Dodaj do ulubionych

Jak odegrać się na perfidnej materialistce ?

05.05.07, 21:02
A więc jakieś kilka miesięcy temu rzuciła mnie w perfidny sposób pewna dziewczyna.Długo nie byliśmy,jednak poważnie się zaangażowałem.Jak się później okazało zależało jej tylko i wyłącznie na kasie-której sporo wydawałem przy niej.Jakiś czas temu zaczęła się ze mną regularnie kontaktować poprzez internet i telefon.I tak po krótkim czasie z pewnym dystansem, ale jednak znowu się "związaliśmy".Dzisiaj się przez przypadek dowiedziałem że jest ze mną na 99%, znowu tylko i wyłącznie gdyż brakuje jej $ na przyjemności.Teraz chciałbym jej dać porządną nauczkę,by już nigdy z nikim tak nie postępowała.Tak więc,co mógłbym wykombinować w danej sytuacji ?
Dodam również że na dodatek zaczęła denerwować swoich przyjaciół,więc mam pewne wpsarcie.
Obserwuj wątek
    • moutard Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:05
      stuknac sie w glowke, zniknac bez sladu i odpuscic uczucie zemsty.
      to najgorszy doradca.
    • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:06
      Nie rob nic, daj jej odejść.
      Jeśli aktywnie wystapisz przeciw niej , sobie wypaczysz psychike.
      Będziesz tego kiedyś żałował.
      • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:09
        Ale żeby była jasność,ja nie chcę robić jakichś dziwnych akcji typu awantura w restauracji czy tworzenie sytuacji po których byłaby zazdrosna,tylko zrobić jej jakiś "kawał".Nie wiem,może konto email przejąć,czy konto w komunikatzrorze-niekoniecznie tak,by wiedziała że to ja...
        • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:25
          Powiedziałem juz co mialem do powiedzenia.
          Facet nigdy nie " walczy " z bylą!
          Kup piekne kwiaty i odejdź.
          Kropka.
          • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:26
            a jezeli walczy to znaczy co dokladnie?

            ze zwiazek nie jest jeszcze zakonczony ostatecznie,czy ze nie jest facetem ??
            • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:30
              To swiadczy , ze jest "nieczytelny", a to juz moze oznaczac wszystko.
              jednak bez wzgledu na to co to oznacza bezpieczniej omijac Go z daleka.
      • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:09
        tak dokladnie...a najlepiej jest przestac za nia placic i nic jej nie
        kupowac...zaczac chodzic po parkach gdzie nie ma nic do kupienia, nie brac ze
        soba pieniedzy, a moze i kilka razy niech ona zaplaci

        jesli zalezy jej tylko na kasie to szybko zniknie
        • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:13
          tygrysio_misio napisała:

          > tak dokladnie...a najlepiej jest przestac za nia placic i nic jej nie
          > kupowac...zaczac chodzic po parkach gdzie nie ma nic do kupienia, nie brac ze
          > soba pieniedzy, a moze i kilka razy niech ona zaplaci
          >
          > jesli zalezy jej tylko na kasie to szybko zniknie
          Jużto zrobiłem na początku naszej "drugiej" znajomości i nawet to wychodziło do momentu kiedy sam np. nie chciałem skoczyć gdzieś na kawe czy na obiad...

          janwatroba--> Dzięki !
          • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:19
            to skacz sobie na kawe ale nie plac za nia...niech to wyjdzie tak,ze kazdy
            placi za siebie..to bedziel dla niej najlepsza naucza...zostaniesz nazwany
            pewnie "durniem" i "chamem" ale to z niej wszyscy beda sie smiac ;]

            • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:27
              Tylko że kiedy wchodzimy do kawiarni,to w drzwiach słyszę ale ja nie mam kasy,co wtedy mam zrobić...
              A myślałem też o tym by udać że jestem zadłużony i wszystko co posiadam muszę sprzedać,kiedyś był taki film o "starym wuju".O brak energii się nie martwie,gdyż w tej chwili mam sporo zapału :)
              • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:30
                to powiedz,ze Ty tez nie masz wiele i starczy tylk na kawe dla Ciebie wiec moze
                lepiej bedzie jak sie przejdziecie bo jest ladna pogoda..

                ona bedzie zla bo pewnie na "adorafje finansowa" mocno liczy...

                i wlasnie tylko takim naburmuszeniem jej mozesz sie jakos odbic jesli w ogole
                mozna tu sie odbic..inaczej poglebisz sam siebie a ona wyjdzie z tego zwyciesko
                bo znajdzie inny bankomat
                • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:34
                  moze Cie obgadywac jaki to z Ciebie cham i prostak i ze nie umiesz sie
                  zachowac;]

                  ale wtedy poprostu kiedys w jej towarzystwie (koniecznie jej a nie swoim)
                  powiesz, ze nie masz zamiaru placic za nia wiecej bo juz zaplaciles tyle ile
                  jest warta i jesli dalej chce sie sprzedawac za frykasy to niech znajdzie sobie
                  inny bankomat;]
                  • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:50
                    Co Ty mu doradzasz?tygrysiu_misiu!
                    A fe!
                    Nigdy w życiu.
                    • tygrysio_misio Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 22:08
                      no dobra...nie musi jej uwlaczac przy znajomych..ale to byl by dla niej
                      najgorszy cios

                      ale ja bym sie na jego miejscu nie dala i zaczela ja wykorzystywac pienieznie
                      • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 22:12
                        A ja wole kierowac własnym postepowaniem , niz pouczac kogos.
                        Nie podoba mi sie , wyszukuje jakis pretekst i odchodzę.Kropka.
    • janwatroba Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:10
      Proponuje porwanie bylej, wywiezienie jej do pobliskiego psychiatryka po czym
      zatrzasniecie sie wraz z nia w pokoju bez klamek (tylko zeby bylo w tych
      drzwiach okienko przez ktore beda wam ostre dragi podawac).
    • metamorphosis4 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:22
      Po prostu przestań się z nia spotykać. Szkoda energii na takie akcje.
    • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:55
      co Ty sobie będziesz chłopie nerwy szarpał. powiedz jej, że koniec
      z Wami, bo jest pieprzoną materialistką i nie chcesz mieć z nią nic
      wspólnego...
    • arsenaa Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 21:57
      1.

      Powiedz że żle ci sie ostatnio powiodło i straciłeś prawie wszystko.Potem przez
      jakiś czas poudawaj biedaka i zobaczysz ile warta jest jej miłośc do ciebie.
      2
      Zaproś ja do ładnej restauracji.Rób atmosferę zaręczyn.Po kolacji wyciągnij
      pudełeczko a w pudełeczku np zegarek z napisem .Czas jaki z tobą zmarnowałem.A
      potem odejdż z honorem.
      3
      Jeżeli ją kochasz zapomnij o wszystkim co było złe i zacznij wasz związek
      budować od nowa.
      • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 01:16
        arsenaa napisała:

        > 1.
        > Powiedz że żle ci sie ostatnio powiodło i straciłeś prawie wszystko.Potem przez
        >
        > jakiś czas poudawaj biedaka i zobaczysz ile warta jest jej miłośc do ciebie.
        > 2
        > Zaproś ja do ładnej restauracji.Rób atmosferę zaręczyn.Po kolacji wyciągnij
        > pudełeczko a w pudełeczku np zegarek z napisem .Czas jaki z tobą zmarnowałem.A
        > potem odejdż z honorem.
        > 3
        > Jeżeli ją kochasz zapomnij o wszystkim co było złe i zacznij wasz związek
        > budować od nowa.

        Właśnie zastanawiam się jakby tu zagrać takiego,który stał się biedakiem z dnia na dzień..hmm...
        Ten zegarek lub coś podobnego z napisem też jest dobry,ale troche taki...nie dokońca dobry.
        Nie zamierzam budować od początku z taką materialistką.W trudnych momentach chciałbym usłyszeć pocieszenie, a nie pytanie o stan konta w banku.
    • zielonooka_bez_tyja Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 22:01
      Szanować samego siebie i mieć na tyle właściwie pojętej dumy i honoru, by...
      się nie odegrać. Po wyrwaniu zęba trochę boli, ale... nie warto go trzaskać
      dodatkowo młotkiem, bo może nam się na palec omsknąć niechcący. Wystarczy
      zapomnieć, że był w zębodole.
      • yagiennka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 22:31
        Odgrywanki sa dziecinne. Tez uważam że powinieneś pójśc po rozum do głowy i
        powiedzieć jej bye, możesz wyjasnić dlaczego. I to wszystko.
    • azazela Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 05.05.07, 23:45
      zrob debet na JEJ koncie
    • listekklonu Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 11:58
      Może po prostu kasa to najlepsze, co masz do zaoferowania? Jakbyś był powiedzmy
      przystojny, to miałbyś pretensję, że leci na Twoją urodę?
      • ania74111 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 15:19
        Odsunęłabym taka osobę ze swojego zycia .Tak byłaby moja 'zemsta'
      • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 18:03
        Nieskromnie powiem że brzydki to nie jestem,a wiem to od koleżanek i przyjaciółek które są ze mną szczere.Kasa dla mnie to dodatek do życia a nie jakaś karta przetargowa..
        • piekielnica1 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 20:03
          > Kasa dla mnie to dodatek do życia a nie jakaś karta przetargowa..

          To w czym problem?
          • elein Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 06.05.07, 20:06
            takiego "boga" paniena nie chciała... trzeba jej za karę dowalić :)
            w tym problem.
            • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 07:42
              Oj widzę,że niektórzy nie wiedzą o co mi chodzi.A mianowicie wukorzystała mnie za poprzednim razem i teraz również chce,a ja chcę jej dać małą nauczkę że tak się nie robi.Przez Was powoli dochodzę faktycznie do wniosku że najlepiej jej powiedzieć w twarz co o tym sądzę i tyle...
              • elein Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 08:25
                mały człowieku, a ktoś ci KAZAł z nią byc wtedy i teraz? ktoś ci KAZAł wydawać
                na nią kasę? zastanów sie nad sobą zanim zaczniesz ją umoralniać.
                • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 09:26
                  Nikt mi nie kazał tylko ją kochałem.A to ona wydawała moją kase,na co ja przystawałem.
                  • elein Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 09:29
                    więc o co ci chodzi? wkurzyłeś się, bo nie udało ci się jej kupić? ani za
                    pierwszym ani za drugim razem?
                    • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 09:35
                      Nie ! Po prostu wkurzyło mnie to że ona cały czas leciała głównie na kase i próbowała/próbuje to maxymalnie wykorzystać.I to mnie denerwuje.
                      • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 09:40
                        Powiem ci wprost.
                        Jesteś zakompleksiony.
                        Odetnij ja od kasy zobaczysz czy kocha Ciebie czy kasę?
                        Jesli kase to kup piekne kwiaty i pożegnaj się.
                        Taki bukiet służy równie dobrze jak kop w dupe a nie rani Twojej psychiki.
                        • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:06
                          smutas27 napisał:

                          > Powiem ci wprost.
                          > Jesteś zakompleksiony.
                          > Odetnij ja od kasy zobaczysz czy kocha Ciebie czy kasę?
                          > Jesli kase to kup piekne kwiaty i pożegnaj się.
                          > Taki bukiet służy równie dobrze jak kop w dupe a nie rani Twojej psychiki.

                          Dobre,to mi się podoba.Posłucham się smutasa,to wcale nie głupi pomysł :)
                          Właśnie "odcinam" ją od kasy,jeżeli w najbliższym czasie potwierdzi się to wszystko o czym pisałem to skończe właśnie tym sposobem- z kwiatami :)
                          • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:12
                            dorzuć jeszcze czekoladki "Merci" ;) i zaproponuj przyjaźń ;)
                            to takie ładne wtedy jest - a jakie obłudne :(
                            • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:16
                              Wart będzie Pac pałaca, Kokardko.
                              W sposob "kulturalny" mozna człowieka dużo mocniej zmieszać z błotem niż
                              najgorszą inwektywą.
                              Pozdrawiam.
                              • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:21
                                Dzięki! Wiedziałem, że zaglądając tutaj doradzicie mi tutaj najlepsze rozwiązanie.
                                Ten posmysł z kwiatami i Merci jest rewelacyjny :-)
                                Teraz nie pozostaje mi nic innego jak poczekać do odpowiedniego momentu.Dzięki jeszcze raz !

                                Pozdrawiam
                              • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:23
                                kurcze... tak się zastanawiam w takim razie czy kwiaty,
                                które dostawałam i czekoladki to był kulturalny kop w tyłek
                                i mieszanie z błotem czy miły gest symaptycznego człowieka
                                do dziś mi nieznanego...
                                • kiribat Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:25
                                  kookardka napisała:

                                  > kurcze... tak się zastanawiam w takim razie czy kwiaty,
                                  > które dostawałam i czekoladki to był kulturalny kop w tyłek
                                  > i mieszanie z błotem czy miły gest symaptycznego człowieka
                                  > do dziś mi nieznanego...
                                  >
                                  >
                                  W w/w sytuacji kwiatki i czekoladki miały inne znaczenie i wymowe ;)
                                  • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:44
                                    a skąd Ty możesz wiedzieć, że miały inne znaczenie ? :))
                                    3 miesiące wcześniej rozstałam się z facetem po 6 latach...
                                    może to od niego było...
                                • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:27
                                  Takie bajki , Kokardko , to Ty opowiedz komu innemu. :)))
                                  Jesteś zbyt inteligentną kobieta zebys nie umiała prawidłwo ocenic intencji!!
                                  Usmialem sie setnie!
                                  Lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie głupka, to znaczy , ze chce mnie lepiej
                                  poznać. :)
                                  • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:46
                                    oj smutasie... a skąd ja mogę wiedzieć co kto miał na myśli,
                                    tym bardziej, że do dziś pozostał anonimowy...
                                    nie robię z Ciebie głupka :)) chociaż wydajesz się sympatyczny
                                    i fajnie by Cię było lepiej poznać :)
                                    • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:55
                                      "Anonimy" nie rozdaja kopów w tyłki. :)
                                      Anonimowo wyznaje się uczucia , wiesz o tym równie dobrze jak ja.! :)
                                      Dzieki za mile slowa .
                                      • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:03
                                        eee tam tylko o przyjaźń chodziło ;)
                                        • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:16
                                          A to nie uczucie???
                                          • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:40
                                            hmmm... no niby tak...ale w ten sposób można i nienawiść okazywać,
                                            bo to też uczucie ;)
                                            • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:50
                                              Anonimowo przekazujemy znaki o uczuciach o których nie możemy lub nie smiemy
                                              powiedziec[np milość do mężatki , sympatii do koleżanki itp].
                                              Jaki jest sens wysylania anonimowego! sygnału o nienawiści?
                                              Nie moge znaleźć "usytuowania" logicznego.
                                              Muszę już uciekac.
                                              Milego dnia.
                                              • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:53
                                                logiczne uzasadnienie powiadasz... no to masz ;)
                                                ktoś obawia się powiedzieć o swojej nienawiści do mnie, bo boi się
                                                zemsty, a poprzez anonimowe poinformowanie mnie o swojej nienawiści
                                                wzbudza mój niepokój, bo uświadamiam sobie, że mam ukrytego wroga ;)
                                                • smutas27 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:58
                                                  Ja nie jestem Kokardko aż tak skomplikowany, to mi nawet do glowy nie przyszło.
                                • grzech_o_1 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:35
                                  A dyskretne bileciki w kwiatkach były?
                                  Dzień dobry.:)))
                                  • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:42
                                    bilecików nie było ... były smsy ;)
                                    • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:50
                                      Dzien dobry (zapomniałam powiedzieć) :)))
                                    • grzech_o_1 Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 10:54
                                      Czyli supernowocześnie. Ale bileciki w kwiatach..., to pełna romantica.:)))
                                      Ps.
                                      Wysłałem Ci wczoraj wieczorem mejla. Nie zapisał się i nie wiem czy doszedł,
                                      bo też mam na poczcie dziwne komunikaty.
                                      • kookardka Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 11:00
                                        no brakowało tych bilecików, brakowało :))
                                        tym bardziej, że smsy też były anonimowe ;)


                                        ps. doszedł ale nie mogę odpisac, bo są kłopoty z serwerem :)
                      • elein Re: Jak odegrać się na perfidnej materialistce ? 07.05.07, 09:53
                        to po co jej tę kasę dawałeś?? ktoś ci kazał?? ktoś ci kazał znowu z nią być?
                        spodziewałeś się, że "ty ją sowicie opłacisz a ona w zamian da ci uczucie"?
                        marna ta twoja miłość była jeśli teraz ci najbardziej szkoda "inwestycji
                        pieniężnej".
    • menk.a Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 10:28
      Kiedy owa niewdzięcznica usłyszy, na pewno się zjawi. Wtedy z wyższością w
      oczach i pogardą w głosie powiesz: 'A mnie to lotto!'.
      Zemsta podobno smakuje najlepiej na zimno (Ale jak zwykł mawiać Newman
      w "Żądle": 'mszczą sie tylko frajerzy') ;)
      • grzech_o_1 Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 10:34
        Po rozpuszczeniu takiej wieści zbiegną się tłumy wielbących. I dopiero będzie
        miał galimatias.:)))
        • menk.a Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 10:38
          Ale zemści się na owej delikwentce i żeby jej było raźniej, może za nią mścić
          się na wszystkich pozostałych material girls ;)
          Od słodyczy tej zemsty dostanie hiperglikemii;)
          • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 10:48
            czasem zastanawiam się za co na mnie ktoś się mści...
            materialistka ze mnie żadna a mam wrażenie, że dostaję za to,
            że jestem pod ręką ...
            • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 10:56
              dziewczyno, weź tą dolinę stad, bo sie udziela...
              odsuń się poza zasięg tej ręki albo ugryź następnym razem:)
              • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:01
                ale ja głuptas jestem i wolałabym, żeby ta ręka mnie głaskała ;)
                • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:16
                  no wiadomo, ja też wole być głaskana(z małymi wyjatkami;))
                  tylko uważaj, bo z tego, co piszesz, może mieć kolce między palcami...może to
                  niewłasciwa ręka?
                  • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:36
                    w teorii jestem dobra i z rozumem umiem się dogadać...
                    ale jak dołozyć do tego uczucia to wszystko już takie
                    oczywiste nie jest :(
                    • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:53
                      no w przypadku uczuć nic nie jest oczywiste. czasem wydaje nam sie coś, co w
                      rzeczywistości zupełnie nieistnieje...niestety. ale potrafia też mile zaskoczyć ;)
                      i tego sie trzymajmy, ok?
                      • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:55
                        uczuć się trzymajmy powiadasz ... super i fajnie, tylko coś
                        ostatnio rzadko bywam mile zaskoczona ... raczej odwrotnie
                        • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:12
                          Ty mnie nie denerwuj...ja mogę Ci dac uczucia, jeśli tylko chcesz:)
                          powiedz tylko, jakie;)
                          i wyciągaj optymizm i uśmiech z tej szuflady, ale już!
                          • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:14
                            tylko mnie kochaj...
                            • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:17
                              mówisz, masz:)
                              • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:18
                                eee... nic nie czuję :(
                                • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:21
                                  a widzisz, to ja już wiem, co jest powodem Twojego nastroju....negatywne
                                  nastawienie.
                                  • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:23
                                    oj... chyba jednak nie ...
                                    • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:37
                                      i nic już nie da się z tym zrobić?
                                      • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:38
                                        chyba nie... przegięłam :(
                                        • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:42
                                          a należało mu się?
                                          • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 12:42
                                            hmmm... z jednej strony tak a z drugiej strony nie wiem :(
                                            • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 13:10
                                              cudownie...czyli, jak to prawdziwa kobieta zero zdecydowania:)
                                              może za mało się starasz, żeby być pewną, czego chcesz?a może on nie wart tego
                                              myslenia?
                                              • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 13:34
                                                eee ... nie ważne
                                                • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 13:42
                                                  eee...ok:)
                                                  • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 13:47
                                                    to nie jest kwestia zdecydowania czy nie.
                                                  • ulotne_piekno Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 14:05
                                                    no też mi się tak wydaje, dlatego nie naciskam....bo mi się tu w sobie zamkniesz
            • menk.a Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:03
              Czasem trudno uzyskać odpowiedź na pytanie 'dlaczego ja?' ;)
              • kookardka Re: rozpuść plotkę, żeś trafił '6' w lotto 07.05.07, 11:06
                tylko w sytyuacji gdy w nas się coś dzieje
                a nie z nami coś robią ;)
    • muowjei "materialiści i materialistki" 07.05.07, 11:17
      czytam twoje wypowiedzi autorze i jakos mi cię nie szkoda a twoja chęc zemsty
      napawa jedynie niesmakiem


      byłam z kims prawie 2 lata, zarabial lepiej ode mnie ale staralam sie sama
      placic i dokladac sie po rowno do naszego bycia razem.

      on uwielbial obsypywac mnie prezentami, na wyjazdach wybieral nie tanie hotele,
      nie tanie restauracje, itd.
      mnie to na początku niezbyt odpowiadało bo normalnie bym takiej kasy nie
      wydawala na konsumpcje tylko spędzała czas skromniej.

      ale on sie upierał zeb samemu za wszysko placic, ja tez nie chciałam żeby
      obniżał swoją potrzebe standartu z mojego powodu.

      zebym ja mogla uregulowac jakis wspolny rachunek, musialam uzywac podstepow, np
      zeby moc samej zaplacic za kolację w restauracji prosilam o rachunek i placiłam
      gdy on wychodzil do toalety.

      ale nie zawsze dawal sie przekonac, zebym mogla zaplacic.
      wiec z czasem moje upieranie się bylo coraz slabsze, glupio mi było przy
      kelnerze wyrywac sobie nawzajem rachunek i kłocić się, zebym mogła tym razem ja
      zapłacić wiec spasowalam.

      i tak to trawalo, ze ja płaciłam sporadycznie, on duzo częsciej.

      i przy rozstaniu okazalo się, że on mnie podsumował dość negatywnie , bo MNIE
      BYłO WYGODNIE BYć Z NIM dlatego ze za WSZYSTKO to ON PłACIł...

      przyznam, że gość stracil w moich oczach bardzo dużo. bleeeeeeee....


      • smutas27 Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 11:26
        Dalas fajny opis dupka.
        Tylko jaki morał z tego?
        Czego sie nauczylaś , jakie powzięlas postanowienia ,jak zakonczyłaś tę
        znajokośc?
        Dupków to my wszyscy chyba widzielismy.
        • muowjei Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 11:31
          ja ucięłam z nim wszelkie kontakty. on mnie w różny sposób nękał i chciał
          utrzymywać kontakty jeszcze przez wiele miesięcy po rozstaniu, był wściekły, że
          tak po prostu odstawiłam i nie reagowałam na jego zaczepki. oczywiscie cały czas
          gdzieś w tle twierdził, że mnie ogrooomnie kooocha. szkoda gadac.
          • muowjei Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 11:39
            a co do nauk:
            obojetna uprzejmosc jest wielką karą- zemstą z klasą

            jesli sie aspekt finansowy uwaza za ważny to się go uzgadnia przed wydatkiem.


          • smutas27 Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 11:45
            Ale nadal to przeżywasz , piszesz bardzo emocjonalnie.
            Mam nadzieję, że juz sie pozbierałaś a przemawia przez Ciebie tylko złość i
            urażona ambicja.
            Pozdrawiam.
            • muowjei Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:09
              nie do końca tak, całość była istotna w moim życiu, to normalne ze sie pamieta,
              szkoda że pozostał niesmak bo nie musiał, ale niektórzy dążą do tego żeby ich
              "zapamiętać na zawsze" nieważne jakimi, więc proszę bardzo :)
              kropka nad "i" sumująca ogolne rozczarowanie tą osobą i jej wersją miłości,
              moze wiec stad widoczna emocjonalnosc już dość przeszła, teraz takie
              westchnienie nad "kwestią finansową w meskim wydaniu".


              jego komentarz o kasie w tym przypadku był tylko dopełnieniem czegoś wiekszego a
              gorszego,
              zastanawialam sie wtedy nawet, czy nie wziąć kredytu żeby mu odesłać tę kase
              którą we mnie "inwestował" hihi


              • kookardka Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:13
                wiesz, czasem ludzie mówią coś w złości, bo ich poniesie... czasem trudno
                nad tym zapanować szczególnie pod wpływem żalu,rozczarowania...
                potem tego żałują, wiedzą, że przegięli i pół biedy jak umieją przeprosić
                a kolejne pół innej biedy czy przeprosiny coś dadzą... czasem skutki są
                nieodwracalne tak jak w Twoim przypadku, ale pomyśl o tym, bo może facet
                naprawdę nie chciał Ci dokopać ...
                • muowjei Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:18
                  jest takie powiedzenie: zanim weźmiesz z kimś ślub - pomyśl jak bedzie wyglądał
                  wasz ewentualny rozwód. i dopiero wtedy się decyduj...
                  • eeela Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:25
                    To moze rozsadne podejscie, ale jakos ciezko mi sie z tym zgodzic. Jak juz mam
                    brac slub, to bez zakladania czy nawet wyobrazania sobie, ze bedzie rozwod.
                    • smutas27 Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:28
                      Dobra! Bierz i nie zakładaj! :)
                  • kookardka Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:32
                    emocje są nieprzewidywalne, szczególnie te negatywne ... nigdy nie wiesz,
                    czy pod wpływem czyjegoś zachowania i Ciebie nie poniosą i czy to Ty
                    podczas rozwodu nie będziesz stroną, która im ulegnie ...
                    dopiero po fakcie człowiek uświadamia sobie, że przegiął a nie umie
                    nad nimi zapanować w każdej sytuacji ...
      • eeela Re: "materialiści i materialistki" 07.05.07, 12:02
        Ja rowniez mam jedno nieprzyjemne wspomnienie.

        Mieszkalismy razem 4 lata - mlode studenciaki, czesciowo na utrzymaniu rodzicow,
        czesciowo na stypendiach, ja jeszcze czasem cos tam dorabialam korepetycjami.
        Sumujac to zawsze ja mialam wiecej pieniedzy - od rodzicow dostawalismy po
        rowno, ale ja mialam wyzsze stypendia i pracowalam. Zamieszkalismy w mieszkaniu,
        ktore odstapila nam moja babcia, ale wymagalo remontu, umeblowania, wielu
        inwestycji. Nasi rodzice bardzo nam wowczas pomogli, ale ja z czasem oddalam
        wiekszosc wylozonej sumy jego rodzicom. Na dom, na zycie zawsze lozylam wiecej i
        nie czepialam sie zbytnio, bo przeciez mialam wiecej, wiec wydawalo sie to
        naturalne.

        Gdy sie rozstawalismy, facet wspanialomyslnie orzekl, ze zostawi mi meble, ktore
        kupili jego rodzice. Powiedzial tez, ze nie powinno byc mi nazbyt smutno, bo
        przeciez materialnie wychodze z tego zwiazku o wiele lepiej - z wyremontowanym i
        umeblowanym mieszkaniem na koszt jego i jego rodzicow.

        Bylo wowczas mnostwo innych rzeczy, ktore mnie bolaly, ze w zasadzie bardzo nie
        zwrocilam na to uwagi. Ale inne rzeczy ulegly zapomnieniu, a to nie chce wylezc
        - swiadomosc, ze zarowno on, jak i jego rodzina do dzis zapewne uwazaja, ze ich
        w jakis sposob ograbilam. Zupelnie sie do tego nie poczuwam, ale mimo to wciaz
        mi z ta swiadomoscia nieprzyjemnie.
    • dzikoozka ożenić sie z nią i następnego dnia rzucić robotę. 07.05.07, 12:04
      i prowadzić przyjemne życie Ferdka Kiepskiego.
      • menk.a Re: ożenić sie z nią i następnego dnia rzucić rob 07.05.07, 12:34
        Ferdek jt fachowcem, a dla fachowców z jego wykształceniem porządnego
        zatrudnienia nie ma;)))
        • dzikoozka Re: ożenić sie z nią i następnego dnia rzucić rob 07.05.07, 12:44
          czyli ze czeka na kierownicze stanowisko? :)))
          • menk.a Re: ożenić sie z nią i następnego dnia rzucić rob 07.05.07, 12:51
            raz już takie miał, został menagerem stoiska tekstylnego w wielobranżowym
            międzynarodowych markecie , a konkretnie handlował gaciami na stadionie X-
            lecia :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka