Dodaj do ulubionych

Prostytutki. Mąż.

15.06.18, 09:12
Panowie, potrzebuję męskiego punktu widzenia. Zadałam te same pytania kobietom, mam swoje zdanie, jednak dla ostatecznej całości chciałabym jeszcze dowiedzieć się jak to wygląda męskim okiem.

Napiszę krótko o kilku sytuacjach żeby dać bardzo ogólny obraz całości.
wiele lat temu pierwsza sytuacja. Mąż zaczepia studentki przez gg i tlena. Robi to na delegacjach. Dowiaduję się o tym, piszę do jednej z nich, ona potwierdza że ją zaczepił i znią rozmawiał. Pisze mi że próbował koleżankę zaprosić przez gg do hotelu na oglądanie filmu. Mąż kategorycznie zaprzecza, jego historia gg jest skasowana. Ja odzyskuję historię, potwierdza się że mąż dziewczynę zapraszał. Ona jednak nie była chętna, przestała odpowiadać. Awantura, jednak wybaczam bo nie mam nic poza kilkoma rozmowami i jednym zaproszeniem.

Kilka lat potem dowiaduję się że mąż ma konta na portalach randkowych. Na pewno trwa to od 1,5 roku, może dłużej. Zamiast poczekać i poszukać sposobu na sprawdzenie co pisze i do kogo od razu robię awanturę. Mąż na początku nie wie że ja na te konta nie weszłam i gorąco się tłumaczy że to co pisał do tych kobiet to nieprawda, głupoty. Że strasznie głupio zrobił i wie o tym, ale naprawdę nigdy się nie spotkał z żadną i nigdy mnie fizycznie nie zdradził. Jak zrozumiał że niewiele wiem to zmienił front że nic takiego nie zrobił, że to jak pisanie na forach. Powody jakie podaje: że jest zestresowany pracą, że to jego wentyl bezpieczeństwa, że to z nudów i zmęczenia. Że mu to podnosi poczucie własnej wartości/męskości. O mały włos nie odchodzę, po spotkaniach z osobą trzecią bezstronną i wielu obietnicach że już nigdy więcej - zostaję. Odbudowa zaufania trwa długo jednak w końcu ufam i jesteśmy razem.

A teraz do sedna.
Jakieś trzy - cztery tygodnie temu, w zasadzie dzięki jego własnej prośbie zobaczyłam coś co mnie zaszokowało na jego telefonie. Był to dla mnie kopniak duży i zaczęłam szukać. Tym razem nie zdradziłam że coś wiem, postanowiłam sprawdzić i poczekać. W krótkim czasie znalazłam więcej, jednak wciąż nic nie mówiłam. W końcu kilka dni temu znalazłam konkrety.

Sytuacja wygląda tak. Mąż jeździ bardzo często na długie delegacje. Po kilka dni, po dwa/trzy kraje, lub po 2/3dwa/trzy miasta w Polsce. Wiem że przed danym wyjazdem zaczyna szukać. Np. przed wyjazdem do miasta polskiego szuka "młode prostytutki mieście M gdzie i za ile" "jak spotkać młodą prostytutkę w mieście M" itp. Wchodzi licznie na strony typu anonse erotyczne w mieście M, ogłoszenia towarzyskie, kochanka.pl, odloty.pl - no dużo tego. Jeśli ma jechać za granicę to przeszukuje po angielsku sex guide w danym kraju, wiki sex, jakie strony żeby znaleźć prostytutkę, potem na te strony wchodzi. Na początku wiedziałam tylko to.

Teraz już wiem że ma dodatkowy nr telefonu (miał, twierdzi że wyrzucił kartę na ostatniej delegacji) Wiem że ma maila o którym nie wiem. Po przegrzebaniu laptopa znalazłam wyrzuconą w koszu poczty firmowej lecz nieskasowaną wiadomość aktywującą email - z hasłem. Okazało się że mąż z tego maila pisał z prostytutkami. Na kilka dni przed pobytem w danym kraju szuka ogólnie, potem znajduje konkretne dziewczyny i pisze do nich że będzie za kilka dni w tym kraju. Pyta o cenę, o zakres usług. Pisze mniej więcej gdzie chce się spotkać (podaje gdzie ma hotel z dokładnością ok 100m) Uzyskuje kilka odpowiedzi i numerów telefonu. Kiedy jest na miejscu i przychodzi konkretny dzień to pisze do wielu dziewczyn (one odpisują z dużym opóźnieniem często) i tu już pada że chce się spotkać dzisiaj, u niego w hotelu. Prosi o ceny, zakres usług i nr. telefonu.

Najpierw twierdził że nie dzwonił ale jak poprosiłam o billing na dowód to najpierw mieszał że już nie ma karty, przyparty do muru że ma wziąć billingi z telefonu ukrytego, służbowego i prywatnego wyznał że ne chce brać bo dzwonił do tych kobiet.

A oto co mówi mój mąż.

Tak, szuka i pisze i dzwoni bo go to ekscytuje. Ale nie spotyka się. Kończy się na telefonach. Podnieca go że dzwoni do prostytutki i pyta o cenę i usługi (tyle że pyta o to przez maila)

Robi to z nudów przy piwie w knajpie bo siedzi sam (nieprawda bo robi to i dzień i w nocy i na miejscu i zanim przyjedzie) Robi to bo jest to jego wentyl bezpieczeństwa. Sposób na odstresowanie się i podnosi to jego poczucie męskości. Jest wykończony psychicznie pracą i potrzebuje takiej adrenaliny. Ale nigdy mnie nie zdradził fizycznie, nigdy nie spotkał się z żadną z tych kobiet.

Na ostatniej delegacji oczywiście wyszukiwał już dziewczyny na następną która będzie za jakieś 2 tygodnie (wyjątkowo długa przerwa) Na delegacje intensywnie jeździ od kilku miesięcy bo zmienił pracę.

No i czekam na opinię. Czy jako faceci dalibyście wiarę że to się kończy na dzwonieniu? Możecie mi wytłumaczyć jaki mechanizm tym rządzi z męskiego punktu widzenia? Dla mnie już samo to co robi, nawet jeśli seksu nie było jest strasznie bolesne, rujnuje zaufanie i nie wiem czy to podźwignę. Ale świadomość że robi więcej a kłamie w żywe oczy do końca jest jeszcze gorsza. Czy facet w takiej sytuacji z natury kłamie do upadłego?
Obserwuj wątek
    • broken_glass Re: Prostytutki. Mąż. 15.06.18, 09:20
      dodam że mąż się w tłumaczeniach pląta. Twierdził że tą kartę prepaid dodatkową raz doładował. Na początku twierdził że nie dzwonił. Udowodniłam mu (znalazłam w koszu maile) że ostatni raz doładował trzy dni przed rozmową naszą, w dniu w którym był na miejscu i szukał już konkretnie "dzisiaj, u mnie, w hotelu, po południu" Doładował kartę żeby dzwonić. Wtedy nagle mówi że tak, doładował ale nie dzwonił. Mówi że karty nie ma, gdzieś zgubił, zostawił w hotelu. Potem mu się wymyka że na lotnisku na security ją miał, zapomniał jej dać do sprawdzenia. Nagle nie pamięta nagle że kilka lat temu miał portale na kontach randkowych. Jak mu to przypominam to się dziwi i nie wie o co mi chodzi. Póki nie zażądałam billingów to w ogóle nie przyznawał się do dzwonienia, tylko że pisze.
    • saksalainen Re: Prostytutki. Mąż. 16.06.18, 21:38
      Nie potrzebujesz męskiego punktu widzenia, tylko potwierdzenia tego co i tak już wiesz: Mąż Cię zdradza. A jeżeli jeszcze nie zdradza (co jest mało prawdopodobne), to wkrótce to zrobi.

      Co możesz z tym zrobić - jeżeli zależy Ci na małżeństwie, dowiedzieć się dlaczego to robi, co mu to daje czego nie dostaje od Ciebie.

      Ale w sumie to jest powód żeby się rozstać.
      • obrotowy nieprawda 07.08.18, 21:00
        derff napisał:
        ale powód zdrady jest zawsze ten sam


        nieprawda, jest ich conajmniej kilka

        - czysta potrzeba fizyczna
        - potrzeba duchowa, chec pozyskania ciepla i bliskosci drugiej osoby
        - "zapomnienie sie" przy alkoholu...
        - zafascynowanie sie kims nowym
        - czy po prostu zwykla NUDA, ktora zabija sie nagle zdarzajaca sie okazja...
        itd...
        • derff Re: nieprawda 08.08.18, 08:17
          Zgoda ale ja skłonny jestem wszystkie te punkty zamknąć w jednym wielkim NUDA. Jak w domu nie ma nudy to i te fascynacje i potrzeby fizyczne nie okażą się tak silne. Tak sobie pomyslałem, że lepsza zona zołza niż nudziara. Nawet przychodzą mi do głowy przykłady małżeństw wieloletnich gdzie zona jeżdzi po mężu jak po łysej kobyle a on zakochany i szczęśliwy.
          • wieczornica Re: nieprawda 08.08.18, 10:25
            derff napisał:

            > Tak sobie pomyslałem, że lepsza zona zołza niż nudziara. Nawet przychod
            > zą mi do głowy przykłady małżeństw wieloletnich gdzie zona jeżdzi po mężu jak p
            > o łysej kobyle a on zakochany i szczęśliwy.

            Czytałeś "50 twarzy Greya" ? Wygląda na to, że identyfikujesz się z osobą uległą.
          • obrotowy a to ciekawe... 08.08.18, 16:02
            derff napisał:
            Tak sobie pomyslałem, że lepsza zona zołza niż nudziara.


            - to prawda, zawsze cos sie dzieje.
            ale zdradzalem ja nie z nudow, lecz dlatego, ze od czasu do czasu lubie poznac NOWA kobiete.
            Nie musi byc lepsza od Slubnej. wazne, ze jest INNA.
    • staurois Re: Prostytutki. Mąż. 22.08.18, 22:48
      Długo jesteś po ślubie?
      Jak wam układa się pożycie ?
      Zależy Ci na mężu?
      A może sama spróbuj z tym randkowaniem ...ciekawe co by Twój mąż powiedział?
      Jesteś zazdrosna o męża?
    • nordover Re: Prostytutki. Mąż. 23.08.18, 20:15
      Znasz odpowiedź. Rozumiem, że jest to dla Ciebie bardzo trudne, ale nie masz wyjścia. To jest rzeczywistość. On Cię zdardza, jest w tym nałogowcem i nigdy mu nie minie.
      Chcesz tak żyć?
      Czy chcesz spotkać normalnego mężczyznę?
      • dor1977 Re: Prostytutki. Mąż. 05.09.18, 15:05
        hej Szklaneczko Rozbita a moze trzeba jeszcze popracowac zanim wszystko skonczycie. Przynajmniej bedziesz miec czyste sumienie zrobilas co sie tylko dalo.
        Cofajac sie do samego poczatku:
        To jest efekt jego fizycznego i mentalnego poswiecenia sie pracy w 100%. Teraz tylko trzeba sie zastanowic czy to Wasza wspolna pogon za pieniedzmi, czy jego za kariera a co za tym idzie - uznaniem w jakiejs formie. Napewno czegos mu (albo wam jesli chodzi tylko o pieniadze) brakuje w zyciu. Jeszcze musisz zastanowic sie nad swoja strona. Czy jestes dla niego chlodna, obojetna a moze zbyt madra i dominujaca. Moze nieatrakcyjna w porownaniu z laskami w biurowych wdziankach na wysokich szpilkach. Albo poprostu zagubilas swoj wewnetrzny seksapil w tej szarzejacej z latami codziennosci. Tu wszystko da sie naprawic, nawet wyglad jezeli oczywiscie moze stanowic jeden z powodow. Bo domniemam ze stac Was na kosmetyczke dla Ciebie i nowe, seksowne ciuchy.
        Ja od siebie jeszcze podejrzewam ze moze mu brakowac czegos w seksie. Moze ma jakies fetysze ktorych ty nieakceptujesz albo poprostu nawet o nich nie wiesz a on nie zamierza sie z nimi odkrywac przed Toba tylko woli to zrobic na zewnatrz.
        Wszystkie te powody moga wystepowac bez jakiejkolwiek utrary milosci i szacunku do Ciebie wiec moze nie warto od razu zrywac.
        Jednak jest to juz definytywnie (wg mnie a mam troche wlasnych grzechow) nalog, tak samo mocny jak inne. Nawet jakby chcial z nim skonczyc to i tak potrzeba mu mocnych wstrzasow zeby podolal. A najbardziej prawdobodobna statystycznie w tej sytuacji jest porazka i koniecznosc odejscia od niego. Ale trzeba powalczyc chociaz

        PS. Przy umieraniu relacji intymnych w Europie Zachodniej coraz czesciej zalecaja zabawy z pasem cnoty dla faceta. RObi sie wtedy "goraco" w malzenstwie. Pasuje do waszego stylu zycia opartego na jego delegacjach jednak to podobno odpowiedniej zabawy erotycznej a nie tylko zamkniecia go dla wlasnego spokoju.
    • cotton-blossom Re: Prostytutki. Mąż. 17.10.18, 19:16
      Zaraz, zaraz.... znaczy - podnieca go pisanie do prostytutek, a nie że same prostytutki? :-D A to dobre!
      Serio wierzysz w jego usprawiedliwienia?? Co by sie musialo stac, zebys miala dowod? Przylapanie na gorącym uczynku??? On by ci powiedzial, ze to nie sex, tylko pani pomylila pokoje hotelowe i tez bys uwierzyla? ;)
      Widzisz ile mialas „znaków” i czekasz jeszcze na co?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka