Dodaj do ulubionych

drogie panie, to do Was

14.06.06, 22:05
Witam kobiety z tego forum
Chciałem poruszyć nast. temat: jak zapatrujecie się na związek z mężczyzną który ma dziecko do którego prawo do opieki przyznał mu sąd, lub też żona zmarła lub zginęła np w jakimś wypadku itp, chodzi mi o akceptację tego dziecka. Chciałbym aby raczej wypowiedziały się na ten temat kobiety stanu wolnego, bez żadnych przejść (rozwód), pytanie jest w drugą stronę bo zazwyczaj były tu posty o akceptacji nie swojego dziecka przez mężczyznę, o akceptacji rozwódki z dzieckiem itp, jak podchodzicie do tego tematu?: czy kobieta która jest panną przed 30, lub też po,bez żadnych przejść jest w stanie zaakceptowac nie swoje dziecko, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dwujka :-) 14.06.06, 22:08
      A mi się wydaje, że najprościej byłoby zapytać tej, na której Ci zależy:-)
      Każdy/a jest inny i ogólne wypowiedzi nie dadzą Ci tego co dla Ciebie
      najważniejsze - opini tej Twojej kobiety;-)
      • isabelle7 Re: :-) 14.06.06, 22:24
        to prawda:)

        a wiesz jak poznac?
        czy lubi dzieci:)

        a jesli marzyla o domu z dziecmi swoimi i adoptowanymi, to masz bardzo jasna
        odpowiedz:)

        moze pokochac itp:)
        • maya_rr Re: :-) 14.06.06, 22:32
          chciałabym mieć najpierw swoje...i w ogóle chyba tylko swoje. Mezczyzna z
          dzieckiem nie wchodzi w gre. amen.
    • arabesque1 Re: drogie panie, to do Was 14.06.06, 22:36
      Kiedys zastanawialam sie nad tym.. Jesli to, co byloby miedzy nami byloby prawdziwa miloscia sadze, ze bylabym w stanie zaakceptowac i pokochac takie dziecko.
      Pisze to osoba mloda (pojecie wzgledne;), 24lata. Ja sama nie mysle jeszcze o wlasnym dziecku ('kariera', jakis start w zyciu, itp...). A moze dlatego nie mysle, bo nie spotkalam tego, z ktorym chcialabym byc i ktory bylby dla mnie calym siwatem.
      Ale co wazne, chcialabym by ON chcial miec je ze mna..
      Co do innych dziewczyn, nie sadze, by im to przeszkadzalo.. Jesli wszystko jest szczere i wyplywa z serca.
      pozdrawiam
    • ania.downar Re: drogie panie, to do Was 14.06.06, 23:18
      Chyba byloby mi trudno... tak calkiem szczerze.
    • buraque spam!!! 15.06.06, 00:03
      thelastjust napisał:

      > Witam kobiety z tego forum

      CZŁOWIEKU TO JEST FORUM MĘŻCZYZNA!!!
      • thelastjust Re: spam!!! 15.06.06, 09:30
        witam buraque
        widać jesteś tutaj nie za często, bo na tym forum jest więcej kobiet niż mężczyzn, człowieku
        • buraque Re: spam!!! 15.06.06, 10:19
          thelastjust napisał:

          > bo na tym forum jest więcej kobiet niż mężczy
          > zn, człowieku

          nie oznacza to, że jako mężczyźni mamy pielęgnować tę sytuacje i nie mamy dążyć
          do zmiany tego stanu rzeczy


          • tygrysio_misio Re: spam!!! 15.06.06, 10:39
            to nie jest forum dla mezczyzn tyko o nich

            sa na nim i kobiety i mezczyzni...

            jesli forumowicz zechce spytac jak kobiety forumowe postrzegaja pewna kwestwie
            dotyczaca mezczyzn to ma prawo

            przeciez nie pyta o podpaski albo lakiery do paznokci
    • tygrysio_misio Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 10:40
      potrafilabym przyjac takiego mezczyzne z calym dorobkiem zyciowym....bez
      wzgledu na to ile dzieci by w to wchodzilo

      no klamie teraz bo np balabym sie ze przy 5 nie dam sobie rady:)


      ale jedno jka najbardziej
      • tygrysio_misio Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 10:42
        nawet bym sie nad tymm nie zastanawiala ... to dla mnie zbyt oczywiste
    • hirondelle Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 10:48
      Byłam w związku z mężczyzną z dzieckiem. Dziecko caly czas było z nami, bo jego
      mama sie nim nie interesowała, mimo że żyła i miała sie świetnie. Kochalam to
      dziecko, traktowałam je jak własne (z tym wyjatkiem, ze nie uwazalam, ze mam
      prawo do pozwalania lub zabraniania mu czegos - od tego mial ojca). Mialam
      wtedy 23 lata. Dla mnie bylo jasne, ze stworzymy rodzine, rozmawialismy tez o
      wspolnym dziecku, ktore w zaden sposob nie byloby przeze mnie faworyzowane
      9no,chyba, ze ze wzgledu na to, ze byloby malenkie i siela rzeczy nalezaloby mu
      sie wiecej uwagi). Niestety rozstalismy sie w b. nagly i bolesny sposob, nie z
      mojej winy. Moja tesknota byla podwojna, bo tesknilam rowniez za dzieckiem.
      Dzieci nie sa niczemu winne, wszystkie zasluguja na milosc. Pozdrawiam
      serdecznie.
      • leppakerttu Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 11:55
        Mam 25 lat i za sobą trzyletni związek z "dzieciatym" mężczyzną, rozwodnikiem.
        Przed tą znajomością mój instynkt macierzyński pozostawał w kompletnym uśpieniu.
        Początki znajomości z synkiem faceta również nie były łatwe - wprawdzie
        nastawiłam się do małego bardzo pozytywnie, ale on (wtedy dwulatek) nie chciał
        mnie zaakceptować ;) Minęło to bardzo szybko, przywiązaliśmy się do siebie
        strasznie, mały wolał zasypiać ze mną niż z tatą, dawał mi się kąpać o jakiejś
        normalnej porze (on nienawidził wieczornych kąpieli i zawsze były sceny). A na
        wyjazdach, gdy spaliśmy we wspólnym łóżku, spał do mnie przyklejony i rano witał
        najpiękniejszym uśmiechem.
        Miałam oczywiście masę wątpliwości, często myślałam o tym, że już nigdy nie
        będziemy mieć naszego pierwszego dziecka, że dla mojego faceta moja ciąża nie
        będzie już takim przeżyciem. Ale zdecydowałam się przecież z nim być i
        zaakceptowałam tę sytuację. Było to tym łatwiejsze, że pokochałam jego synka.
        Od rozstania minęło już trochę czasu, a ja tęsknię bardziej do malucha niż do
        jego ojca.
        Są zatem młode dziewczyny zdolne do pokochania dziecka swojego faceta "po
        przejściach".
        Pozdrawiam.
    • ewaaa06 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 11:08
      wszystko zalezy od czlowieka- jaki jest ten ktos - bez wzgledu czy to kobieta z
      dzieckiem czy mezczyzna z dzieckiem szuka drugiej polowki - wszak szuka jej dla
      siebie i dla swojego dziecka -bo tez chce by i ono bylo kochane :) /sama
      akceptacja to moze ciut za malo/
    • maialina1 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 11:57
      Jaki problem - dziecko?
      Dziecko fajna sprawa. Jesli "mamusi" nie ma w poblizu.
      Jesli do dziecka jest w zestawie dolaczony fajny mezczyzna to czemu nie?
      :)
      • octopussy Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 15:51
        Zwiazek z facetem to juz jest problem a z dzieckiem to masa problemow.
        Ja nie zdecydowalabym sie na taki zwiazek moze tylko gdybym sama byla dzietna.
      • grzanka23 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 17:26
        Ja tez jestem po przejsciach,mam corke i chetnie poznalabym mezczyzne z
        dzieckiem.Male moglyby zostac rodzenstwem.Jedno zyskaloby mame a drugie
        tate.Nie widze zadnych przeszkod.Lubie dzieci i nie moje by mi nie
        przeszkadzalo.
    • duszka2 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 16:11
      nie lubię gdybania, wszystko zalezy od osoby, jej cech osobowości, empatii itp
      Ale wydaje mi się, że może własnie kobieta po przejsciach łatwiej potrafi
      zaakceptowac taką sytuację
      • annapurna4 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 17:19
        Nie wierzę , aby dzisiejsze mlode dziewczyny były
        do tego zdolne!
        Powtórzę za duszką2,kobieta po przejsciach łatwiej
        potrafi zaakceptować taką sytuację.
        • piekielnica1 Re: drogie panie, to do Was 18.07.06, 07:03
          annapurna4 napisała:

          > Nie wierzę , aby dzisiejsze mlode dziewczyny były
          > do tego zdolne!

          Dzisiejsze młode dziewczyny są zupełnie takie same jak ich mamy.
          Używają tylko trochę innych środków wyrazu.
    • rabea1 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 19:47
      Gdybym pokochala faceta to i dziecko razem z nim, napewno:))
    • iw78 Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 20:13
      No i co o tym sądzisz? Czy kobiety są w stanie zaakceptować mężczyznę z
      dzieckiem?
    • greta.greta Re: drogie panie, to do Was 15.06.06, 22:07
      I super człowieku. Ja szczerze mówiąc wolałabym takiego faceta bo ...mam z
      głowy ciążę na którą nie mam czasu i która za duzo by mi spraw skomplikowała, a
      mężczyzna w pewnym wieku po prostu chce miec dziecko. A tu prosze, problem z
      głowy! A dzieci mnie uwielbiają więc uważam że wszystko mogłoby się bardzo
      dobrze ułożyć. Wiadomo pewnie byłyby jakies małe przeszkody w relacji dziecko-
      ta Pani, ale jak się chce to można je przezwyciężyć.
      Pozdrawiam.
      Poza tym, jeżeli to sąd by przyznał opiekę nad dzieckiem to by bardzo dobrze
      świadczyło o tym mężczyźnie. I tyle
    • very_martini Re: drogie panie, to do Was 16.06.06, 15:48
      Dla mnie to właśnie mężczyzna idealny... Nie wiem, czemu, ale zawsze tak sobie
      marzyłam, że zwiążę się z dzieciatym...

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • mmm_kkk Re: drogie panie, to do Was 16.06.06, 21:41
      Myślę że gdybym naprawdę kochała tego faceta to nie miałabym problemów z akceptacją takiej sytuacji.Oczywiście nie przeszłabym do porządku dziennego z tym tak odrazu,ale po przmyśleniu napewno nie wycofałabym sie z tego związku.Dziecko to nie przeszkoda,wymaga tylko większej dojrzałości,zwłaszcza tej osoby która nie jest rodzicem.
    • makwa.lz Re: drogie panie, to do Was 13.07.06, 13:15
      wydaje mi sie ze nie byloby to dla mnie problemem, gdybym spotkala takiego
      mezczyzne - oczywiscie gdyby byl rozwodnikiem lub wdowcem i wychowywal to
      dziecko. pewnie poczatkowo ciezko by bylo sie do tej sytuacji przyzwyczaic, ale
      z czasem pokochalabym to dziecko jak wlasne. tak sadze - bo nigdy nie mialam do
      czynienia z taka sytuacja.
    • agniecha75 tak, dlaczego nie ? btx 18.07.06, 02:16
      • skorpionica11 Re: tak, dlaczego nie ? btx 18.07.06, 08:13
        Jesli kobiecie zalezało by na facecie i powaznie oboje mysla o wspólnym
        zyciu,to napewno kobieta dziecko partnera jest w stanie pokochac jak swoje
        • olga136 Re: tak, dlaczego nie ? btx 18.07.06, 08:34
          Nie ma reguły, tak jak nie ma reguły, że kobieta wchodzac do nowej rodziny męża
          będzie miała dobre relacje z jego matką, rodzeństwem.
          Są ludzie konfliktowi i ludzie ktorzy potrafią ulozyć relacje prawie z kazdym.
          Jedne kobiety pokochają dziecko męża jak swoje, inne bedą z nim rywalizowały.
    • lady284 Re: drogie panie, to do Was 18.07.06, 09:38
      jak najbardziej
    • festina-lente Re: drogie panie, to do Was 18.07.06, 15:06
      Opisywany przez Ciebie mężczyzna może być interesującym mężczyzną ale...
      nie dla wszystkich wolnych kobiet przez 30 tką.
      Niektóre kobiety, nie chcą rodzić dzieci.
      Nie oceniam, nie ganię ani nie pochwalam. Każda kobieta ma wybór.
      Te które nie chcą rodzić mają więc alternatywę w adopcji lub
      związaniu się z męzczyzną, który ma już dziecko.
      Są jednak kobiety, które pragną przeżyć cud poczęcia oraz
      cud macierzyństwa by dać prawdziwą, życiodajną Miłość.
      Różne są potrzeby kobiet i bardzo dobrze, że każda z nas ma możliwość wyboru.
      Każda kobieta może szukać mężczyzny, jakiego pragnie.
      Osobiście chciałabym być szczęsliwą żoną i matką dzieci przeze mnie urodzonych.
      Wierzę, w więź pomiędzy matką, która rodzi, a dzieckiem.
      Dopiero wtedy rodzice stają się rodziną.
      Dziecko przewartościowuje świat dorosłych.
      Jeżeli nie będę mogła mieć własnych dzieci, nie wykluczam adopcji.
      Jest tyle dzieci, którym można ofiarować miłość...
      Dzieci powinny być najważniejszym czynnikiem rozwoju każdej rodziny.
      Dla mnie pełna rodzina to żona, mąż plus obowiązkowo dzieci.
      • searena Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:20
        Hehe, piszesz jakby związke z facetem, który ma juz dzieci wyklucza urodzenie
        kolejnych :) Bez sensu.
    • mamba8 Re: drogie panie, to do Was 18.07.06, 18:11

      Nie wymieniłeś info nt. w jakim wieku to dzieco, a panna tuż przed 30 czy jakaś
      23-latka.
      Jako 23-latka mnie to by nie kręciło.
    • catherine_e Re: drogie panie, to do Was 18.07.06, 20:41
      jest w stanie je zaakceptowac i jesli Ciebie pokocha to rownie je pokocha
    • pokemon31 Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 08:59
      Pewnie, że tak, nie ma się nawet nad czym zastanawiać. Jeśli kocha to
      zaakceptuje nawet szóstkę:)
      • teaspoon1 Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:07
        matka Teresa była jedna, co nie oznacza, że nie spotkasz drugiej ;) a tak serio
        jeśli kobieta nie będzie subiektywnie odbierała, że dziecko zabiera jej część
        uczuć przeznaczonych dla niej, to pewnie zaakceptuje taki stan rzeczy. Nie
        łudziłabym się jednak że to będzie takie proste. Wiele zależy od dziecka, jej
        osobistych doświadczeń i Twojej postawy. Związek dwojga to skomplikowana
        sprawa, a dziecko z innego związku komplikuje ten układ (uczucia, emocje,
        plany, kwestie materialne) jeszcze bardziej.
    • searena Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:14
      To chyba zależy tylko od danej kobiety, mogę się wypowiedzieć za siebie. Ja
      jestem w stanie zaakceptować, tzn nie wiem jakby to było w praktyce bo nie byłam
      nigdy z facetem z dzieckiem ale teoretycznie nie mam nic przeciwko temu. Dla
      mnie liczy się człowiek i to kim jest i jak wygląda jego życie, a dziecko może
      je tylko wzbogacić. Poza tym taki facet musi być ogromnie zaradny i
      odpowiedzialny - rzadkość w dzisiejszych czasach. A jest jeszcze kwestia czy to
      dziecko zaakceptowałoby tą kobietę, zależy też w jakim ono jest wieku, inaczej
      byłoby z kilkulatkiem a inaczej z nastolatkiem - ten mógłby nigdy nie
      zaakceptować. Różnie bywa. Problem jest złożony ale jesli pytasz o podejście to
      tak - jeśli bym spotkała na swojej drodze faceta, który stałby się dlka mnie
      ważny a wychowuje sam dziecko spróbowałabym takiego związku.
    • nglka Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:24
      Jestem w stanie zaakceptować cudze dziecko i kochać jak swoje. Geny nie mają dla mnie żadnego znacznia. Jeśli kocham mężczyznę - kocham też Jego dziecko, bo dziecko jest częścią Jego życia.
      • teaspoon1 Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:31
        teściową też kochasz, bo jest częścią jego życia?
        • nglka Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:33
          Dziecko to nowy chłowiek, nad którym należy sprawować Opiekę. Nad teściową nie trzeba. Dziecko jest zależne od osób dorosłych - teściowa może jedynie chcieć być zależną od syna.
          Różnica znaczna.
          • teaspoon1 Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 16:58
            pewnie, że różnica znaczna ale zastanawia mnie skąd masz taką pewność, że
            możesz pokochać jak to napisałaś nowego człowieka? Uczucia nie zależą od naszej
            woli.
            • nglka Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 17:39
              Uwielbiam dzieci, to raz. Dwa, że miłość nie jest zależna od tego, czy dziecko
              jest grzeczne, czy nie - czy ma blond włosy, czy nie. Potrafiłabym zaakceptować
              i kochać dziecko tak, jakby było moim dzieckiem. Dla mnie nie ma różnicy, czy
              dziecko ma moje geny - jest człowiekiem, któremu trzeba poświęcić czas.
              I myślę, że to się od razu wie. Jeśli nie jest się pewnym, czy dałoby radę
              pokochać - to nie ma sensu w ogóle "pakować" się w taki związek. Bo co, jeśli
              się nie uda? Najbardziej ucierpi na tym właśnie dziecko.

              Uczucia być może nie zależą od naszej woli ale na pewno zależą od naszego
              nastawienia.
              • searena Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 20:26
                "Uczucia być może nie zależą od naszej woli ale na pewno zależą od naszego
                nastawienia."

                Bardzo mądre słowa. I samym nastawieniem można zniszczyć uczucia lub skierować
                je w złym kierunku - miłość zaborcza, miłość toksyczna, zablokowanie się na
                miłość. Na miłość trzeba być gotowym i jej chcieć. Tak samo z dzieckiem danego
                faceta - możemy je na wstępie odrzucić, lub spróbować pokochać tak jak jego.
    • azazela Re: drogie panie, to do Was 30.07.06, 17:49
      nie, moze kiedys bede chciala miec dziecko ale na razie zupelnie mnie to nie
      interesuje poza tym dziecko z poprzedniego zwiazku to dodatkowe komplikacje
      chociazby z matka dziecka, wiec jesli juz zmienie zdanie i bede chciala miec
      dziecko to bedzie moje i tyle teorii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka