Dodaj do ulubionych

Mój facet , moja pani ...

IP: *.sgh.waw.pl 11.03.03, 16:39
Bardzo często słyszę jak mężczyzna mówi o swojej partnerce:"Moja pani ..." .
Kobiety preferują natomiast teksty w stylu:"Mój facet ..." Dlaczego? Bo każdy
tak mówiący mężczyzna to maminsynek, który podświadomie widzi w swojej
partnerce swoją kochaną mamusię. Takiego gościa można tylko nazywać "swoim
facetem". To mój pies, a to mój facet: ten jest do głaskania, a ten do
przytulania. Najgorsze, ta banda Piotrusia Pana mówiąc :"Moja pani..." czuje
jeszcze z tego powodu dumę. Podświadomie cieszą się, że ktoś się nimi
opiekuje, jak kiedyś mamusia. Panuje jakiś pogląd, że wszyscy mężczyzni boją
się silnych kobiet. Wszyscy - nie, te ciołki napewno. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: --Michal Funkcja jezyka w literaturze i moja suka. IP: *.tiaa-cref.org 11.03.03, 17:19
      "Banda Piotrusia Pana" to kalsyka. Nota-bene zaslyszalem ze sie niejaki Majkej
      Dzej. pozoruje na PP, czy to ma zwiazek? Gratuluje. Widze ze Pan/Pani choc
      raczej Pan jestes pies na baby i nos przedni do znaczec. Postuluje zeby "silne
      kobiety" postawic pod pregiezem OP, maminsynkow obic i kazc czytac "Malego
      Ksiecia", ktory z gola odminnne wartosci propaguje. Zamiast Moja Pani ustawowo
      nakazac skurwysynom mowic "Moja suka". Nareszczie prawdziwy silny mezczyzna nie
      bojacy sie wyzwac XIX wieku. Na barykady! Ja stoba! Poszukuje drugiego pilota,
      [glownie do nalewania wodki], jako ze Air Polonia zamierze uzyc Burana albo
      Pichki jako konkurensji dla PLL LOT. Nadasz sie kumie.
      • Gość: mars700 Re: Funkcja jezyka w literaturze i moja suka. IP: *.sgh.waw.pl 11.03.03, 17:59
        Oj, człowieku nie o coś takiego mi chodziło.
        Kilka rzeczy wyolbrzymiłeś, trochę przekręciłeś, połowy nie zrozumiałeś. A
        ten "pies na baby" i "moja suka" to już były szczyty. Żal mi ciebie. Tak
        szczerze.
        • Gość: --Michal Jak Ci zala i to SZCZEZE! IP: *.tiaa-cref.org 11.03.03, 19:06
          To kopsni parezloty na dropsy. No chyba ze to kolejna wyszukana figura
          retoryczna nizrozumiala dla mnie? co?
    • matrek Zdecyduj się, jesteś mars700, czy Maja ? 11.03.03, 18:51
      Ten sam wątek założyłeś na Kobiecie, tyle tylko że jako Maja. To jesteś w koncu
      laską, czy facetem ? Może w końcu zdecydowałbyś się ? A może masz problemy z
      identyfikacją płciową ?
      • Gość: --Michal Prosze sie rozejsc i nie sikac po butach. IP: *.tiaa-cref.org 11.03.03, 19:40
        No chyba ze Cie zainteresuje malym hazardem. Co prawda William Hill's jeszcze
        nie podal szanas, lecz Ja mysle ze to rozgoryczony dwuciesto dajmy na to 3
        latek, rozgoryczony mianowicie tem ze go jego "Pani" puscila w trabe i
        zainteresowala sie kims ze zdradzicko-podstepnego obozu Piotrusia Pana. A ja Ci
        mowie pajaku hwacie zebys czytal Malego ksiecia i mowil do niej Moja Rozo.
    • obecna Re: Mój facet , moja pani ... 11.03.03, 23:13
      Hmmm... faceci jak zwykle mają tendencję do WYOLBRZYMIANIA i to nie tylko słów:-
      ) A propos zwrotu "moja Pani" to brzmi to bardzo patetycznie, niczym "moja
      Władczyni"... a co tam, nazywajcie nas jak chcecie... Wy i tak jesteście dla
      nas facetami-samcami.
      POZDROV
      ]:->
    • Gość: lukrecya Re: Mój facet , moja pani ... IP: 213.17.246.* 11.03.03, 23:46

      Wszystko Ci się pokiełbasiło marsie700. "Moja pani" to mówią faceci w wieku
      wczesnoszkolnym o swojej nauczycielce-wychowawczyni. Za tą panią są w stanie w
      ogień wskoczyć i ona faktycznie zastępuje im mamusię, bo "Szkoła naszym drugim
      domem" jak głosi hasło szkolnej gazetki. Natomiast faceci posługują się
      określeniem "moja dupa", "moja laska" "moja żona, dziewczyna, kobieta".
      Niektórzy nawet pamiętają jak w/w ma na imię.

      Gość portalu: mars700 napisał(a):
      > Co wy na to?

      A ja na to: Bzdurne dowodzenie. Prawda jest taka, że Freudem marsie700 nie
      zostaniesz, choćbyś pękł, a to o czym piszesz nazywa się kompleksem Edypa.
      Temat z siiiiiwą brodą.
      • Gość: mars700 Re: Mój facet , moja pani ... IP: 80.50.15.* 12.03.03, 01:19
        Tak. Kompleks Edypa. Chciałem wiedzieć co napiszą faceci, a co kobiety.Czyje
        kompleksy wyjdą na jaw. Wyszły niestety mężczyzn. A ten drugi wątek to właśnie
        po to. Jestem facetem tak nawiasem.
        • Gość: --Michal Ja nie wieze! IP: *.client.attbi.com 12.03.03, 02:24
          Gość portalu: mars700 napisał(a):

          "... Jestem facetem tak nawiasem. "

          Co wy na to?
          • Gość: ( ) Re: Ja nie wieze! IP: 62.233.173.* 12.03.03, 09:27
            tu nawiasy! to nie jest facet, to cipka jakaś ;))
    • anahella Re: Mój facet , moja pani ... 12.03.03, 23:04
      Gość portalu: mars700 napisał(a):

      > Bardzo często słyszę jak mężczyzna mówi o swojej partnerce:"Moja pani ..." .
      > Kobiety preferują natomiast teksty w stylu:"Mój facet ..." Dlaczego?

      Ok, wiec poradz mi jezykowo jak ja powinnam w wieku 35 lat mowic o mezczyznie,
      z ktorym nie mam slubu.
      chlopak? - tak sie mowilo w liceum.
      mezczyzna? - wiadomo ze nie on to on a nie ona czyli kobieta.
      partner? - zbyt oficjalnie
      konkubent? - zajezdza sala sadowa
      kochanek? - pejoratywne skojarzenia.

      O swoim exie mawialam albo "moj facet", albo "moj nieslubny". To drugie
      oczywiscie bylo w sytuacjach, gdzie mozna bylo zartowac.
      • mrouh Re: Mój facet , moja pani ... 18.03.03, 21:01
        Ja mówię "mój Luby"- trochę archaicznie, ale wszystkim
        się podoba, jest jasne. Albo po prostu z imieniem. Wiem,
        że on mówi o mnie "moja druga połowa" i bardzo :-) mi się
        to podoba. Raz nawet widziałam jak na gg pisał o mnie
        "lepsza połowa" ("podglądałam" za jego wiedzą).
        Niegłupie, moim zdaniem, choć trochę oficjalne, jest "mój
        narzeczony, -a". (U nas nie pasuje, bo mimo 8 roku razem,
        nie jesteśmy nawet zaręczeni.).
    • Gość: Psycholog Moj orangutan. IP: 205.189.191.* 18.03.03, 21:12
      Taki ma nik.Pani?Kto to slyszal.Smrody, posprzatajcie mieszkania.Trutnie.Ciekaw jestem czy jakis(as)borsuk
      zareaguje.A,swojego przyjaciela mozesz nazywac PLUSKWA
    • spodnica Re: Mój facet , moja pani ... 19.03.03, 17:11
      kiedyś zadzwonił telefon u nas w pracy, odebrała sekretarka, później nam to
      relacjonowała, a było tak, że zadzwoniła jakas babka i pyta: "czy jest Michał?"
      sekretarka mówi: "nie ma", na to babeczka: "a, to proszę mu przekazać, że
      dzwoniła jego kobieta"
      to dopiero głupio brzmi, teraz całe biuro się smieje pytając wciąż: Michał,
      kobieta dziś zadzwoni? Michał, kbieta zdrowa? Michał, co u kobiety słychać?
      itp :-)
    • Gość: Marysia Re: Mój facet , moja pani ... IP: *.multicon.pl 29.03.03, 11:52
      Moim zdaniem "moja Pani" brzmi bardzo sado-maso.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka