Dodaj do ulubionych

30 lat i mieszka z rodzicami???norma?

17.08.05, 15:01
co z facetami okolo 30 ktorzy mieszkaja z rodzicami. maja poloty na staro
kawalerstwo. sa wartosciowi?leniwi?co myslicie?
Obserwuj wątek
    • facettt Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 15:19
      fux7 napisał:

      > co z facetami okolo 30 ktorzy mieszkaja z rodzicami. maja poloty na staro
      > kawalerstwo. sa wartosciowi? leniwi? co myslicie?

      myslimy, ze glownie dlatego, ze nie stac ich (jak i wiekszosci ludzi normalnie
      zarabiajacych) na samodzielne mieszkanie.

      nie doszukuj sie problemow tam, gdzie ich nie ma.
      • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 15:30
        a co to jest normalnie zarabiajacy w warszawie. i co bedzie tak twil z mama i
        tata w kawalerce wiecznosc? a czy taki facet zabira dziewczyne do domu?:)
        • facettt 30 lat i mieszka z rodzicami i to norma, niestety 17.08.05, 15:49
          fux7 napisał:

          > a co to jest normalnie zarabiajacy w warszawie. i co bedzie tak twil z mama i
          > tata w kawalerce wiecznosc? a czy taki facet zabira dziewczyne do domu?:)


          Akurat tak sie sklada, ze jestem z Warszawy, chociaz w tej chwili poza krajem.


          Normalna (czytaj przecietna) placa w Warszawie - to dla mezczyzny, 30-to latka,
          z wykstalceniem srednim, lub wyzszym, powiedzmy 2 tys. zlotych,
          a na prowincji 1000-1500.

          Jaki normalny facet, chcacy odlozyc troche pieniedzy na przyszlosc bedzie
          polowe pensji wydawal na wynajecie mieszkania?

          na to stac tylko takich zarabiajacych 3 tysiace i wyzej.
          a takich jest moze 10-15 %.
        • prosty_chlop_z_marsa Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 28.08.05, 19:33
          > i co bedzie tak twil z mama i tata w kawalerce wiecznosc?
          Nie cala wiecznosc, tylko do czasy gdy rodzice "zejda".

          > a czy taki facet zabira dziewczyne do domu?:)

          No pewnie, ze tak. Nie koniecznie do swojego, czasem na przejazdzke samochodem,
          moze tez przeciez chciec zobaczyc jak Ty mieszkasz:)
      • megiddo777 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 18:22
        masz facettt racje. mam 34 lata i puste kieszenie, a takie debilne pseudotematy
        mnie po prostu wkurzaja. wymysl cos innego fux7 albo sie czlowieku palnij w
        leb !
    • tony82 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 15:44
      Zależy od danej sytuacji, choć to dziwne, że mężczyzna w wieku 30 lat mieszka z rodzicami.
      • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 16:27
        A ja uważam, że to źle świadczy o facecie. Mieszkanie z rodzicami do późnego
        wieku jest fatalne w skutkach. Uczy niesamodzielności, lenistwa, braku
        zaradności, egoizmu, postawy pasożyta. Znałam kilku facetów mieszkających do i
        po 30stce z rodzicami, każdy miał coś nie pokolei w głowie. Ja omijam takich z
        daleka.
        Niska pensja nie jest wymówką, zawsze jest jakieś wyjście, można wynająć
        mieszkanie w kilka osób, można postarać sie o kredyt (teraz banki ida bardzo na
        rękę bo nie mieli by klientów), niektórzy moga liczyć na pomoc rodziców - ale po
        prostu nie chcą się usamodzielnić bo są leniami do kwadratu i im takie życie na
        garnuszku rodziców odpowiada. To dorosłe dzieci.
        • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:10
          jasne, mieszkanie z rodzicami a w kilka osób/znajomych/ nie robi różnicy, rotfl
          jak samodzielny to samodzielny, czyli sam vel z kobieta swą mieszka-tak rozumiem
          to pojęcie.
          a banki z tego żyją, dając kredyty, w końcu zarabiają na niczym, w odróżnieniu
          od zwykłego człowieka, chyba, że on sam kradnie lol
    • dr.rebel jaki facet chce mieszkac z rodzicami? 17.08.05, 17:41
      chyba taki <18.
      wg mnie to lenistwo - wszystko na tacy - "po co sie ruszac, sam bede musial robic"
    • diablica.26 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 19:25
      Gdzie tam norma. Cycek, ktory bez mamusi nie wyobraza sobie zycia.
      • chemper Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 22:11
        Coraz więcej mężczyzn nie potrafi zmierzyć się realiami dzisiejszego świata i
        to powoduje, że stają się wygodni, a przy mamusi, to i jedzonko, i posprzatane,
        a maja tylko czas i ewentualne pieniążki na dziewczynki (broń Boże na stałe -
        bo trzeba zainwestować. Samodzielnośc wymusza odpowiedzialnośc i
        tzw. "dołożenie wszelkich starań", żeby sprostać oczekwianiom najbliższych
        (żony, dzieci, czy równiż mamusi - co by sie nie wstydziła. To natomiast wymaga
        ciągłej pracy, nie tyle zawodowej, kształtującej status materialny, ale również
        nad sobą, by dla żony być partnerem i czułym kochankiem, dla dzieci
        zainteresowanym ojcem itd. Zonka nie zadba jak mamuśka, gdy nie zabdacie
        Panowie o żonkę. Dlatego wygodnie pozostać "wolnum strzelcem".
    • c.kapturek powtórka z rozrywki n/t lol 17.08.05, 22:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=26548451&s=0
      • smok_sielski Re: powtórka z rozrywki n/t lol 17.08.05, 22:09
        Widac niektore panie maja z tym problem :)

        smok
        • c.kapturek Re: powtórka z rozrywki n/t lol 17.08.05, 22:17
          widocznie...hehehe :)))))))))
      • spiritual.sanctuary Re: powtórka z rozrywki n/t lol 30.08.05, 20:25


    • edytka6 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:16
      to na pewno nie jest norma. nie wyobrazam sobie bycia z kims kto w tym wieku
      mieszka z rodzicami. nie przesadzajmy, ze o mieszkanie jest tak niesamowicie
      trudno. znam wielu ludzi, ktorzy zarabiaja przecietnie a kupili sobie
      mieszkanie. troche poodkladali, troche pozyczyli, albo popracowali zagranica i
      sobie poradzili.lepiej kupic najgorsze , najtansze mieszkanie i mieszkac samemu
      niz kisic sie z rodzinka. wiem po sobie jak negatywne skutki ma mieszkanie z
      rodzicami.chocby nie wiem jak bardzo ktos staral sie byc niezalezny od
      nich,nigdy nie bedzie w pelni samodzielny i dorosly. wiem to po swoim
      przykladzie i wielu innych.
      • smok_sielski Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:20
        Tak, lepiej sie zadluzyc w banku i "kupic najgorsze, najtansze mieszkanie i
        mieszkac samemu" niz mieszkac z rodzicami. Baaardzo madrze.

        smok
        • edytka6 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:29
          bardzo madrze. ja tak zrobilam i czuje sie o niebo lepiej. oczywiscie nie jest
          to rudera ale niewielkie mieszkanko za przyzwoita sume.a na tyle glupia aby
          zadluzac sie w banku nie jestem. oczywiscie nie jest to rada dla chlopaczkow
          wolacych luksusy i obiadki u mamusi.w koncu moga mieszkac z rodzinka do konca
          zycia, bo po co sie meczyc, jak mozna zyc w wygodzie i ciepelku. ale takie
          niedorajdy na pewno nie sa zasluguja na miano normalnych mezczyzn
          • smok_sielski Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:38
            > bardzo madrze. ja tak zrobilam i czuje sie o niebo lepiej

            > takie niedorajdy na pewno nie sa zasluguja
            > na miano normalnych mezczyzn

            Kazdy powod jest dobry aby sie dowartosciowac

            smok
        • edytka6 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:33
          wystarczy sobie odpowiedziec co jest wazniejsze rozwoj osobisty i wydoroslenie
          czy wygodnictwo. i problem z glowy.
          • smok_sielski Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:40
            Twoj swiat jest tak prosty, ze chyba zaczne ci zazdroscic

            smok
            • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:42
              rotfl
            • edytka6 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:54
              smok_sielski napisał:

              > Twoj swiat jest tak prosty, ze chyba zaczne ci zazdroscic
              >
              > smok

              to swiat mezczyzn mieszkajacych z rodzicami jest prosty. ja tylko mysle w
              prosty i logiczny sposob. mi wcale nie jest latwo, a przeciwnie jest ciezko ale
              uwazam, ze warto sie potrudzic.
              • dkrysiak Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 08:37
                Pensja nauczyciela na 1,5 etatu - 13000zł.
                Mieszkanie - 850zł, media 200zł, bilet miesięczny prawie 100zł.

                I co, maminsyństwo? Nie! Po prostu życiowa konieczność! No chyba, żeby
                zamieszkać z kobietą, która raczy ruszyć... i sama pójdzie też do pracy,
                zamiast marudzić na mało obrotnych facetów...
        • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 23:11
          Smok, dokładnie :)) Bo mieszkanie z rodzicami jest okropnie niezdrowe!! Skromne,
          ciasne ale własne :))) Przynajmniej jesteśmy zdrowi psychicznie i uczymy się
          życia co tylko procentuje w przyszłości.
          • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 23:15
            Edytka, zgadzam się z Tobą w 100 procentach :) Ja nie wyobrażam sobie mieszkania
            z rodzicami, przez chwilę miałam taką opcję że się do mnie mama wprowadzi na
            kilka miesięcy z takich tam powodów, nie ważne, i ogarnęłą mnie panika!!!! Mimo,
            że bardzo kocham moja mamę. Na szczęście ta opcja została oddalona :) Uffffff.
      • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:29
        tia, niektórzy kochają wyremontowane apartamenty z czasów 'alternatywy4' z cool
        klimatem kladki schodowej z/lub brakiem/ windy czy zsypu na śmieci i grucha
        sąsiada za ściany...lol2
        • negra7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 17.08.05, 22:38
          Moze po prostu niektorym dobrze u mamusi..:)Lubia cieple obiadki i swieza
          posciel..To zadna "norma"ze facet w wieku 30 lat mieszka z rodzicami.Jak zawsze
          w zyciu roznie bywa,ale prawdziwy facet jak najszybciej pragnie sie
          uniezaleznic.
    • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 09:25
      ja sobie tego nie wyobrzam z jednego powodu. pomijajac cieple obiadki u mamy to
      konflikty. male czy duze. facet majacy 30 lat to rodzice maja okolo 50. wszyscy
      sa dorosli, maja wlasne zdania. nie wierze ze nie ma konfliktow.
      • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 10:36
        konflikty rzecz ludzka, wszędzie są. równie dobrze w miejscu zamieszkania /czy
        to z rodzicami, czy z partnerami, czy ze znajomymi, czy jak rodzinka odwiedza w
        czasie bycia na tzw. swoim/ czy w miejscu pracy zawodowej. także myślę 'nie ma
        bata', nikt nikogo do niczego nie zmusza, to kwestia gustu....obiadki, pranie
        itp pomijam, bo te usługi mozna obecnie wykonac na zlecenie, dlatego wg mnie to
        nie są mocne argumenty, na to czy mężczyzna jest samodzielny czy nie.
        • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 12:02
          Kapturek, tu nie ma w ogóle kwestii argumentów, facet który jest dorosły i
          mieszka z rodzicami jest chory. Mentalnie. I im dłużej trwa ten stan rzeczy tym
          gorzej dla niego. Zupełnie inne są relacje rodzic-dzieci, nawet dorosłe, a inne
          ze znajomymi, przyjaciółmi, partnerami. I to jest oczywiste jak 2x2. Dla rodzica
          nawet 50 letnie dziecko zawsze pozostanie dzieckiem, i rodzice mają tendencję do
          takiego traktowania swoich dojrzałych dzieci, tak po prostu jest. Dzieci muszą
          zerwać tą pępowinę. Inaczej skutki sa opłakane. Mądrzy rodzice sami mobilizuja
          dzieci do usamodzielnienia się, ale chyba tych jest mniejszość.
          • fux7 argument oszczednosc 18.08.05, 12:16
            a ten agrugemnt ze sie oszczedza na wlasne mieszkanie to wogole w gre nie
            wchodzi. Ludzie ktory nie maja wydatkow to niestety nie oszczedzaja tylko
            wydaja na podroze i takie typu bajery. wiekszosc z nich nie ma oszczednosci na
            mieszkanie.
            • c.kapturek Re: argument oszczednosc 18.08.05, 12:31
              owszem, zdarza się i tak. dlatego uważam, ze ta kwestia zawsze bedzie sporna, to
              samo można rzec o kobietach mieszkajacych z rodzicami.
              pamietam, ze te same problemy mieszkaniowe były przedtem, w innym systemie
              politycznym w naszym karju. wiec ta tzw. chora mentalność jest nie od dziś. a
              to, że żyjemy w innych czasach nieczego nie usprawiedliwa. nie możemy porównywać
              się do innych krajów, bo tam na pewno inaczej wyglada system chociażby
              przyznawania mieszkań socjalnych dla np nowożeńców czy młodych, i stosunek
              zarobków jest inny do zakupu mieszkań. to tyle n/t.
          • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 12:21
            rozumiem twa opinię Seerena.
            wiesz, dla mnie czyjś stan zdrowia nie jest tak jednoznaczny, tylko po tym czy
            mieszka z rodzicami czy też nie. no chyba, że syn śpi z matka w jednym łózku, a
            zdarzają się takie sytuacje.
            wiem, że relacje rodzic a dziecko są odmienne od pozostałych. chodziło mi o to,
            że nie widzę różnicy w konfliktach podczas wspólnego mieszkania z rodzicami, a
            znajomymi ---> bo ci mają swoje przyzwyczajenia i też dochodzi do konfliktów,
            nikt mi nie powie, ze tak nie jest. mam znajomych, dwie rodziny młode/model=
            mama i tata, plus mała córeczka/ przed 30 i ok 30 mieszkają wspólnie w jednym
            mieszkaniu osiedlowym po tatusiu. konflikt goni konflikt, odznaczanie papieru
            toaletowego, zakrecanie wody od pralki itp..i każde z nich liczy, że wyprowadzi
            się drugie, wiec do bani taka samodzielność.
            punkt mego widzenia "pojęcia samodzielności" przedstawiłam wyżej.
            • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 12:46
              Kapturek, tu nie chodzi tylko o konflikty ale o coś głębszego. Same konflikty są
              wszędzie tam, gdzie ścierają się ludzkie charaktery, i w najbardziej udanych
              małżeństwach też. Z tym że małżeństwa mają wspólne gospodarstwo i chyba nikt nie
              kłóci się o papier, który kupują ze wspólnych pieniędzy :DD
              Mieszkanie z rodzicami do póżnego wieku skrzywia psychikę, powoduje ze wciąż
              jest się tak naprawdę w pozycji "dziecka". I można być zewnętrznie pozornie
              dosyć samodzielnym, ale w środku w psychice ma się poczucie zalezności.
              • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 12:57
                jasne, małżeństwa nie kłócą się o papier, wogóle jest super, poczekaj tata latka
                ;DDDDDDDD
                podałam przyklad dwóch młodych małżeństw, mieszkajacych w jednym mieszkaniu 3
                pokojowym, bo chcieli być samodzielni, jak na razie rzadnego z nich nie stać na
                wyprowadzkę :P
                • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:41
                  2 małżeństwa w jednym mieszkaniu????? Rany boskie!! To dziwie się, że się
                  jeszcze nie pozabijali ;)
                  Ja wiem jak się kłócą małżeństwa :) Gdy się kłócą o papier i pastę do zebów to
                  tak naprawdę chodzi zawsze o cos innego i dużo powazniejszego.
                  • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:58
                    o tym pisałam od poczatku podania przykładu, wiec córeczki od małego maja
                    przykład chorej sytuacji ;P
                  • varna1 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 16:33
                    Seerena ! Mama wrażenie ,że Ty pochodzisz z patologicznej rodziny i miałaś
                    chyba bardzo trudne dzieciństwo (o ile nadal nie jesteś małolatą ) w ogóle nie
                    znasz się na życiu . Wypisujesz ,iż dziwisz się "że jeszcze sie nie
                    pozabijali ","ja wiem jak się kłócą małżeństwa " skoro to wszystko nie jest Ci
                    obce to wyobraź sobie ,że są rodziny i małżeństwa które się szanują .Dzieci
                    nawet 30 letnie szanują rodziców ,rodzice szanują się wzajemnie .
          • bialy_domek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:16
            seerena

            jak twoje dziecko skonczy 18 lat to "daj mu kopa" i "wywal z domu" zeby zdrowe
            psychicznie pozostalo.
            • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:36
              Domek, idż na forum "psychologia" i zapytaj o dobrego specjaliste, może Ci
              pomoże znaleźć równowagę w widzeniu świata :)
              • bialy_domek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:40
                Dziekuję za radę, ale nie skorzystam. Jestem zdrowy w przciwieństwie do
                niektórych tutaj na forum. :)
                • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:46
                  Może tylko tak Ci się wydaje :D Jednym z objawów choroby mentalnej jest
                  przekonanie, że to ja jestem zdrowy a wszyscy inni chorzy ;) Serio.
                  • bialy_domek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:54
                    Wiesz, niektórzy sądzą, że mają "ostateczny lek na hemoroidy", a inni "że to
                    oni wiedzą najlepiej"...
          • dkrysiak Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 08:44
            Bzdury gadasz... Jak się usamodzielnić w kraju, w którym wynajęcie mieszkania
            kosztuje więcej, niż wynosi wynagrodzenie młodego człowieka?
            Ja bardzo długo wynajmowałem pokój u moich starych, bo było to tańsze
            rozwiazanie. Wyniosłem się w końcu, ale miałem do tego motywację - kobietę. Tak
            długo jak jest się samemu, za dużej motywacji nie ma.
      • dkrysiak Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 08:42
        I to jest powód, dla którego się wyprowadziłem - zęby w ścianę, ale ile można
        znosić manipulacje matki? Ile można znosić próby wpływania na każdy aspekt
        życia? Pracuję, zarabiam, płacę za siebie i chcę sam o sobie decydować... A tu
        ciągle 'jak ty się ubierasz', 'zrób to', 'zrób tamto'... No i nie wytrzymałem ;-
        ) wolę zęby w ścianę wbić na swoim, niż w komforcie u starych...
      • epsiaczek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 20:52
        to ze facet mieszka z rodzicami to wylocznie jego sprawa i rodzicow ze się na
        to godzą, a jesli się zgadzaja, to ja nie rozumiem tych wszytkich wypowiedzi,
        macie racje wezmy pozyczki a potem w raze niewypłacalnosci stoczymy sie na
        bruk, kobiety po 30 tez mieszkaja z mamusiami które gotuja im obiadki i co to
        jest normalne tak ??
    • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:35
      jak ktos chce to znajdzie dobra wymowke zeby sie od rodzicow nie wyprowadzac.
      czy to mala pensja, brak mieszkania i milion innych. jak kto schce
      usamodzielnia sie a inni co nie chce mowia ze nie maja pieniedzy albo cos
      innego.
      • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:44
        Fux, masz 100 proc. racji :)) Wymówki sa super i zawsze się jakies znajdą.
        Zdania są podzielone bo ci, co mieszkaja ciagle z rodzicami mimo dososłego wieku
        będą bronic swego "honoru" i dobrego mniemania o sobie a ci co się dawno
        usamodzielnili, widza wszystkie zalety mieszkania samodzielnie :)) Ja za żadne
        skarby nie wróciłabym do rodziców.
        • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:53
          mozna mowic ze samemu sie zle mieszka czy nie ma pieniedzy jezeli sie to
          przynajmniej sprobuje przez 5 minut. Ja naprzyklad z mila checia worcilabym do
          rodzicow aby "zaoszczedzic" pineniadze ale jakos tego sobie nie wyobrazam. Moze
          jezeli moglabym zoszczedzi naprawde duzo bo tak troche to nawet nie biore pod
          uwage.
          • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 20:46
            O nie nie, ja to juz raczej myslę jak by tu rodzicom, a konkretnie mamie (bo
            taty już nie mam) ulżyć, a nie jak zaoszczędzić na mieszkaniu. Rodzice dość
            poświęcili wychowując nas, teraz niech maja spokój i samodzielne dzieci. A
            finansowo to my powinniśmy im pomagać na starość.
            • bialy_domek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:21
              A może niektórzy faceci, mieszkają z rodzicami z tego powodu, że któryś z
              rodziców nie ma pracy i wspomagają ich w ten sposób.

              "Jak nie wiadomo czasami o co chodzi, to nie zawsze chodzi o pieniądze tylko o
              duże pieniądze."
              • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:44
                Domek, ale to odwrotnie jest, rodzic mieszka u dziecka, to zupełnie coś innego!
                I owo "dziecko" dba o dom, płaci wszystkie rachunki, robi zakupy, i ogólnie się
                wszystkim zajmuje i o wszystkim pamięta. A poza tym to sa wyjątkowe sytuacje,
                nawet jak rodzice są już niedołężni wystarczy odwiedzać ich, dzwonić, pomagać,
                robić zakupy, dbac itp. Nie trzeba im siedzieć na głowie. To mi wyglada na
                kolejną wymówkę o której była juz mowa. Jak się nie chce uzamodzielnić znajdzie
                się 1000 powodów :D
                • bialy_domek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 22:49
                  Seerena, wiele rodzin nie stać na utrzymywanie swojego mieszkania, nie mówiąc o
                  dwóch. Mieszkając z rodzicami, pomagasz im. I tyle.
                • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 19.08.05, 10:56
                  i adekwatną ilosc powodów, by wrócić jak mąż wyrzuci na bruk ;DDDDDDDDDDDddd

                  rzadko się zdarza, by ukochane dzieci były w stanie dryfowac pomiedzy własną
                  rodziną, a niedołęznymi rodzicami. rzadko, by wogóle dziecko zechciało starego
                  rodzica wziąść pod swój dach. wystarczy sie rozejrzeć, ile starszych osób jest
                  samotnych, nie zawsze mieszkajacych w domach pogodnej jesieni ze wzgl. na brak
                  miejsc. a ponoć wychowały swoje dzieci na wartościowych ludzi. dziś obchodzi ich
                  kasa, jak wyprzedzić sasiada w dorobku rzeczy materialnych itp.
    • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 13:36
      poruszylam ten sam watek na forum kobieta. jak bardzo odmienna zdania sa tam:)
      • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 14:03
        trudno, zeby wszyscy mieli te same zdanie, czy plany życiowe, nawet te zwiazane
        z mieszkalnictwem. wolny wybór, który nie skreśla przecież zmian.
        • pasikonik2005 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 18.08.05, 20:34
          To smutna koniecznośc w Polsce.ale Facet jak ma "sklonności" takie czy owakie
          to fakt , że mieszka/ nie mieszka z rodzicami niewiele w nim zmieni. Zależy od
          wychowania, relacji z rodzicami, od podejścia samych rodziców.
    • metaxxa To nienormalne 18.08.05, 21:08
      Moim zdaniem to świadczy o lenistwie, albo o kompletniej niezaradności.
      Dorosły człowiek (bo to dotyczy nie tylko facetów) ma swoje potrzeby - chce
      sobie przyprowadzić dziewczynę/faceta na noc, chce po swojemu wydawać zarobione
      pieniądze itd.
      Ja wyprowadziłam się z domu w wieku 21 lat, kiedy nie mogłam znieść, że moja
      mama - oczywiście powodowana wyłącznie troska o moje dobro - mówiła mi, jak mam
      zarządzać zarabianymi od niedawna pieniędzmi.. ile odkładać, co kupić itp...
      koszmarrrr..
      Ale znam też faceta, który zarabia ok. 8 tys. miesięcznie, kupił sobie
      mieszkanie i nadal jedną nogą mieszka u mamusi - tam wozi rzeczy do prania, tam
      jeździ na obiadki, mamusię (całkowicie sprawną, niestara kobietę) wozi do pracy
      i z powrotem... Fantastyczny układ >:)
      • hamlet1111 Re: To nienormalne 18.08.05, 23:03
        > metaxxa napisała:
        > Ale znam też faceta, który zarabia ok. 8 tys. miesięcznie, kupił sobie
        > mieszkanie i nadal jedną nogą mieszka u mamusi - tam wozi rzeczy do prania,
        tam
        > jeździ na obiadki, mamusię (całkowicie sprawną, niestara kobietę) wozi do
        pracy
        > i z powrotem... Fantastyczny układ >:)

        Pewnie kocha swoją matkę, że jej tak pomaga. Nic w tym dziwnego.
        • bialy_domek Re: To nienormalne 18.08.05, 23:06
          Matka to jedyna Kobieta, która Ciebie nie zdradzi i nie wbije nóż w plecy, co
          zdarza się kobietom o innym kodzie genetycznym ...
          • fux7 Re: To nienormalne 19.08.05, 10:16
            mogl bys sie dziwic. a ciekawe czy te matki co zostawiaja swoje dzeci w
            smietniku tez nie zdradzaja. dziewne masz podejscie do tej sytuacji. z moze
            syndrom edypa???
        • fux7 Re: To nienormalne 19.08.05, 13:54
          no to bedzie mial problem jak mamusi zabraknie. bo chyba norma jest ze rodzice
          umieraja wczesniej. a to ze ktos sie opiekuje stara chora mama to juz naprawde
          mnie rozbawilo. skad na tym forum u was tyle czulosci faceci. bo z tego co sie
          slyszy to wszyscy starych rodzicow zostawiaja.
        • metaxxa Re: To nienormalne 22.08.05, 21:45
          Tiaaa.. ten co kochał aż tak swoją matkę to miał Edyp na imię ... :D
    • aagata4 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 00:30
      wyszlam za takiego jest bardzo męski i.. mam w nim niesamowite oparcie, jest
      wartościowymm, zaradnym i pracowitym czlowiekiem, potrafi wykonywac prace (i w
      miare mozliwosci wykonuje) zarowno typowo meskie jak i takie od ktorych
      mężczyźni sie migają, ...szanuje mnie i szanuje rodzicow zarowno swoich jak i
      moich stara sie pomagac im wszystkim w miare możliwosci ...

      za soba mamy juz trudne chwile jakim sa strata dziecka i przeszlismy ta ciezka
      probe (wiele małżenstw niestety sei rozpada w takich sytuacjach) i ... uwazam ze
      to najwspanialszy czklowiek pod sloncem jakiego moglam spotkać.. choc ma wady,
      ktore widze - ale nie sa dla mnie bardzo uciazliwe... -wobec tylu zalet...

      tak wiec to ze mieszkal do 30 lat u rodzicow to wcale nie widze w tym nic zlego ...

      pozdrawiam

      agata
      • smok_sielski Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 01:19
        > wyszlam za takiego jest bardzo męski i.. mam w nim niesamowite oparcie

        To do tej co twierdzi, ze swiat jest prosty i albo "facet mieszka z rodzicami i
        jest chory mentalnie/nizaradny/leniwy albo mieszka sam i jest
        meski/niezalezny/wspanialy"

        smok
        • nineczkas Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 06:19
          a co z facetem, ktory ma 31 lat, zarabia bardzo, bardzo dobrze .. a mieszka z
          rodzicami? Dodam, ze jedynak i ukochany syn mamusi? Rozumiem, ze po co
          wynajmowac czy kupic sobie mieszkanie jak mozna mieszkac z rodzicami i odkladac
          ale czy facet po 30-tce, ktorego bez problemu byloby stac na mieszkanie osobno,
          nie powinien chciec miec swoj wlasny kat? i czy jednak nie jest wazniejsze bycie
          na swoim niz ciagle mieszkanie z rodzicami i zbieranie kasy na kacie?
          • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 11:26
            Nineczkas, jasne że to jest coś nie tak. Poczytaj wyżej. Zwykłe pasożytnictwo,
            wygodnictwo i niedojrzałość.
        • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 11:24
          A ja znaznałam faceta, który mieszka z matka i ma juz po 30stce, ma poważne
          problemy ze sobą, jest dużym dzieckiem, nie potrafi się usamodzielnić, nie myśli
          o założeniu rodziny, nie potrafi nic zmienić w swoim życiu oprócz wiecznego
          narzekania. Swoich dorosłych znajomych, którzy często mają juz włąsne rodziny
          wstydzi się zaprosić do domu - bo sobie mieszka w małym pokoiku i nie ma żadnej
          swobody.
          Wyjątki tylko potwierdzają regułę smok. Można znaleźć przykłady takie i takie,
          faktem jest, że mieszkanie z rodzicami do późnego wieku nie jest niczym dobrym,
          powie Ci to każdy psycholog, poczytaj sobie artykuły na ten temat.
          I wyprowadź sie w końcu od mamusi :D
          Zdrówko.
          • smok_sielski Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 14:40
            > I wyprowadź sie w końcu od mamusi :D

            Niestety moja mama nie żyje

            smok
      • c.kapturek Re: 30 lat i mieszka z rodzicami - tak norma 19.08.05, 11:46
        echh..:))))))
    • jadeitka Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 19.08.05, 15:25

      Nieraz się w rodzinie mówi ze synek jest mamusi pupilem a córka oczkiem w
      głowie ojca <lol2>
      Inaczej będzie wyglądać sytuacja pełnoletniej dziewczyny mieszkającej z
      rodzicami a inaczej syna. Ja jedynie zauważyłam ze młodzi, którzy szybko
      wyprowadzili się na swoje, to młodzi lubiący wolność, a wolności nie będzie się
      miało mieszkając pod jednym dachem z rodzicami, rodzic chce w jakimś większym
      lub mniejszym stopniu kontrolować swoje dziecko <lol2>
      Według mnie niektóre panie, które tak krytycznie i nieraz chamsko wypowiadają
      się na temat pomieszkiwania panów z Mamusiami, musiały mieć do czynienia z
      przyszłymi teściowymi.
      Trudno na pewno maminsynka urobić i zawsze jest możliwość ze wkroczy przyszła
      teściowa i powie
      - Synku daj sobie z nią spokój, ona nie dla ciebie :DDDDDDDDDDD

      Pozdrawiam :)
    • hedonista78 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 20.08.05, 22:55
      Jak sobie pomyślę, że miałbym pójść do pracki tylko po to, by zamieszkać
      samemu, to... już znacie moje zdanie:)
    • goldenwomen Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 20.08.05, 22:58
      a na jakim swiecie Ty zyjesz? to nie Ameryka ze bierzesz kasę , chlopaka i
      jazda na misto w poszukiwaniu ładnej i wygodnej chaty! to Polska dziecinko!
    • niedopowiedzenie29 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 22.08.05, 00:36
      absolutnie nie norma, śmiem twierdzić że w tym wieku z rodzicami mieszkają
      tylko maminsynki i mameje
      :-)
      • alicenow1 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 23.08.05, 20:53
        ja też znam takiego jednego 30-latka, co mieszka z rodzicami. I jest stanu
        wolnego mimo poszukiwań kobiety swojego zycia, dodam, że jest bardzo
        przystojnym, seksownym facetem i do tego szalenie inteligentnym! To że mieszka
        z rodzicami, jest powodem tego, ze nie zaszła po prostu taka potrzeba, żeby się
        wynieść, laski nie ma na widoku...mieszkanie u rodziców bardzo duże, a poza tym
        jest bardzo rodzinny, dodam, ż emamusia nie jest typem zaborczych i zazdrosnych
        matek i ch etnie by go już wywaliła. Siedzi moze też dlatego, bo jest mało
        samodzielny i że nie ma funduszy na własne mieszkanie. Ale jak któraś zagnie na
        niego parol to bedzie dobrym mężem!
        Wierzcie mi, że są obecnie tcy faceci, co maja babkii nie mieszkają z mamusiami
        a one sterują ich zyciem! nawet seksualnym! Takich nalezy sie wystrzegac1 Bo
        zycie do konca przegrane nie mowiac juz o malzenstwie! Bo jak kiedys uslyszałam:
        Synku matke masz jedna, ale żon mozesz mieć wiele"
        I co Wy na to?
        Pozdr
        • fux7 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 24.08.05, 16:40
          takiemu idiocie zycze 20 zon i z kazda tylko jedno dziecko:))) a mamusia niech
          alimenty placi.
        • nina37 A czemu nie? 24.08.05, 18:24
          Kolezanka, przed 40-stka, po smierci ojca zamieszkala z matka-mimo, ze ma
          mieszkanie i chetnie by do niego wrocila, ale matka wywiera taka presje, ze
          glowa mala.
          Moj wujek-dobrze po 40 wyprowadzil sie od babci, kawaler po dzis dzien, choc
          uzywal ile wlezie-bez roznicy czy mieszkajac z matka czy juz samodzielnie.
          Moj ex- wyprowadzil sie w wieku 19 lat (studia daleko od domu) i nigdy juz do
          mamusi nie wrocil.I co z tego? Ano to, ze przez te 19 lat mamusia tak w niego
          wpoila niesamodzielnosc,uslugiwanie i podtykanie pod nos, ze nie przeszlo mu to
          do dzisiaj.I dla niego kupno mieszkania bylo be-poniewaz moglo oznaczac
          obowiazki a tego to on raczej nie pragnal.Obecnie ma 40 lat i watpie, aby sie
          zmienil.
          Czy ktos z Was wzial pod uwage, ze ludzie maja rozna konstrukcje psychiczna i
          np.presja rodzicow moze byc tak olbrzymia iz jej ulegaja?
          Znam przypadek, gdy syn, chcac sie wyprowadzic, za kazdym razem mial przed soba
          trzymajaca sie za serce matke, ktora rozdzierajacym szeptem glosila, iz oto
          umiera przez niego,niewdziecznego, i ze bedzie ja mial na sumieniu.
          Znam faceta-super przystojnego, wyksztalconego-naprawde maliniasty gosc- ktory
          mieszka co prawda we wlasnym domu, ale ma pania do sprzatania a kobiety zauwaza
          raczej okazjonalnie.Mozliwe, ze ma traumatyczne wspomnienia, ale trudno o nim
          powiedziec, ze jest super odpowiedzialny za swoje lokum-potrafi zainwestowac w
          scigacz a okna ma sprzed 20 lat.Kwestia priorytetow, tak mi sie zdaje.
          Ja tam obecnie chetnie bym do rodzicow wrocila-przynajmniej na rok.
          • seerena Re: A czemu nie? 24.08.05, 19:12
            Nina, przypadki extremalne, inne niz wszystkie i wyjatkowe się zdarzają. Ale
            dobrze brac pod uwagę jakąś średnią. Nic dobrego nie wynika z tego, że dzieci w
            dorosłym życiu mieszkaja z rodzicami, po co? Ja mam swoje mieszkanie i za żadne
            skarby świata nie wróciłabym do mamy mimo, że ją bardzo kocham i szanuję. Bo
            mimo, że jest wspaniałą i bardzo tolerancyjna osobą, będzie zawsze traktowac
            mnie jak swoje dziecko. A dziecko jest dorosłe i potrzebuje wolności i
            samodzielności. Mieszkanie z rodzicami tą wolność i samodzielność bardzo
            ogranicza. Choćby taka błaha sprawa jak zaproszenie do siebie znajomych, którzy
            mają swoje rodziny, dzieci i jak tą cała hałastrę pomieścić w jednym pokoiku?? U
            rodziców nigdy się nie czułam "na swoim", zawsze to było "ich". Teraz to jest
            moje i ja jestem za swoje 4 kąty odpowiedzialna :)))) I bardzo imponuje mi gdy
            facet się wczesnie usamodzielonia, tacy faceci potrafią zadbac o dom, ugotować
            też, posprzatać. Gdy im mamusia wszystko robi to potem tego samego wymagają od
            swojej partnerki życiowej - czyli muszą miec służącą w domu. Nigdy w życiu !:)
            Howgh.
            • fux7 a gdzie z dziewczyna? 26.08.05, 16:22
              no ja caly czas rozpatruje jak 30 latek przy[rowadza dziewczyne do domu na noc?
              nie wiem czy jest to mozliwe ale moze znacie takie historie?
              • nom73 Re: a gdzie z dziewczyna? 26.08.05, 17:53
                fux7 napisał:

                > no ja caly czas rozpatruje jak 30 latek przy[rowadza dziewczyne do domu na
                noc?
                >
                > nie wiem czy jest to mozliwe ale moze znacie takie historie?

                Oj bardzo często w akademiku kolega przyprowadzał dziewczyny do siebie na noc,
                ja spałem nad nimi na piętrowym, hihihi.
            • dkrysiak Re: A czemu nie? 27.08.05, 08:48
              Z takim podejsciem do mężczyzn, to chyba jesteś starą panną, albo
              zapieczoną 'feministką' ;-P
            • ub1 Re: A czemu nie? 27.08.05, 10:02
              A jeśli nie stać go na wynajem, nie wspominając o kupnie własnego em (bo ma
              średnią krajową, która na wielkie plany raczej nie pozwala)? A jeśli to jakieś
              sprawy rodzinne, o których nie rozprawia sie poza ścisłym gronem (np. choroba
              któregoś z rodziców wymagająca bycia "na podorędziu" w każdej chwili)? A jeśli
              ma inne priorytety życiowe i własne metry są gdzieś na końcu tej listy - woli
              wydawać pieniądze na podróże, książki, balangi, cokolwiek innego, a dorobienie
              się własnego mieszkania zostawia na nieokreśloną przyszłość?
              A tak w ogóle to co to jest ta "średnia"? Dlaczego zrównujemy wszystkich do
              jednego poziomu? To co dla jednego jest normalne, dla innych może
              być "przypadkiem extremalnym", fanaberią, dziwactwem, tylko dlatego, że tak się
              przyzwyczaili, albo ktoś zachowuje się inaczej niż oni sami.
              Po za tym, zdaje się, że w naszym społeczeństwie "normą" będzie prędzej czyjś
              małżonek /-a, a nie singiel, zwłaszcza z wyboru (podpowiedź: społeczeństwo >>>
              krąg znajomych).
              • mirekcian 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 11:44
                Jeśli jakiś facet mieszka z rodzicami to nie znaczy, że w życiu sobie nie
                poradzi i nie będzie umiał się usamodzielnić itp. To jakiś sterotyp wszystko
                zależy od charakteru człowieka jaki jest dziś. Co jeśli komuś mama wszystko pod
                nos dawała to co myślisz że jak przejdzie na swoje to co będzie inaczej. A tu
                się właśnie mylisz. Ja mieszkam z rodzicami i myślisz pewnie, że mama wszystko
                robi może u Ciebie tak zawsze było. U mnie nie! Wszystko muszę robić sobie sam,
                jak sobie jedznia nie zrobie to nie będę jadł, ciuchów mi też nikt nie
                wypierze, okien mi nikt nie umyje jak nie ja sam. W wieku siedmiu lat już sobie
                jedzenie robiłem sam. To nie jest sztuka pozaciągać kredyty nie myśląc czym się
                ten kredyt będzie spłacać za 5 lat. Znam taki przypadek para wynajęła sobie
                mieszkanie 800 zl wynajem a 1200 zarabiali na dwóch. I gdzie tu rozum. Ty chyba
                z domu nigdzie nie wychodzisz. A gdzie pieniądze na jakieś najmniejsze
                rozrywki. Nie mówię tu o jakiś kolosalnych sumach. Jak ktoś tak lubi wegetować
                nie wychodząc z domu to proszę bardzo ale to nie dla mnie. Nie każdemu rodzic
                albo rodzina pomoże finansowo. Niektórzy muszą patrzeć tylko na siebie. Ja na
                pzrykład czekam,aż moja skończy studia i wtedy mogę się wyprowadzać.
                • endo81 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 17:54
                  Przyjętą obecnie normą jest jak najszybsza ucieczka z domu rodzinnego czego
                  wyrazem jest tenże temat podjęty na forum i wyraźnie negatywne napiętnowanie
                  ludzi którzy decydują się na mieszkanie z rodzicami.Parafrazuję więc Orwella:
                  normalność nie jest kwestią norm. Uważam, że problem ten jest sztuczny,
                  Mieszkanie w wielopokoleniowych rodzinach ma w Polsce wielowiekową tradycję i
                  naprawdę nie widzę w tym nic złego, o ile nie są to rodziny w jakikolwiek
                  sposób patologiczne.Przy zachowaniu szacunku dla wzajemnej prywatności i
                  oczywiście odpowiednich warunkach mieszkaniowych to sytuacja wręcz sprzyjająca
                  pielęgnowaniu więzów rodzinnych, czy chociażby wychowaniu dzieci, kiedy to
                  dziecko ma codzienny kontakt nie tylko z rodzicami ale także z dziadkami czy
                  nawet kuzynami itp. A samodzielności można nauczyć się na studiach poza
                  rodzinnym miastem czy wsią, sam praktycznie opuściłem swój rodzinny dom w
                  wieku 15 lat kiedy zacząłem naukę w liceum (mieszkałem w internacie) potem
                  studia , których jeszcze nie ukończyłem. I nie zarzekam się, że do mieszkania z
                  rodzicami nie wrócę, bo oprócz tych trochę gorszych ma to i dobre
                  strony.Wybierajmy sami, nie dajmy sobie zrobić z mózgów wody!
    • gantenbein Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 11:28
      Mam 28 lat, pracuje, zarabiam, jeszcze mieszkam z rodzicami, ktorzy chetnie sie
      mnie pozbeda. Niedawno kupilem mieszkanie i sie wreszcie (!!!!) wyprowadam -
      oczywiscie wszystko na kredyt co bedzie niestety ciagnac mnie za kieszen przez
      pare latek. Wiem, ze mieszkanie do takiego wieku nie jest dobre a do tego zle
      postrzegane. W naszych "warunakch" bycie 28-latkiem bez zony i mieszkanie u
      rodzicow uwaza sie za prosta droge do kawalerstwa. Uwazam, ze to troszke
      przesadzony obraz. Kiedys wynajmowalem z moja "ex" mieszkanie i w zasadzie
      koszty byly podobne do tych, ktore teraz bede musial ladowac w kredyt i oplaty
      mieszkaniowe ale niestety bywaja momenty w zyciu, ze nie ma mozliwosci wziecia
      takiego kredytu albo sytuacja zyciowa na to nie pozwala. Mysle, ze ocenianie
      facetow mieszkajacych z rodzicami nie powinno byc tematem publicznym - to ich
      sprawa. Czesto sa to problemy naprawde powazne. Mam kumpla w wieku 35 lat i on
      mieszka ze swoja mama dlatego, ze ja utrzymuje, dlatego, ze jego mama jest osoba
      niedowidzaca. Jego tez nalezy zle oceniac za to? Ma kobiete, niedlugo biora slub
      i beda w tym mieszkaniu zyc razem. Nie sadze abysmy mieli prawo oceniac takich
      facetow "z zewnatrz" majac jedynie domysly i ploty durnych sasiadek albo
      wypicowanych lalun, ktore mysla, ze wszystko wiedza albo maja prace za "kawalek
      dupska" - bo i takie przypadki znam.
    • barti111 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 12:10
      Dopbiegam 30-tki. Nigdy nie myślałem, żeby się z domu wyprowadzac - mam piękny,
      olbrzymi dom pod Warszawą, w lesie. Jest tam miejsce dla 3 nie wchodzących
      sobie zbytnio w parade osób. Niedługo zresztą, jak nie będzie już taty, który
      jest w podeszłym wieku to i tak mamy w tym lesie samej nie zostawię.Skąd w
      ludziach taka chęć bycia na swoim?? Zresztą nie będąc w związku z kimś,
      niewyobrażam sobie wyprowadzania się i siedzenia samemu w pustym mieszkaniu, bo
      po kiego grzyba? Kiedyś miałem możliwość nocowania na mieście, w mieszkaniu po
      dziadkach - po 2 dniach wróciłem do domu, bo lubię mieć do kogo otworzyć gebę,
      a nie gadać do ścian.
      • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 13:09
        A ja mam po 30stce, mam swoje mieszkanie kupione za gotówkę i nie muszę spłacać
        żadnego kredytu, utrzymuję się sama, zapraszam przyjaciół i znajomych, mam pełną
        swobodę, której bym nie zamieniła za żadne skarby na mieszkanie z nawet
        najlepszym rodzicem. Moja mama jest juz starsza, chora, mieszka ode mnie 10
        minut samochodem, nie muszę jej siedzieć na głowie ani ona mi.
        Różne są sytuacje życiowe ale nikt mi nie wmówi, że mieszkanie do późnego wieku
        z rodzicami jest normą, jest zdrowe dla psychiki i nie ma żadengo wpływu na nią.
        Bo ma. Sam brak swobody i wolności dla normalnego samodzielnego dorosłego
        człowieka jest deprymujący. A mieszkanie z teściami po ślubie to makabra - znam
        kilka małżeństw, które z tego powodu się rozpadają. Ale mają ciężką sytuację
        materialna i nie mają wyjścia z sytuacji. To bardzo przykre. Jestem szczęśliwa,
        że jestem samodzielna.
        • varna1 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 16:45
          Jesteś poprostu zwykłym zwyrodnialcem .Nie rozumiem tego jak możesz napisać ,że
          Twoja mama jest chora "i nie siedzi Ci na głowie " normalna kochająca córka
          zaopiekowała by się swoją mamą przygarniając ją do siebie .
          Myślę ,że jesteś starą zgorzkniałą panną i tak naprawdę to nie wiesz co to
          znaczy mieć szczęśliwe życie .Zazdrościsz pewnie dziewczyną ,które mają mężów
          choć mieszkają u rodziców bądz teściów ,ale są szczęśliwi .Mają wspólne plany
          na przyszłość dotyczące budowy domu lub wyboru mieszkania ,wspólnie je
          urządzą !! A Ty jesteś szczęśliwa bo jesteś samodzielna !! Tak naprawdę nie
          wiesz co to znaczy mieć szczęśliwe życie bo Twoje posty świadczą o tym że go
          nigdy nie zaznałaś !!!!!!
          • seerena Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 17:00
            Rany boskie dziewczyno czy ty się zastanowiłas chwilę zanim cokolwiek
            napisałaś????!!! To zastanów się, pomyśl chwilę idź na spacer :) Nie znasz mnie
            ani mojego życia, ani ja nie znam Ciebie i nigdy bym nie chciała poznac kogoś
            takiego jak ty.
            Moją mamą się opiekuję, bardzo często ją odwiedzam a ona mnie, moja mama jest
            szczęśliwa że ma swoje mieszkanko i ani ona nie chciałaby się wprowadzac do mnie
            ani ja do niej. Jest samodzielna a nie obłożnie chora. Bardzo ją kocham.
            Nikomu nie zazdroszczę :) Jestem pogodną osobą, mam wielu znajomych i
            wspaniałych przyjaciół, małżeństwo nie jest moim celem życiowym, ale gdy spotkam
            Jego kto wie :) Na razie jest mi dobrze tak jak jest, nie jestem sama, nigdy nie
            byłam. Jestem też dorosła i nie zamierzam być ciężarem dla rodziców, oni mają
            prawo do odpoczynku na starość, dzieci powinny się usamodzielniać.
            Nie chce mi się tobie tłumaczyć rzeczy oczywistychg bo ty chyba w ogóle nie
            rozumiesz co to znaczy być dojrzałym i dorosłym i kochac swoich rodziców. Na
            pewno nie polega to na żerowaniu na nich, mieszkaniu latami w ICH domu, wpadaniu
            na siebie w przejściu między pokojem a kuchnią, kłótniach i nierealizowanych
            planach. Ktoś kto jest dorosły wyprowadza się jak najszybciej z domu. A tobie
            współczuję, wyprowadź się jak najszybciej :) Powodzenia.
    • agniesia1981 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 13:36
      eheheh może dobrze im przy rodzicach bo tam jest zero obowiązków!!!
      • lokisss Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 15:39
        Ja już skończyłem 30 lat. Mając 26 lat kupiłem swoje pierwsze mieszkanie ,
        pożyczając trochę pieniędzy od rodziców i znajomych. Na szczęście oddałem je
        szybko. Moi rodzice mają piękny dom pod Warszawą , trzykondygnacyjny z
        oddzielnymi wejściami. Teoretycznie wszystko jest pięknie. Ale ja wolę swoje 2
        pokoje w bloku i swoją wolność. Oni tez o tym wiedzą i to rozumieją. Każdemu
        radzę choćby najmniejszą kawalerkę, nauczycie sie samodzielności i będziecie
        wolni. I jeszcze jedno. Moi rodzice w moim mieszkaniu przez 10 lat byli tylko 2
        razy. To ja ich odwiedzam. Nie wyobrażalne byłoby dla mnie gdyby mamusia
        gotowała obiadki , a tata trzepał dywany ( w moim mieszkaniu nie ma dywanów).
        Pozdrawiam
      • nom73 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 18:07
        agniesia1981 napisała:

        > eheheh może dobrze im przy rodzicach bo tam jest zero obowiązków!!!

        eee tam, generalizujesz. :-)
        Jakbym się wyprowadził od rodziców to jedynym obowiązkiem byłoby utrzymanie
        samochodu i komputera. :P
    • elejda Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 18:05
      Nie generalizujmy i nie spychajmy wszystkich facetów do jednego worka.Patrząc z
      perspektywy czasu(za sobą mam rozwód i małe 1,5-letnie dziecko) stwierdzam że
      gdybym mogła cofnąć czas to wolałabym faceta mieszkajacego z rodzicami.Mój nie
      mieszkał z rodzicami, był zaradny, super gość, choć znowu nie taki przystojny
      ale babki się za nim oglądały.Po ślubie wyszło że w swojej kawalerce miał
      dochodzące na jedną noc, które mu gotowały,z usługami łóżkowymi włącznie.A ja
      okazałam się tą naiwną(choć miałam wzięcie i facetów okręcałam sobie wokół
      palca a chciałam królewicza- co zarabia i maminysynkiem nie jest i
      dostałam...). Dziewczyny!!! Czasem lepszy jest maminysynek i domator niż
      Casanowa, który Was zdradzi i odejdzie w siną dal...Jak facet mieszka z
      rodzinką to przynajmniej ktoś go kontroluje a tak to bajki wam wciśnie, a
      najlepsza koleżanka jeszcze mu dopomoże( bo była taka troskliwa w łóżku).Jak
      kobieta mądra to nawet lenia wychowa czy maminysynka, bo Casanowy to niestety
      nie...
      • elak333 Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 27.08.05, 21:42
        Bo to wcale nie chodzi o to, kto z kim mieszka. Nie tyle ważne jest czy ktoś
        mieszka z rodzicami czy nmie, ile co z nimi go łączy. czy to sa prawidłowe
        relacje, czy nie. jeżeli ktoś nie potrafi odciąć tej duchowej pępowiny, o
        której pisała chyba Seerena, to nawet jak mieszka 300 km od mamuśki to też jest
        fatalny układ dla niego i dla jego własnej rodziny, o ile ją ma.Bo taki ktoś
        zawsze będzie się liczył bardziej z mamuśką niż z własnym/własną małżonką :(
        • englishinwawa Re: 30 lat i mieszka z rodzicami???norma? 29.08.05, 15:30
          a co maja powidziec ci co jada z chelbem do innego kraju? tez maja swoje
          mamusie ze soba zabierac? nie po to zeby prala tylko po to zeby byla blisko jak
          spodniczki bedzie sie trzeba potrzymac. wiekszosc ludzi ktorych znam i ktorzy
          wyjechali za granice to niestety ale to kobiety zorganizowaly caly wyjazd dla
          facetow.
    • asiulka81 Według mnie.... 28.09.05, 00:56
      jak 30 letni facet mieszka z mamusia to klapa totalna.... wybacze jak mamusia
      jest samotna i chora, ale jak rodzice obydwoje zdrowi a on z nimi, to cos nie
      tak z nim :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka