Dodaj do ulubionych

kocham Go, a on......

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 14:28
cztery wspólne lata, duzo trosk, pieszczot, MIŁOŚĆ (co ona dzis znaczy),
wyjazdy, wspólne wakacje, sex na rozgrzanym piasku i tysiace innych wspomnień.
Tylko tyle(a może aż tyle) zostało mi po wczorajszej rozmowie. Niechce być ze
mną. Męcze Go, denerwuje, jestem agresywna - to jego stanowisko. A ja głupiutka
dziewczynka, naiwna choć mam mu wiele za złe nie umiem bez niego żyć. Jest
jedyną miłościa jaka miałam w zyciu, jedynym mężczyzną któremu zaufałam. Nie
umiem sobie poradzic choć wiem że na 100% jest to koniec. Co mam robić? Kocham
GO bezgranicznie i nie wierze że można przestac kochac w ciągu kilku dni...
Obserwuj wątek
    • thesims Re: kocham Go, a on...... 19.06.02, 14:43
      lekarstwem na nieszczesliwa milosc jest druga milosc!
      • Gość: Roy Re: kocham Go, a on...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 14:58
        Ta druga miłość to zbyt proste,musisz się z tym pogodzić im szybciej tym lepiej
        chociaż u mnie to godzenie trwało rok i jeszcze końca nie widać.Trzymaj się.
      • Gość: hal2000 Re: kocham Go, a on...... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 17:05
        thesims napisał(a):

        > lekarstwem na nieszczesliwa milosc jest druga milosc!

        moim zdaniem jedynym lekarstwem jest czas; tak jak w starym przyslowiu tylko on
        leczy rany; pozostaje Ci cieszyc sie wspolnymi wspomnieniami i czekac na tysiace
        nowych przezyc i wesolych rzeczy ktore ci sie przytrafia; wbrew temu co ci sie
        wydaje (znam to z autopsji :) on nie jest calym swiatem; aha i jeszcze jedno,
        najgorsze co moglabys teraz zrobic to analizowac co zrobilas nie tak i z
        wnioskami pedzic do niego na powazne rozmowy... pozdrawiam cieplo! i pamietaj -
        perspektywy sa zawsze kuszace...

    • aagnes Re: kocham Go, a on...... 19.06.02, 15:41
      Nieprawdopodobne, ja wczoraj przeprowadzilam bardzo odobna rozmowe ze swoim
      facetem, ktora co prawda nie skonczyla sie rozstaniem, ale mam nieodparte
      wrazenie, ze owo wisi na wlosku.
      Dokladnie te same zarzuty: macze go, jestem agresywna...
      Wspolczuje Ci, sprobuj na spokojnie (wiem, ze ciezko) przeanalizowac swoje
      zachowanie, moze On ma racje, a Ty mozesz cos z tym zrobic, mam nadzieje, ze
      jeszcze nie jest za pozno.

      A swoja droga, co sie dzieje, ze dziewczyny, ktore powinny byc lagodniejsze od
      facetow, staja sie coraz bardziej agresywne, czy to cena jaka placimy za
      emancypacje i rownouprawnienie??
      • thesims Re: kocham Go, a on...... 19.06.02, 16:34
        Niestety jakis czas temu musialem przeprowadzic podobna rozmowe z moja
        dziewczyna. Niestety tak to jest w zyciu ze pomimo wspanialych rzeczy ktore
        robi sie razem milosc po jakim przemija i wydaje mi sie ze dziewczyne i
        chlopaka musi laczyc dodatkowo przyjazn, zeby po minieciu pierwszego szalu
        szalonej milosci miec po prostu o czy ze soba rozmawiac. No ale wracajac do
        sprawy, milosc przeminela i zrobilo sie w naszym zwiazku jakos tak pusto.
        Dziewczyna to wyczula i po prostu poczula sie zagrozona, stala sie byc bardziej
        zaangazowana, zle znosila brak czasu czy zainteresowania z mojej strony co
        wyzwalalo w niej agresywne zachowania, wymowki itp. Bylo to coraz bardziej
        irytujace a jej zachowanie wynikalo po prostu z braku poczucia bezpieczenstwa.
        Wydaje mi sie ze w ten sposob nakreca spirala zdenerwowania i w pewnym momencie
        osoba mniej zaangazowana "peka" i odchodzi.
        Czy obie panie zupelnie nie spodziewaly sie tego rozstania?
        • bruno555 nastepnym razem pamietaj 19.06.02, 17:37
          by nie byc meczaca i agresywna
          • Gość: Przemek Nadal bardzo Cię kocham i to się nie zmieni... IP: *.pl 20.06.02, 02:00
            Miłość to każda moja myśl, która jest przy Tobie.
            Miłość to moje cierpienie, gdy widzę, że sie męczysz.
            Miłość to świadomość, że jesteś dla mnie ważniejsza ode mnie.
            Miłość to bezpieczeństwo, które zawsze Ci daję.
            Miłość to mój czas, który jest zawsze dla Ciebie.
            Miłośc to moje ciało, z którym możesz zrobić co zechcesz.
            Miłośc to moja psychika,którą możesz pokonać każdego-kto próbuje Cię krzywdzić.

            Zmieniłem swoje tanie rozrywki na troskę o Twoje uczucia.

            Wiem, że nic nie czułaś gdy zostawiałaś tanimi tipsami krwawe ślady swojej
            miłości.

            Odchodzę.

            Czy to grzech, że boję się, że zacznę się bronić przed fizycznym bólem
            nie pamiętając, że Cię kocham?

            Do ilu razy sztuka?

            Przepraszam, że nie kręcą mnie uroki S/M.

    • Gość: Janka Re: kocham Go, a on...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:03
      TO DLACZEGO NIE DASZ JEJ SZANSY?
      WSZYSCY JESTEŚCIE TACY SAMI....
      ZAPATRZENI W SIEBIE
      • mikmik Re: kocham Go, a on...... 21.06.02, 11:13
        :))))))))
        ciekawe do kogo to było, bo jesli do autorki wątku co wynikałoo by z
        umiejscowienia postu to jakaś pomyłeczka :))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka