01.05.07, 19:41
Pytanie do facetów...
Jak musi wyglądać kobieta aby tak ja nazywać??ktoś powiedział na mnie
tak,choć nie wydaje mi się zebym była brzytka.Bardzo mnie zabolało to:(
Obserwuj wątek
    • smutas27 Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:43
      po prostu nie sluchaj głupcow.
      Nie ma takiej kobiety , ktorą bym tak nazwał.
    • modrooka Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:48
      Nie ma co się przejmować takimi inwektywami. Znam gościa który oglądając
      modelki prawie wszystkie tak nazwał. Nie ma takiej kobiety która dla wszystkich
      byłaby piękna. Zawsze się znajdzie taki który stwierdzi że dla niego jest
      brzydka

      Głowa do góry
    • m_kk4 Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:48
      Nie przejmuj sie ::)
      Tak mówia o Kobietach które maja normalne kształty i nie wyglądaja jak
      zagłodzone dziewczynki :)
      Pozdrawiam
      • modrooka Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:50
        Mówią też o kobietach które mają krótkie włosy a nie długie lub długie a nie
        krótkie. Małe cycki a nie duże lub że mają za duże. te co mają duży nos mogą
        być pasztetem albo te co mają nos za mały...
        • m_kk4 Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:52
          modrooka napisała:

          > Mówią też o kobietach które mają krótkie włosy a nie długie lub długie a nie
          > krótkie. Małe cycki a nie duże lub że mają za duże. te co mają duży nos mogą
          > być pasztetem albo te co mają nos za mały...
          To chyba sa samuch Kobiet takie ... ZLOTE MYSLI ;)
          • modrooka Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:01
            Nie te "złote myśli" są kontynuacją tego co napisałeś powyżej
        • poprioniony Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:53
          Pitolenie o Szopenie. www.uglypeople.com/ugly_women.php
          • m_kk4 Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:54
            poprioniony napisał:

            > Pitolenie o Szopenie. www.uglypeople.com/ugly_women.php
            Lubie Szopena:) paszteciku:)
          • smutas27 Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:56
            Co chcesz udowodnic pokazując kaleki?
            • poprioniony Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:04
              Buehehe, zagolopowales sie w tej swojej poprawnosci politycznej
              albo nie odrozniasz pojec szpetota i kalectwo. Ale jak juz chcesz
              byc taki do konca slodki to obowiazkowo "sprawni inaczej" a nie kaleki.
              • smutas27 Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:18
                Jak zwał , tak zwał , ale i tak popsułes mi apetyt .
                Ale to nie znaczy , że jestem szczegolnie "poprawny".
                Pozdrawiam.
                • poprioniony Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:23
                  > Jak zwał , tak zwał

                  Pudlo. Przyszlo Ci do glowy, ze nazywajac kogos kto jest zwyczajnie brzydki
                  kaleka dopiero przeginasz pale? Dajesz w ten sposob do zrozumienia, ze jego
                  szpetota jest dla Ciebie kalectwem. A to tylko niefortunny uklad faldow skory
                  a nie kalectwo.
                • modrooka Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:23
                  Jesteś poprawny tylko dla tych których tu adorujesz
                  • smutas27 Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:35
                    skoro tak uważasz to wypadam z tej dyskusji.
                    • smutas27 Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:36
                      to bylo do modrookiej,źle podpiasalo.
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 01.05.07, 20:38
                        Dobrze podpisało:) Pod Modrą, po prostu byłeś drugi w kolejności wpisów pod
                        Nią:)
                        Niektóre twoje teksty mnie zadziwiają... właśnie w tym stylu... cóż, taki masz
                        styl widocznie:)
                    • modrooka Re: Pasztet?? 01.05.07, 21:05
                      Tu była jakaś dyskusja?
    • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 01.05.07, 19:51
      Zadaj sobie pytanie, co tak naprawdę powiedział, a dojdziesz do wniosku, ze...
      nic:) Nie warto się przejmować niczym:) Przynajmniej wiesz, na Kogo masz nie
      zwracać uwagi - sam się "naznaczył";)) Uśmiechnij się do siebie w lustrze i
      przejedź Mu pod nosem takim zapachem i wyglądem tego "Pasztetu", że ślinę
      będzie łykał przez kolejną godzinę:))
    • camel_3d taka 02.05.07, 09:28
      www.live2love.us/ductv/fatgirl.jpg
    • menk.a Re: Pasztet?? hmmm ja lubię pasztet 02.05.07, 09:33
      np z pomidorem ... pychota :P
    • nemo1968 Re: Pasztet?? 02.05.07, 09:45
      Nie przejmuj się, "każda potwora znajdzie swego amatora", "nie ma brzydkich
      kobiet, wina czasem brak" ;P
      Wszystko będzie dobrze.... ;)

      Sarcia,
      żartowałem sobie. Takie określenie, dośc chamskie to w istocie dowód
      bezsilności bardzo często. Chciałby, ale boi się lub dostał kosza, to tak gada.
      To samo można powiedzieć o facecie, co to mało różnych wypierdków się szwenda ?

      Przecież nikt nie jest idealny a wiele osób, których uroda jest niewybitna ma
      sobie jakąś jedną uroczą cechę. Widziałem kilka dni temu w sklepie dziewczynę o
      urodzie nieprzykuwającej szczególnej uwagi, dość miła oku: niebieska kurtka,
      blond farbowana, szczupła, dżinsy,około 30-tki, niebieskie oczy i.....
      przepiękna oprawa oczu, kształt oczu niespotykany. Przykuwał uwagę:). Może
      czytuje forum... ;)
      • menk.a Re: Pasztet?? 02.05.07, 09:50
        ale skośnooka to ona nie była, co?;)))))
        • nemo1968 Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:33
          Nie, nie była azjatką :).
          Miała okrągłe oczy ale zewnętrzne kąciki oczu zbiegały sie w kierunku skroni na
          kształt migdału. Ech...., uff...:)

          Może "wykujemy" w kuźni forumowego słowotwórstwa określenia na
          męski "pasztet";) żeby była równowaga:

          Jak ładny to ciacho, a przeciwieństwo:

          Proszę o zgłoszenia:

          kaczor ? Chyba niepoprawne politycznie.... :)
          • menk.a Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:39
            Roman :D
            • nemo1968 Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:43
              No nie wiem,...
              Ciąglę na świecie pałętają się panowie o tym Romantycznym imieniu, mogą być
              nieporozumienia. Powiesz kumpeli "Ten, wiesz... z działu prawnego to taki...
              Roman" a ona na to "Masz do niego telefon ?".
              Przekaz musi być czytelny.
              Poza tym idzie o okreslenie urody, a nie charakteru czy cech osobowości, czyli
              np. knur lub prosiak odpada bo juz funkcjonuje. :)
              • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:45
                Wierz mi... to JEST czytelny przekaz:))))
          • menk.a Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:41
            kolejne to
            Edgar 'skrót myślowy' Gosiewski
            Misiek Kamiński
            Filipek
            oczywiście Łyżwiński :DDD
            • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:42
              Czy Ty mnie chcesz zneutralizować seksualnie na całe wakacje???? Litości!!:))
              • nemo1968 Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:44
                A jest w ogóle taka szansa ? Szczerze wątpię ;). Może na czas parzenia
                herbaty...:)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:45
                  Parzenia powiadasz....;))))
                  • nemo1968 Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:48
                    Herbaty ! Z ziółkami ;)
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:51
                      Z kilkoma na raz?:))) Hm... jestem ambitna, ale... z trzema, to max;)))
              • menk.a Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:45
                tylko zobojętnić? sądziłam, że już byłabyś na minusie, a tu tylko neutralnie ;)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Pasztet?? 02.05.07, 10:46
                  To aż!, Moja Droga:)) Aż!!!:)
    • floo77 ee no co Ty. ten ktoś tak leczy własne kompleksy 02.05.07, 11:27
      bo zobacz,jeśli ktoś tak powie, to chyba uważa siebie za kogoś lepszego i chce
      to zaznaczyć. takie słowa wypowiadane przez kogoś w 99% są wypowiadane po to,
      żeby ktoś sobie zrobił dobrze, a nie dlatego, że naprawdę wyglądasz jak pasztet
      (mm pasztet z zająca, mniam;))

      i kto to w ogóle był i co sobą reprezentował? bo na pewno brak klasy.

      i zawsze możesz powiedzieć, że pasztetem możesz przestać być, ale on/ona nie
      pozbędzie się chamstwa/głupoty/braku klasy/zawiści

      hm.. no nie wiem, próbuję tez pomyśleć, że ktoś chciał dobrze, żebyś np.
      podkreślała swoje atuty czy coś, ale.. nie robiłby tego w taki sposób raczej,
      tylko np. zaproponował wspólne zakupy, wspólne oglądanie "jak się nie ubierać"
      czy coś w tym stylu :)

      nie przejmuj się

      • m_284 Re: ee no co Ty. ten ktoś tak leczy własne komple 02.05.07, 11:33
        floo77 napisała:

        > bo zobacz,jeśli ktoś tak powie, to chyba uważa siebie za kogoś lepszego i chce
        > to zaznaczyć. takie słowa wypowiadane przez kogoś w 99% są wypowiadane po to,
        > żeby ktoś sobie zrobił dobrze
        Wypowiadam codziennie tysięce słów 'pasztecik'' i nigdy tym sobie nie zrobiłem
        *dobrze* :):)
        Ale wszystko przede mną:)
        *Paszteciki* są smakowite:):)pozdr

        >
        • floo77 zapominasz, że potem... 02.05.07, 11:59
          po wypowiedzeniu słowa pasztecik (np. poproszę 5 pasztecików), należy jeszcze
          je zjeść i wtedy robi Ci się dobrze ;-)))))

          • ale_mala Re: zapominasz, że potem... 02.05.07, 14:08
            floo77 napisała:

            > po wypowiedzeniu słowa pasztecik (np. poproszę 5 pasztecików), należy jeszcze
            > je zjeść i wtedy robi Ci się dobrze ;-)))))
            On kłamie!!:)
            Zjada często gęsto paszteciki o róznym smaku ,aż mu sie odbijaja( tak to jest z
            konsumpcja w nadmiarze:))
            >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka