nimfomanka

IP: *.smstv.pl / 213.25.48.* 03.11.04, 13:27
od 2 miesiecy nie kochalam sie z nikim ,kiedys bylam z kims tylko dla sexu
tak zwany sex bez zobowiazan ale ja sie zakochalam dlatego takie coś nie
wchodzi w rachube,szukalam faceta i szukalam i wreszcie jest ktos tlyko ze ja
tak bardzo che sexu ze chyba oszaleje ,i chyba sie rzuce na niego na 1
spotkaniu?/co potem myslicie o takiej lasce ktora tak szybko idzie do
lozka???z jednej strony przeciez jestesmy doroslymi ludzmi i kazdy ma swoje
potrzeby i przeciez nie puszczam sie na prawo i lewo,tlyko cche to zrobic z
kims z kimchce stworzyc zwiazek,alez drugiej wtedy facet pomysli ze jestem
latwa i ze mnie zaliczyl i pa
    • menelick Re: nimfomanka 03.11.04, 13:29
      zarastasz powoli pajeczyna. Jezsze troche czasu a juz w ogole seks bedzie ci
      calkowicie zbedny.
      • Gość: kuba__halford Re: nimfomanka IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 13:31
        przyjedz na Ursynow tam cie kazdy puknie
    • Gość: kocham sex Re: nimfomanka IP: *.smstv.pl / 213.25.48.* 03.11.04, 13:33
      he he zarastam pajeczyna,widac że tu jakies małolaty sie odezwały,ale ja nie
      prosiłam o głupie komenatarze tylko o odpowiedz na moje pytanie wiec darucjie
      sobie i idzcie sobie konia zwalić...
      • Gość: kuba__halford Re: nimfomanka IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 13:38
        to daj zdjecie hehe
    • Gość: pooh Re: nimfomanka IP: 193.111.166.* 04.11.04, 12:05
      cze,

      z tego co wiem, to niestety wiekszosc facetow prezentuje wlasnie taka postawe -
      bzyk na "pierwszej randce" to znaczy, ze nie ma po co sie starac dalej, bo baza
      zaliczona. Dlatego nie potrafie Ci doradzic w kwestii jakiegos tam konkretnego
      faceta, ktory prawdopodobnie wpada w opisana kategorie. Osobiscie nie mam z tym
      problemu, bo uwazam, ze poczatkowe kontakty seksualne z nowa osoba sa zawsze
      obarczone mniejsza lub wieksza pokracznoscia i dopiero po kilku "razach" mozna
      osiagnac jako takie optimum, ktore przynosi zadowolenie obu stronom. Poza tym
      nie uznaje kategorii "latwej dziewczyny", bo niby z jakiej racji - czy kobiety
      dysponuja jakims magicznym skarbem, ktorego w dobrym tonie jest bronic, a juz z
      pewnoscia nie nalezy sie nim dzielic od razu na poczatku? Jesli facet nie
      chcialby bzyknac chetnej panienki, to w 90% przypadkow bedziemy mieli
      syndrom "kobiety odrzuconej" albo facet zostanie uznany za geja. A jak kobieta
      nie ma ochoty na seks po "pierwszej randce" to jest "porzadna dziewczyna". Ze
      juz nie wspomne o tym kretynskim tekscie "ja nie jestem taka" - FAK, to dziala
      na mnie jak plachta na byka! Dlaczego wszyscy tak sie strasznie podniecaja tym
      seksem na pierwszej randce?! Czy juz np. druga randka to bezpieczny grunt? A
      trzecia? A jak miedzy pierwsza, a druga bylo tylko spotkanie na ulicy, to sie
      liczy, czy nie? Czy zyjemy w swiecie bravo-girl???

      Wracajac do Twojego problemu - przepraszam za biegunke slowna...;>
      Wspomnialas, ze chcialabys sie zwiazac z tym facetem, wnioskuje wiec, ze
      spotkalas sie z nim juz min. raz, zgadza sie? Zatem nie za bardzo rozumiem,
      gdzie problem "seksu na pierwszej randce"? Przede wszystkim jednak musisz chyba
      wyczuc faceta - moze trafilas akurat na takiego, ktory Twoje dazenie do seksu
      uzna za wspanialy zbieg okolicznosci ;>>> i dacie poczatek nowej swieckiej
      tradycji?

      Powodzenia :>
    • p-iotr Re: nimfomanka 04.11.04, 20:01
      A moze Telefon do Przyjaciela?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja