
                                  dziękuję c.yraneczka! ;)
    • c.yraneczka Re: okiem mężczyzny.. 11.11.13, 09:56
      Wiesz, czasem ludzie wybierają to, co mają pod ręką, co już poznali, w czym czują się bezpiecznie. Często wbrew głosowi serca i swym prawdziwym pragnieniom.
      Wiem, bo sama przerabiałam. Coś ... tak pierwotnie autentycznego, może przerażać bo za bardzo zagraża temu, co jest. Może unicestwić, pogruchotać kości itp. itd.

      Czy ten twój tak ma, nie wiem. Z opisu wynika, że woli inną i tyle. Ale jak jest naprawdę, wie tylko on.

      Ja bym na twoim miejscu specjalnie się nad tym nie pochylała. Posłuchaj Beaty Pawlikowskiej, która ma jaja, potrafi twardo pytać siebie czego chce ... a z tych odpowiedzi wyprowadzać konsekwencje. Nie czepia się bluszczowato innych ludzi, jest szczęśliwa sama ze sobą, żyje jak chce i lubi. Nic, tylko naśladować. ;)
        • agis1984 Re: okiem mężczyzny.. 20.11.13, 21:08
          czas przemija, perypetie miłosne za Tobą, uporządkowałaś myśli podczas podróży ? tesknisz nadal, myślisz o tym co było, a może zapomniałaś ?
    • szturmownik Re: okiem mężczyzny.. 26.11.13, 11:39
      Chyba najwyższa pora się odkochać.
      • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 20.12.13, 11:19
        spotykam się z byłym, zabiega o mnie, a ja glupia mysle o tamtym, pozwolilam mu odejsc nie zatrzymalam
        • blond_suflerka Re: okiem mężczyzny.. 22.12.13, 13:09
          latika.go napisała:

          > spotykam się z byłym, zabiega o mnie, a ja glupia mysle o tamtym, pozwolilam mu
          > odejsc nie zatrzymalam

          To po co się z tym bylym spotykasz? Umiesz w ogóle być sama?
    • genderless Re: okiem mężczyzny.. 21.12.13, 09:32
      latika.go napisała:

      > Przyznal sie, ze poznal dziewczyne, ja malo pisze dzwonie (po prostu nie
      > umiem okazac ze mi na kims zalezy) i nie wiedzial czego chce, a tamta
      > dzwonila pisala.

      Chcesz aby mezczyzna byl bezwzglednie wierny. Wez sobie takiego narysuj i z nim zyj.

      Jak bedzie starszy to nie bedzie mial watpliwosci, ze kobieta nie wie czego chce i on tego tez nie musi wiedziec. A poza tym to on powinien sie domyslac czego chcesz, za ciebie.

      Uprzejmie cie informuje, ze jestes atrakcyjniejsza od tamtej. Poza tym, ze rzadziej dajesz. To drugie nie tak wprost.

      Twoj wybor czy chcesz skorzystac z jego uprzejmosci (milosiernego klamstwa). Ja nie kocham cie dostatecznie a mimo to domyslam sie. Oczywiscie nie bede twierdzil, ze domyslam sie czego chcesz bo temu mozesz zawsze i na dodatek szczerze zaprzeczyc.

      Od zycia trzeba brac co ono daje. Pozniej moze mu sie znudzic dawanie na darmo.
    • serek5555 Re: okiem mężczyzny.. 21.12.13, 14:58
      Jak on z kilkoma się spotykał gdy był z Tobą, to kopnij go w ten jego tyłek, gdyż on Ciebie w nim miał.
      Znam podobną historię z powrotem w temacie, zawarli ślub, a rok po ślubie kochał już inną.
      Szkoda gadać.
      • elizaczwa Re: okiem mężczyzny.. 21.12.13, 18:12
        Gdzieś już to leciało, gdzieś to słyszałam, słowa brzmiały aż nadto znajomo ale nie było czasu na analizy

        Powód do dumy czy hańba ? :D
        • latika.go Re: okiem mężczyzny.. 28.12.13, 22:05
          elizaczwa napisała:

          > Gdzieś już to leciało, gdzieś to słyszałam, słowa brzmiały aż nadto znajomo ale
          > nie było czasu na analizy
          >
          > Powód do dumy czy hańba ? :D

          podobna historia? jak sie skonczyla? :)
    • blond_suflerka Re: okiem mężczyzny.. 22.12.13, 12:52
      Ty masz potrzebę związku symbiotycznego a to się nigdy nie udaje a on z kolei potrzebuje kogokolwiek a nie konkretnie Ciebie bo jakby chodziło konkretnie o Ciebie to nie miało by znaczenia czy jakas inna jest bardziej dostępna czy nie.
    • yoko0202 oświecę Cię 30.12.13, 01:36
      jeśli facet 'nie wie którą wybrać' [a nie bierzesz akurat udziału w programie Kawaler do wzięcia, ani Rock of Love czy cuś tam, po którym to programie mogłabyś chociaż liczyć na jakieś profity, albo stać się celebrytką co najmniej] - to jedyne co wypada zrobić, to pana pozdrowić ostatecznie pięknym staropolskim powiedzeniem, czyli 'wypier......'

      jakby naprawdę, ale to naprawdę i na poważnie chciał spróbować z Tobą, to by przede wszystkim zostawił tamtą, bo człek nie małpa, żeby się kilku gałęzi chwytał, i wtedy spróbował z Tobą - nawet gdyby miał świadomość, że może być ciężko, bo z Twojej strony też w zasadzie nie wiadomo jak jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka