Dodaj do ulubionych

Oldtimer dziś

02.12.05, 22:30
panie autorze - kompleksy pan masz? takie nasze samochody są zabiedzone a ich
kierowcy przygłupawi (panie to ma rozrusznik od passata), w polsce jest 10
tys. zarejestrowanych samochodów zabytkowych i 10 razy tyle old i young
timerów w lepszym lub gorszym stanie, a że nie wszyscy mają kasę ,żeby je
naprawiAĆ W ASO TAK JAK W NIEMCZECH TO NIESTETY INNA SPRAWA. ODPUŚĆ SOBIE
PISANIE BO SIĘ DO TEGO NIE NADAJESZ PANIE DZIENNIKARZU
Obserwuj wątek
    • adamplaszczyca Re: Oldtimer dziś 02.12.05, 23:59
      Pan Wojciech jak zwykle dostrzega rzeczywistość przez dosyć dobrze dopasowane
      klapki na oczach. Muscle cars wyewoluowały, ale nie zniknęły. Najlepszym dowodem
      na to jest nowy Mustang, który w 2005 roku otrzymał sztywny most, by być
      możliwie podobnym do swojego odpowiednika z lat 60-ych...

      Dziś Burt Reynolds mógłby jeździć Pontiacem GTO, który raczej ekonoboksem nie
      jest (skromne 400KM z 6 litrów pojemności), nowy Charger z HEMI na pokładzie
      spokojnie zaspokoiłby pościgowe potrzeby Steve McQuinna, a 7.3 litra Chevelle
      wygląda trochę blado przy ośmiu litrach Dodge Vipera R/T (notabene to jest
      podrasowany V10 z małej ciężarówki). Zdanie ,,ich widlaste ósemki sięgały
      pojemności rzadko używanych nawet w ciężarówkach'' świadczy tylko o dyletanctwie
      autora
      • burzappk Re: Oldtimer dziś 03.12.05, 05:50
        ten redaktor to osiol. Zdjecie Thunderbirda to nie jes panie kochany z 1995
        roku!! Czy pan zwariowal panie dziennikarzu? Nie chce mi sie sprawdzac ale to
        jest albo 1985 albo moze nawet 1975, niech sobie pans sam sprawdza.

        drugie to 7.2 litra 460 cali szesciennych silnik mial zaledwie 200 koni w
        seryjnym wyposazeniu np Lincoln 1979. Bylo dosyc wolowate, cos podobne w
        osiagach do skodu. jak sie tam troche pozmienia (gaznik kolektor ssania itp to
        jest lepiej ok 300 koni ale zlopie tyle ze 10 mil z galona to norma. to 16
        kilometrow na 4 litry benzyny. Do tego maja startery zaraz przy silniku, cholera
        sie nagrzewa i nie che zastartowc. Ogolnie to byly rzechy wtedy i sa rzechami
        teraz. Ich miejsce zawsze bylo na zlomie. Nikt normalny nie restauruje juz tych
        samochodow. Hotel jest tanszy ;)
        • shep Re: Oldtimer dziś 03.12.05, 10:17
          masz racje, ten thunderbird to lata 70-te, moze 2 pierwsze 80-tych ale watpie.
          nmoj znajomy mial takiego z 1978 i uwielbial to auto ale to byl Czech :)
          • za_morzem thundebird ford 09.12.05, 01:49
            to model produkowany w latach 77-79.
            mial swoj odpowiednik w postaci mecury cougara xr-7, te same lata (te same
            komponenty z malymi zmianami kosmetyki).
    • cosworth.by.nite Ty Zakompleksiony Dziennikarzu! 03.12.05, 00:15
      To że jest grupa ludzi w naszym kraju którzy "reanimują"30 letnie np.mercedesy
      i używają ich do codziennej jazdy wynika tylko z tego ze jestesmy jeszcze dosyc
      ubogim społeczenstwem i nie kazdego stac na nowe auto z salonu i serwisowanie
      go w ASO.Mam przyjaciół niemców, którzy rzeczywiscie mają np.jednego oldtimera
      w garazu i jedno auto na codzień ale stopien zamożnosci naszych zachodnich
      sasiadów jest nieporównywalnie wyższy niż naszego społeczenstwa!Jesli chodzi o
      tzw.przeszczepy sam przekładałem do jednego z moich aut (Uaza) silnik
      dieslowski Mercedesa ze wzgledu na lepsze osiagi,mniejsza awaryjnosc itd
      • krecilapka Dziwne 03.12.05, 08:47
        bo artykul ktory ja przeczytalem, mowil o tym samym. Tak szybko go
        podmienili ;)?
      • ijonus Re: Ty Zakompleksiony Dziennikarzu! 09.12.05, 00:22
        Nawiasem mówiąc ten Tbird wygląda jak na obrazku z gumy Turbo :>
    • g77777 Re: Oldtimer dziś 03.12.05, 10:14
      Trudno mi sie nie zgodzic z niektorymi sceptycznymi opiniami na temat tego
      artykulu. Mieszkam od lat w USA i Kanadzie, i w dodatku jestem bylym
      dziennikarzem motoryzacyjnym co sprawia, ze czytam o motoryzacji i sie nia
      interesuje codziennie. Jezdze tez dla przyjemnosci od czasu do czasu tym co dla
      Pana Wojtka juz umarlo. Ponadto jako byly piszacy do Gazety takze (lata temu),
      o motoryzacji nie zgadzam sie na tego typu uogolnienia i delikatnie mowiac
      bardzo slaby poziom przygotowania (research Panie Wojtku!!!) do pisania tego
      artykulu. Nie bede sie wypowiadal o sytuacji w Polsce czy Niemczech bo tam na
      codzien nie bywam (choc co do Niemiec sie tez nie zgadzam do konca, bo mam tam
      przyjaciol w branzy, z ktorymi utrzymuje kontakt). Mam tu glownie na mysli
      uwagi na temat marki Mercury (istnieje i niezle sie trzyma na rynku
      amerykanskim) i Forda Thunderbird. Mercury ciagle wprowadza nowe modele bedace
      bardziej luksusowa odmiana Forda (z powodzeniem!) ale tansza od Lincolna.
      Natomiast Ford Thunderbird (takze modele z lat 50 - 60) stary model ani nowy
      nigdy nie sprawil mi zawodu nawet podczas bardzo szybkiej jazdy po torze.
      Oczywiscie biorac pod uwage rozwoj techniki w tamtych latach (50 - tych i
      pozniej) podobnie jak Chevy Corvette, to byly bardzo zaawansowane technicznie
      samochody sportowe. Owszem zorientowane rowniez na komfort i oczekiwania
      masowego (pomimo dosyc wysokiej ceny) nabywcy ale nie jak Pan sugeruje
      niebezpieczne, cokolwiek by powiedziec to ten Pana artykul wieje troche bzdura
      i brakiem orientacji. Jako starszy kolega po fachu radze Panu nie pisac o czyms
      o czym nie ma Pan pojecia bo niby po co oslabiac swoja pozycje w imie ble, ble
      zamiast researchu. Ford Tbird nigdy nie byl "luxury car " - to byl
      zawsze "sport coupe" (to tylko jeden przyklad). Naprawde lepiej spedzic troche
      czasu na internecie i poszukac... jesli juz sie nie chce albo nie
      mozna, "organoleptycznie". Sa tez ksiazki!!! Mozna tez czytac "Motor Trend"
      i "Car&Driver" dostepny od lat w Empikach. Trzeba chciec zamiast pisac
      bzdury... Nie mam sily ani czasu szukac w starych artykulach ale pamietam
      tez "perelki" z Pana poprzednich artykulow. Troche wiecej szacunku prosze dla
      czytelnika czyli rowniez dla mnie, no i siebie przy okazji! A
      sformulowanie "test losia" w kontekscie tego artykulu brzmi... troche...
      hmmm... zabawnie. No i jeszcze moze to, ze "muscle cars" nadal istnieja pomimo,
      ze Pan je usmiercil Panie Wojtku! Np. Chevy Corvette, Dodge Viper, Ford GTO
      (np. modele 2005 - 2006) etc... Tylko troche przygotowania do pisania i
      wszystko bedzie OK. Trzymam za Pana kciuki!!!
    • grz7 Re: Oldtimer dziś 03.12.05, 10:58
      Oczywiscie, ze zdjecie Tbirda to nie jest model z 1995!!!
    • cracovian Muscle cars zostaly zabite??? 08.12.05, 23:25
      W takim razie moj 2004 GTO to cholera wie co?
    • pcat Autor nie zna się na samochodach. 09.12.05, 00:49
      Autor nie zna polskich realiów.
      Autor chciał napisać trendy artykuł, ale wyszedł z tego bełkot dla niewiadomo kogo.
      Autorowi proponuję wycieczkę do Biłgoraja i wywiad z ludźmi, którzy jeżdżą
      oldtimerami na codzień i nawet tego nie wiedzą, bo są biedni i sfrustrowani.
      Autor patrzy z pozycji bogatej warszawki, ale zapomina, że nawet tam zabawa w
      oldtimery to hobby dla bogatych.
      Autor nie czuje motoryzacji i to widać.

      Osobiście będę się bawił w oldtimery i w tym celu utrzymuję w idealnym stanie
      mojego 10 letniego VW Corrado, który na 100% będzie klasykiem za kolejne 8-10
      lat. Będę miał satysfakcję, że model, który wybrałem stał się klasykiem. O wiele
      większą niż po zakupie oldtimera z subiektywnej listy autora. Nawiasem mówiąc
      podał on ceny za egzemplarze w mizernym stanie technicznym. Gdyby autor znał się
      na rzeczy podałby kilka modeli, które obecnie są śmiesznie tanie, jeszcze w
      dobrej kondycji, a za dekadę będą kultowe. Panie Wojtku, specjalnie dla Pana
      poradnik "Jaki samochód będzie zajebisty za 10 lat, a dziś kosztuje grosze":
      1. Honda CRX do 1992
      2. Alfa Romeo Spider - wszystkie
      3. Citroen XM
      4. Mercedes 126 (coupe i limuzyna)
      5. BMW 3 1985-1990 (każde nadwozie)
      6. Jaguar XJS 1985-1995
      7. Alfa Romeo GTV
      8. Honda Prelude od 1996
      9. Audi Coupe 1989-1994
      10.Volvo 480 1988-1994
      11. Saab 900 lata 80 i do połowy lat 90

      Mógłbym tak długo, ale rano idę do pracy.




      • bardzomilywlasciciel Re: Autor nie zna się na samochodach. 09.12.05, 09:06
        Aż mi sie miło zrobiło jak przeczytałem liste twoich samochodów. Ja 2 miesiace
        temu kupilem w niemczech takie cudo (za 150 eur) : BMW E30 320i coupe z maja 1985.
        Jezdziła nia pani urodzona w 1923 roku i jakies 3 lata temu sie jej umarlo.
        Samochodzik ma 150.000 przebiegu. Jak dotychczasz wydalem na nią ok 6000 PLN. A
        dlaczego ?? Ponieważ wymagała renowacji blacharskiej. Wymiana prógów i ogólna
        naprawa (i tak dobrze utrzymanego) nadwozia przywróciła jej fabryczny wyglad.
        NIe wspominam o 6-cio cylindrowym silniku który pracuje jak nowy i o idealnie
        czystym i zadbanym wnetrzu. Pozostało mi jeszczee troche pracy ale mam zamiar ja
        przywrócic do stanu z roku 1985 i wstawić w cieple suche miejsce.
        Już teraz nie produkuje sie takich samochodów. Kto tylko moze niech doświadczy
        jazdy jakimś "ekskluzywnym" Young albo Oldtimerem.
      • javert1 Re: Autor nie zna się na samochodach. 09.12.05, 10:21
        Ja do pracy się nie śpieszę, dlatego dodam do listy cos od siebie:
        12 Mercedes W116, W123
        13 Audi 200 83- 90r.
      • gosc1978 Re: Autor nie zna się na samochodach. 09.12.05, 11:46
        wiesz, co do artykulu to sie zgadzam, dziennikarz niekompetentny i wyszedl z
        tego belkot. Jednak co do samochodow ktore wymieniles, to raczysz chyba
        zartowac, wszystkie poza moze alfa , za dziesiec lat beda dalej rzechami. moze
        w dobrym stanie, ale rzechami ;) popatrz teraz na ich odpowiedniki 10 lat
        starsze - no i ktore niby sa takimi super_hiper klasykami?? bmka 3ka z 1980
        roku? vw scirocco? czy volvo z 1984? sorry, ale moga one byc nawet fajnie
        utrzymanymi wozkami, ale 18 corrado "duszy" to raczej mial nie bedzie....
    • szwedzkiecegly Moda na pisanie byle jak byle czego .... 09.12.05, 00:56
      Po raz pierwszy od lat przeczytalem w czyms związanym z Gazetą Wyborczą coś tak
      nieprofesjonalnego i idiotycznego. Rozumiem, że "Logo" skierowane jest do
      czytelników żyjących takimi problemami jak ten, jaki kształt kołnierzyka koszuli
      jest trendy. Ale chyba i im należy się odrobina szacunku i rzetelności? Agora ma
      dobrych dziennikarzy motoryzacyjnych, czemu więc zatrudnia do takiej roboty pana
      Orlińskiego, któremu wyraźnie ktoś nocą zamontował rozrusznik od Passata do jego
      ukochanego roweru... To jest jakaś zbieranina legend, bujd i niedokładnie
      podsłuchanych historii. Zanim sie napisze coś o czym się nie ma pojęcia - wypada
      sprawdzić chociaż podstawowe fakty. Autorowi, zgodnie z jego własną sugestią,
      nie zaszkodziłaby wizyta w muzeum motoryzacji, a nie tylko w Wikipedii... Dla
      miłośnika motoryzacji ten artykuł to naprawdę większe załamanie psychiczne niż
      Bogu ducha winien Chevrolet Nubira...
      Nie wiem co mają Muscle Cars do Maybacha... Co ma Ralph Nader piszący o
      samochodach z początku lat 60. do upadku krążowników szos? Co ma globalizacja do
      marki Edsel, która istniała 4 lata i zniknęła w 1960 roku? Co to za tajemnicza,
      zaginiona marka "Taunus"?? I co na to wszystko właściciele "wiądącego szczątkowe
      życie" Maserati? I tak w kółko... Nie wspominając o głębokich przemyśleniach na
      temat całego zjawiska, ograniczających się do reklamy pewnej firmy z Trzebnicy...
      -------
      poczytajmimamo.blog.pl
      • za_morzem ktos interesuje sie amerykanskimi klasykami z 70's 09.12.05, 01:52
        mam pytanie dotyczace pewnych spraw technicznych.
      • goldi_wawa Re: Moda na pisanie byle jak byle czego .... 09.12.05, 04:00
        Taunus to jeden z modeli amerykanskiego Forda z tego co pamietam to robili je
        jeszcze na poczatku lat 90-tych.Nie watpliwie w latach 70 i 80 zniknelo kilka
        marek np.Talbot(1986 rok),Simca(1978),NSU to chyba pod koniec lat 60-
        tych,holenderski DAF(koniec lat 70-tych)teraz robia tylko ciezarowki oraz sporo
        marek brytyjskich Austin,Ital,Morris,Bedford i Leyland(vany i
        polciezarowki),wloskie Innocenti i Abarth,a nie dawno dwie amerykanskie marki
        Plymouth i chyba najstarsza marka w USA Oldsmobile.Szkoda niestety takie sa
        koszty globalizacji w kazdej dziedzinie gospodarki.
        • josif Re: Moda na pisanie byle jak byle czego .... 09.12.05, 10:27
          Taurus to jeden z modeli amerykańskiego forda.
          Taunus jest fordem jak najbardziej europejskim. Trudno mówić o jego zniknięciu, bo wedle kodów VIN
          najpierw zamienił się w sierrę, a później w mondeo.

          A co do braku bezpieczeństwa: czytałem gdzieś, że amerykańska agencja zajmująca się bezpieczeństwem
          ruchu drogowego (wyniki bierze nie z idiotycznych, oderwanych od rzeczywistości testów jak EuroNCAP
          tylko z efektów wypadków drogowych) utrzymuje, że jednym z podstawowych czynników z jakich wynika
          bezpieczeństwo kierowcy jest masa.
      • smutas80 Oczywiście że autor ma rację .... 09.12.05, 07:25
        "Muscle Cars" - to gatunek jeśli nie wymarły, to przynajmniej wymierający.

        Jeszcze nie tak dawno (może 30 lat temu) marzeniem 18-latka był Ford
        Thunderbird. Jak mawiał mój znajomy, była to taka Corvetta dla ubogich.

        Jest to już historia.

        Po pierwsze ten samochód przy podstawowej cenie kosztuje coś około 40 tyś
        dolców (dla porównania, podstawowa cena Hondy Civic Coupe to około 15 tyś.).
        Także, nie każdego 18latka dorabiającego sobie na stacji benzynowej czy w
        McDonaldzie stać na taki samochód.

        Po drugie, "muscle car" to naprawdę dinozaury i większość 18-latków mająć do
        wyboru np. Thunderbirda czy o połowę tańszą np. Acurę RSX wzięłoby to drugie.

        Tak na marginesie, to podejrzewam i współczynnik oporu powietrza klasycznej
        Corvetty był większy niż Warszawy z lat 60-tych.
      • hamhung Re: Moda na pisanie byle jak byle czego .... 09.12.05, 09:21
        Fakt autor nie napracowa się zbytnio. Warto bybyło porozmawiać z kimś kto
        zbiera stare auta i tym faktycznie "żyje". cytat niedosłowny "Niemiec ma
        zabytka i trzyma w garażu kompakta". Jak kogoś w Niemczech stać na auto
        zabytkowe to raczej nie jeździ kompaktem. Faktycznie reklama firmy z Trzebnicy
        jest wyraźna. Takich zakładów jest wiele, wiele więcej u nas. Pulitzera za ten
        tekst na pewno nie będzie...
    • mathyy Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 01:43
      gazeto co ty na to ???? czy pan Wojtek ustosunkuje sie do w/w uwag ( notabene
      dosc celnych) ???


      --------------------
      nawet najlepszym zdarzaja sie potkniecia.....
    • smart_arse Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 07:03
      Co za belkot. Koles, na drugi raz zanim zabierzesz sie do tworzenia jakiegos
      artykulu to wez zimny prysznic dla ocucenia, to moze zaczniesz trezwo myslec i
      w miare logicznie pisac. To nie muscle cars wyginely a szare komorki w twojej
      glowie. Ktos wspominal Pontiac GTO (oficjalna nazwa w Ameryce), ktory do
      ubieglego miesiaca byl produkowany w Australii przez Holdena (oryginalna nazwa
      Holden Monaro), oprocz tego Ford GTO (sprawdzcie FPV - Ford Performance
      Vehicles), ktore na co dzien jezdza w Australii jak w Polsce Skody, itd, itp.
      Jezeli ktos jest na tyle leniwy zeby przy tak dostepnej technologii nie zadac
      sobie najmniejszego trudu i sprawdzic podstawowe informacje, to powinien
      poprawiac slome w butach a nie pisac specjalistyczne artykuly.
    • wiren Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 07:39
      Mała poprawka to nie jest Citroen DS tylko ID, DS miał zespolone lampy
      przednie, w których wewnętrzne skręcały się na zakręcie, jak się robi robotę to
      dobrze
      • szwedzkiecegly Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 09:44
        Jak już sie kłócimy o klamki, to to jest DS. DS 19. Lampy o którym piszesz
        wprowadzono w 1968 w modelu DS21. ID to była "uproszczona" wersja DS. Francuscy
        taksówkarze powiedzieli, że wszystko fajnie, ale oni chcą jednak NORMALNE auto :))
        I Citroen odkręcił troche wodotrysków :))

        poczytajmimamo.blog.pl
    • krasnal44 Najlepsze Oldtimery w Madrycie 09.12.05, 09:03
      Ze względu na pogodę najmocniejszą blachę i nie skażone rdzą są auta w
      Madrycie. Oglądałem Simce i Citorena z lat 60 super stan techniczny i jeszcze
      na chodzie. Tapicerka i silnik były w kiepskim stanie ale blacha jak w nowym
      samochodzie. Doradził mi żebym obejrzał stare auta na złomowisku Hiszpan który
      kupił kilka lat temu Mercedesa z 56, 500 sportowy. Utrzymany i blacha
      rewelacja, miał problemy z silnikime musiał go wymienić ale blacha orginalna
      jak nowa. Warto jechać tam i się rozejrzeć.
    • brunelleschi Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 10:04
      I jeszcze jedno - aby zarejestrować zabytek na żółtych tablicach wcale nie
      potrzeba opinii rzeczoznawcy "z Ministerstwa Kultury", tylko opinię po prostu
      rzeczoznawcy motoryzacyjnego. Wykonuje się kartę ewidencyjną dla zabytku
      techniki i wpisuje się auto do ewidencji zabytków. Formalności załatwia się u
      wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wydaje mi się, że zabawa w zabytkową
      motoryzację jest dla wszystkich - mniej zamożni bawią się w kultowe już Syreny,
      a krezusi - w Jaguary.
    • madzia69 Re: Oldtimer dziś 09.12.05, 10:07
      kompleksy :)
      kto tu ma kompleksy? :)
    • zdebi I jeszcze skrót DS 09.12.05, 10:26
      "Dlatego nie ma już miejsca na auta wymykające się trendom, takie jak piękny
      Citroën DS (którego skrót brzmi tak jak francuskie słowo "déesse" oznaczające
      boginię)"

      Déesse to rzeczywiściec bogini, ale DS wymawia się de-es nie de-se, bo se to C.
      • gosc1978 Re: I jeszcze skrót DS 09.12.05, 11:52
        naucz sie francuskiego "déesse" ma akcent na pierwszym e i ostatnie e nieme,
        przez co akurat w tym przypadku dziennikarz MA racje - wymawia sie de-es (DS)
    • brelio Glupi tytul oddajacy (niestety) istote sprawy 09.12.05, 10:53
      "MODA".... ktora do tego "przyszla z Niemiec".

      Czy u nas wszystko moze funkcjonowac tylko na zasadzie "mody" (a wiec owczego
      pedu), ktory do tego moze tylko skads "przyjsc"?

      Dlaczego w Polsce nic nie moze funkcjonowac dlatego bo jest po prostu czyjas
      pasja? Nawet wbrew modom? Dlaczego wszystko to, co gdzie indziej jest pasja
      ludzi u nas moze funkcjonowac tylko jako etykietka do upiekszania swojego
      pustego ego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka