APPEL DO MAGI I MEG, etc.

IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 01:43
wlasnie z zadowoleniem stwierdzilem, ze zawiazala sie bardzo interesujaca
dyskusja na tym forum. jestem pozytywnie zaskoczony, ale jednoczesnie chcialbym
vorwegnehmend uczulic ww kobiety na tym forum, by nie robily z nas (na
podstawie IP) jednej osoby tzw. "Agent Provokateur". wiem, ze jest to
najprostsze, najwygodniejsze rozwiazanie, ale swiat tak juz funkcjonuje. nie
jestem balestem, "!", hanysem itd. Ale ciesze sie, ze nie jestem na mojej
drodze poszukiwania prawdy sam. pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli
szukajacych prawdy
    • Gość: etc Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 05:34
      Nie sadze abys mial jakiekolwiek problemy z respektowaniem praw czlowieka w
      Polsce; w koncu to nie panstwo afrykanskie a i komuny tez juz nie ma – nie
      przesadzaj wiec. Z tego co wiem nie powinienes miec rowniez problemow ze
      zwrotem kamienicy. Wielu, zwlaszcza z USA i Kanady odbiera swoje, a w zasadzie
      przodkow, bo sami, urodzeni juz tu, nie mieli przedtem pojecia gdzie Polska
      lezy, a teraz wykorzystuja po prostu okazje i ... prawo ... (tak, mam tu na
      mysli przede wszystkim Zydow).
      Chce jednak o czyms innym; Slask byl i jest regionem spornym. Po II WS zostal
      przyznany Polsce z racji struktury narodowosciowej a nie przez nia okupowany;
      jest to duza roznica.
      Jezeli dany region lezy w granicach pewnego panstwa, podlega jego prawu.
      Zadania szkol, jezyka urzedowego, nazwy miejscowosci w jezyku innym niz
      oficjalny, a to wszystko na dokladke przy zrzeczeniu sie obywatelstwa danego
      kraju, jest nie tylko nierealne, ale rowniez niebezpieczne, gdyz zagraza
      bezpieczendstwu nie tylko tego panstwa, ale rowniez przeczy postanowieniom
      miedzynarodowych ukladow, na bazie ktorych, te granice zostaly zalegalizowane.
      Juz padlo na tym forum stwierdzenie, ze ziemie germanskie ciagnely sie az do
      Krymu. Tym tez nie bylem zaskoczony; w koncu germanska ekspansja na wschod nie
      narodzila sie szescdziesiat lat temu.
      Piszesz - „"nie bedzie niemiec plul nam w twarz..." etc. niektorzy nie mowia
      tego glosno, ale widac, ze tak mysla....” – dlaczego sie dziwisz? W koncu
      Niemcy hitlerowskie to w koncu nie taka odlegla historia a „Rota” nie byla
      pisana za komuny, aby mowic o niej jako o propagandzie.. W Polsce ciagle sie
      pamieta sprawde „korytarza gdanskiego”, ze juz nie siegne tak daleko jak Konrad
      Mazowiecki I „pomoc” jaka dostal od Krzyzakow. Jezeli dodamy takie obrazki:
      www.math.ualberta.ca/~amk/zwoje01/pic03.jpg
      www.math.ualberta.ca/~amk/zwoje01/pic04.jpg
      to jest rzecza normalna, ze na tego typu zadania odpowiada sie; nie! Jest to
      normalna I uzasadniona reakcja samoobrony.
      Co do zwrotu „to juz dyskusja na wyzszym (=politycznym, czego sie tutaj noie
      lubi) poziomie” – to absolutnie sie z tym zgadzam – tu jest tylko „huzia na
      Jozia” I to nie przebierajac w srodkach (falszerstwa) czy slowach (tu bez
      cytatu) a jak „Jozio” sie broni jako Polak, to poziom nie ten. Rowniez podstawa
      takowej dyskusji jest przedstawienie sie – nie sadze aby w Niemczech
      akceptowano imiona typu !, ?, ;-) itp. – jest to jeden z elementow, ktory
      powoduje, ze wszyscy nadajacy z adresu: *.dip.t-dialin.net, wygladaja jak stado
      wscieklych psow I trudno odroznic tych, ktorzy zasluguja na powazne traktowanie
      od bydla. Nie pamietam, aby z „Polskiej” grupy na forum, ktokolwiek,
      kiedykolwiek napisal cokolwiek i nie podpisal sie swoim imieniem/nickiem, czego
      nie mozna powiedziec o innych, podobno bardziej kulturalnych, nacjach...
      tak ...masz racje; nie lubi sie tutaj wyzszego poziomu dyskusji ... Pozostaje
      jedynie rozczarowanie, ze prawdopodobie robia to ludzie, o ktorych (pomimo
      odmiennych opinii)myslalem zawsze z szacunkiem i nigdy bym nie pomysla ze zejda
      tak nisko.
      Nie chce o historii, gdyz z natury zyje przyszloscia. Chcialbym jednak
      przypomniec, ze to juz trzy pokolenia urodzonych na tej ziemi nazywaja ja swoja
      ojczyzna i domem. Pochodza one z tych, ktorzy przyjechali tutaj za chlebem lub
      zostali brutalnie wygnani ze swoich domow (np; ze Lwowa). Kochaja ta ziemie tak
      samo jak ci, ktorzy sa tutaj od wiekow. Chcac powrocic do status quo sprzed
      kilkudziesieciu lat, trzebaby wybudowac kilka nowych obozow koncentracyjnych
      ... czy ktos widzi inne rozwiazanie niz wspolna przyszlosc?

      Mirek
      • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 11:27
        Gość portalu: etc napisał(a):

        > Nie sadze abys mial jakiekolwiek problemy z respektowaniem praw czlowieka w
        > Polsce; w koncu to nie panstwo afrykanskie a i komuny tez juz nie ma – ni
        > e przesadzaj wiec.

        jest inaczej - zobacz co napisales

        > Chce jednak o czyms innym; Slask byl i jest regionem spornym. Po II WS zostal
        > przyznany Polsce z racji struktury narodowosciowej a nie przez nia okupowany;
        > jest to duza roznica.

        slask nigdy nie byl terenem spornym.
        przyznany polsce? polska zawsze wykotrzystywala slabosc sasiadow. przyklady
        znasz. przed jakimikolwiek ustaleniami o strefach okupacyjnych polska rozpoczela
        wypedzanie niemcow, by pokazac, ze zlych niemcow na tych terenach juz nie ma.

        o spornosci mozna mowic w przypadku czesci gornego slaska, gdzie pewna grupa
        slazakow opowiadala sie po stronie polskiej. patrz plebiscyt '21. dziwnym
        sposobem polska nie przylaczyla tych nielicznych terenow, gdzie glosowano za
        polska - tylko wywolala 3. powstanie oo "wziela" sobie przemysl

        > Jezeli dany region lezy w granicach pewnego panstwa, podlega jego prawu.
        > Zadania szkol, jezyka urzedowego, nazwy miejscowosci w jezyku innym niz
        > oficjalny, a to wszystko na dokladke przy zrzeczeniu sie obywatelstwa danego
        > kraju, jest nie tylko nierealne, ale rowniez niebezpieczne, gdyz zagraza
        > bezpieczendstwu nie tylko tego panstwa, ale rowniez przeczy postanowieniom
        > miedzynarodowych ukladow, na bazie ktorych, te granice zostaly zalegalizowane.

        skad ty to masz? z radia maryja? ty nie znasz podstawowych standardow
        europejskich. zrob sobie urlop we wloszech w südtirol...


        W Polsce ciagle sie
        > pamieta sprawde „korytarza gdanskiego”,

        a mogliscie juz dawno miec autobahne
        ;-)))))))))))))))))))))))))))))
      • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 11:44
        Wiele slow i wiele madrosci! W tym co piszesz Mirku!
        Nie rozumiem tego upierania sie przy starej dialektyce
        polsko-niemieckiej, przy szatkowaniu tematow w optyce
        germanski vs. slowianski. To w nowoczesnej Europie
        przezytek, i poszukuje sie elementow integracyjnych a
        nie destruktywnych. Dziwi mnie upieranie sie gosci
        nadajacych zza Odry przy starym na wskros przezytym
        dyskursie polsko-niemickim, ja rzeklbym nawet zawezajac
        pole slasko-polskim. To co krzyczy to wlasny wewnetrzny
        niepokoj tych ludzi, ich kompleks, moze i nizszosci i
        stale poszukiwanie sobie miejsca gdzies miedzy nowa RFN
        a RP, przy czym w ich mentalnosci tkwi stara retoryka
        znana im z PRL. Przypuszczam, ze spora czesc z nich to
        tzw. Aussiedler, sama nazwa niemiecka zdradza obludna
        retoryke polityczna, bo oznacza wysiedlencow, a tych
        panstwa nikt nie wysiedlal. Szukajac lepszego standardu
        zycia i bogatszych witryn sklepowych decydowali sie na
        wyjazd z PRL, a wspomagala ich w tym zyczliwa
        jurysdykcja starej RFN, ktora za Niemca uwaza kazdego,
        kto urodzila sie w granicach Rzeszy z 1937 roku. Tak
        wiec i polscy slasacy byli Niemcami, czy chcieli czy
        tez nie. Jesli narod polski byl taki okropny i
        wszystkich wypedzil, to skad wizieli sie ci ludzie, a
        moze juz wowczas kierowali sie pragmatyzmem i woleli
        Polske, nowa i nieznana niz biede zrujnowanej 'Trzeciej
        Rzeszy', tutaj mozna by spekulowac, ale nie miejsce na
        to...
        Ja czesto bywajac w Niemczech moge powiedziec, ze ta
        archaiczna retoryka "o Slasku, ze Slaskiem nad
        Slaskiem," nie jest tutaj praktykowana, a liczne
        ziomkostwa traca wplywy i walcza o przetrwanie, tez
        zmieniajac swa zimnowojenna ideologiczna ofensywe. Taj
        tez niech powiedza nam Ci Panstwo, skad w nich tyle
        fobii i szufladkujacego myslenia?

        Pozdrawiam
        Sebush :-)
        • vondonnesmarck Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 13:01
          Zgadzam sie calkowicie z Twoim wywodem sebush z jednym wyjatkiem.
          Podstawa przyznawania przesiedlencom (a nie jak slusznie zauwazyles,
          wysiedlencom) jest ustawa o obywatelstwie niemieckim z roku 1913 (sic)
          Stad otrzymywali automatycznie obywatelstwo niemieckie, Slazacy z Chorzowa,
          Katowic czy Rybnika. Najlepsze jest to, ze w Niemczech spotykalem tysiace ludzi
          pochodzacych z Rumunii, ZSRR, Czechoslowacji, Jugoslawii a nawet RPA i kazdy z
          nich nie wstydzil sie przyznac, ze po prostu chcial sprobowac innego, godnego
          zycia, z wyjatkiem tylko Slazakow, ktorzy jak jeden maz twierdzili, ze tylko i
          wylacznie przyjechali, bo oni to sa Niemcy. Skad sie bierze u Slazakow ta
          niechec do prawdy, to dla mnie wielka zagadka!
        • Gość: Harald Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.sbs.de 01.03.02, 13:18
          Sebush ty jestes powazny facet i zawsze konkretny. Przynajmniej cie tu takim
          znam. Prosze ni wypisuj glupot.
          Niemieckim obywatelem, a nie Niemcem jest kazdy, ktory urodzil sie do 1937 roku
          na terenie Niemiec jezeli jego rodzice tez obywatelstwo posiadali.
          Tak Polacy-Slazacy, Slazacy-Slazacy jak i Niemcy-Slazacy byli do 1945
          obywatelami niemieckimi .
          Po 1945 Polacy-Slazacy, Slazacy-Slazacy jak i Niemcy-Slazacy byli obywatelami
          polskimi (kosztowalo to 20 zl), jak byles specjalista to dostales kwitek bez
          bez komisji i oplat. W niektorych rejonach, jak wojt (najczesciej powstaniec )
          byl w porzadku, to nie bylo zadnych komisji, wszyscy dostali i basta.
          Dlaczego Polska tym ludziom pozwolila zostac?
          1. Brak sily roboczej
          2. Problemy przy zasiedlani ogromnego terytorium.
          3. Stale powolywanie sie na ta ludnsc, podczas wszelakich pertraktacji na temat
          granic od 1918 roku
          Oficjalne okreslenie bylo "zgermanizowani Slowianie (Polacy) do repolonizacji".
          To mowi juz wszystko.
          Dlaczego ci ludzie zostawali, powiedz kto w 1945 wiedzial ze te treny zostana
          przy Polsce na zawsze?
          Masz racje, ze w Niemczech ludzie malo sie ta tematyka interesuje. Nieznaczy to
          jednak, ze wszysko jest ok.
          A te haslo ze Niemcy na zachodzei sa w porzadeczku ci z NRD to tak sobie a na
          Slasku to "wstretni faszysci" jest stare. Potem ci Volkswagendeutsche, to nie
          Niemcy, ida tam gdzie lepiej itd.
          Moze nalezalo by sie chwyc za wlasny nos jezeli sie mowi o szufladkowym
          mysleniu i fobiach
        • zocker Re: Do Seybusha i Mirka razem 01.03.02, 19:31
          sebush napisał(a):

          > Wiele slow i wiele madrosci! W tym co piszesz Mirku!
          > Nie rozumiem tego upierania sie przy starej dialektyce
          > polsko-niemieckiej, przy szatkowaniu tematow w optyce
          > germanski vs. slowianski. To w nowoczesnej Europie
          > przezytek, i poszukuje sie elementow integracyjnych a
          > nie destruktywnych. Dziwi mnie upieranie sie gosci
          > nadajacych zza Odry przy starym na wskros przezytym
          > dyskursie polsko-niemickim, ja rzeklbym nawet zawezajac
          > pole slasko-polskim.

          A ja nie rozumiem, gdzie to w wypowiedzi Mirka znalazłeś te "nowe elementy
          integracyjne" i "mądrość". Przecież uzasadnianie przez Mirka niechęci do
          Niemiec Krzyżakami to jeden z najbardziej typowych przykładów "upierania się
          przy starej dialektyce polsko - niemieckiej" jakie istnieją. Nie wspomnę już o
          ukutym w PRL-u stereotypowym twierdzeniu Mirka, że "Sląsk został przyznany
          Polsce z racji struktury narodowościowej".
          A wypowiedz Mirka w sprawie praw mniejszości narodowych /cytuję:

          > Zadania szkol, jezyka urzedowego, nazwy miejscowosci w jezyku innym niz
          > oficjalny, a to wszystko na dokladke przy zrzeczeniu sie obywatelstwa danego
          > kraju, jest nie tylko nierealne, ale rowniez niebezpieczne, gdyz zagraza
          > bezpieczendstwu nie tylko tego panstwa, ale rowniez przeczy postanowieniom
          > miedzynarodowych ukladow, na bazie ktorych, te granice zostaly
          > zalegalizowane.

          czytałem jakby żywcem wziętą z niedawnych wywiadów niejakiego Joerga Heidera
          (Hauptman landu Karyntia) w sprawie praw mniejszości słoweńskiej w Austrii.


          >
          > niech powiedza nam Ci Panstwo, skad w nich tyle
          > fobii i szufladkujacego myslenia?
          >

          No właśnie, a skąd się to bierze u Was (jeśli pozostać przy tym /nie przeze
          mnie wprowadzonym/ podziale na "My", "Wy" czy "Oni")?

          Zocker

          • Gość: ;-) Re: Do Seybusha i Mirka razem IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 01:06
            co do reszty bzdur napisze, jak znajde czas. zrob moze wieczorowa mature, poucz
            si jezykow obcych, pojezdz po europie, wystap z kolka radia maryja i jak
            znajdzisz czas, checi i twoj veranlagung dies erlauben sollte - postudiuj
            historie - ale tak jak robilo sie to 60 lat temu w breslau - pare
            auslandssemester sind pflicht...
      • Gość: Harald Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.sbs.de 01.03.02, 12:35
        Zadanie szkol z jezykiem ojczystym jak wykladowym nie jest zadna niebespieczna
        czy tez abstrakcyja mzonka tylko standard europejski.
        Polska mniejszosc na Litwie ma grubo ponad 100 szkol (roznego szczebla) z
        polskim jezykiem wykladowym. Czemu to jest mozliwe na Litwie, a w Polsce nie?
        • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 13:14
          Szkoly z jezykiem niemieckim jako ojczystym na Slasku
          Opolskim istnieja od lat, nawet na poziomie licealnym,
          np. II LO w Opolu prowadzi jedna klase o takim profilu,
          rowniez na opolskiej germanistyce ludzie pochodza z wsi
          i miasteczek, w znacznej czesci maja paszporty
          niemieckie i studiuja tutaj po niemiecku. Jak jesz z j.
          litewskim w Polsce, zwlaszcza polnocnej nie wiem, bo
          nikogo tam nie znam! Zapytaj sie na forum_bialystok
          moze ktos zna szczegoly?

          Sebush ;-)
          • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 13:18
            sebush napisał(a):

            > Szkoly z jezykiem niemieckim jako ojczystym na Slasku
            > Opolskim istnieja od lat, nawet na poziomie licealnym,
            > np. II LO w Opolu prowadzi jedna klase o takim profilu,
            > rowniez na opolskiej germanistyce ludzie pochodza z wsi
            > i miasteczek, w znacznej czesci maja paszporty
            > niemieckie i studiuja tutaj po niemiecku. Jak jesz z j.
            > litewskim w Polsce, zwlaszcza polnocnej nie wiem, bo
            > nikogo tam nie znam! Zapytaj sie na forum_bialystok
            > moze ktos zna szczegoly?
            >
            > Sebush ;-)

            a co powiesz na podwojne nazewnictwo? a w przyszlosci na niemiecki jako grugi
            jezyk urzedowy? patrz np. südtirol

            • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 13:28
              Jesli to ma ulzyc komus w jego ambicjach regionalnych,
              to mnie to nie bedzie przeszkadzac, szkoda tylko, ze
              prominentni czlonkowie Mniejszosci Niemieckiej jak np.
              p. Kroll lub Pazdzior nie znaja swej Muttersprache! A
              kalecza ten jezyk tak, ze ja wstydzil bym sie
              twierdzic, ze jestem Niemcem uzywajac w taki sposob
              jezyka mojej matki... Ta chyba sie w grobie przewraca
              ;-)

              Sebush
              • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 13:32
                sebush napisał(a):

                > Jesli to ma ulzyc komus w jego ambicjach regionalnych,
                > to mnie to nie bedzie przeszkadzac, szkoda tylko, ze
                > prominentni czlonkowie Mniejszosci Niemieckiej jak np.
                > p. Kroll lub Pazdzior nie znaja swej Muttersprache! A
                > kalecza ten jezyk tak, ze ja wstydzil bym sie
                > twierdzic, ze jestem Niemcem uzywajac w taki sposob
                > jezyka mojej matki... Ta chyba sie w grobie przewraca
                > ;-)
                >
                > Sebush


                polska polityka polonzacji i wywierania nacisku - dobra polityka ;-(
                • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 13:36
                  Zasadniczo ta odpowiedz nie jest na temat, ktory sam
                  zaproponowales(as). Powiem tak, jesli ktos kocha swoj
                  jezyk to go pielegnuje, gorzej jesli jego znajomosc
                  traktuje koniunkturalnie!

                  Sebsuh :-)
                  • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 13:41
                    sebush napisał(a):

                    > Zasadniczo ta odpowiedz nie jest na temat, ktory sam
                    > zaproponowales(as). Powiem tak, jesli ktos kocha swoj
                    > jezyk to go pielegnuje, gorzej jesli jego znajomosc
                    > traktuje koniunkturalnie!
                    >
                    > Sebsuh :-)

                    so was realitätsfremdes habe ich lange nicht mehr gehört

                    • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 01.03.02, 13:46
                      Da solltest Du ein besseres Hörgerät einfach tragen!
                      Sebush ;-)
              • Gość: ! Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.pppool.de 02.03.02, 00:48
                Sebusz ty tez z tej sorty narodowcow. To sie szowinisto naucz, ze jezyk nie jest
                jedynym faktorem okreslajacym przynalznosc narodowa. Ale do takej antysemiciej
                paly przeciez nic nie wchodzi. Idz lepiej dzisiaj na spotkanie
                szowinistycznych-polkich antysemitow.

          • Gość: Harald Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.sbs.de 01.03.02, 13:24
            Sebush nie badz smieszny. Jedna klasa. Jest tez jedna podstawowka, jak sie
            niemyle . Nie sa to szkoly z niemieckim jako ojczystym tylko szkola i klasa
            bilingualna. a to jest drobna roznica. A na 300 tys, to kropla w morzu.
            • sebush Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. 03.03.02, 11:06
              Oczywiscie, ze mozna uczynic cos wiecej. Ale jak sadze wiekszosc ludzi z
              typowych rodzin slaskich,tutaj tez niemieckich, patrzy bardziej pragmatycznie i
              poszukuje szkol dajacych praktyczny zawod, a nie zwaza na opcje jezykowa, tylko
              na to jaki konkretny zawod zdobedzie syn lub corka, choc i taki sposob
              mysleniasie powoli modernizuje na Slasku Opolskim... a to plus dla wszystkich i
              Niemcow i Polakow zamieszkujacych te ziemie!

              A i jeszcze cos, ludzie mlodzi sa zainteresowani przede wszystkim jezykiem
              angielskim, a niemieciego chca znac zasadniczo podstawy w stylu 'aby moc sie
              dogadac' bo interesuje ich - sorry ale mam tutaj doswiadczenie - praca sezonowa
              w Niemczech dzieki czerwonemu paszportowi a nie Goethe czy Schiller, nie
              wspominajac o Heine czy Mannie...

              Pozdrawiam
              Sebush :-)
              • Gość: Harald Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: 144.145.77.* 04.03.02, 13:04
                sebush napisał(a):

                > Oczywiscie, ze mozna uczynic cos wiecej. Ale jak sadze wiekszosc ludzi z
                > typowych rodzin slaskich,tutaj tez niemieckich, patrzy bardziej pragmatycznie i
                >
                > poszukuje szkol dajacych praktyczny zawod, a nie zwaza na opcje jezykowa, tylko
                >
                > na to jaki konkretny zawod zdobedzie syn lub corka, choc i taki sposob
                > mysleniasie powoli modernizuje na Slasku Opolskim... a to plus dla wszystkich i
                >
                > Niemcow i Polakow zamieszkujacych te ziemie!
                >
                > A i jeszcze cos, ludzie mlodzi sa zainteresowani przede wszystkim jezykiem
                > angielskim, a niemieciego chca znac zasadniczo podstawy w stylu 'aby moc sie
                > dogadac' bo interesuje ich - sorry ale mam tutaj doswiadczenie - praca sezonowa
                >
                > w Niemczech dzieki czerwonemu paszportowi a nie Goethe czy Schiller, nie
                > wspominajac o Heine czy Mannie...
                >
                > Pozdrawiam
                > Sebush :-)
                Owszem mozna by uczynic cos wiecej I ratyfikowac wkoncu uklad podpisany ponad 10
                lat temu.
                Piszesz tu o szkolach ponadpodstawowach czy teraz gimnazialnych, jak sa ludzie
                pragmatyczni nie ma problemu. Ale co z niemieckimi przedszkolami z podstawowkami
                z gimnazjami? W takich szkolach nie uczyszy sie tylko uczenie jezyka i kultury
                swoich przodkow ale one daja tym ludziom przedewszystkim poczucie bycia jednoscia
                tu zawiazuja sie przyjaznie powstaja podwaliny dla poznieszych malzenstw itd. Tu
                jednak Polska taktyka przeciagania i opozniania osiagnela swoj cel, po 11 latach
                zalagelizowania mniejszosci niemieckiej nie istnie jaka kolwiek siec szkol
                mniejszosciowych. 1991 bylo bardzo pozno, teraz powoli zaczyna byc za pozno. A
                jak wszyskim wiadomo czas robi swoje.
                Asymilacja jest coraz bardziej widoczna, 45 letnia masywna polonizacja zaczyna
                przyniesie swoje efekty.

                Nie mow mi tylko, ze teraz przyznawanie sie do bycia Niemcem jest takie
                bezproblemowe. Czyz ktos kto w szkole czy tez pracy powie, ze jest Niemcem nie
                spotka sie z tymi sterotypami, ktore tu ty i inni tu artykuluja. Jak syn (13 lat)
                mojej sistry powidzial w szkole (w zeszlym roku w Gliwicach), ze on jest Niemcem,
                oj co to sie dzialo.
                Jak mozesz byc Niemcem jak sie w Polsce urodziles itd. Troche mi to przypomina
                czasy gdy ja moim kolega w ogolniaku (koniec lat osiemdziesiatych) ofizialnie
                powiedzialem, ze jestem Niemcem aj co sie nasluchalem a Oswiecim, okupacja itd.
                Jak sie spytalem ludzie przeciez w zawsze wiedzielisci, ze moi Dziatkowie polskim
                nie wladaja rodzice na sile sie po wojnie polskiego uczyli, zawsze zescie sie
                podsmniewali z dziatka w Wehrmachcie To kim ja dla was jestem. No Polak,ale taki
                inny, twoja rodzina byla zgermanizowana ale tu juz jestes Polak, bo do polskiej
                szkoly chodziles itd. Jeden Kumpel mi powiedziaj, ze dobrze zem tego nie
                powiedzial w pierwszej klasie mial bym wtedy o dwie trzecie mniej kolegow.
                Jak mialem na teczce napisane cos po niemiecku, to sie jeden asystent na studiach
                zapytal po polsku czy ja do tej mniejszosci naleze, jak powiedzialem ze tak to
                zaraz przyszlo pytanie po niemiecku, czy niemeckim tez wladam. Jak widzil ze
                umie to stwierdzil, ze duzo ludzi z mniejszosci nie potrafi. Jak sie spytalem czy
                on napewno nie wie dlaczego, to nic nie odpowiedzial.
                Stwierdzilem, ze jako Niemiec nie mam przyszlosci w Polsce i oposcilem moje
                rodzinne strony na ktorych moja rodzina byla zsiedziala od setek lat.
                Na zachodzie Niemeic dobrze sie zaklimatyzowalem skonczylem studia mam rodzine i
                swietna prace. Zaden tamtejszy Niemiec nie powiedzial mi ze dla niego jestem
                Polak, tylko niektorzy Polacy, ktorych tutaj poznalem oburzali sie moja
                niemieckoscia. Co poniektorzy nawet przez to przestali ze mna rozmawiac (a
                rozmawialem zawsze z nimi po polasku).
                Moja siostra byla innego zdania, teraz jednak zaczyna je zmieniac, mowi ze jej
                dzieci znow przerabiaja to samo co mysmy przerabiali, ofizialnie jest wszystko
                cacy ale tak naprawde zostalo wszystko po starmu. Wasze posty tez to tylko
                potwierdzaja.
                Ludzie nie piszcie, ze ten albo inny Polski nie zna, moim zdaniem wszyscy zza
                Odry ktorzy tu sa aktywni dobrze wiedza jakie uklady w Polsce panuja.
                Slask jest teraz Polski i taki tez pozostanie, zastanowcie sie ale czy wszystko
                co tu ci tak zwani „rozzaleni“ tu wipisuja jest nieprawda. A tak jak sie tu co
                poniektorych czyta to mozna naprawde pomyslec ze to okupacja.
                Sebush, twierdzenie ze ktos Polakiem, jezeli ta osoba sie za niego nie uwaza tez
                jest forma polonizacji.
                Sorry, troche sie rozpisalem.

                Z pozdrowieniami

                Harald

      • Gość: andy okupacja IP: *.pool.mediaWays.net 01.03.02, 20:12
        Po II WS zostal
        przyznany Polsce z racji struktury narodowosciowej a nie przez nia
        okupowany;
        jest to duza roznica.

        Mirek ciezko ci wylyz ze szkolny lawki pra?
        Noprzod sie niymcow wygoniylo i wymordowalo a potym sie z rezty Niymcow i
        slonzokow zrobiylo polokow. Moze by tera zrobiyc REFERENDUM?

        Zachowanie Polski na Slonsku dowo dowod na to ze to okupacja!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: etc Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.sympatico.ca 02.03.02, 03:29
      Gość portalu: ;-) napisał(a):

      > wlasnie z zadowoleniem stwierdzilem, ze zawiazala sie bardzo interesujaca
      > dyskusja na tym forum. jestem pozytywnie zaskoczony, ... pozdrawiam wszystkich
      > ludzi dobrej woli szukajacych prawdy

      Pozwolcie ze zacytuje i podpisze sie pod tymi slowami Mordki (...no bo jak toto
      inaczej nazwac ;)) i podziele sie moim zdaniem na pewne uwagi.

      "Nie sadze abys mial jakiekolwiek problemy z respektowaniem praw czlowieka w
      Polsce; w koncu to nie panstwo afrykanskie a i komuny tez juz nie ma – nie
      przesadzaj wiec."

      "jest inaczej - zobacz co napisales"

      Przyznam ze nie rozumiem...

      ..."polska zawsze wykotrzystywala slabosc sasiadow"...

      Niemcy byli zawsze wspanialomyslni (ironia). Mam wrazenie, ze w historii Niemiec,
      wiekszosc wojen miala charakter zaczepny, a nie jak w historii Polski; obronny.
      Juz pomijam fakt ze z kazdej Niemcy wychodzili jako przegrancy ze zdrowo skopanym
      tylkiem...

      • Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. adres: *.sbs.de
      Gość portalu: Harald 01-03-2002 12:35
      "Zadanie szkol z jezykiem ojczystym jak wykladowym nie jest zadna niebespieczna
      czy tez abstrakcyja mzonka tylko standard europejski. Polska mniejszosc na Litwie
      ma grubo ponad 100 szkol (roznego szczebla) z polskim jezykiem wykladowym. Czemu
      to jest mozliwe na Litwie, a w Polsce nie?"

      Zacytowalem w calosci bo ciekawe pytanie. Moim zdaniem odpowiedz jest bardzo
      prosta; juz nie tylko Rzad Polski, ale i sami Polacy, pogodzili sie z faktem, ze
      Litwa jest suwerennym krajem. Na pewno wielu gleboko wzdycha ..."Do tych pagorkow
      lesnych, do tych lak zielonych, Szeroko nad blekitnym Niemnem rozciagnionych"...
      ale na wzdychaniu sie konczy i ... "tourne la page" ... zycie toczy sie dalej...
      Litwini widzac to zezwalaja, na pewne rzeczy, aczkolwiek niechetnie i z oporami.
      Na Slasku, bylaby to prosba o problemy, ze wzgledu na agresywny charakter zadan
      mniejszosci niemickiej, wielokrotnie potwierdzany w rozmowach na tym forum.
      Chcialbym zwrocic uwage, ze Ukraina nawet nie chce na temat Polskich szkol
      rozmawiac, a musicie przyznac, ze Lwow jest bardziej Polski niz Wroclaw Niemiecki
      (nie bede tu pisal o herbach i kamienicach jak inni ;)).

      "a co powiesz na podwojne nazewnictwo? a w przyszlosci na niemiecki jako grugi
      jezyk urzedowy? patrz np. südtirol"

      Nie na Slasku. Powtarzam: bylaby to prosba o problemy, ze wzgledu na agresywny
      charakter zadan mniejszosci niemickiej, wielokrotnie potwierdzany w rozmowach na
      tym forum. Dodam ze w nawet spokojnej Kanadzie, po ulicach Montrealu kursuje tzw.
      Policja jezykowa, ktora (doslownie!) mierzy wielkosc liter w napisach, co jest
      powodem wielu nieciekawych sytuacji...

      "polska polityka polonzacji i wywierania nacisku - dobra polityka ;-(

      Tu Mordka mnie zaskoczyl; Polska byla przez WIEKI pod zaborami, gdzie zwlaszcza
      germanizacja przebierala wrecz krancowe formy. Nie jest przeciez propaganda
      komunistyczna "Placowka", Woz Drzymaly, "Rota" i wiele wiele innych przykladow
      zapisanych na trwale w literaturze. Po mimo WIEKOW, gdzie mowa i kultura Polska
      byla nielegalna, jednak przetrwala, a Ty sie sie zaslaniasz piedziesiecioma
      latami? Wstyd. Bardzo trafna odpowiedz Sebucha o koniunkturalizmie... Tak
      ulubiony przez Was cytat Ochaba, jest niczym innym, niz streszczeniem polityki
      Niemiec w stosunku do Polakow pod zaborem, dajcie wiec spokoj z tym bajerem...

      "Mirek ciezko ci wylyz ze szkolny lawki pra?
      Noprzod sie niymcow wygoniylo i wymordowalo a potym sie z rezty Niymcow i
      slonzokow zrobiylo polokow. Moze by tera zrobiyc REFERENDUM?

      Zachowanie Polski na Slonsku dowo dowod na to ze to okupacja!!!!!!!!!!!!!!!"

      Nie wiem czy mam do czynienia z Andy czy z andy. Zaloze ze Andy, ktorego znam
      dlugo. Referendum? Mysle ze bys sie cholernie zdziwil! Zyjesz ciagle przeszloscia
      nie widzac zmian w Polsce, Europie, swiecie. Nasze prawnuki beda pukac sie w
      czola czytajac wypowiedzi z tego forum. Mieszanka narodowosciowa, jaka jest na
      Slasku jest to proces ktorego nie odwrocisz; niech Ci chociaz przypomne Czarusia
      i innych pniokow, ktorzy maja zony gorolki...to pokolenie patrzy jak zostac
      czescia zjednoczonej Europy, a nie co sie stalo pod Gora Swietej Anny. Ale
      dopiero nastepne pokolenie bedzie gotowe na akceptacje standartow europejskich w
      szkolnictwie o ktorych pisze Harald. OK, historia jest czescia swiadomosci, ale
      mlode pokolenie odbiera ja zupelnie inaczej niz stare dinozaury, ktore nota bene
      siedza w dobrobycie Niemiec i tylko denerwuja tych co zostali, patetycznymi
      frazesami o przeszlosci. Mysle ze dobrze jest to ujete tutaj:

      Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc.
      vondonnesmarck@poczta.gazeta.pl 01-03-2002 13:01

      Caly wpis jest interesujacy; (za dlugi na cytat). Nie znam sytuacji w Niemczech,
      ale ta opinia potwierdza to co slyszalem ... nie widze odpowiedzi, a bylbym
      ciekaw co mysla o tym Slasacy.


      Andy. Powiedzialem juz tutaj, ze czasami mam wrazenie ze zylem na ksiezycu, ale
      napisalem rowniez ze nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka i mierzyc
      jedna miarka. Sam sie czuje ofiara systemu, ktory tak samo mnie ponizal jak i
      innych. Kazdy jednak, powinien popatrzyc na siebie i pozniej w przod a nie ciagle
      ogladac sie za siebie. Przypomina mi sie tutaj kawal o o starym malzenstwie,
      gdzie w dniu siedemdziesiatej piatej rocznicy slubu, maz powiedzial zonie;
      ..."wsystko cacy, ale jak se psypomne, zem ciem cnotom nie wzion, to...." Czy to
      ma sens?

      Mirek
      • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 00:59
        mowi ci cos panslavismus?
      • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 01:02
        wrocilem wlasnie z pragi,i ze zdziwoeniem stwierdzliem, ze... w pradze sa
        polskie szkoly.... finde ganz in ordnung, aber mit zweierlei maß messen?....
      • Gość: ;-) Re: APPEL DO MAGI I MEG, etc. IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 01:25
        mialo byc tu:

        co do reszty bzdur napisze, jak znajde czas. zrob moze wieczorowa mature, poucz
        si jezykow obcych, pojezdz po europie, wystap z kolka radia maryja i jak
        znajdzisz czas, checi i twoj veranlagung dies erlauben sollte - postudiuj
        historie - ale tak jak robilo sie to 60 lat temu w breslau - pare
        auslandssemester sind pflicht...

        • Gość: Harald Re: Do Sebusha IP: 144.145.77.* 04.03.02, 13:06
          Owszem, mozna by uczynic cos wiecej i ratyfikowac wkoncu uklad podpisany przed
          ponad 10 lat temu.
          Piszesz tu o szkolach ponadpodstawowach czy teraz gimnazialnych, jak sa ludzie
          pragmatyczni nie ma problemu. Ale co z niemieckimi przedszkolami z
          podstawowkami z gimnazjami? W takich szkolach nie uczyszy sie tylko uczenie
          jezyka i kultury swoich przodkow ale one daja tym ludziom przedewszystkim
          poczucie bycia jednoscia tu zawiazuja sie przyjaznie powstaja podwaliny dla
          poznieszych malzenstw itd. Tu jednak Polska taktyka przeciagania I opozniania
          osiagnela swoj cel, po 11 latach zalagelizowania mniejszosci niemieckiej nie
          istnie jaka kolwiek siec szkol mniejszosciowych. 1991 bylo bardzo pozno, teraz
          powoli zaczyna byc za pozno. A jak wszyskim wiadomo czas robi swoje.
          Asymilacja jest coraz bardziej widoczna, 45 letnia masywna polonizacja zaczyna
          przyniesie swoje efekty.

          Nie mow mi tylko, ze teraz przyznawanie sie do bycia Niemcem jest takie
          bezproblemowe. Czyz ktos kto w szkole czy tez pracy powie, ze jest Niemcem nie
          spotka sie z tymi sterotypami, ktore tu ty i inni tu artykuluja. Jak syn (13
          lat) mojej sistry powidzial w szkole (w zeszlym roku w Gliwicach), ze on jest
          Niemcem, oj co to sie dzialo.
          Jak mozesz byc Niemcem jak sie w Polsce urodziles itd. Troche mi to przypomina
          czasy gdy ja moim kolega w ogolniaku (koniec lat osiemdziesiatych) ofizialnie
          powiedzialem, ze jestem Niemcem aj co sie nasluchalem a Oswiecim, okupacja itd.
          Jak sie spytalem ludzie przeciez w zawsze wiedzielisci, ze moi Dziatkowie
          polskim nie wladaja rodzice na sile sie po wojnie polskiego uczyli, zawsze
          zescie sie podsmniewali z dziatka w Wehrmachcie To kim ja dla was jestem. No
          Polak,ale taki inny, twoja rodzina byla zgermanizowana ale tu juz jestes Polak,
          bo do polskiej szkoly chodziles itd. Jeden Kumpel mi powiedziaj, ze dobrze zem
          tego nie powiedzial w pierwszej klasie mial bym wtedy o dwie trzecie mniej
          kolegow.
          Jak mialem na teczce napisane cos po niemiecku, to sie jeden asystent na
          studiach zapytal po polsku czy ja do tej mniejszosci naleze, jak powiedzialem
          ze tak to zaraz przyszlo pytanie po niemiecku, czy niemeckim tez wladam. Jak
          widzil ze umie to stwierdzil, ze duzo ludzi z mniejszosci nie potrafi. Jak sie
          spytalem czy on napewno nie wie dlaczego, to nic nie odpowiedzial.
          Stwierdzilem, ze jako Niemiec nie mam przyszlosci w Polsce i oposcilem moje
          rodzinne strony na ktorych moja rodzina byla zsiedziala od setek lat.
          Na zachodzie Niemeic dobrze sie zaklimatyzowalem skonczylem studia mam rodzine
          i swietna prace. Zaden tamtejszy Niemiec nie powiedzial mi ze dal niego jestem
          Polak, tylko niektorzy Polace ktorych tutaj poznalem oburzali sie moja
          niemieckoscia. Co poniektorzy nawet przez to przestali ze mna rozmawiac (a
          rozmawialem zawsze z nimi po polasku).
          Moja siostra byla innego zdania, teraz jednak zaczyna je zmieniac, mowi ze jej
          dzieci znow przerabiaja to samo co mysmy przerabiali, ofizialnie jest wszystko
          cacy ale tak naprawde zostalo wszystko po starmu. Wasze posty tez to tylko
          potwierdzaja.
          Ludzie nie piszcie, ze ten albo inny Polski nie zna, moim zdaniem wszyscy zza
          Odry ktorzy tu sa aktywni dobrze wiedza jakie uklady w Polsce panuja.
          Slask jest teraz Polski i taki tez pozostanie, zastanowcie sie ale czy wszystko
          co tu ci tak zwani „rozzaleni“ tu wipisuja jest nieprawda. A tak jak sie tu co
          poniektorych czyta to mozna naprawde pomyslec ze to okupacja.
          Sebush, twierdzenie ze ktos Polakiem, jezeli ta osoba sie za niego nie uwaza
          tez jest forma polonizacji.
          Sorry, troche sie rozpisalem.

          Z pozdrowieniami

          Harald
          • Gość: Ee Re: Do Sebusha IP: 157.158.202.* 04.03.02, 13:47
            Problem w tym, że nikt nie chce zrozumieć, że nic nie jest czarno-białe!
            Wszyscy (prawie)piszący na te trudne tematy powielają schematy - te wygodne z
            ich punktu widzenia. Albo mamy niedobrych Niemców, co najpierw wywołali wojnę,
            a teraz mają do innych pretensje, albo wrednych komunistycznych polaczków,
            którzy wypędzili Niemców z ich domów i teraz bezprawnie z nich korzystają.
            Dialog między naszymi narodami trwa już ładnych parę lat, ale nasze wspólne
            zaszłości są tak duże i powikłane, że za pomocą paru wpisów ich nie zmienimy.
            Każdy może mieć swoje zdanie, ale dobrze by było najpierw podeprzeć je jakąś
            wiedzą. A jeżeli są tacy, co nie chcą dyskutować, tylko narzucać innym swoje
            jedynie słuszne zdanie, to trudno, trzeba ich ignorować.
          • Gość: Jimi Re: Do Sebusha IP: *.czarnecki.silesianet.pl 04.03.02, 19:02
            Harald Peter?
            pochodzisz z Gliwic, a czy przypadkiem nie pracujesz obecnie w Oberaichen?

            PS - jeżeli Cię z kimś pomyliłem to sorry

            Pozdrówka i fajka pokoju dla wszystkich :))))
            • Gość: Harald Re: Do Sebusha IP: 144.145.77.* 05.03.02, 10:54
              Niestety musze cie rozczarowac, mylisz mnie z kims.

              Pozdrowienia
              Harald
Pełna wersja