eustachy10
02.03.07, 15:13
Tym dodatkiem jestem ja.
Poderwałem koleżankę z pracy. (jestem singlem)
Mężatkę (2 lata po ślubie. Twierdzi, że mąż jej nie kręci.)
Deklarowałem dozgonną miłość. Trwało to 3 miesiące. Romantyczne kolacje,
trzymanie za ręce, długie rozmowy przez telefon, czułe smsy, komplementy,
prezenty. Bez seksu z deklaracją, że ciągle się waha.
Przez przypadek dowiedziałem się, że przez cały ten czas ma romans z innym
kolesiem z pracy. Tamten koleś, wie o moich awansach a dziewczyna wypowiada
się o mnie niezbyt pochlebnie.
Po pierwsze czuje się jak idiota, że dałem się w ciągnąć w te gierki.
Po drugie pozostał olbrzymi niesmak po całej sprawie i niechęć do kobiet.
Jak skomentujecie sytuację?