Dodaj do ulubionych

Trójkąt z dodatkiem

02.03.07, 15:13
Tym dodatkiem jestem ja.
Poderwałem koleżankę z pracy. (jestem singlem)
Mężatkę (2 lata po ślubie. Twierdzi, że mąż jej nie kręci.)
Deklarowałem dozgonną miłość. Trwało to 3 miesiące. Romantyczne kolacje,
trzymanie za ręce, długie rozmowy przez telefon, czułe smsy, komplementy,
prezenty. Bez seksu z deklaracją, że ciągle się waha.
Przez przypadek dowiedziałem się, że przez cały ten czas ma romans z innym
kolesiem z pracy. Tamten koleś, wie o moich awansach a dziewczyna wypowiada
się o mnie niezbyt pochlebnie.
Po pierwsze czuje się jak idiota, że dałem się w ciągnąć w te gierki.
Po drugie pozostał olbrzymi niesmak po całej sprawie i niechęć do kobiet.
Jak skomentujecie sytuację?
Obserwuj wątek
    • dzikoozka Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:19
      Najpierw prowadzasz się z niewierną. A potem dziwisz się ze jest niewierna...
      ojjj głuptasek....
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:34
        Niewierność niewiernością.
        To że ma innego nie rusza mnie tak bardzo jak to, że przez cały czas koleś o
        mnie wiedział a do mnie robiła maślane oczy i domagała sie adorowania.
        • dzikoozka Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:40
          Bo to zla kobieta jest.
          Nie oczekuj uczciwości od oszusta, szczerosci od notorycznego kłamcy....
        • lambert77 Re: Trójkąt z dodatkiem 09.03.07, 15:37
          oj ty naiwny :D
    • seth11 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:22
      Każdego szkoda.
    • ko_bie_ta Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:24
      eustachy10 napisał:


      > Przez przypadek dowiedziałem się, że przez cały ten czas ma romans z innym
      > kolesiem z pracy. Tamten koleś, wie o moich awansach a dziewczyna wypowiada
      > się o mnie niezbyt pochlebnie.

      A od kogo się o tym dowiedziałeś? od innego "życzliwego" kolesia? Biurowe plotki
      mogą naprawdę nieźle namieszać w życiu, może warto sprawę wyjaśnić u źródła?
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:31
        Przez przypadek dotarła do mnie jej elektroniczna korespondencja (poczta i gadu-
        gadu)
        Niestety to nie plotki.
        • ko_bie_ta Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:33
          eustachy10 napisał:

          > Przez przypadek dotarła do mnie jej elektroniczna korespondencja (poczta i gadu
          > -
          > gadu)
          > Niestety to nie plotki.


          To wszystko dostałeś przez przypadek? ciekawe...
          • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:37
            OK. przejrzałem zasoby jej kompa.
            Zmierzasz do tego, że w całej historii moja postawa moralna jest najbardziej
            wątpliwa?
            • ko_bie_ta Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 16:22
              eustachy10 napisał:

              > OK. przejrzałem zasoby jej kompa.

              No, no... podejrzliwy informatyk...

              > Zmierzasz do tego, że w całej historii moja postawa moralna jest najbardziej
              > wątpliwa?

              A jak sądzisz? nie zachwycaj się tak sobą, romansujesz z mężatką, inwigilujesz
              ją, a być może też kolegę-rywala i teraz czekasz na słowa potępienia tej dwójki?
              • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 17:41
                Hej ko_bie_to,
                Skąd wniosek, że zachwycam sie sobą? napisałem przecież, że zdaje sobie sprawę,
                jakim jestem głupkiem. Ale może przejrzałaś mnie lepiej niż ja sam siebie (to
                możliwe)
                Do niego nie mam żadnych pretensji. Może - to korzysta. Sam liczyłem na taki
                układ :).
                Jej natomiast sie brzydze. Szczerze.
                Chęć zemsty jest tak duża, że ledwie się powstrzymuję.

                W jednej jeszcze kwestii masz rację. Chcę usłyszeć, że to szmata i że nie
                wszystkie kobiety są takie. To poprawiłoby mi samopoczucie.
                Pozdrawiam
                • trust2no1 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 18:07
                  Okej, chcesz to proszę:

                  Uważam, że to szmata. Może nawet ściera. Do podłogi. Ale z całą pewnością nie
                  wszystkie kobiety są takie. Bywają znacznie gorsze.

