kraszan1
22.05.03, 18:19
Witam
Chciałem się podzielić pewnymi przemyśleniami i spytać o opinię żonatych
forumowiczów.
Otóż moja kochana małżonka cierpi na pewną przypadłość którą można z grubsza
określić jako "gadaniem wszystko załatwię". Oto przykład.
Ostatnimi czasy moja żona umaiła sobie, że jest nieatrakcyjna, na podstawie
jakich przesłanek nie wiem i pewnie nigdy się tego nie domyślę.
W związku z tym zamiast zrobić z tym coś (głównie dla siebie i swojego
samopoczucia) próbuje mnie odwieść od szeroko pojętego dbania o wygląd. Mam
wrażenie, że próbuje zastosować taktykę "ja jestem nieatrakcyjna ale nic z
tym nie chce mi się robić, więc niech on też się zapuści"
Teksty w stylu:
- a po cholerę ci ta siłownia - nie przesadź bo będziesz źle wyglądał z
mięśniami
- od tego squasha to zawału dostaniesz
- przy tobie to się czuję gruba
itede, itepe...
Non stop ględzenie, że pewnie sobie pójdę do innej, że kupiłem nowy garnitur
to pewnie żeby jakimś laskom zaimponować. I do tego dochodzi zero
jakiegokolwiek temperamentu, chęci życia, no nic.
I żeby nie było - żona bardzo mnie pociąga i nigdy nie powiedziałem, że mi
się nie podoba czy coś w tym stylu.
Czy ktoś z was panowie miał taką sytuację ? Bo szczerze mówiąc zaczynam się
już tym mocno wkurzać.
Pozdrawiam
Kraszan