agni82
28.04.07, 11:58
Hej
Mam taki problem. Jestem z facetem którego kocham ale dzieli nas spora
odległość. Oboje chcielibyśmy to zmienić tylko tu napotykamy na przeszkody.
Jesteśmy jeszcze młodzi przynajmniej jak na moje standardy :D Nie zarabiamy
na tyle dobrze żeby kupić sobie mieszkanie, chyba że rodzice pomogliby nam. A
ja nie chce zaczynać życia we dwoje mieszkając z rodzicami albo teściami.
Widziałam takie przypadki i obu stronom nie wychodziło to na zdrowie.
Zamieszkanie razem jest jakimś wyjściem ale moja mama jest bardzo
konserwatywna osobą i wiem że zraniłabym ją robiąc coś taki8ego wbrew jej
woli. Szanuję to i rozumiem. Z drugiej strony mi wcale nie spieszy się do
zaobrączkowania, to dziwne ale mój facet bardziej na to naciska :D Kolejna
sprawa to nasza praca, ja nie chce zrezygnować ze swojej. Nie zarabiam na
razie wielkiej kasy, ale to pierwsza praca i jak na mje potrzeby jest
wystarczająca. A do tego szefostwo mogłabym sobie takie wymarzyc jak mam.
Jego praca mnie wnerwia bo "cieciowanie" to nie jest robota o którewj
mogłabym dla Niego marzyć. No i z tego wszystkiego wychodzi że ja stawiam
przeszkody bo ja wymagam a od siebie niewiele daje prócz uczucia. Ale uważam,
że tu gdzie mieszkam mamy większe możliwości. Macie pomysł jak rozwiązać taka
patową sytuację? Wszelkie pomysły będą mile widziane :)