                  Mam nadzieję, że poprawiłem ci nastrój. Tak ze zwykłej ludzkiej życzliwości.

                  Tylko szkoda że jesteś singlem. Bo, uważasz pan, takie single to chadzają
                  pewnikiem do ekskluzywnych lokali. A jakbyś tak po ludzku, normalnie, kobity
                  nie miał na stanie, to byś mógł sobie wejść do baru "Ryjo" (dawniej "Kakadu",
                  obecnie "Samoa") i na stojaka walnąć angielkę. Czystej. I zakąsić śledziem.
                  Na rozluźnienie krawata, rozumiesz.
                  A te eleganckie singlowe lansy... Uczciwy śledź ma się nijak do single malt...
                • ko_bie_ta Re: Trójkąt z dodatkiem 05.03.07, 09:56
                  eustachy10 napisał:

                  > Hej ko_bie_to,
                  > Skąd wniosek, że zachwycam sie sobą? napisałem przecież, że zdaje sobie sprawę,
                  >
                  > jakim jestem głupkiem. Ale może przejrzałaś mnie lepiej niż ja sam siebie (to
                  > możliwe)
                  > Do niego nie mam żadnych pretensji. Może - to korzysta. Sam liczyłem na taki
                  > układ :).
                  > Jej natomiast sie brzydze. Szczerze.
                  > Chęć zemsty jest tak duża, że ledwie się powstrzymuję.


                  Chciałam tylko zwrócić uwagę, że jesteś tak bardzo zbulwersowany kompletnym
                  brakiem moralności u tej pani, ale sam też nie jesteś dużo lepszy.
                  Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do siebie i świata :)
    • menk.a Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 15:28
      Tak się dzieje, kiedy łączysz pracę z przyjemnością;)
    • conqueror69 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 16:51
      eustachy10 napisał:
      <cut>
      > Jak skomentujecie sytuację?

      Ze trafiles na klasyczna kobiete przez duze K, i zostales jeleniem przez duze J.
      Na twoim miejscu dalbym w pysk i jemu i jej.
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 17:45
        No nie. Nie rób z tego wenezuelskiej telenoweli...
        Ja do kolesia nic nie mam.
        Ona mogłaby jednak załatwić inaczej sprawę.
        Zażądam zwrotu prezentów ;)
        • conqueror69 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 18:18
          eustachy10 napisał:

          > No nie. Nie rób z tego wenezuelskiej telenoweli...
          > Ja do kolesia nic nie mam.
          Ja tez;) Surowiej ocenialbym klamliwa kobiete - ale one sa jak malpki, jak nie
          zlapia jednej galezi to uporczywie trzymaja sie poprzedniej.

          > Ona mogłaby jednak załatwić inaczej sprawę.
          Do teo ptrzeba, kolokwialnie mowiac, jaj:)
          > Zażądam zwrotu prezentów ;)
          LOL - powiedz zeby ci dala, w ramach zwrotu poniesionych nakladow:P
    • mortycjan Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 18:10
      Czemu jej nie puknąłeś ? Ja jakbym nie pociupciał w ciągu 3 tygodni od
      rozpoczęcia 'awansów' to bym sobie dał spokój.
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 22:48
        Sam sie zastanawiam, jak mogłem tak długo dać sie zwodzić.
        Widocznie - jak tu już ktoś napisał - trafiłem na Kobietę przez duże K.
    • poprioniony Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 20:32
      > Jak skomentujecie sytuację?

      Ze dajesz sie dymac. Choc pewnie masz z tego przyjemnosc.
      No ale jak mawia Puchatek, dymanym musi byc ktos, zeby
      dymac mogl ktos.
    • mahadeva Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 22:56
      dlaczego jej nie s[rawdzales, gdzie jest i co robi?? bys sie wtedy wczesniej
      dowiedzial prawdy... dziwia mnie ludzie, ktorzy nie wiedza, co w danej chwili
      robi ich milosc... jesli tak jest, to chyba taki zwiazek nie ma sensu
      • menk.a Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 22:57
        ooo to ja proponuję od początku jakiejś poważniej lub mniej poważnej znajomości
        angażować tez detektywa, który będzie uprzejmie donosił ;)
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 23:07
        Jakoś tak nie wpadło mi do głowy, że rozmawiając ze mną przez telefon i
        zapenwniając o wyjątkowości naszych relacji, jechała właśnie do niego w
        wiadomym celu.
        Zakładałem, że nie będąc ze mną jest z mężem.
        Jak się później okazało, założenie było błędne.
        Swoją drogą najsmutniejszą postacią w tej historii jest chyba właśnie jej mąż.
        (2 lata po ślubie!!!) Biedny facet.
        • menk.a Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 23:09
          żałosne współczucie;)
          • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 23:14
            OK. Masz rację. W sumie co to za różnica, jeden kochanek czy dwóch...
            • menk.a Re: Trójkąt z dodatkiem 02.03.07, 23:18
              nie w tym rzecz. Idziesz do łóżka z wiarołomną, oczekujesz od niej wierności, a
              na koniec współczujesz mężowi.
              jak dla mnie kabaret ;)
    • qasz Re: Trójkąt z dodatkiem 03.03.07, 06:35
      Gdzie się żyje i pracuje tam się chu..m nie wojuje.
      • normalny.normals Re: Ranking szmat 03.03.07, 08:59
        Z punktu widzenia jej męża to ty Eustachy jesteś niezłą szmatą. Więc może zróbmy
        ranking szmat w tym chorym układzie:
        nr 1 ona
        nr 2 ty
        nr 3 ten drugi koleś
        nr 4 mąż? bo nie wiadomo czy on też nie posuwa koleżanek z pracy.
        Tak więc wszyscy jesteście smrodliwym szmacianym ściekiem - taka jest prawda.
        Chęć zemsty? zadzwoń do jej starego, on z pewnością chętnie załatwi to za
        ciebie, tylko na wszelki wypadek zadbaj o to żeby cię nigdy nie namierzył, panie
        pokrzywdzony i kryształowy.
        Miłego dnia życzę.
        • jack79 Re: Ranking szmat 07.03.07, 10:31
          > Z punktu widzenia jej męża to ty Eustachy jesteś niezłą szmatą. Więc może
          zróbm
          > y
          > ranking szmat w tym chorym układzie:
          > nr 1 ona
          > nr 2 ty
          > nr 3 ten drugi koleś

          nr 2 i 3 powinni być "egzekwo"

          > nr 4 mąż? bo nie wiadomo czy on też nie posuwa koleżanek z pracy.
          > Tak więc wszyscy jesteście smrodliwym szmacianym ściekiem

          ale zajebiste hehe
          ktoś sobie coś założył i na podstawie założenie zbeształ gościa od ostatnich?
          co Ty masz do "męża" z tej histori? skąd wiesz że to nie jedyny sprawiedliwy?

          Eustachy - oberwałeś za swoje
          jeszczce tylko ten drugi powinien od losu oberwać (nie od Ciebie bo z jakiej
          okazji)
          a także ona, to ona jest tu największa.....zaraz mnie jakaś kobieta zaatakuje
          pewnie....
          • zielonooka_bez_tyja Re: Ranking szmat 07.03.07, 10:37
            Ja mam:))) Mąż musi być niezłą jajecznicą:)) No sorry...
            • jack79 Re: Ranking szmat 07.03.07, 11:28
              zielonooka_bez_tyja napisała:

              > Ja mam:))) Mąż musi być niezłą jajecznicą:)) No sorry...

              no chyba masz rację
              ale to już inny temat...
              • zielonooka_bez_tyja Re: Ranking szmat 07.03.07, 11:33
                Inny, owszem... Pytanie, Komu bardziej współczuć: Jemu, czy Jej?:)) Poza tym...
                Oboje są niedopchnięci najwyraźniej, skoro taki "związek" (nawet w codzysłowie
                ubliza to Związkom, ale niech będzie...) zaistniał:)
          • ko_bie_ta Re: Ranking szmat 07.03.07, 11:58
            jack79 napisał:


            > Eustachy - oberwałeś za swoje
            > jeszczce tylko ten drugi powinien od losu oberwać (nie od Ciebie bo z jakiej
            > okazji)
            > a także ona, to ona jest tu największa.....zaraz mnie jakaś kobieta zaatakuje
            > pewnie....

            Nie zaatakuje :))) ale postara się wzbudzić trochę wątpliwości - jej mąż jest w
            tym układzie zagadką, bo nie wiemy jaki on jest. Jeżeli to porządny, uczciwy
            facet, to ona rzeczywiście jest największą..... natomiast jeśli postępuje tak
            samo jak ona, albo jeszcze gorzej (tak też można), to wtedy zmienia postać
            rzeczy i wstrzymałabym się z tak radykalnymi ocenami i epitetami w stosunku do
            tej pani.

    • netka6666 Re: Trójkąt z dodatkiem 07.03.07, 11:29
      Skomentuję to tak: głupek i pierdoła jesteś, skoro bierzesz się za mężatkę.
      Spodziewałeś się cudownego, romantycznego związku do starości z kimś, kto już ma
      męża a mimo to dalej się puszcza?
    • gokisboguty Re: Trójkąt z dodatkiem 09.03.07, 12:49
      z kobietami tak jest nigdy nie mówimprawdy działaj na dwie strony jak to robi
      ona
    • tygrysio_misio o ku.. 09.03.07, 20:37
      tylko tyle powiem

      wyjdziesz z tego z honorem czy bedziesz sie ponizal sam?
      • eustachy10 Re: o ku.. 10.03.07, 15:55
        Co to znaczy wg Ciebie wyjście z honorem.
        Sprawa sie rypła. Ja wiem. Oni wiedzą że ja wiem.
        I tyle. Nie chce sie dalej babrać.
        • tygrysio_misio Re: o ku.. 10.03.07, 20:50
          wiem,ze to trudne..sama chce miec honor i sie nie odzywac..olac bo przejrzalam
          na oczy ale nie umiem

          wydaje mi sie, ze i w Twoijej i mojej sytuaji najlepiej bylo by sie nie
          dozywac..jednoczesnie i nie narzucac i nie rzucac brzydkimi slowami

          a jak ktos zbyt bardzo bedzie Ci dokuczac to walnij jakos tak
          enigmatycznie "Ale przeciez to nie ja sie puszczam, Jak bylem uczciwy"

    • kookardka Re: Trójkąt z dodatkiem 10.03.07, 21:15
      Ja myślę, że nie należy się w takiej sytuacji dobijać tylko wyjść z założenia,
      że uczciwie i z "pełną parą" wszedłeś w tę sytuację, sobie nie masz do
      zarzucenia nic, a że ktoś zachowal się nie w porządku wobec Ciebie
      i jego intencje nie były tak szczere jak Twoje, to już wpływu na to nie
      masz i mieć nie będziesz nigdy.
      • eustachy10 Re: Trójkąt z dodatkiem 13.03.07, 13:48
        Dzięki za wskazówki.
        Problem polega na tym że my ze sobą pracujemy i mamy kontakt codziennie.
        Ja w kontaktach oficjalnych staram sie byc mily, co ona odebrała nawiasem
        mówiąc jako kolejną "próbę" z mojej strony,a to już jest komedia.
        Po prostu doszło do tego że w każdym momencie jest jakaś nadinterpretacja.

        Dla mnie nauczka na całe życie. Nigdy więcej nie brac sie za mężatki i nigdy
        nie flirtowac w pracy. Z takich układów nic dobrego nie wyniknie.
        • kookardka Re: Trójkąt z dodatkiem 13.03.07, 15:21
          > Dla mnie nauczka na całe życie. Nigdy więcej nie brac sie za mężatki i nigdy
          > nie flirtowac w pracy. Z takich układów nic dobrego nie wyniknie.


          różnie to w życiu bywa nawet z takimi "układami", znam z otoczenia :)
          nigdy nie wiesz co znajduje się w pudełku, zanim go nie uchylisz choć
          trochę...
    • sempron5 Re: Trójkąt z dodatkiem 13.03.07, 23:20
      Czym sie przejmujesz,zrobila cie w konia nic wiecej,szuka przygod wiec jej
      daj(TYPOWA SUCZKA,ZA DUZO NIE INWESTUJ W NIA BO NIE MA SENSU)jak juz sie
      pobawisz pusc ja dalej w obieg,niech koledzy skorzystaja.Ps.widocznie ma swoj
      zwiazek gdzies,lub jej maz tez na boku sie zabawia.Ps. milej zabawy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka