Dodaj do ulubionych

dlaczego nie mogę sobie znależć faceta...

02.01.07, 17:15
... nie jestem żadną miss świata, ale brzydka też nie jestem, jestem nie
głupia, dbam o siebie, ubieram się gustownie i dość modnie. Nie jestem pustą
lalą, nie chodzę ubrana prowokująco , może to jest przyczyna. Ale ja mam swoje
zasady na uczelnie gdyż studiuję chodzę ubrana skromnie , przyzwoicie, ale z
gustem. Nie będę robiła z siebie pustaka i udawała głupszej dla facetów, bo
się szanuję i mam pewne zasady. Poza uczelnią, czy gdy jestem na jakieś
imprezie ,ale na nie chodzę rzadko z braku czasu ubieram się bardziej
odważnie, ale bez przesady. Może problemem jest to że studiuję, może faceci
lubią głupsze od siebie ?... Kolejna kwestia uczę się dobrze choć wbrew
pozorom nie kuję, poprostu łatwo chwytam materiał i wystarczą mi małe
powtórki, może to jest przyczyna może mają mnie za nudnego kujona ? Mam dość
ambitne plany na przyszłość, nie wiem czy uda mi się osiągnąć, ale będę się
starać i dążyć do tego. Może to jest przyczyna, może faceci boją się mnie bo
jestem dla nich zbyt ambitna ?... Kolejna kwestia jestem trudna do z zdobycia
,że tak powiem, tzn. nie poszłabym nigdy w życiu zbyt szybko z facetem do
łóżka, musielibyśmy się dobrze poznać i być ze sobą dość długo. Może to jest
przyczyna może faceci odpuszczają sobie takie dziewczyny, wolą łatwe bo o to
chodzi, żeby ją szybko zaliczyć równie szybko ,że się tak wyrażę wyrzucić
następnie znależć nową powtórzyć ten schemat i tak na okrągło... Ale tego
napewno nie zmienię bo jak juz mówiłam mam pewne wartości i zasady. W ogóle
siebie nie zmienie dobrze mi takiej jaką jestem, nawet jeśli mam nigy nie
znależć faceta, trudno, bo dla faceta napewno nie porzucę swoich wartośći i
nie zmienię się na gorsze... Nie będę ukrywała ,że brakuje mi partnera, który
by mnie wspierał, rozumiał, kochał i ja go również. Jak na razie mam grono
przyjacół, kolegów również ,idziemy czasem na imprezę czy do kina, a więc moje
życie towarzyskie mnie zadowala, ale jednak z jednej strony jestem trochę
samotna, chciałaby mieć partnera, ale to nie takie łatwe jak widać , nie wiem
co jest ze mną nie tak ,że nie umiem go sobie znależć. Poznawałam jakiś
facetów, ale zawsze okazywali się nieodpowiedzialni itp., wiec nigdy tak na
prawdę nie miałam takiego poważnego związku, bo ten ledwo się zaczynał to nie
dane mu było się rozwinąć, psuło się od początku, bo facet był zawsze nic nie
wart... Może to jest ta przyczyna, nie trafiałam nigdy na nikogo
odpowiedzialnego, więc sama się już teraz boję tych facetów i związków ?...
Obserwuj wątek
    • mcbeal28 oho 02.01.07, 17:23
      cieżkie działa wojskowe zostały wytoczone.

      kolejne pyt.:dlaczego...

      dziewczyno...
      jak chłpocy zaczną pisać to się trochę naczytasz i niekoniecznie
      tego co byś chciała...
      a i dziewczynki bywają złośliwe;-)
      • silic Re: oho 02.01.07, 17:29
        Kapralu mcbeal, wy już wiecie co się kroi, do okopu celem, ewakuacji biegiem
        MARSZ ! :)

        No chłopaki, odłamkowym ładuj i OGNIA !
        • mcbeal28 dopiero teraz to zobaczyłam!!! 02.01.07, 18:39
          ja Ci dam kapralu!

          Generale Mcbeal!

          i baczność;-))),
          a właściwie to padnij-pozycja horyzontalna wygodniejsza!

          ;-))

          silic napisał:

          > Kapralu mcbeal, wy już wiecie co się kroi, do okopu celem, ewakuacji biegiem
          > MARSZ ! :)
          >
          > No chłopaki, odłamkowym ładuj i OGNIA !
          • silic Re: dopiero teraz to zobaczyłam!!! 02.01.07, 18:44
            wiesz, nawet szeregowy nosi w plecaku buławę marszałkowską :)

            jak już ma być baczność i pozycja horyznontalna to ja chcę na plecach ;)
            • mcbeal28 a skąd pomysł, że... 02.01.07, 19:20
              a skąd pomysł, że to ty wybierasz,
              chcę na plecach,
              chcę na plecach,

              może ja mam jakies życzenia???;-)))


              silic napisał:

              > jak już ma być baczność i pozycja horyznontalna to ja chcę na plecach ;)
              • silic Re: a skąd pomysł, że... 02.01.07, 19:38
                Parafrazując - możesz mieć dowolne życzenie pod warunkiem, że ja leżę na plecach ;)

                Choć właściwie życzenie generała to jakby rozkaz...ach te stosunki służbowe.. :)
                • mcbeal28 tajemnicze plecy... 02.01.07, 20:08
                  wiem,że to tak publicznie...
                  ale może zdradisz mi
                  dlaczego tak ci zależy na tych plecach...

                  mnnnn;-)

                  Ally Mcbeal
                  • silic Re: tajemnicze plecy... 02.01.07, 20:56
                    cóż, nie chcę żebyś mnie źle zrozumiała,
                    ale troszczę się o moją buławę...
                    • mcbeal28 chronisz.... 02.01.07, 21:13
                      chronisz 'dobro najważniejsze'

                      aha
                      mnnn;-)


                      silic napisał:

                      > cóż, nie chcę żebyś mnie źle zrozumiała,
                      > ale troszczę się o moją buławę...
                      • silic Re: chronisz.... 02.01.07, 21:31
                        może nie najważniejsze, ale wysoko na w rankingu :)

                        a na plecach ma się lepszą perspektywę...
                        • mcbeal28 co prawda to prawda;-) 02.01.07, 21:40


                          silic napisał:

                          > a na plecach ma się lepszą perspektywę...
                          • silic Re: co prawda to prawda;-) 03.01.07, 00:13
                            lubie niebanalną perspektywę, to działa inspirująco :)
    • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:33
      > napewno nie zmienię bo jak juz mówiłam mam pewne wartości i zasady.

      Masz wartosci i zasady, na co ci jeszcze chlop?
      smok
      • mcbeal28 granat pierwszy... 02.01.07, 17:34
        boom...
        zaczęło się...
        choć na razie sofcik;-)
        • kate-gun Re: granat pierwszy... 02.01.07, 17:43
          hehe, no to ja dorzuce:
          -postawa roszczeniowa
          -sztywne zasady
          -zbyt wysokie wymagania
          -zbyt wysokie poczucie wlasnej wartosci
          -idealizm
          -brak luzu
          -egocentryzm

          ale to tylko moje domysly. nie znam przeciez dziewczyny.
          • hultaj78 Re: granat pierwszy... 02.01.07, 17:47
            poszła seria z CMKu ;)
          • mcbeal28 coś sie tam na dole zaczyna tlić... 02.01.07, 17:47
            widzę malutki pożar tam na dole...
          • zuczek201 nie masz racji... 02.01.07, 17:58
            Nie mam wysokich wymagań, to że chcę żeby mnie kochał i był inteligentny to
            chyba normalne. Dziękuję za jakiegoś pustaka i łachudrę, to już wolę być sama w
            takim razie, zdesperowana nie jestem... Nie piszę przecież ,że ma być piękny i
            bogaty, bo nie to się dla mnie liczy. Dla mnie się liczy jego bogate wnętrze
            duchowe, oraz to żeby reprezentował sobą jakiś poziom. Poczcie własnej wartości
            jest bardzo ważne bo kobieta ma się cenić i szanować przede wszyskim sama, a
            wtedy będą ją szanować także inni. Jestem pewna siebie zgadza się, śmiało stąpam
            po ziemi i dobrze mi z tym. Mam jakieś cele, do których dąże owszem, może się to
            komuś nie podobać , ale taka już jestem... Poprostu nie jestem pustą laską, ja
            chcę coś w życiu osiągnąć, dlatego się kształcę i dokładam do tego wszelkich
            starań, choć wiem ,że wielu facetów boi się ambitnych kobiet, woli takie głupsze
            od siebie, które nie mają żadnych celów,planów życiowych, najlepiej według nich
            ,żeby kobieta była taką kurą domową i nie miała prawa do realizowania się w
            życiu zawodowym, taki męski szowinizm, tyle ! Zasady mam i owszem, nie będę
            chodziła do łóżka z pierwszym lepszym, jestem porządną dziewczyną. Żadnych
            innych sztywnych zasad nie mam. Zachowuję się jak normalna dziewczyna w moim
            wieku, spotykam się z przyjaciólmi ,chodzę czasem na imprezę, do kina, pubu, co
            niby mam jeszcze innego robić ?... Luzu mi nie brakuje, jestem towarzyska, kiedy
            się spotykam z przyjaciółmi jest miło, wesoło. Także się myslisz...
            • zuczek201 tekst powyżej siekrowany jest do kate-gun... 02.01.07, 17:59
            • madzior84 Re: nie masz racji... 02.01.07, 18:03
              >wiem ,że wielu facetów boi się ambitnych kobiet, woli takie głupsze
              > od siebie, które nie mają żadnych celów,planów życiowych, najlepiej według nich
              > ,żeby kobieta była taką kurą domową i nie miała prawa do realizowania się w
              > życiu zawodowym, taki męski szowinizm, tyle !

              Gdzie Ty takich znajdujesz? Bo ja myślałam, że gdzie jak gdzie, ale na studiach
              tacy jenteligentniejsi są, a nie buraki o jakich piszesz;)
              • seth.destructor Re: nie masz racji... 02.01.07, 19:41
                Intelektualistka... ubrana w czarny golf... snuje sie po korytarzach uczelni
                wyzszej...ma zasady...czuje sie lepsza od innych...uczucie do mezczyzny
                wymienia na samym koncu...
                Biedactwo, nie wie, co to milosc i dlatego ma problem. Taka Szklana Gora do
                zdobycia.
                • zuczek201 do seth'a... 02.01.07, 20:02
                  Mylisz się nie chodzę w czarnym golfie, mam wielu przyjaciół trzymamy się razem,
                  spotykamy, potrafimy się powygłupiać czasem, jestem normalną dziewczyna jak inne
                  w moim wieku towarzyską i wesoła, nie czuję się lepsza od innych, moi znajomi
                  rprezentują podobny pozim są inteligentni, ambitni, poprostu nie zadaję się z
                  pustakami , których jest wielu na szczęście w moim otoczeniu ichy nie ma.Mam
                  zasady owszem, ale to chyba normalne nie, że nie puszczam się, nie zadaję z byle
                  kim, nie daję sobą pomiatać, może dla faceta dziewczyna ,która się szanuję jest
                  dziwna, może według niego dziewczyna ma być puszczalską , ma dawać się pomiatać
                  jemu to wtedy jest ok. No jak ktoś ma takie poglądy to jest chory.Dziewczyna
                  musi się najpierw sama szanować, żeby szanowali ją także inni !! Wątpie ,że
                  dziewczyna , która sama siebie nie szanuje i nie zna swojej wartości będzie
                  szanowana przez faceta, on będzie to widział będzie nią pomiatał. Myślę, że
                  normalny facet chciałby dziewczynę, która się szanuje i jest porządna, co
                  oczywiście nie wyklucza tego ,że może być przy tym fajna i towarzyska. Na
                  imprezki na, które czasem chodzę potrafię ubrać mini i bluzeczkę na ramiączkch,
                  umalować się mocniej, żeby się lepiej poczuć i zaszaleć czasem, nie ejstem
                  staroświecka, o to się nie bój, często znajomi nawet są w szoku bo nie znają
                  mnie o tej strony, gdyż na uczelni jestem skromniutka hehe. Bywa ,że poznaję
                  jakiegoś chłopaka czyli nie jeste ze mną tak żle, potrafię zwrócić uwagę, ale co
                  z tego, że potem nie wychodzi nic z tego bo chłopkak nie dojrzał do związku,
                  szukam chłopaka takiego jak już wcześniej wspomniałam , nie będę się powtarzać,
                  ale żeby był odpowiedzialny, żeby chciał założyć poważny związek - ot tyle !!
                  Nie znasz mnie, więc nie wysuwaj pochhopnych wniosków!!
                  • smok_sielski Re: do seth'a... 02.01.07, 20:12
                    Gdybys nie zauwazyla, to ci powiem: jestes nudna jak flaki z olejem i sie
                    powtarzasz.
                    smok
                  • tapatik Re: do seth'a... 04.01.07, 17:49
                    zuczek201 napisała:

                    > Mylisz się nie chodzę w czarnym golfie [...]

                    No widzisz, widzisz, zepsułaś taką ładną statystykę.
                    W tej chwili zakładaj golf.
            • smok_sielski Re: nie masz racji... 02.01.07, 18:05
              > Dziękuję za jakiegoś pustaka i łachudrę
              > Poprostu nie jestem pustą laską
              > wielu facetów boi się ambitnych kobiet, woli takie głupsze od siebie

              > Luzu mi nie brakuje

              No luzu w tym sporo, dystansu do siebie tez. No, a szacunek dla innych to az
              kapie z tych zdan.
              smok
              • zuczek201 Re: nie masz racji... 02.01.07, 18:14
                To było ogólne, jest wielu wartościowych ludzi, ale takich pustych lovelasów
                również, chodziło mi o to ,że jeśli mam być z kimś takim to wolę być sama.
                Lepiej trochę poczekać znależć kogoś wartościowego...
                • tygrysio_misio Re: nie masz racji... 02.01.07, 20:24
                  kiedy z tego co piszesz to raczej nie ma wartosiowszysch od Ciebie...

                  jestes jeszcze dziewica?
                  • mcbeal28 tygrysie... 02.01.07, 20:29
                    mimo żenady, którą koleżanka tu odstawia( a teraz to już jest
                    gorzej niż żenujące, bo wszyscy ciągną z niej łacha, a
                    ona się poważnie tłumaczy),
                    lecz mimo tego nie powinnaś
                    jej zadawać takiego pyt.
                    Poglady poglądami jakie by nie były, podlegają dyskusji
                    a stan majtek to już jej osobista sprawa.

                    tygrysio_misio napisała:

                    > jestes jeszcze dziewica?
                    • tygrysio_misio Re: tygrysie... 02.01.07, 20:32
                      no ale chcialam sie tylko upewnic czy potrafie wyniuchac dziewice;]

                      • mcbeal28 tygrysie, tygrysie;-) 02.01.07, 20:35
                        do czego ty sie zabierasz...

                        niech ci nosek słuzy do niuchania
                        czegoś innego ( czego?;-))))))

                        • tygrysio_misio Re: tygrysie, tygrysie;-) 02.01.07, 20:42
                          oj ale ja chcialam sprawdzic tylko czy taka jak ona moze miec faceta....

                          a pozatym to jest moja wlasne socjologiczna ankieta i sie nie wtracaj chyba,ze
                          chcesz odpowiedziec;]

                          jestes dziewca?? ;)
                          • mcbeal28 "chyba" już nie;-) 02.01.07, 20:45
                            odp. na pyt.
                            • tygrysio_misio Re: "chyba" już nie;-) 02.01.07, 20:47
                              jak to chyba..ja nie rozumiem jak mozna byc "prawie dziewica" jak to madahlewa
                              wypisuje albo nie byc pewnym;]
                          • madzior84 Re: tygrysie, tygrysie;-) 02.01.07, 20:48
                            Ja Ci mogę odpowiedzieć, w ogóle lubię ankiety, można sobie pościemniać ile
                            wlezie, a później socjolodzy wysnuwają z tych ściem wnioski i myślą, że wiedzą
                            wszystko o społeczeństwie:P
                            • tygrysio_misio Re: tygrysie, tygrysie;-) 02.01.07, 20:56
                              a ja zawsze przyznaje ze nie jestem dziewica i mi z tym dobrze;]
                              lubie nie byc dziewica..byl chyba nerwicy dostala jakbym byla;]

                              wiec widzisz..ich dane nie zawsze sa zaklamane...zalezy kto sie trafi;]

                              a tak nawiasem to: kiedys byla u mnie w LO taka wlasnie ankieta jak to teraz
                              Giertych robi w szkolach...cholera zadna z nas nie napislaa ze jara co przerwe
                              szlugi za smietnikiem..a polowa klay sie tam spotykala..tylko polowa bo
                              niektore palily tylko na dlugiej :D
                  • tapatik Tygrysku, na co Ci to? 04.01.07, 17:52
                    tygrysio_misio napisała:

                    [...]
                    > jestes jeszcze dziewica?

                    Chcesz Ją rozdziewiczyć?
                    Mogę wiedzieć czym??????
                    • tygrysio_misio Re: Tygrysku, na co Ci to? 04.01.07, 18:54
                      wystarczy poczytac nastepne posty i bedzie wiadomo po co;]

            • eeela Re: nie masz racji... 02.01.07, 20:23
              > Nie mam wysokich wymagań, to że chcę żeby mnie kochał i był inteligentny

              Zuczku, jesli pragniesz inteligentnego chlopa, punkt pierwszy:

              NAUCZ SIE WYRAZAC TRESCIWIE. Zaden chlop nie przetrwa na dluzsza mete takiego
              slowotoku.
        • smok_sielski Re: granat pierwszy... 02.01.07, 17:57
          > choć na razie sofcik;-)

          To byl na razie strzal ostrzegawczy w powietrze :D
          smok
    • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:34
      boze jakie to długie
      poprosze o streszczenie
      forum literatura to gdzie indziej jest;)
      • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:36
        To ja ci streszcze: "nie mam chlopa i marudze" :)
        smok
        • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:40
          Nie, nie marudzę, wręcz przeciwnie jestem szczęśliwą normalną dziewczyną, której
          nic nie brakuje, ale nie będę ukrywała ,że poprostu od jakiegoś czasu czuję ,że
          chciałabym mieć partnera, bliską mi osobą w której bym miała ,oparcie, którą bym
          kochała i ona mnie również, żeby było nam ze sobą dobrze, żebyśmy się wspólnie
          uzupełniali:), bo jest mi czasami smutno i przykro tak samej, mimo że mam
          przyjaciół i rodzine, ale to chyba normalne ,że człowiek w pewnym momencie
          swojego życia chce stworzyć związek ?!
          • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:44
            > jestem szczęśliwą normalną dziewczyną, której nic nie brakuje
            Poza chlopem

            > czuję ,że chciałabym mieć partnera
            I chlopy powinny walic do ciebie drzwiami i oknami, bo tak se czujesz

            > Nie, nie marudzę
            Marudzisz

            smok
          • facettt nie placz :))) 02.01.07, 17:51
            na tym Swiecie jest pewien deficyt mezczyzn...
            a juz zwlaszcza chetnych na tkzw "zwiazki" (okropne slowo...)

            nie szukaj winy w sobie, gdyz jej w Tobie nie ma.

            • hultaj78 Re: nie placz :))) 02.01.07, 17:57
              > a juz zwlaszcza chetnych na tkzw "zwiazki" (okropne slowo...)

              Jest całkiem spora grupa, która gustuje w związkach. Szczególnie takim jednym,
              o wzorze C2H5OH.

              > nie szukaj winy w sobie, gdyz jej w Tobie nie ma.

              Bo wino jest w facetach ;)
          • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:12
            zuczek201 napisała:

            > Nie, nie marudzę, wręcz przeciwnie jestem szczęśliwą normalną dziewczyną, które
            > j
            > nic nie brakuje, ale nie będę ukrywała ,że poprostu od jakiegoś czasu czuję ,że
            > chciałabym mieć partnera, bliską mi osobą w której bym miała ,oparcie, którą by
            > m
            > kochała i ona mnie również, żeby było nam ze sobą dobrze, żebyśmy się wspólnie
            > uzupełniali:), bo jest mi czasami smutno i przykro tak samej, mimo że mam
            > przyjaciół i rodzine, ale to chyba normalne ,że człowiek w pewnym momencie
            > swojego życia chce stworzyć związek ?!


            kobito, po co ci chłop?
            to świnie są i nie warto sie z nimi zadawac:)
            mam nadzieje, ze troche oczy otworzyłem;)
        • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:42
          takie czasy zyjemy w swiecie singli i tyle.
          wiesz ja myslalem ze poznaie kogos wartsociowego(po dlugim i udanym zwiazku)
          bedzie bardzo trudne, ale sie udalo i Tobie tez sie uda!!!!!!!!!!!!
          musisz poczekac na milosc:)
          • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:43
            dzięki za miłe i pokrzepiające słowa, chociaż jedna osoba , która mnie rozumie:)
    • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:45
      I co z tego, że studiujesz? Niektórzy studiują dwa kierunki, dorabiają, działają
      jako wolontariusze i się nie chwalą. I kurna piszesz, że nie jesteś kujonem, a
      na imprezy chodzisz rzadko z braku czasu. Normalny student miałby Cie za kujona,
      bo tak to wygląda ;]
      Tak poważnie, wyczytałam w Twoim poście jedną cechę, o której nie wspomniałaś -
      zarozumiałość. Faceci nie lecą tylko na puste lale z mózgiem gładkim jak kolano
      Paris Hilton. Za ambitna, za inteligentna, za moralna? Ja bym takiej baby nie
      chciała...


      s2.bitefight.pl/c.php?uid=82830
      • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:47
        > Za ambitna, za inteligentna, za moralna? Ja bym takiej baby nie
        > chciała...

        Mysle, ze ona takiej odpowiedzi nie uzna za satysfakcjonujaca :)
        smok
      • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:47
        gdzie zarozumialosc?
        dziewczyna zna swoja wartsoc i tyle!
        a jak widac po tym co napisala jest interesujaca:)
        • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:48
          > a jak widac po tym co napisala jest interesujaca:)

          Ciekawe w czym
          smok
        • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:53
          Zarozumiałość kryje się tutaj:
          "Może problemem jest to że studiuję, może faceci
          lubią głupsze od siebie ?...
          Może to jest przyczyna, może faceci boją się mnie bo
          jestem dla nich zbyt ambitna ?
          Nie jestem pustą
          lalą, nie chodzę ubrana prowokująco , może to jest przyczyna.
          Nie będę robiła z siebie pustaka i udawała głupszej dla facetów"

          Jak jest interesująca to się z Nią umów i po problemie;)
        • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 20:27
          cos mi sie widzi,ze nasza autorka watka znalazla sobie chlopaka :D

          wesele tez bedzie na forumie?
    • silic Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:47
      Tom XXVII z cyklu "Jestem bla bla bla i nikt nie chce mnie wziąć na konia "...

      Zdaje się młoda jesteś a już taka pokrzywiona. Szukasz powodów swoich frustracji
      u innych (lubią głupsze, nie doceniają mojego wygladu, myślą że jestem nudna,
      jestem dla nich zbyt ambitna, boją się, chcą seksu,są nieodpowiedzialni, nic nie
      warci) i nic jakoś nie masz sobie do zarzucenia. Ja rozumiem, że powinni się
      zabijać o ciebie ale chyba o tym nie wiedzą. Cóż, wieża już zbudowana ?
      Zanim zaczniesz wymagać od innych, daj coś od siebie.
    • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:55
      Ale wiecie co? ten cały arsenał, to już wszystko było. Może racja, może mniej.

      Tylko spójrzcie jak te wszystkie od "bla bla" podchodza do sprawy od dupy
      strony. Szukają takiego co by je kochał. Kij, nieważne, chudy, gruby, głupi,
      mądry, byle był. Jakikolwiek, byle miała faceta. Zamiast zadbać o to zeby się w
      jakimś jednym konkretnym zakochać i o niego sobie powalczyć. Bo przecież jak
      się zacznie bylejaki dowalać to bedą biadolić że "co tu zrobic zeby się
      odpierwszegomaja od niej?!"
      • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:56
        Widze ze moje "bla bla i inteligenta" sie przyjelo :>
        smok
        • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:58
          będzie nowy akronim netowy ;)
          BB
          • iga.kal Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 23:22
            Koledze zapewne o "neologizm" chodzi.
            • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 03.01.07, 13:51
              BB to akronim, a nie neologizm. Najpierw należy sprawdzić znaczenie, a dopiero
              później kogoś pouczać;)
              • iga.kal Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 03.01.07, 16:40
                To dlaczego koleżanka nie sprawdziła znaczeń tych słów?
      • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 17:59
        ludzie ile Wy marudzicie:P
        a chetnie bym sie z nia umowil:)
        a jesli juz, sam jestem troszke zarozumialy
        Dlaczego ludzia tak latwo idzie oceniaie kogos po jednym wpisie na forum?
        i takie kategoryczne sady, chyba nigdy sie od tego nie przezwyczje.
        • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:01
          > Dlaczego ludzia tak latwo idzie oceniaie kogos po jednym wpisie na forum?

          Bo to proste :) Przykladasz swoj szablon i bach :) Sprobuj kiedys :)
          smok
          • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:03
            nie, ja mam swoja zasady a forum wiele rzeczy splyca.
            nie podoba mi sie to. Moja mama powiedziala kiedys ze poziom czesci forum na
            gazecie przypomina jej rynkowe sprzeczki:)
            • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:07
              > Moja mama powiedziala kiedys ze poziom czesci forum na
              > gazecie przypomina jej rynkowe sprzeczki:)

              A co ma niby przypominac, jak nikt tu nikogo nie zna osobiscie. Wnioski sie
              wyciaga z tego co kto pisze, trudno zeby bylo inaczej
              smok
              • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:09
                > A co ma niby przypominac, jak nikt tu nikogo nie zna osobiscie.

                Ahem... Każdy SIĘ zna osobiście ;)
        • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:02
          > Dlaczego ludzia tak latwo idzie oceniaie kogos po jednym wpisie na forum?

          A co Ty w ogóle gadasz! My tu tylko niesiemy pomoc! ;)
          • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:06
            No właśnie, ja tu próbuję pomoc nieść i używam moich filologicznych talentów
            analizy i interpretacji tekstu, a tu mnie o spłycanie oskarżają w nagrodę. Takie
            te ludzie niewdzięczne na forum...
            • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:08
              moja dysputa dotyczy egzystencionalnych problemow spolecznosci skupionej na
              forum:P
            • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:09
              > te ludzie niewdzięczne na forum...

              Bo autorce postu raczej pomoc psychologa jest potrzebna, ew. dobrego
              przyjaciela/przyjaciolki, ktory ja zna.
              smok
              • tapatik Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 17:22
                smok_sielski napisał:

                > Bo autorce postu raczej pomoc psychologa jest potrzebna, ew. dobrego
                > przyjaciela/przyjaciolki, ktory ja zna.

                Myślisz, że psycholog będzie Ją chciał?
        • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:08
          djo4, sie umów. Jedną marudzącą osobę mniej. Ops, sorry, dwie :P
          • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:09
            idzę, że się niektórym nie podoba ,że jestem ambitna, chcę coś w życiu osiągnąć,
            nauka mi przychodzi łatwo, mam wiele pasji, że je realizuję i nie puszczam się
            na lewno i prawo, stereotypy działają, kobieta ma być kurą domową, nie ma prawa
            relizowć się zawodowo, ma tylko w domu siedzieć i jakiejś nędznej pracy.
            Poprostu niektórzy widzę zazdroszczą, a jeszcze inni się boją. Najlepiej tak
            uogólniać, posługiwać się sterotypami, najłatwiejzbyt pochopnie osądzać
            człowieka, typowa polska mentalność, coś o tym , wiem bo jest to związane z
            moimi studiami... Nie zmienię się napewno nadal będę tak jaka jestem, nawet
            jeśli ma to się równać z tym ,że faceta nie znajdę !!!! Pozdrawiam nielicznych
            normalnych :) !!!
            • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:14
              zuczek201 napisała:

              > idzę, że się niektórym nie podoba ,że jestem ambitna, chcę coś w życiu osiągnąć
              > ,
              > nauka mi przychodzi łatwo, mam wiele pasji, że je realizuję i nie puszczam się
              > na lewno i prawo, stereotypy działają, kobieta ma być kurą domową, nie ma prawa
              > relizowć się zawodowo, ma tylko w domu siedzieć i jakiejś nędznej pracy.
              > Poprostu niektórzy widzę zazdroszczą, a jeszcze inni się boją. Najlepiej tak
              > uogólniać, posługiwać się sterotypami, najłatwiejzbyt pochopnie osądzać
              > człowieka, typowa polska mentalność, coś o tym , wiem bo jest to związane z
              > moimi studiami... Nie zmienię się napewno nadal będę tak jaka jestem, nawet
              > jeśli ma to się równać z tym ,że faceta nie znajdę !!!! Pozdrawiam nielicznych
              > normalnych :) !!!

              a jakie masz pasje?
              • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:18
                sport, podróże, muzyka, biorę też udział w wielu przedsięwzięciach i projektach
                mojej uczelni... Należę do różnych kół na mojej uczelni. Biorę czynny udział w
                życiu kulturalnym uczelni.
                • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:19
                  a w jakim miescie?
                  3maj sie:)
                  • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:42
                    ja? Z Bydzi jestem :)) Również pozdrawiam, Ty także się 3maj :)
                    • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 20:31
                      o widzisz....niby taka wartosciowa a teraz odpowiedzialas jak pusta blachara z
                      pod nocnego;]

                      coz to za slang;]
                      • zuczek201 oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 20:47
                        oj nie męcz mnie już hehe, poprostu mimo wszystko jestem nowoczesna i lubię też
                        czasem pogadać na luzie, lubię też czasami się pobawić z moim przyjaciółmi na
                        jakieś imprezie. Jestem normalną dziewczyną ,jak inne w moim wieku, zrozumcie.
                        Poprostu macie mylne wyobrażenie, w sumie się nie dziwnie bo na początku tak
                        mogło właśnie wyglądać hehe. Nię będę się z resztą tłumaczyć. A porządna jestem
                        w tej kwestii, że uważam seks za poważną sprawę, w związku z czym pójdę z
                        facetem do łóżka dopiero po dłuższym okresie bycia z nim związku, kiedy go
                        dobrze poznam, będę kochać i będę czuła ,że to ten. A tak poza tym potrafię być
                        fajną, czasem zwariowaną kumpelką:)).
                        • tygrysio_misio Re: oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 20:58
                          wiesz ja dobrze poznalam kiedys faceta podczas 1 wieczora;]

                          i cholera teraz jak juz sie dluuugo znamy zycie nie zweryfikowalo nic z tego co
                          sie wtedy dowiedzialam...

                        • madzior84 Re: oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 21:03
                          Ano właśnie: 'Jestem normalną dziewczyną ,jak inne w moim wieku, zrozumcie.'
                          W jakim jesteś wieku?;)
                          • zuczek201 Re: oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 21:06
                            21..., zaraz pewnie będą jakieś aluzje do tego hehe... Nie no żartuje, nawet się
                            fajnie dyskutuje na tym forum :))
                            • tygrysio_misio Re: oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 21:08
                              a niby szybko chwytasz a nie zchwytalas postu o tym "hehe"
                              • zuczek201 Re: oj co się czepias tygysie:))) hehe... 02.01.07, 21:10
                                a to tak już z rozpędu i przyzwyczajenia jakoś, ale już nie będę,
                                obiecuję:))...Nie chce się kłócić:) Już zmykam z forum:) Papa
                • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:20
                  > sport, podróże, muzyka, biorę też udział w wielu przedsięwzięciach i projektach
                  > mojej uczelni... Należę do różnych kół na mojej uczelni. Biorę czynny udział w
                  > życiu kulturalnym uczelni.

                  Trzy zdania o pasjach i trzy razy "uczelnia"... To daje do myslenia
                  smok
                  • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:25
                    moje psaje są troszkę rozleglejsze, ale nie starczy czasu ,żeby je opisać hehe.
                    W telegraficznym skrócie to wygląda tak w sezonie regularnie chodzę na mecze
                    mojej ukochanej drużynki, we wakacje trochę podróżuję, lubię dobrą muzykę. A
                    nauczelni np. biorę udział w sondażach, (którę lubię z resztą) gdyż studiuję
                    socjologię:) Myśle ,że tyle wstarczy:)))
                    • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:37
                      zuczek201 napisała:

                      > moje psaje są troszkę rozleglejsze, ale nie starczy czasu ,żeby je opisać hehe.
                      > W telegraficznym skrócie to wygląda tak w sezonie regularnie chodzę na mecze
                      > mojej ukochanej drużynki, we wakacje trochę podróżuję, lubię dobrą muzykę. A
                      > nauczelni np. biorę udział w sondażach, (którę lubię z resztą) gdyż studiuję
                      > socjologię:) Myśle ,że tyle wstarczy:)))

                      diagnoza: jesteś za idealna ergo zostaniesz starą panna:)

                      a co z muzyki klasycznej mozesz polecic bo mówisz że lubisz dobra?:)
            • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:16
              Ale mała, co Ty się tak unosisz? Spokojnie. Zobacz co robisz - wymyślasz
              wszystkim dookoła, z siebie robisz świętą. No jest to normalne? Nie bądź taka
              nerwowa, daj się jakimuś chłopakowi poderwać, od całowania i masowania w ciażę
              sie nie zachodzi, a bzykanie to też nic strasznego, wbrew temu co głoszą
              sielskie fale (sorry sielski, zbiezność przypadkowa). Nikt Ci nie każe się
              puszczać, ale trochę dystansu do siebie. innych i w ogóle świata.
              • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:21
                Ja nikogo nie obrażam zauważ, tylko się bronię bo na mnie najeżdzają... Owszem
                dałabym się poderwać, gdyby się znalazł ktoś fajny :), a z tym łóżkiem to nie
                tak od razu, po jakimś dłuższym okresie znajomości to i owszem... Ale najpierw
                musi się znależć jakiś delikwent :) Pozdrawiam:)
                • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:27
                  > Ja nikogo nie obrażam zauważ, tylko się bronię bo na mnie najeżdzają...

                  "Poprostu niektórzy widzę zazdroszczą, a jeszcze inni się boją. Najlepiej tak
                  uogólniać, posługiwać się sterotypami, najłatwiejzbyt pochopnie osądzać
                  człowieka, typowa polska mentalność, "
                  "Pozdrawiam nielicznych normalnych :) !!!"

                  Znajome?

                  > Owszem
                  > dałabym się poderwać, gdyby się znalazł ktoś fajny :), a z tym łóżkiem to nie
                  > tak od razu, po jakimś dłuższym okresie znajomości to i owszem...

                  Ok, a teraz powiedz dlaczego? Coś na poparcie prócz nic nie mówiącego "mam
                  zasady"?

                  > Ale najpierw musi się znależć jakiś delikwent :) Pozdrawiam:)

                  Sam sie musi znaleźć? A to nie TY masz go sobie znaleźć czasem? ;)
            • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:19
              Ale kto Ci napisał, że masz być kurą domową i nie masz prawa realizować się
              zawodowo? A stereotypami to Ty rzucasz - przedstawiasz facetów jako szowinistów,
              którzy wiążą się tylko z pustymi lalami i obowiązkowo przleatują je na pierwszej
              randce. Ehhh, ostatni raz takie durne poglądy przedstawiały mi znajome z
              socjologii i psychologii... Hyhm, a co Ty studiujesz, jeżeli to nie tajemnica?;)
              • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:28
                No własnie socjologię studiuję hehe, a te poglądy wcale nie są durne, bo
                sterotypy są niestety mocno zakorzenione w naszym społeczeństwie... A faceci w
                sumie sami kiedyś zapracowali na taką reputację i to się teraz tak ciągnie
                hehe... Chociaż są także wyjątki, wartościowi faceci, ale nie ma ich zbyt dużo
                hehe. I ich właśnie pozdrawiam :)
                • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:30
                  > Chociaż są także wyjątki, wartościowi faceci, ale nie ma ich zbyt dużo
                  > hehe. I ich właśnie pozdrawiam :)

                  Dziekuje bardzo :D
                  smok
                • tapatik Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 17:36
                  zuczek201 napisała:

                  > No własnie socjologię studiuję hehe, a te poglądy wcale nie są durne, bo
                  > sterotypy są niestety mocno zakorzenione w naszym społeczeństwie... A faceci w
                  > sumie sami kiedyś zapracowali na taką reputację i to się teraz tak ciągnie

                  O, przepraszam, za mną się nic nie ciągnie. Może za smokiem się coś ciągnie,
                  bo on ma ogon.

                  > hehe... Chociaż są także wyjątki, wartościowi faceci, ale nie ma ich zbyt dużo

                  Wyginęli na wojnie?

                  > hehe. I ich właśnie pozdrawiam :)

                  Kurka, znowu się nie załapałem.
                  A nie mogła byś choć raz pozdrowić także tych podziabanych?
              • silic Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:29
                madzior, ona faktycznie studiuje socjologię, masz nosa. Może to jakiś syndrom ?
                • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 19:52
                  Tak, to jest 'syndrom zarozumiałej socjolożki', która wie wszystko o
                  społeczeństwie, bo dzielnie przeprowadza i analizuje ankiety. Przez ten syndrom
                  i pewną zarozumiałą socjolożkę po 3 miesiącach nawiałam ze stancji. I ta 'moja'
                  studentka socjologii też była strasznie lotna i wcale nie wkuwała. :P
            • silic Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:26
              W całej tej dyskusji o stereotypach, kurach domowych, realizacji zawodowej
              piszesz tylko ty. Przemyśl to.
              W ramach zajęć na uczelni proponuję też jakieś zajęcia z j. polskiego - "nie ma
              prawa relizowć się zawodowo, ma tylko w domu siedzieć i jakiejś nędznej pracy."

              Nie ma nic złego w posiadaniu wysokiego mniemania o sobie. Należy tylko mieć
              podstawy do tego mniemania. Być może jesteś interesujaca, ale my możemy się
              wypowiedzieć tylko na podstawie tego co napiszesz a to nie stawia cię w
              najlepszym świetle.
            • tapatik Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 17:31
              zuczek201 napisała:

              > idzę, że się niektórym nie podoba ,że jestem ambitna, chcę coś w życiu
              > osiągnąć,

              Przypuszczam, że większości forumowiczów ten aspekt jest obojętny.

              > nauka mi przychodzi łatwo,

              Ten też.

              > mam wiele pasji, że je realizuję

              Ten zapewne też.

              > i nie puszczam się na lewno i prawo,

              A tutaj na pewno niektórzy żałują.

              > stereotypy działają,

              Oj tak, tak.

              > kobieta ma być kurą domową, nie ma prawa relizowć się zawodowo,
              > ma tylko w domu siedzieć i jakiejś nędznej pracy.

              Bez przesady, wystarczy, że będziesz siedziała w domu.

              > Poprostu niektórzy widzę zazdroszczą, a jeszcze inni się boją.

              Ja się nie boję, ale czy mogłabyś schować ten tasak do szuflady?

              > Najlepiej tak uogólniać, posługiwać się sterotypami, najłatwiejzbyt pochopnie
              > osądzać człowieka,

              Znasz coś lepszego?

              > typowa polska mentalność, coś o tym , wiem bo jest to związane z
              > moimi studiami...

              Studiujesz polską mentalność, czy uogólnianie?

              > Nie zmienię się napewno nadal będę tak jaka jestem,

              A już miałem nadzieję.

              > nawet jeśli ma to się równać z tym ,że faceta nie znajdę !!!!

              No teraz to już przegięłaś.

              > Pozdrawiam nielicznych normalnych :) !!!

              A ja? Ja też chcę być pozdrowiony...
          • djo4 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:11
            ja marudze?
            wiesz tak to mozemy dojsc do wniosku ze kazda wypowiedz jest marudna:)
            a wiesz sie umowimy i co pozniej bedzie pisala w stylu "bzyknol mnie i sie nie
            odzywa" ale ja napisze "kobiety omijają mnie szeroki łukiem"
    • mcbeal28 Granaty poszły w ruch...boom,boom 02.01.07, 18:24
      na własne życzenie,
      dziewczyno z zasadami
      będą międlić twą historię na
      lewo i prawo - średnio przez 2 dni. Potem
      będzie spokój, chyba, że się ktoś natknie na...nie wiem
      jak nazwać co napisałaś...

      Odpowiem (jednak poważnie) - życie uczy,
      uczy także o mężczyznach, zacznij ich na
      'żywo' poznawać i wyciągać wnioski...
      Mimo ewidentnych wad....są całkiem, całkiem;-)
      trzeba tylko wiedzieć, od której strony ugryść znaczy spróbować.

      Nim zabrałaś się
      do szczegołowego opisu historii twojego życia
      trzeba było poczytać forum szumnej nazwie 'Mężczyzna'
      to forum to nie jest psychoterapia... chociaż..;-)
      • smok_sielski Re: Granaty poszły w ruch...boom,boom 02.01.07, 18:26
        > to forum to nie jest psychoterapia... chociaż..;-)

        Tu sie zglodniale wilki od razu takiej chorej antylopie do gardel rzucaja :)
        smok
      • hultaj78 Re: Granaty poszły w ruch...boom,boom 02.01.07, 18:28
        > to forum to nie jest psychoterapia... chociaż..;-)

        psychotropia ;)
    • kate-gun Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:31
      jezu, u ciebie wszystko musi byc czarne albo biale.

      jesli dziewczyna nie ma przerostu ambicji to oczywiscie musi byc glupia,
      puszczalska i pusta laska. albo kura domowa.

      jesli facet lubi inny typ dziewczyny niz twoj, moze nieco bardziej wyluzowanej,
      to jest oczywiscie pustakiem i lachudra, ktory nie docenia wartosci takiej
      idealnej osoby jak ty.

      i po co tyle razy nawiazujesz do swoich studiow? jak to sie ma do zwiazkow z
      facetami? faceta na pierwszym miejscu interesuje twoja osobowosc i wyglad, niz
      to, co studiujesz, jakie masz oceny i jak latwo przychodzi ci nauka.
      padlabys, gdybys wiedziala co i na jakiej uczelni ja studiuje :P
      • kate-gun Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:33
        ...i jakie mam pasje.

        hehe, teraz ja popadam w samozachwyt :P
      • hultaj78 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:34
        > jesli dziewczyna nie ma przerostu ambicji to oczywiscie musi byc glupia,
        > puszczalska i pusta laska. albo kura domowa.
        >
        > jesli facet lubi inny typ dziewczyny niz twoj, moze nieco bardziej
        > wyluzowanej,
        > to jest oczywiscie pustakiem i lachudra, ktory nie docenia wartosci takiej
        > idealnej osoby jak ty.

        Oj, nie odwaracaj kota ogonem, przecież to NASZE stereotypy są, nie jej ;)
      • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:37
        A bo widzisz nie miałaś sytuacji gdzie facet przestraszył się tego ,że
        studiujesz, a ja miałam , bo sam nie studiował i dlatego o tym wspominam, bo coś
        w tym jest ,że faceci boją się inteligentynych i wykształconych kobiet. Nie
        mówię ,że jestem idealna, czytaj ze zrozmumieniem, bo ja nigdzie tak nie
        twierdzę, ale jestem porządną dziewczyna dlatego nie chciałabym być z jakimś
        pustym lovelasem, drechem itp. , którego jednyną rozrywką jest alkohol, dragi
        itp., jest wulgarny, a edukację skończył na poziomie zawodówki. Chodzi o to ,że
        chcę kogoś na poziomie, albo w ogóle, bo nie jestem zdesperowana.
        • zuczek201 tekst powyżej siekrowany jest do kate-gun.. 02.01.07, 18:38
        • kate-gun Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:52
          Nie
          > mówię ,że jestem idealna, czytaj ze zrozmumieniem, bo ja nigdzie tak nie
          > twierdzę, ale jestem porządną dziewczyna


          wierz mi, czytam ze zrozumieniem.... nawet miedzy wierszami :P


          > A bo widzisz nie miałaś sytuacji gdzie facet przestraszył się tego ,że
          > studiujesz,

          a skad wiesz?
          ale akurat zgadlas - facet jeszcze nigdy nie przestarszyl sie tego, ze
          studiuje. byc moze dlatego, poniewaz nigdy nie dalam nikomu bolesnie odczuc, ze
          jestem bardziej wyksztalcona. potrafie dogadac sie z profesorem, jak i zwyklym
          robotnikiem po podstawowce. ludzie mniej wyksztalceni nie czuja sie glupio w
          moim towarzystwie.
        • avital84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 18:58
          > A bo widzisz nie miałaś sytuacji gdzie facet przestraszył się tego ,że
          > studiujesz, a ja miałam , bo sam nie studiował i dlatego o tym wspominam, bo co ś w tym jest ,że faceci boją się inteligentynych i wykształconych kobiet

          Bycie studentem nie świadczy o inteigencji:)
          A poza tym teraz wszyscy studiują.
          Tzn. moze powinnam sprawdzić w GUSie ale pewnie ok. 75 % młodych ludzi:)
        • eeela Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 20:31
          . Chodzi o to ,że
          > chcę kogoś na poziomie, albo w ogóle, bo nie jestem zdesperowana.

          Trzeci raz w jednym watku, a jeszcze nie doczytalam do konca.
          :-)
        • tygrysio_misio Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 20:40
          ssłonko...wez sobie jakias ankiete i dowiesz sie,ze wielu facetow ma studiujace
          dziewczyny i sie ich nie boi...uwieszmi...naprawde wiele studiujacyhc
          dziewczyna ma chlopakow...ba nwet mezow!!
      • madzior84 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 19:29
        kate-gun, powiedz, ja chcę paść :P
        • kate-gun Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 19:52
          hehe :D


          --
          KUBICA to jest gość!
      • armagedon6661 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 21:29
        A co studiujesz automatykę, fizykę, chemię czy jakieś inne przedmioty ścisłe?
    • avital84 Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 18:52
      > nie wiem co jest ze mną nie tak ,że nie umiem go sobie znależć.

      nie szukaj, sam Cię znajdzie;)

      >Poznawałam jakiś
      > facetów, ale zawsze okazywali się nieodpowiedzialni itp., wiec nigdy tak na
      > prawdę nie miałam takiego poważnego związku, bo ten ledwo się zaczynał to nie
      > dane mu było się rozwinąć, psuło się od początku, bo facet był zawsze nic nie
      > wart...

      Ja znam przyczynę:)
      Jesteś po prostu zbyt wymagająca. Może źle to ujęłam...jestes po prostu wymagająca co pewnnie jest związane z ambicją, którą opisałaś.
      Jeśli mogę coś zasugerować na samym początku nie mozna stwierdzić, że facet nie jest nic wart:)
      A tak poza tym co do w ogóle oznacza, ze facet jest nie wart?

      >Może to jest ta przyczyna, nie trafiałam nigdy na nikogo
      > odpowiedzialnego, więc sama się już teraz boję tych facetów i związków ?

      Faceci rzadko bywają odpowiedzialni ale może warto polubić w nich tą nieospowiedzialność:) Trochę spontaniczności w życiu czasem wychodzi na dobre:)

      >Kolejna kwestia uczę się dobrze choć wbrew
      > pozorom nie kuję, poprostu łatwo chwytam materiał i wystarczą mi małe
      > powtórki, może to jest przyczyna może mają mnie za nudnego kujona ?

      Nieważne jak się uczysz...nudna jesteś wtedy kiedy nie masz nic do powiedzenia poza materiałem szkolnym:)

      > Ale ja mam swoje
      > zasady na uczelnie gdyż studiuję chodzę ubrana skromnie , przyzwoicie, ale z
      > gustem. Nie będę robiła z siebie pustaka i udawała głupszej dla facetów, bo
      > się szanuję i mam pewne zasady.

      Ja też mam zasady, a czasem lubię cosik podkreślić i po prostu fajniej się ubrać zeby poprawić sobei humor.
      A to, że czasem załoze dekolt nie czyni ze mnei głupszej osoby niż jestem.


      >Kolejna kwestia jestem trudna do z zdobycia
      > ,że tak powiem, tzn. nie poszłabym nigdy w życiu zbyt szybko z facetem do
      > łóżka, musielibyśmy się dobrze poznać i być ze sobą dość długo.

      Pójscie z kimś do łóżka a bycie trudną do zdobycia to moim zdaniem dwie różne
      kwestie, ale może się mylę.

      suma sumarum...ja też taka jestem...znaczy sie podobna, ale inna;)
      wydaje mi się, że wszystko jest ok:) tylko jeszcze nie poznałaś po prostu odpowiedniej osoby:)
      • zuczek201 Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 19:14
        Wiesz co masz rację, poczekam jeszcze, może faktycznie się jakiś znajdzie :)))
        Pozdrawiam :)
        • avital84 Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 19:21
          znajdzie się, znajdzie:)
          jak to mój kolega mówi...nie bój żaby;)
          no i nie myśl o tym za wiele, bo zazwyczaj jest tak,że znajduje się w najmniej i oczekiwanym momencie:)

          pozdrawiam i życzę dużo optymizmu:)
        • 30_letni Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 19:24
          Kobieto, nudzisz, smecisz i bliznich obmawiasz, skad tyle odniesien do pustakow
          i malo inteligentnych lal? chyba im jednak troche zazdroscisz, luzu wlasnie bo
          tego u Ciebie ani na lekarstwo. Sprobuj napisac o sobie inaczej, zrob nam tutaj
          anons towarzyski, potraktuj sie z przymruzeniem oka i zaakcentuj swoje mocne
          strony, tylko nie inteligencje, te zauwazymy sami ewentualnie :) i bez obrazy,
          potraktuj to jak zyczliwa sugestie
          • zuczek201 Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:14
            Ależ owsze potrafię podejść do siebie z humorem kiedy chcę. Poprostu wszystkiego
            o sobie nie powiedziałam, potrafię być fajną kumpelą, a jak. Poprostu z tego co
            powiedziałam mogliście odnieść mylne wrażenie hehe. To była tylko kropla w
            morzu. Potrafię odzielić naukę od rozrywki, jak już mówiłam nie jeste kujonką
            hehe. Spotykam się z przyjaciółmi, czasem idę na imprezę czy do kina, mam
            kumpli, mam jednego przyjaciela od serca tak przyjaciela nie pomyliłam się fajny
            facet, któremu mogę powiedzieć wszystko są fajni faceci na świecie szkoda tylko
            ,że ich jest tak mało hehe. Na uczelni wolę się ubrać skromniej poprostu tak juz
            mam. Co nie oznacza, że nie umiem ubrać się seksownie hehe. Poza uczelnią czy
            też na imprezie zakładam czasem mini, jakąś fajną bluzeczkę, robię mocniejszy
            makijaż, żeby się poczuć kobieco, nawe zakładam muszkieterki hehe, kumpel mówi
            wtedy nawet ,że wyglądam jak laseczka i załuje ,że na uczelni chodzę skromniej
            ubrana, ale ja tego nie zmienię. Chodzę na mecze, jestem fanatyczną fanką mojej
            drużyny, niektórzy oczy przecierają ze zdzwienia jak widza mnie czasem w akcji
            bo normalnie znają mnie ze strony bardziej "sztywnej", a to tylko pozory hehe.
            To ,że ktoś się dobrze uczy i ma jakieś ambitne plany życiowe nie wyklucza tego
            ,że prywatnie mozę być fajną kumpelą:) A o lovelasach tak zaczęłam bo wiele
            moich koleżank związało się z takimi i teraz żałują bo zmarnowały sobie życie.
            Poprostu wolę trochę poczekać na wartościowego jakiegoś wartościowego człowieka
            tzn. inteligentnego, w miarę wykształconego, a nie jakiegoś lokalnego kasanowe,
            po zawodówce, bez planów na życie itd. to chyba normalne, ze cchę jakiegoś
            odpowiedzialnego faceta. No, więc to ,że jestem towarzyska i lubię się dobrze
            bawić to są jedne z moich mocnych stron jeśli chodzi o podejście na luzie, o
            które prosiłeś hehe. Pozdrawiam:))
            • avital84 Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:32
              > To ,że ktoś się dobrze uczy i ma jakieś ambitne plany życiowe nie wyklucza tego, że prywatnie mozę być fajną kumpelą:)

              Stanowczo za dużo wspominasz o swoim uczeniu się. Nie wiem, może chodzi za Tobą syndrom kujona z podstawówki, bo o ile wiem to na studiach ludzi już nie ocenia się przez pryzmat ich stopni. Ja tez mam znośne oceny, chociaz nie rewelacyjne, ale to dlatego,że mam dwa fakultety i zwyczajnie lubię się obijać( bardizej to drugie) a o nauce przypominam sobie głównie wtedy, keidy muszę. Znaczy się w sesji;)


              >mam jednego przyjaciela od serca tak przyjaciela nie pomyliłam się fajn
              > y facet, któremu mogę powiedzieć wszystko są fajni faceci na świecie szkoda >tylko ,że ich jest tak mało hehe.

              Ja mam nawet takich dwóch;) i wiesz co zdradzę Ci tajemnicę, prawie każdy facet okazuje się dobrym materiałem na przyjaciele jak się go bliżej pozna;)

              Po prostu oni nie są tacy źli;)

              > Poprostu wolę trochę poczekać na wartościowego jakiegoś wartościowego człowieka tzn. inteligentnego, w miarę wykształconego, a nie jakiegoś lokalnego kasanowe, po zawodówce, bez planów na życie itd. to chyba normalne, ze cchę jakiegoś odpowiedzialnego faceta.

              W tym wszystkim zauważyłam jakiś dziwny kodeks wartości, ale może się mylę.
              To wykształcenie i inteligencja nie czynią człowieka wcale lepszym i nie fajnie by było gdybyś Ty tak myślała o sobie i oceniała przez ten pryzmat ludzi.
              A poza tym skoro studiujesz to chyba jednak w Twoim otoczeniu wiecej jest studentów, niż ludzi po zawodówce.

              Teraz taki mały przykłąd z mojego życia:)

              Najcudowniejszym, najmadrzejszym i najdolrzalszym facetem jakiego poznałam w życiu był chłopak , który nie miał studiów. Co prawda był z Izraela. Był odrazu po armii, wiec po prostu nie miał szansy pojsc na studia, mimo że był 2 lata ode mnie starszy.
              Mimo to brak tego wykształcenia niczego mu nie ujmował. Teraz co prawda studiuje...ale też bardziej dla siebie, bo studiuje w szkole muzycznej, a chce być basista.
              W ogóle nie o to chodzi jakie kto ma dyplomy, chodzi o to jakim ktoś jest człowiekiem i nie powiedzą Ci tego czyjeś stopnie.
              A ktoś bez studiów nie musi być koniecznie żulem.
              • tygrysio_misio Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:47
                a ja mam bardzo srednie oceny bo sie obijam..ale kumata jestem i jak trzeba to
                lapie szybko...

                ale chyba wedlug kryterii kolezanki nie jestem ambitna i jestem lotrem;]

                ale fajnie :D
                • zuczek201 wcale tak nie uważam :))) 02.01.07, 20:51
                  Jesteś poprostu bystra, ja tez nie kuję, poprostu łatwo chwytam, to dobrze.
                  Proszę Was nie wymyślajcie już Bóg wie czego. Zrobiliście ,ze mnie naprawdę
                  potworzycę, a tak nie jest hehe. OK. popełniłam błąd z początku zrobiłam z
                  siebie sztywniaczkę, ale to tylko pozory, potrafię też podchodzić do życia na
                  luzie, ale nie będę się już tłumaczyć hehe.
                  • mcbeal28 mówiłam na samym poczatku... 02.01.07, 20:57
                    "dziewczyno...
                    jak chłpocy zaczną pisać to się trochę naczytasz i niekoniecznie
                    tego co byś chciała...
                    a i dziewczynki bywają złośliwe;-)"

                    a Ty dziecko brniesz w to wszystko dalej

                    'Kończ waś, wstydu oszczedź!!!"

                    zuczek201 napisała:

                    Zrobiliście ,ze mnie naprawdę
                    > potworzycę,
                    • zuczek201 Re: mówiłam na samym poczatku... 02.01.07, 21:01
                      Miałaś rację faktycznie, ale podeszłam do tego ogólnie bardziej z dystansem,
                      poprostu nie martwią mnie one na szczęście:), czasami fajnie jest poznać inne
                      punkty widzenia nawet te złośliwe...
                      Pozdrawiam:)
            • eeela Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:34
              Kobieto, ty z krwi i kosci, czy jakims botem jestes? Mam wrazenie, ze te
              wypowiedzi sa produkowane z automatu :-D
              • kika666 czy ona jest botem? 29.01.07, 00:18
                Właśnie chciałam to napisać. Jej wypowiedzi przypominaja bota.haha Może to program ministerstwa edukacji który ma nas zachecać do podjecia studiów na wyższej uczelni, angażować sie w życie kulturalne uczeni i reazlizować swe pasje w kole uczelni:)
            • madzior84 Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:35


              Piszesz, że masz na studiach fajnych znajomych - to dlaczego któregoś
              najnormalniej nie poderwiesz, tylko ciągle o tych casanowach bez wykształcenia
              nadajesz?
              • forumowicz_pospolity Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 20:38
                i nie pisz tyle razy "hehe" bo to odrzuca wrażliwych mężczyzn na poziomie;)
                • zuczek201 dzięki za cenną radę:)) 02.01.07, 20:56
                  dzięki za cenną uwagę drogi kolego już nie będę tak pisać:).
              • zuczek201 Dzięki za podsunięcie fajnego pomysłu :)) 02.01.07, 20:54
                No wiesz co w sumie , fajny pomysł, że też wcześniej na to nie wpadłam, dzięki
                za podsunięcie tej świetnej idei hehe. Mam fajnego kumpla na studiach, fajnie
                się z nim gada, mamy podobne zainteresowania, jest bystry, ale zarazem
                nowoczesny, muszę się za niego wziążć hehe. Pozdrówki :)))
                • zuczek201 tekst powyżej skierowany jest do madzior'a:))) 02.01.07, 20:54
            • iga.kal Re: Czy to jakaś epidemia??? 02.01.07, 23:47
              Zacięła się płyta?????????????
    • mcbeal28 będzie bestseller 02.01.07, 20:44

      zebrać te wszystkie twoje wypracowania i
      i zrobic poradnik:
      do wybory, na razie tytuły robocze:

      "JAK NIGDY NIE ODNALEŹĆ MĘŻCZYZNY SWOJEGO ŻYCIA"
      "JAK POSTEPOWAĆ, ABY NIGDY NIE STWORZYC ZWIĄZKU"
      "CO ZROBIĆ, ABY ZOSTAĆ STARA PANNĄ"
      • 30_letni Re: będzie bestseller 02.01.07, 21:29
        Zuczku jestes sztywna jakbys kij polknela. Po jaka cholere epatujesz swoimi
        dobrymi wynikami na studiach? Po co te teksty o facetach po zawodowkach,
        ktorymi nie jestes zainteresowana? Dowartosciowujesz sie w ten sposob? Na
        studiach mialem kumpele, ktora rzucala na kolana wieksza czesc facetow z roku.
        Wiesz czym? Byla mila nawet dla najwiekszego matola rodzaju meskiego. Mila i
        uprzejma, nic wiecej. Najwiekszy tuman czul sie przy niej dobrze. Do Ciebie
        pewnie strach jest podejsc. Zejdz z piedestalu i sprobuj byc slodka (nie myl ze
        slodka idiotka:) w ramach treningu dla wszystkich facetow, nawet tych bez
        matury.
      • mcbeal28 co z copyright? 03.01.07, 13:32
        żuczkowa?
        co z copyright?
        i który tytuł?
        a czy ty po tym wszystkim sie jeszcze na FM pojawisz?

        > "JAK NIGDY NIE ODNALEŹĆ MĘŻCZYZNY SWOJEGO ŻYCIA"
        > "JAK POSTEPOWAĆ, ABY NIGDY NIE STWORZYC ZWIĄZKU"
        > "CO ZROBIĆ, ABY ZOSTAĆ STARA PANNĄ"

        Trudno było mi to czytać w kawałkach więc skopiowałam do kupy...

        zuczek201 napisała:

        "nie jestem żadną miss świata, ale brzydka też nie jestem, jestem nie
        głupia, dbam o siebie, ubieram się gustownie i dość modnie. Nie jestem pustą
        lalą, nie chodzę ubrana prowokująco , może to jest przyczyna. Ale ja mam swoje
        zasady na uczelnie gdyż studiuję chodzę ubrana skromnie , przyzwoicie, ale z
        gustem. Nie będę robiła z siebie pustaka i udawała głupszej dla facetów, bo
        się szanuję i mam pewne zasady. Poza uczelnią, czy gdy jestem na jakieś
        imprezie ,ale na nie chodzę rzadko z braku czasu ubieram się bardziej
        odważnie, ale bez przesady. Może problemem jest to że studiuję, może faceci
        lubią głupsze od siebie ?... Kolejna kwestia uczę się dobrze choć wbrew
        pozorom nie kuję, poprostu łatwo chwytam materiał i wystarczą mi małe
        powtórki, może to jest przyczyna może mają mnie za nudnego kujona ? Mam dość
        ambitne plany na przyszłość, nie wiem czy uda mi się osiągnąć, ale będę się
        starać i dążyć do tego. Może to jest przyczyna, może faceci boją się mnie bo
        jestem dla nich zbyt ambitna ?... Kolejna kwestia jestem trudna do z zdobycia
        ,że tak powiem, tzn. nie poszłabym nigdy w życiu zbyt szybko z facetem do
        łóżka, musielibyśmy się dobrze poznać i być ze sobą dość długo. Może to jest
        przyczyna może faceci odpuszczają sobie takie dziewczyny, wolą łatwe bo o to
        chodzi, żeby ją szybko zaliczyć równie szybko ,że się tak wyrażę wyrzucić
        następnie znależć nową powtórzyć ten schemat i tak na okrągło... Ale tego
        napewno nie zmienię bo jak juz mówiłam mam pewne wartości i zasady. W ogóle
        siebie nie zmienie dobrze mi takiej jaką jestem, nawet jeśli mam nigy nie
        znależć faceta, trudno, bo dla faceta napewno nie porzucę swoich wartośći i
        nie zmienię się na gorsze... Nie będę ukrywała ,że brakuje mi partnera, który
        by mnie wspierał, rozumiał, kochał i ja go również. Jak na razie mam grono
        przyjacół, kolegów również ,idziemy czasem na imprezę czy do kina, a więc moje
        życie towarzyskie mnie zadowala, ale jednak z jednej strony jestem trochę
        samotna, chciałaby mieć partnera, ale to nie takie łatwe jak widać , nie wiem
        co jest ze mną nie tak ,że nie umiem go sobie znależć. Poznawałam jakiś
        facetów, ale zawsze okazywali się nieodpowiedzialni itp., wiec nigdy tak na
        prawdę nie miałam takiego poważnego związku, bo ten ledwo się zaczynał to nie
        dane mu było się rozwinąć, psuło się od początku, bo facet był zawsze nic nie
        wart... Może to jest ta przyczyna, nie trafiałam nigdy na nikogo
        odpowiedzialnego, więc sama się już teraz boję tych facetów i związków ?...

        --------------------------------------------------------------------------------
        Nie mam wysokich wymagań, to że chcę żeby mnie kochał i był inteligentny to
        chyba normalne. Dziękuję za jakiegoś pustaka i łachudrę, to już wolę być sama w
        takim razie, zdesperowana nie jestem... Nie piszę przecież ,że ma być piękny i
        bogaty, bo nie to się dla mnie liczy. Dla mnie się liczy jego bogate wnętrze
        duchowe, oraz to żeby reprezentował sobą jakiś poziom. Poczcie własnej wartości
        jest bardzo ważne bo kobieta ma się cenić i szanować przede wszyskim sama, a
        wtedy będą ją szanować także inni. Jestem pewna siebie zgadza się, śmiało stąpam
        po ziemi i dobrze mi z tym. Mam jakieś cele, do których dąże owszem, może się to
        komuś nie podobać , ale taka już jestem... Poprostu nie jestem pustą laską, ja
        chcę coś w życiu osiągnąć, dlatego się kształcę i dokładam do tego wszelkich
        starań, choć wiem ,że wielu facetów boi się ambitnych kobiet, woli takie głupsze
        od siebie, które nie mają żadnych celów,planów życiowych, najlepiej według nich
        ,żeby kobieta była taką kurą domową i nie miała prawa do realizowania się w
        życiu zawodowym, taki męski szowinizm, tyle ! Zasady mam i owszem, nie będę
        chodziła do łóżka z pierwszym lepszym, jestem porządną dziewczyną. Żadnych
        innych sztywnych zasad nie mam. Zachowuję się jak normalna dziewczyna w moim
        wieku, spotykam się z przyjaciólmi ,chodzę czasem na imprezę, do kina, pubu, co
        niby mam jeszcze innego robić ?... Luzu mi nie brakuje, jestem towarzyska, kiedy
        się spotykam z przyjaciółmi jest miło, wesoło. Także się myslisz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Mylisz się nie chodzę w czarnym golfie, mam wielu przyjaciół trzymamy się razem,
        spotykamy, potrafimy się powygłupiać czasem, jestem normalną dziewczyna jak inne
        w moim wieku towarzyską i wesoła, nie czuję się lepsza od innych, moi znajomi
        rprezentują podobny pozim są inteligentni, ambitni, poprostu nie zadaję się z
        pustakami , których jest wielu na szczęście w moim otoczeniu ichy nie ma.Mam
        zasady owszem, ale to chyba normalne nie, że nie puszczam się, nie zadaję z byle
        kim, nie daję sobą pomiatać, może dla faceta dziewczyna ,która się szanuję jest
        dziwna, może według niego dziewczyna ma być puszczalską , ma dawać się pomiatać
        jemu to wtedy jest ok. No jak ktoś ma takie poglądy to jest chory.Dziewczyna
        musi się najpierw sama szanować, żeby szanowali ją także inni !! Wątpie ,że
        dziewczyna , która sama siebie nie szanuje i nie zna swojej wartości będzie
        szanowana przez faceta, on będzie to widział będzie nią pomiatał. Myślę, że
        normalny facet chciałby dziewczynę, która się szanuje i jest porządna, co
        oczywiście nie wyklucza tego ,że może być przy tym fajna i towarzyska. Na
        imprezki na, które czasem chodzę potrafię ubrać mini i bluzeczkę na ramiączkch,
        umalować się mocniej, żeby się lepiej poczuć i zaszaleć czasem, nie ejstem
        staroświecka, o to się nie bój, często znajomi nawet są w szoku bo nie znają
        mnie o tej strony, gdyż na uczelni jestem skromniutka hehe. Bywa ,że poznaję
        jakiegoś chłopaka czyli nie jeste ze mną tak żle, potrafię zwrócić uwagę, ale co
        z tego, że potem nie wychodzi nic z tego bo chłopkak nie dojrzał do związku,
        szukam chłopaka takiego jak już wcześniej wspomniałam , nie będę się powtarzać,
        ale żeby był odpowiedzialny, żeby chciał założyć poważny związek - ot tyle !!
        Nie znasz mnie, więc nie wysuwaj pochhopnych wniosków!!

        --------------------------------------------------------------------------------
        To było ogólne, jest wielu wartościowych ludzi, ale takich pustych lovelasów
        również, chodziło mi o to ,że jeśli mam być z kimś takim to wolę być sama.
        Lepiej trochę poczekać znależć kogoś wartościowego...

        --------------------------------------------------------------------------------
        sport, podróże, muzyka, biorę też udział w wielu przedsięwzięciach i projektach
        mojej uczelni... Należę do różnych kół na mojej uczelni. Biorę czynny udział w
        życiu kulturalnym uczelni.

        idzę, że się niektórym nie podoba ,że jestem ambitna, chcę coś w życiu osiągnąć,
        nauka mi przychodzi łatwo, mam wiele pasji, że je realizuję i nie puszczam się
        na lewno i prawo, stereotypy działają, kobieta ma być kurą domową, nie ma prawa
        relizowć się zawodowo, ma tylko w domu siedzieć i jakiejś nędznej pracy.
        Poprostu niektórzy widzę zazdroszczą, a jeszcze inni się boją. Najlepiej tak
        uogólniać, posługiwać się sterotypami, najłatwiejzbyt pochopnie osądzać
        człowieka, typowa polska mentalność, coś o tym , wiem bo jest to związane z
        moimi studiami... Nie zmienię się napewno nadal będę tak jaka jestem, nawet
        jeśli ma to się równać z tym ,że faceta nie znajdę !!!! Pozdrawiam nielicznych
        normalnych :) !!!

        oj nie męcz mnie już hehe, poprostu mimo wszystko jestem nowoczesna i lubię też
        czasem pogadać na luzie, lubię też czasami się pobawić z moim przyjaciółmi na
        jakieś imprezie. Jestem normalną dziewczyną ,jak inne w moim wieku, zrozumcie.
        Poprostu macie mylne wyobrażenie, w sumie się nie dziwnie bo na początku tak
        mogło właśnie wyglądać hehe. Nię będę się z resztą tłumaczyć. A porząd
        • zuczek201 a daj tytuł taki jaki chcesz mi to obojętnie:))... 03.01.07, 16:59
          może będę czasem wpadać jak czas mi na to pozwoli:) bo na razie tydzień się
          zapowiada ciężki..., ale jak będzie trochę luzu, to czemu nie mogę tu zajrzeć:)...
          Chcę też podkreślić ,że na nikogo się nie gniewam:).
          Pozdrawiam:)
    • splendor2 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 21:50
      Masz dużo wymagań, bo wydaje Ci się, że jesteś taka fajna, a przy tym masz
      poczucie wyższości i lepszości, bo studiujesz. No bez przesady, przecież to
      żadna nobilitacja. Co ze swojej strony umiesz dać, bo piszesz tylko o wymaganiach .
      • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 21:58
        splendor2 napisała:

        > Masz dużo wymagań, bo wydaje Ci się, że jesteś taka fajna, a przy tym masz
        > poczucie wyższości i lepszości, bo studiujesz. No bez przesady, przecież to
        > żadna nobilitacja. Co ze swojej strony umiesz dać, bo piszesz tylko o wymagania
        > ch .

        ja mysle ze moglaby np wypracowania z polskiego pisać za chłopa;)
        no zaczynam zalowac ze to juz za mna
        • eeela Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:17
          > ja mysle ze moglaby np wypracowania z polskiego pisać za chłopa;)

          Na slaba trojczyne, sadzac po stylu wypowiedzi.
          • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:19
            eeela napisała:

            > > ja mysle ze moglaby np wypracowania z polskiego pisać za chłopa;)
            >
            > Na slaba trojczyne, sadzac po stylu wypowiedzi.
            >

            ale długie, poza tym takie "na wczoraj" bo szybko tworzy
            słaba trójczyna tez moze być:)
            • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:22
              > słaba trójczyna tez moze być:)

              Dla ciebie nie napisze, bo nie masz za grosz ambicji :)
              smok
              • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:24
                smok_sielski napisał:

                > > słaba trójczyna tez moze być:)
                >
                > Dla ciebie nie napisze, bo nie masz za grosz ambicji :)
                > smok
                >

                ale nie jestem po zawodówce i nie jestem lokalnym kasanową;))
                • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:38
                  > ale nie jestem po zawodówce i nie jestem lokalnym kasanową;))

                  Tak czy siak jestes pusty w srodku :D
                  smok
                  • eeela Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:46
                    Naprawde?
                    Moge postukac, czy dudni?
                    • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:48
                      > Moge postukac, czy dudni?

                      Stukaj sobie na zdrowie :>
                      smok
                    • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:48
                      eeela napisała:

                      > Naprawde?
                      > Moge postukac, czy dudni?
                      >
                      >

                      chcesz postukac?;)
                      no problem:)
                      • eeela Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:50
                        Stuk stuk.

                        (nie dudni)

                        Ueeeee (placz na zawolanie).
                        • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:56
                          eeela napisała:

                          > Stuk stuk.
                          >
                          > (nie dudni)
                          >
                          > Ueeeee (placz na zawolanie).
                          >

                          bo juz po browcu jestem i przez czas jakis dudnienia nie bedzie:)
                  • forumowicz_pospolity Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:47
                    smok_sielski napisał:

                    > > ale nie jestem po zawodówce i nie jestem lokalnym kasanową;))
                    >
                    > Tak czy siak jestes pusty w srodku :D
                    > smok
                    >

                    widze ze zagiales parol na kolezanke i probujesz mnie
                    wyeliminowac z grona kandydatów;)
                    • smok_sielski Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:52
                      > probujesz mnie wyeliminowac z grona kandydatów;)

                      Czuje sie jak w "rance w ciemno" :D
                      smok
                • splendor2 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 02.01.07, 22:45
                  Tak a propos lekkiej pogardy dla ludzi o niższym wykształceniu to wyluzujmy.
                  Przecież nawet renomowane uczelnie spuszczają z tonu przyjmując miernoty. Jak
                  dla mnie to obciach chwalić sie tym,że się studiuje i obnosić sie z tym. Sama
                  jestem humanistką i zaimponować to mi może jakiś profesor z fizyki, bo ja
                  humanistka z piątka na dyplomie to tak potrafię gadać o niczym i tyle.
                  Znam dziewczynę, która zrobiła z poślizgiem maturę , robi miliony ortografów
                  choć czyta wiele książek. To mądra osoba i jest dla mnie zaszczytem ją znać.
                  • yagiennka Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 03.01.07, 00:53
                    Znam dziewczynę, która zrobiła z poślizgiem maturę , robi miliony ortografów
                    > choć czyta wiele książek. To mądra osoba i jest dla mnie zaszczytem ją znać."

                    Jedna jaskółka wiosny nie czyni :))
                    Czy ja wiem czy nie ma sie czym chwalić, jest to jakieś osiagnięcie że zdobyło
                    sie tytuł magistra i może nie ma co tego właśnie umniejszać? 5 lat pracy,
                    nauki, czytania masy książek, stresów na egzaminach, poznawania bardzo mądrych
                    ludzi (ja do moich profesorów i dr mam wielki szacunek), rozwoju. Ktoś kto nie
                    studiował nie ma pojęcia jak to jest - mi się zdaje że coś go ominęło. Studia to
                    nie to samo co podstawówka i szkoła średnia, tam nikt nikogo nie niańczy,
                    człowiek się uczy odpowiedzialności i tego, jak samodzielnie zdobywac wiedzę.
                    Oczywiście pogarda dla kogokolwiek jest niewskazana, jeśli sobie na to nie
                    zasłużył swoim postępowaniem.
                    • ania1022 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 03.01.07, 20:19
                      No wlasnie, 5 lat studiow to 5 lat wsrod studentow, profesorow, doctorow,
                      docentow, magistrow a wiec ludzi wyksztalconych i na poziomie. Jest w czym
                      wybierac, do wyboru do koloru.Gdzie wiec autorka tego postu spotyka tych po
                      zawodowce??? Przeciez to idealny uklad i latwiej chyba o kogos kto studiuje niz
                      o robotnika z fabryki. Jak dla mnie to autorka cos sciemnia...
                      • zuczek201 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 16:47
                        Nie no znam wielu studentów, mam fajnych kumpli w grupie, ale to tylko kumple,
                        jak na razie nie zanosi się na nic więcej i pewnie nigdy nic z tego nie będzie
                        bo to bardziej kumple niż kandydaci na partnera, z ludżmi po zawodówce mam
                        minimalny kontakt, są to albo starzy znajomi jeszcze z podstawówki, którzy
                        wybrali taką edukację, albo ludzie z osiedla, moje koleżanki się związały z
                        takim i nie zawsze wychodziło im to na dobre, ja niektórych moich kolegów po
                        zawodówce nawet lubię, ale wiązać by się z takim nie chciała...
                        • ania1022 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 18:32
                          Wnioskuje z tego ze studiujesz w swoim miescie. Uwazam, ze jak studiowac to w
                          innym miescie, mieszkac i zyc wsrod studentow. No i najlepiej na technicznym
                          kierunku, tam wiekszosc to brzydka plec (przynajmniej tak bylo za moich czasow).
                          • myyks Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 18:45
                            ania1022 napisała:

                            > Wnioskuje z tego ze studiujesz w swoim miescie. Uwazam, ze jak studiowac to w
                            > innym miescie, mieszkac i zyc wsrod studentow. No i najlepiej na technicznym
                            > kierunku, tam wiekszosc to brzydka plec (przynajmniej tak bylo za moich czasow)
                            > .
                            Na technicznych większość to faceci...czyli ta ładniejsza część społeczności
                            • ania1022 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 04.01.07, 18:58
                              :)) Niech Ci bedzie!
                        • martha_l Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 29.01.07, 09:38
                          Przyznam, że jak cię czytam to jakbym czytała dwie różne osoby. Albo sobie
                          żarty stroisz i to jest prowokacja, albo jesteś nieźle zakręcona. Najpierw
                          smarujesz post o tym jaka jesteś wpaniała i intelegętna a potem smarujesz drugi
                          że hehe jesteś z Bydzi hehe. Zdecyduj się najpierw na jedną wersję a potem się
                          w niej realizuj.
    • planicjuszniewypal Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 27.01.07, 18:40
      Fiu fiu przebrnąłem przez to...
      Ale bym Cię zdeprawował...
      Ty byś mi tak ładnie opowiadała o tym szacunku, a ja bym Cie w tym czasie od
      tyłu...;P hrum, hrum- oj zły jestem zły...;)
    • daniel.27 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 28.01.07, 00:58
      cześć. wg opisu swojej osoby , ktory tu przedstawilas to jestes normalna
      dziewczyna i jesli tylko nie chodzisz z glowa w chmurach to raczej sie nie
      zmieniaj; wielu facetow szuka milej normalnej i porzadnej dziewczyny wiec
      pewnie spotkasz na swojej drodze tego wlasciwego (choc gwarancji na to niedaje)
      pozdrawiam:)
    • kioskbezgazet Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 28.01.07, 21:38
      Dlaczego nie mozesz sobie znalezc faceta?

      Postaram sie odpowiedziec w skrocie.

      Nauczylas sie ze pewne wartosci przynosza korzysci. Zalozmy ze rodzina i krag
      towarzyski z jakiego sie wywodzisz zaszczepil w Tobie przekonania o jakich
      piszesz. Nauczylas sie ze byc inteligentna, wyksztalcona i wszystko inne o czym
      piszesz jest dobrze postrzegane i przynosi profity. Studiujac i robiac wszelkie
      inne poza-lekcyjne rzeczy doprowadzasz te wartosci do perfekcji.


      To maja byc Twoje asy w rekawie, a przeciez asy w rekawie MUSZA wygrac z innymi
      kartami. Chcesz nimi grac przekonana ze w spoleczenstwie (o ktorym sie uczysz)
      nimi wygrasz, dziwisz sie ze plec przeciwna nie stosuja sie do regul gry ktore
      masz w glowie. Ok, jestes na tyle rozsadna ze wiesz ze nie wszyscy na wartosci
      ktore reprezentujesz poleca, ale, o dziwo, nawet ci ktorzy wedlug definicje tej
      gry powinni, tego nie robia.

      No coz... Potrzebne jest Ci trzesienie ziemi zeby sie przekonac ze swiat z
      regulami do ktorych stosujesz sie sama i tak dobrze Ci idzie jest tylko... w
      Twojej glowie.

      I jesli bedziesz z uporem maniaka, jak na tym forum, bronic swoich racje raczej
      niz zaczac bardziej przystawac do realiow... bedziesz ten post powtarzac
      jeszcze w wieku 24, 26, 30 lat...? Dojda tylko nowe elementy jak np frustracja
      i lek przed samotnoscia, bo znajmomi ktorzy dzis z Toba wychodza i sie bawia
      coraz czesciej beda przyprowadzac drugie polowki i z nimi tez wracac.

      Jesli Cie to pocieszy - nie jestes sama z pytaniem ktore stawaisz na tym forum,
      sporo sie pojawilo 20-sto kilkulatek z problemem ktory ja bym nazwala 'chce
      mezczyzny ale go nie potrzebuje'


      Skoro jeste jak piszesz inteligentna - przyznam ze teraz przed Toba prawdziwe
      wyznanie - musisz przyswoic reguly rzadzace relacjami miedzy ludzmi, potem
      nauczuc sie grac wedlug nich (to meczace i zajmujace duzo czasu i czesto bolu
      zadanie), i na koniec czesc najtrudniejsza - umiec znalezc i przyciagnac
      interesujacego mezczyzne.

      Powodzenia!
      • agnieszka-maria Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 31.01.07, 22:10
        kioskbezgazet napisała:
        (...) problemem ktory ja bym nazwala 'chce
        > mezczyzny ale go nie potrzebuje'

        trafnie określenie.
    • mahadeva Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 29.01.07, 12:46
      bo trzeba nabyc troche doswiadczenia i zmadrzec
      sam facet nie spadnie Ci z nieba do lozka i nie bedzie 'wspierał, rozumiał,
      kochał i ja go również', a Ty nawet palcem nie kiwniesz
      zrozumienie wlasnych potrzeb i budowanie zwiazku to ciezka praca
      dlaczego oczekujesz, ze to facet bedzie zdobywal, a Ty nie bedziesz sie tak
      latwo dawac? nie lepiej wybrac odpowiedaniego i go poderwac
      poza tym musisz dobrze wybierac facetow, ktorymi sie zainteresujesz; jesli
      chcesz miec odpowiedzialnego np to nie interesuj sie nie odpowiedzialnymi... bo
      i tacy i tacy sa
      ogolnie trzeba sie troche wysilic jesli chce sie miec porzadny zwiazek
    • ryko Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 29.01.07, 15:06
      Odpowiem tak troche pośrednio :)))

      Z tego co piszesz przede wszystkim przebija jeszcze cudna młodzieńcza
      naiwność... To nie zarzut... jesteś po prostu jeszcze dosyć młoda i
      niedoświadczona... chętnie bym się zamienił miejscami :)))

      Nie chcę Cie tu za bardzo uświadamiać... pozwolę sobie na parę uwag...

      Po pierwsze celem naszej tutaj męczarni są DZIECI. To dla nich kobiety szukają
      ZWIĄZKU, a faceci SEKSU. W stosunkach damsko-męskich cała otoczka
      kulturalno-cywilizacyjna schodzi na drugi plan i liczy sie tylko fizyczność i
      dobro dzieci. Pomyśl o tym i co z tego wynika.

      Szukając związku, pamiętaj zawsze czego szukaja faceci... w dodatku oni aby
      "wypić piwo nie muszą kupować całego browaru". Po prostu zawsze musisz być sexi,
      atrakcyjna, kusząca, SPOKOJNA i DOBRA. Nas łatwo owinąć wokół palca - tu
      wykorzystaj swoją inteligencję, tylko pamietaj, że hormony zalewaja nam mózg i
      zdrowy rozsądek na góra 2 lata. To czas gdy jesteśmy skłonni na "kupienie
      browaru", czyli przyprowadzenie do ołtarza i urodzenie dziecka. Do tego też
      "naturalnie dojrzewamy" ale dopiero późno po 30stce.

      Zalecam wiecej pokory... zapawniam, że Twoje priorytety, spojrzenia na świat,
      WSZYSTKO zmieni się po urodzeniu dziecka... generalnie nabywane doświadczenia
      zmieniają nas... z czasem mądrzejemy nieco :)))
      Nie oceniaj innych po pozorach.
      Nikt nie jest pusty... widać na nas tyle na ile WYPOWIEMY, każdy widzi sie "od
      środka" i wydaje się sam sobie niezmiernie głęboki... a prawda leży gdzieś posrodku.

      Na koniec - po co Ci "odpowiedzialny" facet i związek... czyżbyś chciała już
      własnego DZIECKA ??? A co z ambitnymi planami, karierą i pracą ???
      I więcej refleksji... czyżbyś na pewno chciała tego o czym piszesz ???
      • olaaloo Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 29.01.07, 18:56
        Dziewczyno, żeby było jasne, nie oceniam Ciebie, ale na podstawie tego, co
        napisałaś i w jaki sposób to zrobiłaś, mam ochotę powiedzieć: Jesteś pustą
        lalą. Popracuj trochę nad językiem, zwłaszcza że studiujesz nauki społeczne...
        Za dużo tej gwary uczniowskiej. A jeszcze ważniejsza sprawa to praca nad Twoim
        szacunkiem dla ludzi, zwłaszcza dla mężczyzn. Przestań ich oceniać, dobrze nie
        poznawszy. Jakoś nie mogę pojąć, że spotykasz samych głupców, ja o żadnym tak
        powiedzieć nie mogę. Znam samych wartościowych i inteligentnych, ale do każdego
        jestem pozytywnie nastawiona. To działa, zapewniam Cię.
        PS Zawodówka to nie jest taki zły pomysł w dzisiejszych czasach, operator walca
        zarabia 6000 PLN netto, jakby mnie ktoś chciał zatrudnić do takiej pracy, to
        zrobiłabym odpowiedni kurs... Ale sama rozumiesz, te stereotypy...;)
      • mahadeva Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 29.01.07, 19:49
        co Ty z tymi dziecmi? da rade faceta przekonac, zeby dzieci nie bylo :)
        • ryko Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 30.01.07, 02:01
          I tu możesz się mylić.
          To nie jest tak, że tylko kobiety chcą dzieci, my również chcemy, czasem nawet
          jest to podstawowy motyw wchodzenia w związek nazywany małżeństwem (bo po co
          kupować cały browar ???).
          I w dodatku to nie tylko kobieta powinna decydować o tym, czy i kiedy mieć
          dziecko. Jak jest związek to jest tez wspólne podejmowanie decyzji, wspólna
          odpowiedzialność i przyszłość.
    • dzikaroza1981 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 30.01.07, 10:12
      To ja nic nie rozumiem...to znaczy, że facetów mają tylko " puste, głupie,
      prowokująco ubrane lale i w dodatku puszczalskie?" Zastanów się nad tym, dobrze
      wiesz, że tak nie jest. Może zejdź z piedestału i przemów ludzkim językiem.
      Zacznij się więcej uśmiechać i flirtować trqktując to jako zabawę a nie od razu
      preludium do przyszłego małżeństwa. Wiecej luzu i uśmiechu. I nie oceniaj ludzi
      zbyt pochopnie.
    • muffin3 Re: dlaczego nie mogę sobie znależć faceta... 30.01.07, 10:47
      Moim zdaniem jesteś totalnie aseksualną dziewczyną, nie wspominając o zerowym
      wdzięku. I przestań tak cały czas pisać o WYKSZTAŁCENIU, bo w wieku 21 lat jest
      się na drugim roku studiów....wiec dopiero raczkujesz......Zapamiętaj jedno:
      BRZYDKIEJ KOBIECIE ŻADNE WYKSZTAŁCENIE NIE POMOŻE(to było na lekkie
      otrzeżwienie)
      Nie wiem czy zauważyliście, ale Zuczek panicznie boi się seksu......stąd to
      sztywniactwo i brak luzu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka