swawolny.diabel 17.12.06, 13:12 czy nie lepiej zamiast zawracać sobie głowy pannami i starać sie je zaciagnąc do łóżka dozować sobie ich towatzystrwo tylko wtedy gdy macie na to ochote, a jak natura przypili pójść do burdelu ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kocilapci1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 17.12.06, 13:15 swawolny.diabel napisał: > czy nie lepiej zamiast zawracać sobie głowy pannami i starać sie je zaciagnąc > do łóżka dozować sobie ich towatzystrwo tylko wtedy gdy macie na to ochote, a > jak natura przypili pójść do burdelu ? Za burdel to byś musiał zapłacić....;o0 Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 17.12.06, 13:22 > Za burdel to byś musiał zapłacić....;o0 za randke też trzeba zpłacicić, ale nie ma sie pewnosi że dostanie sie to czego sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
raupe1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 16:03 W pełni podzielam pogląd swawolnego diabła. Młody, zamożny, przystojny, wysportowany, bez nałogów poszukuje wielkiej, prawdziwej i czułej miłości... ... raz na tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:30 raz na tydzien?? ja jak mam od wtorku do piatku czekac do w srode juz ledow siedze i nie moge sie doczekac.... wystarczy Ci raz na tydzien? Odpowiedz Link Zgłoś
raupe1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 08:17 a kto powiedział że raz na tydzień? wielka miłość może zdarzać się codziennie - codziennie inna. Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 17.12.06, 13:43 Sa tacy ktorzy na towarzystwo interesujacej pani prawie zawsze maja ochote. Zabawa z kims kto ma na to chec, wzbudza zainteresowanie, daje wiecej rozkoszy, niz z panna ktora musi odbebnic swoje za pieniadze. Juz samo sprawianie przyjemnosci takiej pani daje satysfakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 17.12.06, 13:54 jak tak ci zależy na satyskakcji pań to ich nie bzykaj tylko zabieraj na zakupy. jak wykazała ankieta wiekszosć kobiet woli zakupy od sexu :P Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:36 i tu znow mnie utwierdziles w przekonaniu ze w glebi duszy jestem facetem;] Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:55 a kom sie czujkesz facetem z cyckami czy babą z jajami ? :D Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:54 Szczerze mowiac, to zupelnie nie zalezy mi na satysfakcji wiekszosci kobiet na swiecie. Sprawiac przyjemnosc potrafie tez na wiecej sposobow niz seks i zakupy ;). Pytales sie jednak o ten aspekt, to na nim sie skupiam. Poza tym nie mam zamiaru nikogo uszczesliwiac na sile - skoro mi ktos proponowal seks to przeciez nie bede mu udowadnial, ze woli isc na zakupy ;). Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 14:59 diabeł przestan być taką sknerą. Czy samo upajanie się chwilą z piękną kobietą na randce i budowania stopniowo...nastroju nie jest fajne? Nie rozumiem cię. Nie doceniasz bardziej seksu, nie jest o niebio lepszy kiedy go nie dostajesz po paru minutach (banknotach). Hm widac ten świat musi się składać z różnych ludzi żeby był ciekawszy :D Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 19:42 W grncie rzeczy w zupelnosci zgadzam sie ze Swawolym. Fktycznie, jakby sie glebiej nad ttym zastanowic, to jest to zupelnie bez sensu. I na dobra sprawe nie chodzi tu o wymiar finansowy, choc podrywanie to risky biznes, albo dostaniesz albo nie, przy czym zazwyczaj nie:P Chodzi o cala ta bieganine, znoszenie fochow, zachcianek, wysluchiwanie glupwawych problemow, miliona pytan, wieczne klapanie paszcza, proby poprawiania doskonalosci jaka jest mezczyzna;) poczawszy od ubrania na fryzuze skonczywszy i generalnie cala to zafajdana zyczenowa postawe - na dobra sprawe kobiety naprawde jestescie bez sensu, i gdyby nie seks to w zasadzie bylybyscie zupelnie nieprzydatne, plasujac sie w skali wartosci gdzies daleko za lodowka. Osobiscie nigdy nie placilem za seks, bo wychodzilem z zalozenia, ze doroslemu facetowi nie wypada. O naiwnosci, ostatnio jestem na etapie przewartosciowywania pogladow w tej materii, i teraz od panienek lekkich obyczajow trzyma mnie tylko lek przed wizytami u lekarza:D Ale kto wie, moze i to mi sie zmieni:P Tak wiec - Swawolny dobrze gada! A wy dziewczyny to przemyslcie, bo juz teraz widac trend 'singlostwa' wsrod mlodych mezczyzn z potencjalem:D Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 20:08 Nigdy nie byliście na randce z kobietą, z którą po prostu miło spędzało się czas, pasjonująco dyskutowało, rozśmieszała was? Nie podoba wam sie ten element niepewności...co będzie dalej, czy jej się podobam...ten stres i podniecenie...ta gra pozorów...to jak gra wstępna...nawet jeśli nie zakończy się odrazy seksem. Wychodzi na to,że jesteście leniwi i za grosz w was instynktu zodbywcy. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 20:16 Bylismy. Bylo fajnie, ale na dluzsza mete bezsensownie. Nawet jesli konczy sie to jakas luzna znajomoscia na stopie kolezenskiej, a nie lozkiem, to i tak taka znajomosc na dluzsza mete nie ma szans na przetrwanie. Zwlaszcza, ze podrywana przez nas pani w koncu znajduje sobie samca i wtedy to zazwyczaj ona nie jest zainteresowana jej kontynuuowaniem, bo przeciez ona ma juz swojego misiaczka i sloneczko, ktore przeeslania jej caly swiat, i dziewcze znika z pola widzenia. Wraca po jakims czasie zazwyczaj, bo misiaczek okazal sie byc grizzlim, ale wtedy dostaje klapsa i jest zawracana zpowrotem - to juz taka dygresja:P A co do lenistwa i instynktu lowcy czy tez zdobywcy - masz kompletna racje. Bywam leniwy i nie mam instynktu lowcy. Bo niby czmeu mialbym miec? Czemu mialbym sie starac? Po co? Zeby miec zone? Dzieki postoje. Wiec dla seksu? Wole zaplacic, i wtedy tez go dostane. Lepiej szybciej, tak jak ja chce, wtedy kiedy ja chce, bez pyskowania i fochow. Wiec po co, do licha, mamy was zdobywac!? Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 20:23 Jeśli wszystko sprowadza się tylko do sportu to ok, jestem w stanie zrozumieć i nawet uszanować;) Wydaje mi się jednak, że seks jest przyjemniejszy gdy towarzyszą mu inne emocje i kiedy zdajemy sobie sprawę, że zdobyliśmy tę osobę i dioprowadzamy ją tylko do rozkoszy. Ja np. nie szukam jeszcze męża, ale wolałabym nie płacić za seks, a kochać się z osobą, której w istocie pożadam i z którą w przerwach między seksem będę mogła ciekawie spędzić czas w inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
satinelia Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 22:13 >Wole zaplacic, i wtedy > tez go dostane. Lepiej szybciej, tak jak ja chce, wtedy kiedy ja chce, bez > pyskowania i fochow. Wiec po co, do licha, mamy was zdobywac!? Cóż, mężczyznami jeszcze nie jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:04 Mylisz sie, ale wiedzialem, ze pojawi sie post od zadufanej w sobie ksiezny, ktora w dalszym ciagu sadzi, ze to bycie z i zdobywanie kobiet stanowi o byciu mezczyzna. Smiechu kupa. Kiedys poznalem taka jedna madra ktora twierdzila cyt "Niewazne jaki, aby byl, moze nawt bic, ale kobieta bez faceta to szmata" Ten sam poziom - pogladow oczywiscie a nie wypowiedzi. Czas spojrzec prawdzie w oczy, drogie panie - mezczyzna moze sie swietnie realizowac jak moezczyzna bez waszej pomocy, lub traktujac was zwyczajnie przedmiotowo. Oczywiscie w swoim oburzeni natychmiast mu meskosci odmowicie, ale to tylko wolanie na puszczy, ktore nie zmieni faktow. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:00 >Czas spojrzec prawdzie w oczy, drogie panie - mezczyzna moze sie swietnie realizowac jak moezczyzna bez waszej pomocy, lub traktujac was zwyczajnie przedmiotowo. Jasne, że może się realizować, ale traktowanie kogokolwiek w sposób przedmiotowy świadczy o poziomie osoby, która tak postępuje. Nikt Ci nie każe się zakochać, uniezależniać od kobiety. Ale z takim podejściem sądzę, że uprawiając seks też pewnie myślisz tylko o sobie...co świadczy o tym, że na pewno nie jesteś dobrym kochankiem. Widocznie potrafisz tylko pchać w dziurkę i nic innego cie nie interesuje, bo skoro kobiete traktujesz jak przedmiot to musi tak być. Dla mnie równie dobrze mógłbyś ujeżdżać koze. Wiesz kobiety też potrafią się realizować i rozwijać bez mężczyzn. Ja tak robię, ale mimo to mam szacunek dla płci przeciwnej. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:04 > Jasne, że może się realizować, ale traktowanie kogokolwiek w sposób > przedmiotowy świadczy o poziomie osoby, która tak postępuje. Nikt Ci nie każe > się zakochać, uniezależniać od kobiety. Ale z takim podejściem sądzę, że > uprawiając seks też pewnie myślisz tylko o sobie...co świadczy o tym, że na > pewno nie jesteś dobrym kochankiem. Widocznie potrafisz tylko pchać w dziurkę >i I tu sie mylisz, zawsze mnie interesuje czy kobiecie jest dobrze, bo jak powiedzialem nie korzystam z uslug bladzi (jeszcze) Zreszta psa tez nakarmie, jak jest glodny, a przeciez nie traktuje go jako kumpla od serca;) Co zas do tego jakim jestem kochankiem, nie mnie to oceniac - i nie tobie. Nie miewalem reklamacji, ale moze po prostu litowaly sie nade mna:D > nic innego cie nie interesuje, bo skoro kobiete traktujesz jak przedmiot to > musi tak być. > Dla mnie równie dobrze mógłbyś ujeżdżać koze. Eeee dziekuje, nie skorzystam. > Wiesz kobiety też potrafią się realizować i rozwijać bez mężczyzn. Ja tak > robię, ale mimo to mam szacunek dla płci przeciwnej. Ja mam szacunek tylko i wylacznie do osob, ktore sobie na ten szacunek zapracowaly. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:09 >bo jak powiedzialem nie korzystam z uslug bladzi płacisz im za to żeby udawały orgazm >Nie miewalem reklamacji, ale moze po prostu litowaly sie nade mna:D j.w. > Ja mam szacunek tylko i wylacznie do osob, ktore sobie na ten szacunek zapracowaly. Z twoich wypowiedzi wnioskuje, że kobiety sobie nie zapracowały, więc z góry zakładasz, że nie warto ich dażyć szacunkiem. Wiesz myślę, że dostałeś nieźle w kośćod jakiejś kobiety, bo tak samo z siebei to chyba nie może wypływać. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:26 > >bo jak powiedzialem nie korzystam z uslug bladzi > > płacisz im za to żeby udawały orgazm > > >Nie miewalem reklamacji, ale moze po prostu litowaly sie nade mna:D > > j.w. Czytaj ze zrozumieniem - nie korzystam z uslug prostytutek, wiec nie place im za nic, a jesli skorzystam to nie bedzie mnie obchodzilo czy ma orgazm czy nie. Kobiety z ktorymi dotychczas spalem nie byly prostytutkami - czy teraz jasniej sie wyrazielm? > > Ja mam szacunek tylko i wylacznie do osob, ktore sobie na ten szacunek > zapracowaly. > > Z twoich wypowiedzi wnioskuje, że kobiety sobie nie zapracowały, więc z góry > zakładasz, że nie warto ich dażyć szacunkiem. Nic nie zakladam, bo sie nad nimi po prostu nie zastanawiam - przechodzacy obok tlum jest mi zupelnie obojetny. > Wiesz myślę, że dostałeś nieźle w kośćod jakiejś kobiety, bo tak samo z siebei > to chyba nie może wypływać. Blad, zle myslisz. Nigdy nie dostalem w kosc od zdanej kobiety:D Uprzedzajac - nie jestem tez zakompleksiony, garbaty, nieumiejacy sie wyslowic, nie wygladam jak Qusimodo, nie jestem prawiczkiem ani natchnionym rekodzielnikiem z prowincji, nie jestem bezrobotny, nie jestem alkoholikiem, nie mam problemow z prawem, nie biore narkotykow i nie mam chorob wenerycznych. Fiutek rozmiarow pozwalajacych na funkcjonowanie w srodowisku bez kompleksow:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:33 Przepraszam...wyrażenie BLADZIA w moim słowinku nie występuje stąd nie źle cię zrozumiałam. Skoro znajdujesz dziewczyny chętne do bzykanka na jeden raz i dokładnie wszyscy znają warunki takiego spotkania to ok. W sumie skoro tylko z takimi masz do czynienia to trudno żebyś je szanował...ja takich też nie szanuje. Dam sobie rękę uciąć, że zmienisz podejście jak Cię w końcu strzała amora trafi;)znając życie pewnie trafisz na kobietę myślącą tak jak teraz Ty i będziesz miał el problemo:) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:40 > Przepraszam...wyrażenie BLADZIA w moim słowinku nie występuje stąd nie źle cię zrozumiałam. Czlowiek uczy sie cale zycie:P > Skoro znajdujesz dziewczyny chętne do bzykanka na jeden raz i dokładnie wszyscy > > znają warunki takiego spotkania to ok. Oczywiscie, ze tak jest - przeciez ich nie gwalce ani nie wmawiam, ze je kocham, nie obiecuje wspolnej przyszlosci:P > W sumie skoro tylko z takimi masz do czynienia to trudno żebyś je szanował...ja > > takich też nie szanuje. Wrecz przeciwnie, nigdy nie poszedlem do lozka z przygodna nieznajoma z dyskoteki (zreszta nie szwedam sie po dyskotekach), kazda z tych dziewczyn dosc dobrze znalem A to jak sie prowadza, to ich sprawa, ja nie uwazam, ze dziewczyna idaca do lozka z facetem na raz czy kkilka razy ot dla sportu nie zasluguje na szacunek - nie wartosciuje w ten sposob, sex dla sportu jest w moim swiecie dozwolony nie tylko dla 'macho' od siedmiu bolesci ale rowniez dla dziewczyn, ktore po prostu chca sie z kims przespac. > Dam sobie rękę uciąć, że zmienisz podejście jak Cię w końcu strzała amora > trafi;)znając życie pewnie trafisz na kobietę myślącą tak jak teraz Ty i > będziesz miał el problemo:) Mam 31 lat i nigdy nie bylem w zwiazku. Nie mam tez takiej potrzeby, i podejrzewam, ze to sie nie zmieni, nigdy nie bylem zakochany, poza szczeniackim zauroczeniem w liceum, ktore zreszta olalem. To takze sie nie zmieni - jesli chodzi o strzaly golodupego Amora, jestem bulletproof;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:44 mi pozostaje się tylko modlić żebym w wieku 31 lat nie stała się Twoim żeńskim odpowiednikiem:P dobranoc panie Samowystarczalny Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:46 avital84 napisała: > mi pozostaje się tylko modlić żebym w wieku 31 lat nie stała się Twoim żeńskim > odpowiednikiem:P > dobranoc panie Samowystarczalny Alez dlaczego? Bedzie ci dobrze, samej, przed komputerkiem:P Dobranoc, pani Uzalezniona. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:34 no byłe i co z tego? >Nie podoba wam sie ten element > niepewności...co będzie dalej, czy jej się podobam...ten stres i > podniecenie...ta gra pozorów...to jak gra wstępna...nawet jeśli nie zakończy > się odrazy seksem. nie nie podoba mi sie że ktoś sie mną bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
pumha Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 22:11 już drżymy na samą myśl o tym, hehehhee a kto powiedział, że kobietom potrzebny jest do szczęścia facet? Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:26 >Chodzi o cala ta bieganine, > znoszenie fochow, zachcianek, wysluchiwanie glupwawych problemow, miliona pytan > , > wieczne klapanie paszcza, proby poprawiania doskonalosci jaka jest mezczyzna;) > poczawszy od ubrania na fryzuze skonczywszy i generalnie cala to zafajdana > zyczenowa postawe Otóż to po co mamy strugać z siebie gupow , z zacisnietymi zebami znosić fochy etc. Jak sie pannie nie podoba to droga wolna. Pobawić sie można za każdą a pobzykać mozna iść do burdelu. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:21 >Czy samo upajanie się chwilą z piękną kobietą na randce i budowania stopniowo...nastroju nie jest fajne? Wcale nie jestem sknera. Pisałem o dozowaniu sobie tego typu przyjeności z których nic nie mamy. Wole juz iść potańczyc niz siedziec jak dupa i strugać z siebie durnia w nadziei że BYC MOŻE panna da mi dupy. chyba lepeij robić to na co mamy ochote i miec z tego przyjemnisc. Wtedy jak mi da to ok, jak nie to też zadna strata. Odpowiedz Link Zgłoś
janbugaj1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:25 zawsze mozesz stosowac taktyke znajomego, po chwili tanczenia pyta po prostu czy dziewczyna ma ochote. podobno duzo razy dostal po pysku, ale duzo razy tez zaliczyl ;) trzeba tylko byc w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:31 ale ja lubie tańczyć, na bzykanie moze być czas później co będe sobie impreze odpuszczał. bedzie bzykanie - dobrze , nie będzie - też swiat sie nie zawali. Odpowiedz Link Zgłoś
qasz Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 21:35 Po to samo, po co soli się zupę. Odpowiedz Link Zgłoś
janbugaj1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:19 To chyba jednak kwestia finansow - kazdy rozsadny facet boi sie posuwac tanie panienki, poza tym te lepsze, warte chodzenia do burdeli sa od 500 zl w gore. Ludzie ktorzy sa w stanie tyle placic za seks raz na tydzien z reguly maja tyle pieniedzy ze nie maja problemow z kobietami i chodza do tego typu przybytkow na boku, dla zabawy, ze znajomymi czy kolegami z pracy. Poza tym spoleczenstwo sie w Polsce zmienia, i wsrod mlodszego, bardziej zeuropeizowanego pokolenia nie ma juz problemow ze znalezieniem dobrej laski na weekend. Przynajmniej jezeli chociaz troche sie pocwiczy. Solidny balet raczej i tak wyjdzie taniej niz wizyta w agencji, wiec sie raczej oplaca. Satysfakcja gratis. Oczywiscie jezeli kogos interesuja takie straszne, puste, pozbawione uczuc zwiazki. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 18.12.06, 23:37 moim zdaniam nadal jest problem ze znlezieniem laski na weekend i myśle że to sie nigdy nie zmieni. Zawsze bedzie tak ze wiecej będzie chętnych facetów niz chętnych lasek. a co do strachu przed chodzniem do burdeli - od takiej laski na weekend też sie mozęsz zarazic. Ceny to wziałeś z kosmosu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:00 Hehe, Swawolny, akurat ceny wsrod luksusowych panienek moga byc wysokie. Poznalem kiedys kolesia ktory byla ochroniarzem i kierowca takich ekslusive panienek poe egida 'miastowych' Kiedy byl telefon, potrafil wiezc panienke na drugi koniec Polski na pelnym gazie. Dostawal kase na mandaty, ktore placil bez pyskowania i znowu dawal w gaz. I to sie oplacalo, wiec pytanie brzmi, ile placil klient? Zreszta kiedys pracowalismy z kolezkami w Limie kolo Mariottu, wyszlismy pozno w nocy i juz ladowalismy sie do samochodu, kiedy podjechalo jakies autko, drzwi sie otworzyly, wypadlko z nich kilka panienek, po chwili podjechal elegancki Bentley, wysiadlo z niego kilku eleganckich starszych panow w dobrych gajerach, dziewczynki grzecznie ustawily sie w rzadek i nastapily negocjacje. 80 zeta za pol godziny napewno nie braly:P Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:14 ja mówiłem o burdelach takich jakie są na każdym wiekszym osiedlu. ty zereszta też o nich pisdales wiec dlaczego znienieasz teraz podmiot dyskusji ? Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:03 Jak komuś nikt nie chce dać i zawsze próby kończą się niepowodzeniem to faktycznie po co się starać? Po prostu dla niektórych jedyna droga...to droga do burdelu:) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:05 avital84 napisała: > Jak komuś nikt nie chce dać i zawsze próby kończą się niepowodzeniem to > faktycznie po co się starać? > Po prostu dla niektórych jedyna droga...to droga do burdelu:) A dla niektorych jedyna droga do 'wygrania' dyskusji to prosta erystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:11 Niektórym nie zależy na wygrywaniu niczego. Po prostu żyjemy w innych światach. No ale cuż ktoś mnie nazwał ostatnio Awangardą, chyba miał rację, bo to co czytam jest dla mnie zbyt trudne do pojęcia. Mogę to zaakceptować, ale nie potrafię zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:28 Ergo - czytanie bez zrozumienia w twoim srodowisku uwazane jest za awangarde. I to wystarczy za komentarz:D Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:35 Tak właściwie jestem illiterate...albo po prostu mówimy w dwóch różnych językach. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:42 avital84 napisała: > Tak właściwie jestem illiterate...albo po prostu mówimy w dwóch różnych > językach. Teraz napewno - preferuje polski:P Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 00:16 nikt , zawsze ...... takie zjawiak chyba nie występują w rtealu. ale trzeba sie zastanowić czy gra jest warta świeczki Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 con69 & diabeł... 19.12.06, 00:40 rozumiem wasz punkt widzenia. Źle dobieracie baby :P nie wszytskie się fochują i ustawiają...naprawdę. Jeśli to robią to *** z nimi :) faktycznie nie są warte tych randek. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 00:45 To mamy przes***e, bo podobno za to, do jakich kobiet nas ciagnie, odpowiada podswiadomosc, geny, cokolwiek - tego sie nie da chyba zmienic;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 00:54 a moze tak wkoncu wybrac taka do ktorej nieciagnie;] Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 00:57 Problem w tym, ze do takiej... no wiesz... nie ciagnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:02 no ale po ciemku kazda taka sama..wiec w czym problem pozatym taka do ktorej nie ciagnie moze przy blizszym poznaniu byc o wiele lepsza niz te wszystkie do ktorych ciagnie razem wziete... wiec moze warto czasem myslec glowa a nie ujem Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:04 o qrde..forumowicz ktory napisla,ze mu trzeba kobiety raz w tygodniu zszokowal mnie jak komukolwiek moze wystarczac sex raz w tygodniu?? ja od wtorku do piatku ledwo wytrzymuje...a on raz w tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:11 tygrysio_misio napisała: > o qrde..forumowicz ktory napisla,ze mu trzeba kobiety raz w tygodniu zszokowal > mnie > > jak komukolwiek moze wystarczac sex raz w tygodniu?? > > ja od wtorku do piatku ledwo wytrzymuje...a on raz w tygodniu... Eee tam, kwestia trybu zycia. Jesli przez dluzszy czas zyjesz w celibacie, to libido spada, zazwyczaj wtedy zaczynam sie denerwowac po jakichs 3 tygodniach, ale wtedy jest juz zle. A jesli celibatu nie ma, no to coz, libido jest na full i wtedy strzez sie kobieto:P Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:14 a ja wlasnie po 11 miesiacach braku libido i samca jak zaczelam to przestac nie moge;].....to z tego braku tak;]..moze sie kiedys uspokoje :D Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:15 tygrysio_misio napisała: > a ja wlasnie po 11 miesiacach braku libido i samca jak zaczelam to przestac nie > > moge;].....to z tego braku tak;]..moze sie kiedys uspokoje :D Spoko, sytuacja sie wkrotce ustabiliuje. Swoja droga ten twoj brand new samiec jak sadze tez nie jest non stop pod reka? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:19 no nie jest...ale raz w tygodniu jest najzadziej...ale jak mamy tydzien przerwy to ja dziczeje Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 01:08 tygrysio_misio napisała: > no ale po ciemku kazda taka sama..wiec w czym problem Baaa, nawet w siwetle sie nie roznia, zreszta od czego sa worki i gazety... ale chyba nie o to biega w tym sporcie? > pozatym taka do ktorej nie ciagnie moze przy blizszym poznaniu byc o wiele > lepsza niz te wszystkie do ktorych ciagnie razem wziete... Babska prowokacja:P > wiec moze warto czasem myslec glowa a nie ujem Alez wlasnie glowa, a nie uj za to odpowiada. Ten mityczny niemal, tak przez was demonizowany ujnie jest kompasem, ktory sztywnieje gdy 90-60-90 pojawi sie na horyzoncie i ciagnie nas w jej strone:P Niestety, najpierw bodzce wzrokowe, potem bodzce wzrokowe, nastepnie bodzce wzrokowe, potem dlugo dlugo nic, potem lodowka, potem znow nic, potem bodzce wzrokowe a dopiero na koncu intelekt i cala ta reszta ktora tak kultywujecie. Na pocieszenie dodam, ze jak rozumu brak i harakteru, to pusta lalka moze spadac. Ale w druga strone to niestety nie dziala. A jesli nawet to rzadko. Wyjatki potwierdzajce regule, wiec na takich romantycznych ksieciuniow raczej nie czekajcie, bo spedzice tak zycie:) Ma byc ladna (dla nas) i madra, a nie madra i ew. jednogazetowa. Sad but true. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: con69 & diabeł... 19.12.06, 15:06 Masz racje że nie wszystkie sie fochują. problem w tym że te co sie nie fochują są zazwyczaj zajęte. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka9 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 09:12 Przeczytałam to "drzewko szczęścia" w całości i brak mi słów. Chciałam pozostawić je bez komentarza ale się nie da...Nie jestem feministką ale niektóre wątki proszą sie o pomste do nieba. Jeżeli kobieta służy tylko i wyłącznie do zaspokajania waszych samczych popędów, to po co w ogóle chodzić na randki? <BEZSENSU> Idziesz po prostu z kumplem na piwo, zaczepiasz jakiś "towar" pytaniem czy ma ochotę sie bzyknąć, robisz swoje ( jak da ),po wszystkim ewentualnie ze zwykłej uprzejmości pytasz jak ma na imię, ale zaraz odchodzisz, żeby przypadkiem nie rozgadała sie na inny temat (bo ,przecież tak nic interesującego miec do powiedzenia nie może)........... Czy tak nie lepiej panowie :)).Jest mnóstwo kobiet, które szybki, niezobowiązujący sex traktują jak sport- ma słuzyć tylko i wyłącznie rozładowaniu napięcia. Więc po co sie silić na randki. Wystarczy okreslić grupę docelową. Kto szuka ten znajdzie. Powodzenia Panowie..........;). (a mężczyzn preferujących kobiety, które jednak mają coś więcej do zaoferowania oprócz tyłka, serdecznie pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:14 > Przeczytałam to "drzewko szczęścia" w całości i brak mi słów. Chciałam > pozostawić je bez komentarza ale się nie da...Nie jestem feministką ale > niektóre wątki proszą sie o pomste do nieba. Jeżeli kobieta służy tylko i > wyłącznie do zaspokajania waszych samczych popędów, to po co w ogóle chodzić na > > randki? ciesze sie że doszłas do takich samych wnisków/pytań jak ja > Czy tak nie lepiej panowie :)).Jest mnóstwo kobiet, które szybki, > niezobowiązujący sex traktują jak sport- ma słuzyć tylko i wyłącznie > rozładowaniu napięcia. Więc po co sie silić na randki. Wystarczy okreslić grupę > > docelową. Kto szuka ten znajdzie. Powodzenia Panowie..........;). masz racje takie kobiety sie zdarzaja. Problem w tym ze jest ich wielokrotnie mniej niż meżczyzn. Gdy popyt nie jest w równonwadze z podażą naturalna konsekwencja jest to że te kobiety są wybredne albo kosztowne Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka9 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 19:37 Gdy popyt nie jest w równonwadze z podażą naturalna konsekwencja jest to że te kobiety są wybredne albo kosztowne A Ty diabełku bardziej obawiasz się tego, że są wybredne czy kosztowne...:)? Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 20.12.06, 00:21 > A Ty diabełku bardziej obawiasz się tego, że są wybredne czy kosztowne...:)? Ja tylko stwierdzam fakt. Jedyne co mogę zrobić to przyjać go do wiadomosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 11:10 swawolny.diabel napisał: > czy nie lepiej zamiast zawracać sobie głowy pannami i starać sie je zaciagnąc > do łóżka dozować sobie ich towatzystrwo tylko wtedy gdy macie na to ochote, a > jak natura przypili pójść do burdelu ? Dlatego ponieważ w burdelu znajdę tylko seks, a ja chcę uczucia. Natomiast jeśli Tobie zależy tylko na dupczeniu - droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka9 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 12:14 Tapatik przywracasz mi wiarę w człowieka...( przepraszam w mężczyznę..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 12:21 LOL. To czego szuka Tapatik to jego sprawa, i nic mi do tego. Ale smiesza mnie natychmiast potakujace odpowiedzi Pan. Tak tak, jestes prawdziwym mezczyzna, nie to co Swawolny i Conqueror oraz reszta tych zwierzat myslacych tylko o jednym (no offence Tapatik, to nie jest jazda do ciebie) itp itd. To smieszne, jak bardzo chcecie czuc sie potrzebne, moc nami manipulowac i jak bardzo sie boicie, ze ktoregos dnia obudzicie sie bez faceta pod bokiem, a zegar bedzie tykal, i tykal i tykal... Nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 15:08 zlotarybka9 napisała: > Tapatik przywracasz mi wiarę w człowieka...( przepraszam w mężczyznę..:)) ciesze sie że mu wierzysz. Mogę mieć nadzieje ze mnie także byś uwierzyła jakbym wyjechał z takim tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka9 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 19:59 Mierzenie wszystkich własną miarką jest oznaką głupoty i egocentryzmu. Ale masz rację- większość kobiet wierzy...tylko na nieszczęście Wasze nie wszystkie dają na pierwszej randce :). Ale czyż nie lepiej postawić sprawę jasno? Po co kombinować ,silić sie na czułe słówka i odchodzic z kwitkiem (i rachunkiem do zapłacenia)? Lepiej zostawcie kasę na burdel. Tam macie jak chcecie, w co chcecie, ile chcecie..;)No więc w końcu pytam po co wam te randki................................? Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 20:37 Eeej, bez odwracania kota ogonem - to MY (a konkretnie Swawolny) pytamy, po co nam te randki? I to WY pieklicie sie, ze przeciez sa potrzebne, bo kobieta to cos wiecej niz gadattliwa narosl na narzadach plciowych. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 20.12.06, 00:25 o więc w końcu pytam po co wam te > randki................................? o to to pytam ja! spójrz na tytuł watku :D a co so stawiania sprawy jasno - to ryzykowne bo wtedy to juz nam nie wierzycie i na 99% nie dacie. wprawdzie isnieje niewielka sznasa ze sie zgodzicie ale naprawde niewielka :) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 15:04 > Dlatego ponieważ w burdelu znajdę tylko seks, > Natomiast jeśli Tobie zależy tylko na dupczeniu - droga wolna. "a ja chcę uczucia" ja mówie to samo do panienek jak chce je bzyknąć po takim tekście łatwiej dają :) Odpowiedz Link Zgłoś
raupe1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 13:35 ja już przestałem chodzić na randki - zmęczony jestem tą zabawą. Szczerze powiedziawszy nawet nie zmęczony tylko znudzony. W 3 na 4 przypadkach konwersacja jest tak przewidywalna i nudna że praktycznie babka może się nie odzywać. Zmienia się tylko praca, studia, zainteresowania, bla bla bla. Ma to swoje plusy bo "jak ja świetnie ją rozumiem. Wiesz, jesteś inny niż reszta." ale do kur... nędzy siedząc na przeciwko takiej szczebiotki mam ochote poprostu walnąć centralnie między oczy i wyjść. Kobiet oryginalnych, potrafiących wnieść coś ciekawego do znajomości jest jak na lekarstwo. Wole luksusową kur... (nr tel. do takiej wbrew pozorom wcale nie jest łatwo zdobyć) - cenowo wychodzi podobnie a satysfakcja gwarantowana - nie można tego powiedzieć o każdej szczebiotce. Koniec końców i tak wszxystko sprowadza się do żołądka i dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 15:24 Historia z mojego życia... Poznałam przez Internet tajemniczego faceta. Był pewny siebie, otwarcie mówił o swoich potrzebach i to mnie kręciło. Około 3 tygodni trwał nasz internetowy romans, który był oparty głównie na erotyce. Swoimi słowami potrafił sprawić, że zaczęłam go pragnąć mimo, iż nawet nie wiedziałam jak wygląda. Oczywiście, że liczył na coś więcej, i ja na to liczyłam. Kiedy przyszedł moment spotkania okazało się, że się przeliczył. Po prostu facet głęboko przegiął opowiadając mi o sobie. Osoba, którą poznałam była kompletnie odmienna od wyobrażenia, któe zarysował w mojej głowie. Koleś był kompletnie nie zadbany, miał bru pod poznokciami, wystroił się jak stróż w boże ciało...nało tego wciąż opowiadał o dziewczynach, które wcześniej przeleciał i swoich upojnych nocach. Kiedy zadzwonił nie odebrałamtelefonu, bo byłam w ciężkim szoku i nie wiedziałam co mu powiedzieć...dostałam potem mesa, że okazałam sie materialistką jak wszystkei laski. Rzeczywiście uważam, że dla niektóych kolesi wskazane jest odwiedzanie burdeli, bo nie ma sensu żeby zawracali głowę dziewczyną. Żeby normalna dziewczyna chciała przeżyć z facetem przygodę, chociaż taką na jeden raz ten facet musi chociaż trochę się postarać. Nawet jeśli ściemnia od początku do końca to powinien robić to dobrze. Jeśli komuś się nie chce w to bawić to trudno żeby dzoewczyny leciały i prosiły go " przeleć mnie"...bo niby po co? Rozkosz raczej wtedy nie jest gwarantowana. Śmieszy mnie jednak wasze myślenie o kobietach. Większość współczesnych kobiet daje sobie doskonale radę bez was i nie potrzebujemy czuć się potrzebne wam. Ale skoro takie myślenie daje wamsatysfakcję...to coś musi. Odpowiedz Link Zgłoś
raupe1 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:08 jeśli 84 to Twój rocznik to jeszcze młoda jesteś. Poczekaj tak z dziesięć lat. jeśli w tzw. międzyczasie nie złapiesz męża i nie zostaniesz matką pogadamy. Finansowo rade sobie dajecie, lokalowo też, ba nawet koło zmienicie w samochodzie. Ale tak koło 27 roku pojawia się desperacja. Turnus mija a ja niczyja... Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:40 ta desperacja jest raczej wynikiem jakiegoś stereotypu, któy panuje w społeczeństwie i presji wywieranej przez otoczenie, zazwczaj nie wynika to z prawdziwej potrzeby bycia z kimś...kobieta która jednak tak twierdzi jest postrzegana jako dziwna i mało kobieca, wciąż jednak jest napiętnowana. Ja jestem jeszcze jak sam zauważyłeś młodziutka;) a już czuję się trochę naiętnowana z tego powodu, ze wybieram samotność niż jakiś bezsenswoyny związek z byle kim. Mnie i was różni to, ze ja nie zaprzeczam temu, ze kiedyś faktycznie moge się zakochać i chcieć być z kimś, było by może całkiem fajnie nawet, ale nie jest to priorytetem mojej egzystencji. Nauczyłam już się być sama i nawet trudno było by mi to chyba zmienić. Musiałabym się bardzo poświęcić;) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:23 > Śmieszy mnie jednak wasze myślenie o kobietach. Większość współczesnych kobiet > daje sobie doskonale radę bez was i nie potrzebujemy czuć się potrzebne wam. > Ale skoro takie myślenie daje wamsatysfakcję...to coś musi. A kto tu mówi o tym czy kobiety nas potrzebuja czy nie? ten wątek jest raczej o potrzebach facetów a nie potrzebach kobiet jeżeli jeszcze tego nie zauważyłaś :) co do reszczty to masz racje. Facet poienien sie postarać żeby panna mu dała. I o tym jest ten watek. czy warto sie starać na siłe, czy moze lepeij koszystać z towarzystwa kobiety jak nam to odpowiada ,a pobzykac mozna zawsze pójsć do burdelu jakby panan nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:36 > A kto tu mówi o tym czy kobiety nas potrzebuja czy nie? ten wątek jest raczej > o potrzebach facetów a nie potrzebach kobiet jeżeli jeszcze tego nie zauważyłaś ) Słowa Con69: >To smieszne, jak >bardzo chcecie czuc sie potrzebne, moc nami manipulowac i jak bardzo sieboicie, >ze ktoregos dnia obudzicie sie bez faceta pod bokiem, a zegar bedzie tykal, i >tykal i tykal... Nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 16:54 :) no cuż użyłaą liczby mnogiej to mnie zmyliło ach te baby i ich niedomówienia, aluzje i temu podobne pierdoły. :P a tak poza tematem to con69 ma sporo racji. jest bardzo wiele takich kobiet. Czasami sprowada sie to z ich strony do kupczenia dupą - nie za pianiądze ale w zamian za związek. Jest im prawie wsztystko jedno jaki facet byle facet. to takze jest przedmiotowa traktowanie ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 19.12.06, 17:05 >Jest im prawie wsztystko jedno jaki facet byle facet. to > takze jest przedmiotowa traktowanie ;-/ Zgadzam się, ale na szczęście nie wszystkie kobiety tak do tego podchodzą. Swoją drogą to myślę, ze to wcale nie chodzi o płeć. Są zapewne też mężczyźni, któzy potrzebują być w związku, któzy potrzebują by ktoś się nimi zaopiekował. I też chyba często jest im wszystko jedno kto to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
moutard gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 16:50 (randki, czyli panienki) ta na zadne randki bym nie chodzil, bo to tylko czas i pieniadze zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 16:58 no właśnie. czy chodzenie na randki nie przedraża całego interesu ? Odpowiedz Link Zgłoś
moutard Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:10 swawolny.diabel napisał: > no właśnie. czy chodzenie na randki nie podraża całego interesu ? zdecydowanie. i jeszcze go wydluza. ____________________________________________________ Facet wpada wsciekly do apteki: - prosze mi dac ksiazke zazalen! Kupilem u was paczke prezerwatyw, a teraz juz 2 dziewczyny domagaja sie ode mnie alimentow!!! Te prezerwatywy sa calkiem do chrzanu!!! Na co stojacy w kolejce dziadek dodaje z oburzeniem: i niech pan tam jeszcze dopisze, ze one spadaja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:10 ja na randkach nie pozwalam za siebie płacić...a już zwłąszcza kiedy widzę, że nic z tego nie będzie czy to w dłuższej czy w krótszej perspektywie, jest mi zwyczajnie głupio wykorzystać kolesia. Co innego, ze niektórzy wręcz nalegają żeby zapłacic. Biłą sie z nimi nie będę. Wiecie co...tak was niby krytykuję, ale włąsnie doszłam do wniosku, ze sama też nie lubię randek i nie chodzę na nie. Pewnie mam nieco inne powody niż wy, ale jednak. Tyle,że ja zamiast burdelu wybieram celibat:P Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:14 avital84 napisała: > Tyle, że ja zamiast burdelu wybieram celibat. Arabowie dobrze mowia, ze kobiety nie umieja korzystac z demokracji. I jest im ona niepotrzebna. Zeby cenic demokracje, trzeba bowiem umiec dokonywac wlasciwych wyborow. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:22 sądzę, że człowiek czymś różni się jednak od zwierząt...to, że potrafię żyć w celibacie i nie jest to dla mnie żadnym problemem dla mnie jest tylko świadectwem zwycięstwem ducha nad materią. Uwierz mi gdybym chiała mogłabym mieć innego faceta każdego dnia.Nie mam jednak takich potrzeb. Seks nie zaprząta moich myśli. Ciężko jest pewnie wam to zrozumieć ale daje sobie doskonale rade bez faceta i bez seksu. W facecie czukam czegoś więcej...jeśli w ogóle. Przyjemność z pewnością zastąpiłby mi wibrator...my mamy prościej...nawet do burdelu nie musimy iść:P > Arabowie dobrze mowia, ze kobiety nie umieja korzystac z demokracji. > I jest im ona niepotrzebna. pierd...isz :P świat arabski zna pojęcie demokracji? proszę proszę czego to można dowiedzieć się na F.M:) Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:32 avital84 napisała: Nie mam jednak takich potrzeb. Seks nie zaprząta moich myśli. Ciężko jest pewnie wam to zrozumieć, ale daje sobie doskonale rade bez faceta i bez seksu. - rozumiemy to doskonale, tylko mow to wlasnie kazdemu mezczyznie przy pierwszej randce, by nie tracili na Ciebie niepotrzebnie czasu :))) > pierd...isz :P świat arabski zna pojęcie demokracji? proszę proszę czego to > można dowiedzieć się na F.M:) - znac zna, ale z wyzej wymienionych powodow go odrzuca :))) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:40 > - rozumiemy to doskonale, tylko mow to wlasnie kazdemu mezczyznie przy > pierwszej randce, by nie tracili na Ciebie niepotrzebnie czasu :))) heh...dlatego nie umawiam się na randki, no chyba, że ktoś mnie naprawdę kręci, wtedy to i ja na coś liczę, ale to się zdarza bardzo rzadko:) skoro już mamy być takie szczere to może i wy stawiali byście sprawę jasno: -słuchaj może wyskoczymy na piwko a potem do mnie na upojny seks? wtedy miałbyś gotową odpowiedź i wiedziłbyś na co możesz liczyć > - znac zna, ale z wyzej wymienionych powodow go odrzuca :))) znów pierd...isz demokracja istniała dużo wcześniej aniżeli doszło do równouprawnienia i kobiety dostały prawa wyborcze...przypomnij sobie demokrację ateńską chociażby. Widzę, ze mylą ci się pojęcia...może przydałoby się trochę widzę odświeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:47 avital84 napisała: > skoro już mamy być takie szczere to może i wy stawiali byście sprawę jasno: > -słuchaj może wyskoczymy na piwko a potem do mnie na upojny seks? > wtedy miałbyś gotową odpowiedź i wiedziłbyś na co możesz liczyć to jest nieracjonalne. gdyz odpowiedz przy 1-szej randce bylaby na 99 % - NIE. o wiele lepsza taktyka, to pytac o to przy 3-cim, czy 4-tym spotkaniu. jezeli sie nadal slyszy: NIE - mozna spokojnie powiedziec: Pani juz dziekujemy. > > znów pierd...isz demokracja istniała dużo wcześniej przypomnij sobie demokrację ateńską chociażby. > Widzę, ze mylą ci się pojęcia...może przydałoby się trochę wiedzę odświeżyć. - chyba tobie sie myla, dziewcze. GDYZ Wlasnie o tym pisze, ze Arabowie demokracje (z literatury) znaja, tylko ODRZUCAJA: wlasnie dlatego, ze nie lubia niewlasciwych wyborow kobiet. WOla, gdy ONE nie maja wyboru, a oni wybieraja za NIE :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobiety, a demokracja. 19.12.06, 17:51 - chyba tobie sie myla, dziewcze. GDYZ Wlasnie o tym pisze, ze Arabowie demokracje (z literatury) znaja, tylko ODRZUCAJA: wlasnie dlatego, ze nie lubia niewlasciwych wyborow kobiet. To Ty nie rozumiesz chłopcze. Próbowałam ci wytłumaczyć, że demokracja istniała bez kobiet. I nie wciskaj mi tu dyrdymałów, że Arabowie są przeciwni demokracji ze względu na to, że nie chcą by kobiety miały coś do powiedzenia. Jeśli nadal nie rozumiesz to jesteś bardzo ciężkim przypadkiem i po jeszcze jednym poście tego typu może się zdażyć, ze przeczytasz: - temu panu już dziękujemy:P Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczesnej. 19.12.06, 21:20 avital84 napisała: > To Ty nie rozumiesz chłopcze. Próbowałam ci wytłumaczyć, że demokracja istniała bez kobiet. I nie wciskaj mi tu, że Arabowie są przeciwni demokracji ze względu na to, że nie chcą, by kobiety miały coś do powiedzenia. Panu dziekujemy. Lubie, gdy ktos, dziekuje mi za moje wyklady historyczne. Dobre obyczaje, to dzisiaj rzadkosc. Ze demmokracja (grecka np.) istniale bez kobiet to nie musisz mnie , ani nikomu tlumaczyc. Dzisiaj byloby to jednakze juz niemozliwe. Otoz dokladnie wlasnie dlatego Arabowie, a dokladniej mowiac arabscy szowinistyczni mezczyzni nie chca demokracji, gdyz nie chca, by ich kobiety, mialy rownie z nimi prawa i mialy cos do powiedzenia... Jezeli tego nie wiesz, to oznacza, ze masz zatrwazajace braki w dziedzinie zwanej: demokracje wspolczesne.. Pani zatem juz dziekujemy. I nie zapominaj o wlasciwej interpunkcji. Nie lubie poprawiac cudzych tekstow. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczes 19.12.06, 21:28 jak długo szukałeś tych informacji w necie?? moich tekstów nie musisz poprawiać...chyba nie jesteś moderatorem Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczes 19.12.06, 21:38 avital84 napisała: > jak długo szukałeś tych informacji w necie?? Zajmujac sie od 25-tu lat, takimi m. in. kwestiami, jak historia idei , niczego, dziewcze, szukac nie musze :))) > > moich tekstów nie musisz poprawiać... chyba nie jesteś moderatorem - Nie jestem moderatorem. Sprawdz wszakze, ile zgubilas przecinkow :))) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczes 19.12.06, 21:44 Odpowiadając na Twoje bzdurne teksty rzeczywiście nie przykładam uwagi do interpunkcji. Przepraszam jeśli ugodziłam w Twój zmysł estetyki. Mam nadzieję, że mimo to masz jeszcze siłę by przygotować kilka nowych tekstów o roli kobiet w społeczeństwie i rzucić nimi jaki mięsem na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczes 19.12.06, 22:12 avital84 napisała: > Odpowiadając na Twoje teksty rzeczywiście nie przykładam uwagi do interpunkcji. Przepraszam, jeśli ugodziłam w Twój zmysł estetyki. - alez skad :) uwielbiam wyprowadzone z uwagi owieczki :))) > Mam nadzieję, że mimo to masz jeszcze siłę by przygotować kilka nowych tekstów o roli kobiet w społeczeństwie i rzucić nimi jakim mięsem na forum. Jako socjolog i sympatyk Markiza de Sade wolalbym zdecydowanie rzucic Toba o tapczan :))) Jestes blondzia , czy brunia? Jaki masz kolor oczu? Lubisz krotko i zdecydowanie, czy dlugo i namietnie ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Kobieta, a brak wiedzy o demokracji wspolczes 19.12.06, 22:18 Lubisz krotko i zdecydowanie, czy dlugo i namietnie ? :))) Gdybyś czytał mnie uważnie wiedziałbyś, że lubię celibat. Każdy socjolog jest chamem i ma żart na żenująco niskim poziomie? Odpowiedz Link Zgłoś
aroden alez tak :) 19.12.06, 22:23 dodatkowo zas uwaza, ze celibat, to dowcip na zenujaco niskim poziomie. udowodnila to dostatecznie dobrze historia kosciola katolickiego, a dokladniej mowiac, jego ludzkich slug i ich bledow. wynikajacych z celibatu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: alez tak :) 19.12.06, 22:28 mój celibat nie ma nic wspólnego z kościołem katolickim Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: alez tak :) 19.12.06, 23:01 avital84 napisała: > mój celibat nie ma nic wspólnego z kościołem katolickim Hmmm, juz wiem - chetnych brak!:D Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: alez tak :) 20.12.06, 11:02 Trafiłeś w samo sedno;(;(;( Raczej brak chętnych, na któych ja bym była chętna. Chętna jestem tylko na takiego jednego co mieszka tysiące kilometrów ode mnie...i jakoś trudno go przebić. Odpowiedz Link Zgłoś
aroden sama sie wpuscilas w zaulek :))) 20.12.06, 01:10 avital84 napisała: > mój celibat nie ma nic wspólnego z kościołem katolickim nikt tu tak nie twierdzil. nigdy i nigdzie. tym niemniej, celibat, to zla rzecz :))) dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: sama sie wpuscilas w zaulek :))) 20.12.06, 11:17 tym niemniej, celibat, to zla rzecz :))) Nie jestem średniowiecznym ascetom. Sama zdecyduje, kiedy to skończyć. Ale skoro póki co nie utrudnia mi to życia w społeczeństwie i nie robi większych szkód dla mojego zdrowia psychicznego to czemu musi być zły?? Chyba w obecnej sytuacji daje mi to jakiś spokój wewnętrzny i pozwala skupić się na innych rzeczach. Może zdrowsze było by inne podejście, ale każdy ma swój kodeks zasad, według których żyje. Niektórzy nie mają ich wcale, inni mają dziwne, ale jestem zdania, że każdy czuje najlepiej co jest dla niego odpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: sama sie wpuscilas w zaulek :))) 20.12.06, 11:51 avital84 napisała: > tym niemniej, celibat, to zla rzecz :))) > > Nie jestem średniowiecznym ascetom. - Nie watpiem. Lecz nie ma nic waznego w zyciu poza milosciom, czy chociaz pozadaniem :))) Dlatego tez - praca nad "odcelibaceniem" pieknych kobiet to zawsze dzialanosc pro publico bono. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: sama sie wpuscilas w zaulek :))) 20.12.06, 12:14 miłość i seks nie zawsze znaczą to samo:) Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Re: sama sie wpuscilas w zaulek :))) 20.12.06, 12:41 avital84 napisała: > miłość i seks nie zawsze znaczą to samo:) I cale szczescie. dlatego tez lubiac roznorodnosc i tkzw. "Plodozmian" lubie zazywac raz jedno, a raz drugie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:25 Z placeniem to się nie łam. Facet placi koniec i basta. Ostatecznie wiemy co robimy idąc na randke. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:35 Słowa mojej byłej love już po tym jak zostaliśmy "przyjaciółmi": -Kurde wydałem na laske tyle kasy, a ona była taka beznadziejna, nudna, brzydka itp. itd. -:P to ile wydałeś? 60 zł? -Nie no aż tyle bym nie wydał. -40? -Nie no 20. Tyle kasy, a wieczór był beznadziejny:P:P:P:P heh...ja uważam, że lepiej unikać takich komentarzy i zapłacić za siebie co z tego,że facet rżnie przy tobie gentelmana...ja za dobrze niestety was już znam...skoro wiem, że się rozczarujecie wieczorem, bo nie mam na nic ochoty to po co macie wydawać oszczędnosci? Lepiej zachowadź je na jakąś bladzie ( con69...dzięki za nowe słówko;) Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:52 za randke placi facet i juz. Nikt nas przeciez nie zmusza do randek. jezeli zdecydowalismy ze idziemy na randke to placimy za siebie i kobiete. Mieliśmy wolny wybór, iedzieliśmy ze jest ryzyko że nic z tego nie wyjdzie. Mogliśmy przeciez pójść do burdelu i ... tam też zapłacic :P Podjęliśmy dezyzje i ponosimy tego konsekwencje. p.s tak to jz jest w życou oko za oko ząb za ząb dupa za pieniądze. Niezaleznie czy na randce , w burdelu czy w małżeństwie. sex kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 18:11 > tak to jz jest w życou oko za oko ząb za ząb to jest semicka zasada, której ja akurat nie wyznaję Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka9 A może by tak podsumować..... 20.12.06, 08:38 Podsumowując Was Panowie można dojśc do całkiem...przygnębiających wniosków.Wiem, że swawolny diabeł znany jest ze swojego specyficznego poczucia humoru i pytanie postawione na początku wątku jest czystą prowokacją :). Kobiety sprowadzacie do roli dmuchanej lali bez prawa do własngo zdania, ambicji i celów. Randki dla Was to nic więcej, jak tylko niepotrzebny etap tego co ma później nastąpić, a na co tak bardzo czekacie. Ale w takim razie Panowie, po co wchodzicie w związki. Po co zakładacie rodziny...Przecież żeby napic sie mleka nie trzeba od razu kupować krowy...Bredzicie od rzeczy, udajecie macho, chcecie zaimponować swoją niezależnością i przerostem testosteronu, ale zaraz po tym lecicie się przytulić do jakiegoś kobiecego cycka i wcale nie po to żeby "zamoczyć", tylko aby poczuć że jesteście potrzebni... Amen. :) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: A może by tak podsumować..... 20.12.06, 13:04 > Amen. :) Z tym, że po prostu wydaje mi się, że głosy panów wypowiadających się w wątku nie są głosami ogółu. Wyjątki są potwierdzeniem reguły...bo rzeczywiście moim zdaniem większość panów "leci przytulić do jakiegoś kobiecego cycka". Słyszałam, że to ma nawet uzasadnienie naukowe. Przy tym cucu czują się bezpiecznie jak zaraz po narodzinach przy cycu matki. My nie musiałyśmy jako niemowlaki ssać męskich członków...więc sądzę, że w istocie jednak to faceci bardziej potrzebują nas niż my ich. Będąc jednak przesiąkniętą egosizmem osobą uważam, że powinno pozostać to w gestii tylko i wyłącznie ich zmartwień. Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: A może by tak podsumować..... 20.12.06, 19:02 >...Wiem, że swawolny diabeł znany jest ze swojego specyficznego poczucia > humoru i pytanie postawione na początku wątku jest czystą prowokacją :). > Kobiety sprowadzacie do roli dmuchanej lali bez prawa do własngo zdania, > ambicji i celów. Randki dla Was to nic więcej, jak tylko niepotrzebny etap tego > > co ma później nastąpić, a na co tak bardzo czekacie. to wcale nie jest prwokacja. nie sprowadam też kobiet do roli dmuchanej lali bez własnego zdania i ambicji. Przeciez napisałem ze randki nie gwarantuja nam sukcesu. Panienika albo nam da albo nie da - wiec jej zdanie sie liczy i ma decydujące znaczenie. oczywiscie ze czekamy na sex i randki sa drogą do niego. gdyby tak nie było to równie dobrze moglibyśmy sie umawiać z facetami, starymi babapi czy innymi pokemonami :P >Ale w takim razie Panowie, > po co wchodzicie w związki. Po co zakładacie rodziny...Przecież żeby napic sie > mleka nie trzeba od razu kupować krowy...Bredzicie od rzeczy, udajecie macho, > chcecie zaimponować swoją niezależnością i przerostem testosteronu, ale zaraz > po tym lecicie się przytulić do jakiegoś kobiecego cycka i wcale nie po to > żeby "zamoczyć", tylko aby poczuć że jesteście potrzebni... > Amen. :) a o to to już takze pytałem. Pare osób pisało że nie tylko z wygodnicta i dla darmowego sexu ale wyjaśnić mi o jakie jeszcze inne powody im chodzi już nie zechcieli. ja marze o slubie i weselu bo lubie takie uroczystości :) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:45 avital84 napisała: > Słowa mojej byłej love już po tym jak zostaliśmy "przyjaciółmi": > -Kurde wydałem na laske tyle kasy, a ona była taka beznadziejna, nudna, brzydka LOL - swietny dobor partnerow -rozumiem, ze to ma mnie utwierdzic w przekonaniu, ze racje mialas w poprzeednim poscie mowiac, ze mozesz miec kazdego, codziennie innego? LOL > itp. itd. > -:P to ile wydałeś? 60 zł? > -Nie no aż tyle bym nie wydał. > -40? > -Nie no 20. Tyle kasy, a wieczór był beznadziejny:P:P:P:P j.w. > heh...ja uważam, że lepiej unikać takich komentarzy i zapłacić za siebie > co z tego,że facet rżnie przy tobie gentelmana...ja za dobrze niestety was już > znam...skoro wiem, że się rozczarujecie wieczorem, bo nie mam na nic ochoty to > po co macie wydawać oszczędnosci? Lepiej zachowadź je na jakąś bladzie ( > con69...dzięki za nowe słówko;) To teraz jeszcze cie naucze odmiany - ta bladź :D A wiec zachowac pieniadze na jakas bladz :P Prosze, na nauke nigdy nie jest za wczesnie:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:51 na Twój post mogę odpowiedzieć tylko tyle...LOL...:D Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:53 avital84 napisała: > na Twój post mogę odpowiedzieć tylko tyle...LOL...:D Eeee, rozczarowalas mnie, tak oczywisty atak z mojej strony, a ty nie podejmujesz rekawicy. No wykrzesaj z siebie cos wiecej niz LOL :P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:03 nie jestem tu po to by zastępować Ci przyjemności, na które czekasz do soboty, ale dla własnej przyjemności powiem coś więcej niż LOL... >LOL - swietny dobor partnerow -rozumiem, ze to ma mnie utwierdzic w >przekonaniu ze racje mialas w poprzeednim poscie mowiac, ze mozesz miec >kazdego, codziennie innego? LOL LOLOLOLOLOLOLOL...mogę...tego akurat to ja chciałam,był moim takim widzimisie...każdy popełnia w życiu błędy nawet ja:) to ciastko okazało sie nieświeże > To teraz jeszcze cie naucze odmiany - ta bladź :D A wiec zachowac pieniadze na > jakas bladz :P Prosze, na nauke nigdy nie jest za wczesnie:P jestem Ci wdzięczna mentorze;) sądzę, że raczej w życiu codziennym to nowopoznane słówko raczej mi się nie przyda...ale będę mogła dzięki temu odpowiedzieć ciętą ripostą na wypadek dyby jakiś bezmózgi łysogłowy ochroniarz z dyskoteki wyskoczył do mnie z takim tekstem, bo sądze, że pewnie jest ono popularne w tych sferach. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:06 avital84 napisała: > nie jestem tu po to by zastępować Ci przyjemności, na które czekasz do soboty, > ale dla własnej przyjemności powiem coś więcej niż LOL... Ahh, dziekuje:D Jakze mnie rozgryzlas, zaiste, te sobotnie przyjemnosci...:P > > LOLOLOLOLOLOLOL...mogę...tego akurat to ja chciałam,był moim takim > widzimisie...każdy popełnia w życiu błędy nawet ja:) > to ciastko okazało sie nieświeże Oooo, dzis i ja naucze sie czegos nowego - oto sa kobiety ktore przyznaja sie do bledow, nawet, jesli, co typowe, wina za zaistnienie owego bledu i tak obarcza mezczyzne:D > jestem Ci wdzięczna mentorze;) Prosze, moj wierny padawanie:P > sądzę, że raczej w życiu codziennym to nowopoznane słówko raczej mi się nie > przyda...ale będę mogła dzięki temu odpowiedzieć ciętą ripostą na wypadek dyby > jakiś bezmózgi łysogłowy ochroniarz z dyskoteki wyskoczył do mnie z takim > tekstem, bo sądze, że pewnie jest ono popularne w tych sferach. Czlek obyty, jakim jestem, obraca sie w roznych sferach, wszedzie bowiem spotkac mozna ludzi wartosciowych i milych w obyciu:P Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:37 a ja wolałabym burdel od randek . isię zastanawiam kiedy w końcu otworzą burdele dla kobiet??? na miłość boską, to co się dzieje w tej chwili w polsce to skandal!!!! ps.ale dzięki wam mam przynajmniej dobry humor ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:41 guarana83 napisała: > a ja wolałabym burdel od randek . i się zastanawiam kiedy w końcu otworzą burdele dla kobiet??? a jakas lagodniejsza forma, powiedzmy sponsoring, by Ci nie odpowiadal? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=54132058 Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 17:47 A może to też dobry pomysł dla chłopców. Skoro tak lubią seks, a tak nie lubią gdy cierpi na tym ich porfel to może czas połączyć przyjemne z pożytecznym??:> Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:47 avital84 napisała: > A może to też dobry pomysł dla chłopców. Skoro tak lubią seks, a tak nie lubią > gdy cierpi na tym ich porfel to może czas połączyć przyjemne z pożytecznym??: > 62; A nieee, wtedy to juz nie honor. Kolo ktory tak robi to zwykly zigolak, a wiec z pewnoscia nie mezczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:49 czy idąc tym tokiem rozumowania prostytutka też nie jest kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:51 avital84 napisała: > czy idąc tym tokiem rozumowania prostytutka też nie jest kobietą? Alez skad, jest, jak najbardziej jest. I jesli sie odrobinke zastanowisz nad moja odpowiedzia to dojdziesz do wnoisku, ze nie ma tu sprzecznosci:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:55 no tak przecież honor nie ma żadnej wartości Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:59 avital84 napisała: > no tak przecież honor nie ma żadnej wartości LOL, absolutnie nie mialem tu na mysli honoru. Widze, ze w gruncie rzeczy prosta aluzja dotyczaca oczywistych roznic miedzy kobietami a mezczyznami i tym, kto naprawde wie co to honor (nie nie mowie tu o kobietach:) okazala sie zbyt trudna... coz, prawa mlodego wieku, czytajac Harryego Pottera nie trzeba gimnastykowac umyslu:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:08 Wiesz mało mnie obchodzi co miałeś na myśli Możesz sądzić, że twoje zawiłe i skomplikowane wywody są górnolotne i tym, Którzy nie widzą w nich głębszego sensu zarzucać brak inteligencji...nie będę cię wyprowadzała z tego błogiego stanu. Nie czepiaj się mojego wieku...pewnie znasz Harrego Pottera lepiej ode mnie, ja widziałam tylko pierwszą część...filmu. Jestem pewna, że w potyczkach intelektualnych bez problemu bym Cię pokonała. Ty byś jednak nie miał o tym zielonego pojęcia, bo widzisz sens i szczyty inteligencji i elokwencji tylko w myślach, które mogą pochodzić wyłącznie od Ciebie. Mimo to jesteś zabawny:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:18 chyba potraktowałam Pana za ostro...LOL...bo widzę, że riposty brak...LOL... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:23 avital84 napisała: > chyba potraktowałam Pana za ostro...LOL...bo widzę, że riposty brak...LOL... Riposta juz jest - nie trawie calego mojego czasu na siedzienie non toper na tym forum, wiec niech sie wacpanna nie martwi lagami:P Odpowiedz Link Zgłoś
zygmunt_wiadro Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:27 Przepraszam że się wtrącę, ale ty jesteś raczej typem miłej dziewczyny, ostre zagrywki raczej marnie ci idą:) Ale to dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:31 > Przepraszam że się wtrącę, ale ty jesteś raczej typem miłej dziewczyny, ostre > zagrywki raczej marnie ci idą:) Ale to dobrze:) ufff, że ktoś w końcu to we mnie dostrzegł;) A z tymi ostrymi zagrywkami to jest tak, że przecież nie chcę byc wulgarna i chamska bo to chyba nie o to chodzi. Zresztą ja się tylko z panem Con69 tylko tak bawie:) w żaden sposób przecież na niego nei wpłynę ani nie sprowokuję go do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:37 avital84 napisała: > > Przepraszam że się wtrącę, ale ty jesteś raczej typem miłej dziewczyny, o > stre > > zagrywki raczej marnie ci idą:) Ale to dobrze:) > > ufff, że ktoś w końcu to we mnie dostrzegł;) > > A z tymi ostrymi zagrywkami to jest tak, że przecież nie chcę byc wulgarna i > chamska bo to chyba nie o to chodzi. > Zresztą ja się tylko z panem Con69 tylko tak bawie:) w żaden sposób przecież na > > niego nei wpłynę ani nie sprowokuję go do myślenia. Hehe, moze ostre zagrywki kiepsko jej wychodza, ale trzeba przyznac, ze ma w sobie jad, i szpile dobrze jej wychodza- jak ta powyzej rzucona mimochodem. Avital moja droga, nie ugryz sie w jezyk, bo umrzesz w mekach od tego jadu:P A teraz przepraszam,a le mam zamiar odmozdzyc sie nieco ogladajac debilny film, przy ktorym nawet przygody metroseksualnego magika Pottera sa ambitne:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:48 >Hehe, moze ostre zagrywki kiepsko jej wychodza, ale trzeba przyznac, ze ma w > sobie jad, i szpile dobrze jej wychodza- jak ta powyzej rzucona mimochodem. dziękuje, przyjmuję to jako ukryty komplement, więc doceniam z całęgo serca...musiało Cię to pewnie sporo kosztować:P > A teraz przepraszam,a le mam zamiar odmozdzyc sie nieco ogladajac debilny film, > przy ktorym nawet przygody metroseksualnego magika Pottera sa ambitne:P Nie jesteśmy jeszcze na etapie, na któym musisz mi się usprawiedliwiać i tłumaczyć z tego co robisz...a jednak dał byś się wychować jak piesek:P więcej...podświadomie tego pragniesz:P miłego odmóżdżającego seansu sija Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 22:59 > dziękuje, przyjmuję to jako ukryty komplement, więc doceniam z całęgo > serca...musiało Cię to pewnie sporo kosztować:P O tak, jeszcze mi krew z uszu cieknie, to byla trauma:P > Nie jesteśmy jeszcze na etapie, na któym musisz mi się usprawiedliwiać i > tłumaczyć z tego co robisz...a jednak dał byś się wychować jak piesek:P > więcej...podświadomie tego pragniesz:P Hahahahaha, o tak, mow do mnie brzydko, daj mi klapsa, lol:P > miłego odmóżdżającego seansu Nie zdzierzylem... ostatnio coraz mniej jest filmow ktore jestem wstanie obejrzec chocby do polowy. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 11:11 > Hahahahaha, o tak, mow do mnie brzydko, daj mi klapsa, lol:P Jak ktoś już tu wyżej podkreślił...nie potrafię.Jestem bowiem miłą dziewczynką;) > Nie zdzierzylem... ostatnio coraz mniej jest filmow ktore jestem wstanie obejrzec chocby do polowy. Hehe...niestety poraz pierwszy muszę się z Tobą zgodzić...chociaż to trochę moja wina, bo kiedyś byłam kinomaniaczką, a teraz zwyczajnie nie mam czasu na to żeby nadążać za nowościami i śledzić to co jest warte zobaczenia. A chłam w tele...no właśnie. Dlatego sukcesywnie zastępuje sobie te przyjemności i uzależniam się od innych środków masowych. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 23:03 To byl divx;) Telepudla pozbylem sie juz kilka lat temu, bez zalu zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:22 avital84 napisała: > Wiesz mało mnie obchodzi co miałeś na myśli Czestotliwosc odpowiedzi na moje posty swiadczy o tym, ze lzesz:P > Możesz sądzić, że twoje zawiłe i skomplikowane wywody są górnolotne i tym, > Którzy nie widzą w nich głębszego sensu zarzucać brak inteligencji...nie będę > cię wyprowadzała z tego błogiego stanu. Gornolotne? Alez skad. Zakladajac nawet, ze moj post nie mial specjalnego sensu, to ty i tak go nie zrozumialas. Zatem zanizajac wartos cmojej wypowiedzi automatycznie obnizasz wartosc swojej. > Nie czepiaj się mojego wieku...pewnie znasz Harrego Pottera lepiej ode mnie, ja > > widziałam tylko pierwszą część...filmu. Oczywiscie - widzialem dwa odcinki plus przeczytalem 3 ksiazki. Zazwyczaj mam pojecie o tematach, ktore poruszam. > Jestem pewna, że w potyczkach intelektualnych bez problemu bym Cię pokonała. Jak dotychczas kiepsko ci to idzie. >Ty > > byś jednak nie miał o tym zielonego pojęcia, bo widzisz sens i szczyty > inteligencji i elokwencji tylko w myślach, które mogą pochodzić wyłącznie od > Ciebie. W rzeczy samej. Co udowadniasz mi juz od kilkunastu postow. Skoro tak bezdennie glupi jestem, to czemu ze mna dyskutujesz? (chwyc sie tego stwierdzenia, bo daje ci wlasnie szanse na ucieczke z honorem - babskim ale jednak:P) > Mimo to jesteś zabawny:P Dziekuje - zawsze marzylem o karierze cyrkowego klauna - nie powiodlo sie, ale chociaz pobryluje na salonach:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 21:39 > Czestotliwosc odpowiedzi na moje posty swiadczy o tym, ze lzesz:P przejrzałeś mnie...nie tylko kłamie, ale i na Ciebie lece lepiej sprawdź częstotliwość moich postów w ogóle, nie tylko na tym forum;) opanowałam zdolność szybkiego pisania;) > Gornolotne? Alez skad. Zakladajac nawet, ze moj post nie mial specjalnego sensu to ty i tak go nie zrozumialas. Zatem zanizajac wartos cmojej wypowiedzi automatycznie obnizasz wartosc swojej. Nie każ Mozartowi zroumieć Ich Troje. > Oczywiscie - widzialem dwa odcinki plus przeczytalem 3 ksiazki. Zazwyczaj mam > pojecie o tematach, ktore poruszam. Mam nadzieję, ze wychodzisz poza Harrego Pottera w swoich zainteresowaniach literackich i filmowych. Skoro tak bezdennie > glupi jestem, to czemu ze mna dyskutujesz? (chwyc sie tego stwierdzenia, bo daje e ci wlasnie szanse na ucieczke z honorem - babskim ale jednak:P) To ja zadecyduje kiedy uciekne. Po prostu lubię się droczyć;) > Dziekuje - zawsze marzylem o karierze cyrkowego klauna - nie powiodlo sie, ale > chociaz pobryluje na salonach:P Zaiste zmarnowany talent, ale dzięki temu ja mam teraz wielki ubaw za co również dziękuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 22:55 > przejrzałeś mnie...nie tylko kłamie, ale i na Ciebie lece Wiem. > lepiej sprawdź częstotliwość moich postów w ogóle, nie tylko na tym forum;) > opanowałam zdolność szybkiego pisania;) To sie chwali! > Nie każ Mozartowi zroumieć Ich Troje. Lol, w moim odczuciuto bylo raczej hmmm, Polskie Orly feat. Post Regiment > Mam nadzieję, ze wychodzisz poza Harrego Pottera w swoich zainteresowaniach > literackich i filmowych. Zdarza mi sie. > To ja zadecyduje kiedy uciekne. Po prostu lubię się droczyć;) Kazda kobieta lubi - ale zeby z takim glupkiem??? eeejjjj... :P > Zaiste zmarnowany talent, ale dzięki temu ja mam teraz wielki ubaw za co > również dziękuje:D Mam taka zasade, ze raz do roku robie dobry uczynek:P Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 20:48 guarana83 napisała: > a ja wolałabym burdel od randek . isię zastanawiam kiedy w końcu otworzą burdel > e dla kobiet??? > na miłość boską, to co się dzieje w tej chwili w polsce to skandal!!!! > > ps.ale dzięki wam mam przynajmniej dobry humor ;) A co, nie ma? Jesli nawet nie ma agencji, to z pewnoscia na necie da sie znalezc zapalencow z wlasna dzialalnoscia gospodarcza, ktorzy z nomen omen przyjemnoscia was skasuja na stowke czy dwie:P Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 22:38 popierwsze nie nas tylko mnie,bo twoja koleżanka chyba nie chce po drugie jeśli znajdzie się taki co kiedykolwiek ćwiczył joge przyjemność będzie po mojej stronie,bo wiem co to znaczy ;) mogę nawet odpalić stówkę czy dwie... Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 22:55 o jakiej koleżance niby mówisz?? > po drugie jeśli znajdzie się taki co kiedykolwiek ćwiczył joge przyjemność będzie po mojej stronie,bo wiem co to znaczy ;) mogę nawet odpalić stówkę czy dwie. tak się składa, że ćwiczyłam jogę i w mojej grupie było kilku facetów, także gdybyś miała rzeczywiście ochotę mogę dać Ci do nich kontakt...myślę, że szczególnie jeden miałby wielką ochotę na taką tranzakcję no...teraz to chyba my traktujemy facetów przedmiotowo:) Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 19.12.06, 22:57 guarana83 napisała: > popierwsze nie nas tylko mnie,bo twoja koleżanka chyba nie chce > po drugie jeśli znajdzie się taki co kiedykolwiek ćwiczył joge przyjemność będz > ie po mojej stronie,bo wiem co to znaczy ;) mogę nawet odpalić stówkę czy dwie. > .. No prosze, nawet prostytutki wam nie pasuja. Gdzie ty znajdziesz jogina- dziwke??? Wasze potrzeby rozrastaj sie monstrualnie z minuty na minute, z postu na post;) Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 19:19 jogin-dziwka hiehe, natchnąłeś mnie. dzisiejszego wieczoru nie pójde na "jelenie" ale na "joginoprostytutki" ;D ps. nasze potrzeby sie nie rozrastają po prostu je poznajemy.ale za to w jakim tempie. i wszystko dzięki Tobie ;) ehh Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 23:04 guarana83 napisała: > jogin-dziwka hiehe, natchnąłeś mnie. dzisiejszego wieczoru nie pójde na "jeleni > e" ale na "joginoprostytutki" ;D > > ps. nasze potrzeby sie nie rozrastają po prostu je poznajemy.ale za to w jakim > tempie. i wszystko dzięki Tobie ;) ehh Taki juz jestem - niby brzydki i zly, ale jak mnie blizej poznac to prosze, jaki pozytecny;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 23:41 > Taki juz jestem - niby brzydki i zly, ale jak mnie blizej poznac to prosze, jak i pozytecny;) no nie wiem... poznałam super faceta...i umówiłam się z nim...ale po przeczytaniu tego wszystkiego zastanawiam się czy oby to napewno dobry pomysł...bo jakoś nie sądzę, by mógł liczyć na to, że rozłożę nogi na pierwszym spotkaniu:) widisz co narobiłeś...teraz wszystkich będę oceniać przez przyzmat tego czego się tu naczytałam i z jeszcze większym wyczuciem będę obserwowała grę pozorów;) ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 23:48 > poznałam super faceta...i umówiłam się z nim...ale po przeczytaniu tego wszystk > iego zastanawiam się czy oby to napewno dobry pomysł...bo jakoś nie sądzę, by m > ógł liczyć na to, że rozłożę nogi na pierwszym spotkaniu:) To absolutnie nie idz - co sie bedziecie oboje meczyc? On bedzie mial ochote na seksik, a ty mu nie dasz, zmarnuje swoj cenny czas, ty zmarnujesz swoj, bez sensu. > widisz co narobiłeś...teraz wszystkich będę oceniać przez przyzmat tego czego s > ię tu naczytałam i z jeszcze większym wyczuciem będę obserwowała grę pozorów;) > Widzisz, mowielm, ze pozyteczny...:P Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 20.12.06, 23:58 oj pójdę...ale wiesz teraz sobie myślę, że wolałabym chyba żyć w błogiej nieświadomości i nie znać tajemnic skrywanych przez męskie umysły... hehe...lepiej się chyba puścić bez świadomości tego, że się to zrobiło i mieć przeświadczenie, że jest się grzeczną dziewczynką;)....żartuje sobie trochę bezsensu chodzi chyba o to, że kobiety może chcą tego samego, ale chyba nie lubią, gdy to jest oczywiste, takie wyłożone kawa na ławę...fajne jest właśnie to wszystko przed...kiedy niby nie wiadomo o co chodzi...ahhh te emocje...i tym sie chyba różnimy, bo was chyba kręci tylko to co jest w trakcie, a nas też ta nazijmy to tak "dłuha gra wstępna" Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 21.12.06, 00:01 > bo was chyba kręci tylko to co jest w trakcie, a nas też ta nazijmy to > tak "dłuha gra wstępna" A nie moglybyscie grac wstepnie same ze soba, albo co? A my wpadalibysmy tylko na samogeste;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: gdyby randki same przychodzily do mnie 21.12.06, 00:15 każdy chce brać z życia to co najlepsze... chyba jednak wychodzi na to, że mamy nad wami pewną przewagę, bo żebyście dostali to o co nam chodzi, my musimy najpierw poczuć przyjemność tej długiej gry;) potrafłiabym to wytłumaczyć chyba tylko z biologicznego punktu widzenia...pewnie w toku ewolucji wytworzył się w nas taki mechanizm... wy chcecie zapłodnić kobiete i rozdać swój materiał genetyczny jak najczęściej i jak największej ilości kobiet...cel...prokreacja...chociaż to dzieje się na poziomie podświadomości i nawet sobie z tego nie zdajecie sprawy. A my szukamy jak najlepszego partnera w tym samym celu...musimy go najpierw więc wybadać, dobrze obejrzeć, porównać z innymi. Myślę, że biologizm ma dużo z tym wspólnego. Mogę tylko poświadczyć po sobie, że potrafię się "podniecić" nawet tym, że coś jest w perspektywie i tym, że facet się stara. Ta cała gra w kotka i myszkę jest fajna. Bo prawie już coś masz...a jednak jeszcze nie...na mnie działa to stymulująco i sprawia,że chcę mieć to jeszcze bardziej. I kiedy już samo bycie obok takiej osoby powoduje we mnie dreszcze to co dopiero jest potem. > A nie moglybyscie grac wstepnie same ze soba, albo co? A my wpadalibysmy tylko > na samogeste;) sumasumarum...z czysto egoistycznych pobudek...NIE:P Odpowiedz Link Zgłoś
aroden alez tak, Aniele... 21.12.06, 05:47 tylko (chyba niechcacy, ale nie ty jedna:))) udowodnilas, ze ten "biologizm" przeszkadza wam samym cieszyc sie zyciem :))) od dawna twierdze, ze nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie i bedac mezczyzna da sie "przemknac" przez zycie... bedac kobieta, to sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: alez tak, Aniele... 21.12.06, 10:02 a po co się przemykać??? nie lepiej się przespacerować... ;D Odpowiedz Link Zgłoś
roolez Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 20.12.06, 21:18 A ja uwielbiam chodzić na randki! Uwodzić słowem, gestem, uśmiechem, kwiatem, czymś niebanalnym, zaskakiwać - zależy od okoliczności! Seks jest dopiero na najdalszym końcu, przeważnie nigdy nie jest brany pod uwagę! Odpowiedz Link Zgłoś
conqueror69 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 20.12.06, 23:04 roolez napisał: > A ja uwielbiam chodzić na randki! Uwodzić słowem, gestem, uśmiechem, kwiatem, c > zymś niebanalnym, zaskakiwać - zależy od okoliczności! Seks jest dopiero na na > jdalszym końcu, przeważnie nigdy nie jest brany pod uwagę! Jestes kobieta, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
roolez Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 21.12.06, 16:26 Nie, conqueror69, nie jestem kobietą, nie jestem gejem. Jestem normalnymm facetem, który lubi kobiety, ale nigdy nie stara się ich zrozumieć. Randka bez seksu może być naprawdę fantastyczna i niezapomniana! Ale seks bez randki to nie dla mnie. MUSI być jakaś wspólna nić! Odpowiedz Link Zgłoś
swawolny.diabel Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 21.12.06, 10:43 >... Seks jest dopiero na naj dalszym końcu, przeważnie nigdy nie jest brany pod > uwagę! No jeżeli sex jest dla ciebie na najdalszym końcu to pleć osoby z ktorą idziesz na randke nie powienien miec dla ceibiz zadnego znaczenia. uwodzić gestem słowem i usmiechem mozęsz każdego niezależnie od płci. p.s ja równiez myśle ze jetseś kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
pontif Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 21.12.06, 00:48 swawolny.diabel napisał: > czy nie lepiej zamiast zawracać sobie głowy pannami i starać sie je zaciagnąc > do łóżka dozować sobie ich towatzystrwo tylko wtedy gdy macie na to ochote, a > jak natura przypili pójść do burdelu ? Jeżeli jesteś w stanie szybko rozpoznać panny o zbyt roszczeniowej postawie i te niezbyt chętne do seksu i takich unikać, to w ostatecznym rozrachunku dużo taniej i zdrowiej wychodzi stała partnerka. A i można się załapać na dobre gotowanie i takie tam różne wygody, dla których naprawdę warto jest się trochę przyłożyć z kwiatkami, rocznicami i wszelakiej maści nietrudnymi do zrobienia duperelami, które czynią kobietę szczęśliwą, żeby się odwdzięczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
guarana83 Re: Po co faceci chodzicie na randki ? 21.12.06, 10:08 mylisz się, dla niego wcale taniej i zdrowiej nie wychodzi posiadanie stałej partnerki.dlaczego??? bo jest to zbyt proste.a on lubi sobie komplikować życie prawda?? ;) on nie jest zły, po prostu juz taki jego urok ps. twoja kobieta pontif na pewno bedzie szczęśliwa jak będziesz pamiętał o tych wszystkich "duperelach"...ehh Odpowiedz Link Zgłoś