mirac7 05.05.07, 22:37 Co wami kieruje,ze nie chcecie miec dzieci...mowie o sytuacji,ze nie chcecie dzieci wcale a nie w danym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ahimsaboy Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 05.05.07, 22:42 znając siebie dobrze,wiem,że "nie czuję" tego. ale z drugiej strony będąc samemu trudno jest definitywnie się określić pod tym względem... kobietom (nawet jeszcze bez partnera) chyba łatwiej się określić. tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 05.05.07, 22:46 Niezupelnie dobrze myslisz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 05.05.07, 22:58 Ze co prosze? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 05.05.07, 22:48 :) wszystko zalezy od presji spolecznej :) no bo tak praktycznie, to po co komu dziecko? :) tzn nowy czlowiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 05.05.07, 22:59 Od presji, od instynktu, a niektorzy wola psa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 09:32 Myślę że powodem jest niechęć do posiadania dziecka. Zawsze myślałem, że należy mieć powód do chcenia... Odpowiedz Link Zgłoś
snoopdok Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 10:52 mirac7 napisała: > Co wami kieruje,ze nie chcecie miec dzieci...mowie o sytuacji,ze nie chcecie > dzieci wcale a nie w danym momencie. Dziecko to jak kula u nogi, a mężczyzna powinien być wolnym człowiekiem. Bynajmniej nie musi słuchać jak bachor się wydziera w nocy, nie musi harować w soboty i niedziele, a niekiedy na drugim etacie itp. Same plusy tego że się nie ma dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
here28 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 10:59 Rozum :). I świadomość jak to jest jak jest dziecko, czego nie mają kobiety zaślepione instynktem macierzyńskim i bajkami o szczęśliwym domku i spacerkach całą rodziną :). Po pierwsze wydatki (i to duuże), które trwają nawet jak dziecko wyprowadzi się, a pieniądze zwykle nie spadają z nieba tylko trzeba się napracować żeby zapewnić jakiś tam poziom życia rodzinie. Po drugie spadek w hierarchii ważności u kobiety, po to je zdobywamy żeby było "my", a nie "ja i moje dziecko plus ten co naprawia kran i płaci za rachunki", plus oczywiście obowiązek prokreacji spełniony to i sex jest raz na miesiąc bo samica spełniła obowiązek wobec natury, Po trzecie dzieci w wieku 10-13 lat i tak zaczynają mieć swoje życie, starzy to są "zgredzi" i "kwas się pokazać z nimi", a im starsze to bardziej oddalają się i nawet na święta nie pojawią się bo wolą gdzieś wyjechać ze znajomymi czy swoją rodziną, o ile całkiem nie wylądują na drugim końcu świata i ich nigdy nie zobaczysz, Po czwarte roboty przy nich co niemiara, a kobiety się wyzwoliły i zrzucają na nas obowiązki :), po czym po tej wieloletniej harówie i tak bez problemu gó..arz ci powie że cię nienawidzi i oleje całkiem tylko dlatego że mu zabronisz tego czy innego dla jego dobra, Po piąte w życiu różnie bywa, rozwiedziesz się, będziesz musiał wyjechać za pracą, popełnisz kilka błędów wychowawczych i już spieprzyłeś dziecku życie czy psychikę w ten czy inny sposób, Podczas kiedy ten czas można miło spędzić na podróżach i odpoczynku (również z kobietami, czemu nie :) ), a pieniądze inwestować żeby na emeryturze mieć wszystko zapewnione. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 11:05 Zgadzam sie prawie calkowicie z powyzszym postem (choc jestem kobieta;) Tylko nie do konca sie z tym instynktem zgodze. Mimo, ze mam prawie 30 lat i stalego pratnera od 6-u lat, jakos nie czuje zadnego wewnetrznego imperatywu, zeby rodzic dzieci. Moze to przyjdzie pozniej, bo wolniej dojrzewam:)? Mysle, ze ten "instynkt" w duzej mierze jest uwarunkowany kulturowo (to co nazwales bajkami o domku). Mi nikt takich bajek nie wciskal, o moim potmstwie sie nigdy w domu nie mowilo i raczej rodzice byli przerazeni, ze "spieprze sobie zycie" przedwczesna/niechciana ciaza. Wynik jest taki, ze podzielam w pelni Twoje zdanie. Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
here28 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 11:42 Pewnie tak jest, ale uważaj, bo to podobno uderza znienacka :). Ale widzę jesteś przygotowana jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:05 here28 napisał: > Rozum :). I świadomość jak to jest jak jest dziecko, czego nie mają kobiety > zaślepione instynktem macierzyńskim i bajkami o szczęśliwym domku i spacerkach > całą rodziną :). > No cóż...trudno udowodnić, że myśli się nie tylko jajnikami... Mam dwoje planowanych (rozumowo, bo jak inaczej planować?:) dzieci, więc chyba mogę się wypowiedziećw tym wątku. Nigdy nie doznałam jakiegoś nagłego, irracjonalnego przypływu "instynktu". Nigdy nie cmokałam i nie ciamkałam nad wózkami, nie czuliłam się na widok wystaw z dziecięcymi ubrankami. Nigdy nie "przepadałam" za dziećmi. Wiem, że dzieci nie pozwalają na wylegiwanie się w łożu do 13.00 i radosny "clubbing" po barach Ibizy. W ciąży nie głaskałam się rozanielona po brzuchu i pytałąm lekarza o "tętno płodu". A jednak...nie żałuję decyzji posiadania dzieci. Zmieniają jakość życia na inną, nie gorszą. Są nieco trudne w hodowli ale stanowią intelektualne wyzwanie dla rodzica. DAWANIE siebie okazało się tak samo atrakcyjne jak czerpanie z życia. Uwierzcie: mimo początkowych kłopotów (kolki, ząbki, zupki/kupki) FAJNIE JEST MIEĆ DZIECI ! P.S. Nigdy nie czytałam tyle dobrej literatury i tyle prasy, co godzinami pchając wózek po parku w słońcu, deszczu i śniegach ;-) Na urlopie wychowawczym zrobiłąm studia podyplomowe ( zajęcia w weekendy - mąż zostawał integrowac się z córką :) R. (co hoduje dwójkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:22 Dwoje. Przy tym 14 lat różnicy, więc totalna powtórka z rozrywki. I tak jak piszesz, żadnego obiegowego stereotypu jak pisze Here. Pozdrawiam.:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:25 >żadnego obiegowego stereotypu jak pisze Here. Pozdrawiam.:) Ale już obiegowy stereotyp, ze nie ma się Dzieci z wygodnictwa, to sam prezentować potrafisz... Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:29 Kasiu. Szczerze. Decyzja o nie posiadaniu dzieci, mimo że można, to czyste życiowe wygodnictwo. I nie ma co tu motać.:) Ps. Przeczytaj post Here28. O czym tu gadać? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:31 Piękna ocena. Nic więcej nie potrafisz. A pleciesz dyrdymały "my tu tylko rozmawiamy i próbujemy dojść do..."... no właśnie... do czego?? Do Twoich wniosków, bo inne Cię nie interesują - wiesz lepiej od Tych, którzy żyją w jakiś sposób, dlaczego właśnie tak żyją. Oczywiście, tradycyjnie, są od Ciebie gorsi. Nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 12:03 A decyzja o posiadaniu dzieci to co ? męczennictwo życiowe ? A posiadanie łóżka to wygodnictwo czy może powinność ? Nie ma co ty motać... wystarczy tylko deprecjonować "innych"... ach jak słodko i przyjemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
snoopdok Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 11:17 NO CHILDREN = NO PROBLEMS NO PROBLEMS = BETTER LIFE BETTER LIFE = GOOD LIFE Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Ja ci powiem :) 06.05.07, 13:20 Co nimi kieruje. Po 1 wygodnictwo. Po 2 egoizm. Po 3 brak wyobraźni i myślenia co będzie za 10, 20, 30 lat - bez dzieci zwykle samotność we dwoje. No ale każdy niech sobie robi co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mirac7 do yagienki... 06.05.07, 14:00 Dziecko nie daje Ci 100%gwarancji,ze na starosc nie bedziesz samotna... mozesz miec i 3 dzieci a na starosc i tak zostanie samotnosc we dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: do yagienki... 07.05.07, 11:16 A to juz zależy od tego kim ty jesteś i jak wychowasz swoje dzieci. Uważam że dzieci które porzycają swoich rodziców i się nimi nie interesują nie robią tego przypadkiem i ich rodzice sami sobie na to zapracowali. Nie wyobrażam sobie aby moja mama miała zostać keidykolwiek sama, nie jest i nie będzie. Nawet jej dom zbudujemy nowy (duży bliźniak) aby mieszkała przy nas :) Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Ja ci powiem :) 06.05.07, 14:19 Taaaak. A czymże jest chęć posiadania' dziecka, jak nie egoizmem? Twoimi 'teoriami' można tak samo uzasadnić chęć bycia rodzicem. To, czy ktoś chce nim być, czy też nie, jest jego indywidualną sprawą - dzieci nie 'posiada się' po to, aby na starość zapewniły towarzystwo i opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Ja ci powiem :) 07.05.07, 11:18 Jakim znowu egoizmem?? Pomyśl tylko co ty bredzisz. Człowiek odejmuje sobie od ust, łoży na dzieci kupę kasy, rezygnuje z wielu rzeczy tylko dla dzieci. Fajny egoizm :) To egoiści włąśnie chcą żyć tylko dla siebie i jak najmniejszym kosztem, jak najmniej z siebie dać. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Ja ci powiem :) 07.05.07, 11:54 >Człowiek odejmuje sobie od > ust, łoży na dzieci kupę kasy, rezygnuje z wielu rzeczy tylko dla dzieci. Dla przyjemności posiadania dzieci. Taki sam egoizm jak poświęcaniu wszystkiego wypadom na surfing dla przykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Ja ci powiem :) 07.05.07, 20:26 smiem twierdzić że dzieci są o wiele droższe niż surfing i nikt dla surfingu nie poświęca tyle uwagi i tyle życia co dla dzieci. Przykład hybiony :) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Ja ci powiem :) 08.05.07, 09:58 Śmiem twierdzić, że lot raz w miesiącu do Australii żeby znaleźć odpowiednią falę kosztuje dużo więcej niż niż roczne utrzymanie dziecka. Przykład jest dobry. Posiadanie dzieci jest potrzebą taką samą jak każda inna, powodowaną egozimem. Chyba nie masz pojęcia co robią ludzie, żeby robić to co lubia. Do dzieci nikt nie przymusza i nikt nie ma obowiązku się poświęcać. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Ja ci powiem :) 08.05.07, 11:22 ...a jeżeli się "poświęca", to już nie może używać argumentu, ze to dzielenie się z miłości - bym dodała. Posiadanie Dzieci, wynikające z potrzeby zamknięcia miłości Dwojga w nowym życiu, nie wiąże się z poświęceniami. Niby to tylko słowo, ale MÓWI wiele o stosunku do posiadania Dziecka. Jest to już czysty egoizm, bo wyrzeczenia i poświęcenia dotyczą naszej potrzeby realizowania się w rodzicielstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Ja ci powiem :) 07.05.07, 19:11 Posłuchaj siebie - chociaż nie sądzę, byś ze swą 'nieomylnością wrodzoną' zdołała dostrzec inny punkt widzenia. Ktoś, kto świadomie rezygnuje z posiadania dzieci jest wg Ciebie egoistą, bo ośmiela się mieć inny sposób na życie niż ten wskazywany przez boskiego Romana. Natomiast osoba, która chce mieć dzieci, 'od ust sobie odejmuje' niejednokroć, by potem ewentualnie rzucić takowym hasłem w twarz niewdzięcznym dzieciom, już nim nie jest? Poczytaj o znaczeniu słowa 'egoizm'; to nie jest synonim słowa 'bezdzietny', dla Twojej informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Ja ci powiem :) 07.05.07, 20:29 Piszesz nie na temat. Nic nie pisałam poza tym o rzucaniu czymkolwiek w "niewdzięczne dzieci", dopowiadasz sobie niestworzone historie. Nie musze nic czytać, może ty poczytaj :) Nie pisałam też że bezdzietny zawsze = się egoista, ale często taka jest motywacja tych, co nie chcą dzieci. Wystarczy poczytać posty. Otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia311 Re: Ja ci powiem :) 08.05.07, 07:45 Niestworzone? Raczej z życia wzięte, poczytaj sobie o chorobliwej miłości rodziców ( szczególnie polskich ) do dorosłych dzieci. I może nie zaprzeczaj sama sobie w kolejnych wypowiedziach, bo niezbyt dobrze to świadczy o spójności Twego 'wywodu'. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyyy1 Dlaczego nie chcę mieć dzieci 06.05.07, 13:32 Moim bardzo subiektywnym zdaniem wiekszośc mężczyzn boi sie mieć dzieci. Powody sa rózne. Jedni tak jak ja preferuja konsumpcyjny styl życia i tutaj dziecko tylko by przeszkadzało. Inni z kolei boja sie odpowiedzialności. Niestety albo stety pomimo coraz wiekszego równouprawnienia to nadal męzczyzna jest w naszej kulturze uznawany za głowe rodziny i jeśli coś pójdzie nie tak to kobieta zostanie biedna sierotką a on będzie tym złym, niedojrzałym nieudacznikiem. Niestety w wielu rodzinach tak jest i mężczyźni to widza i wyciągaja wnioski. Innym powodem jest to, że po urodzeniu dziecka często mężczyzna jest traktowany wyłącznie jako jeleń przynoszący pieniądze do domu i kobieta odstawia go na boczny tor. Tylko nie zrozumcie mnie źle ja nie chcę atakować kobiet tylko odpowiadam jak to wygląda z męskiej perspektywy. Pewnie kobiety widza to zupełnie inaczej. W każdym razie w moim przypadku niechęc do posiadania dziecka wynika własnie z konsumpcyjnego stylu życia. Mówiąc troche filozoficznie nie czuje potrzeby aby coś po mnie zostało, jakieś życie, inny czlowiek. Nie obchodzi mnie co będzie po mojej smierci czy ludzkośc będzie dalej istnieć czy nastąpi koniec świata. Szczerze i brutalnie mówiąc mam to gdzieś. Dla mnie liczy sie przede wszystkim tu i teraz. Uważam, że człowiek żyje przede wszystkim dla siebie a nie dla rodziny, społeczeństwa, ludzkości czy jakichs wyższych celów. Możecie oczywiście uznac, że to skrajny egoizm, niedojrzałośc albo nawet cos gorszego. Nic na to nie poradzę taki juz jestem i jest mi z tym dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
fiutek-maly Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 06.05.07, 17:17 zieci są kłopotliwe, kosztowne, ograniczaja wolność, nie mozna juz tak swobodnie dysponowac czasem. Poświecając sie ich wychowaniu życie nam umyka, gdy w koncu je wychowamy okazuje się że, życie minęło a facet nadaje sie tylko do tego by pójść do paku posiedzieć na ławeczce, popatrzeć na piękne młode dupcie i czekać na śmierć. Takie są "koszty" dzieci. Zysków z ich posiadania nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 08:45 ach to 'nie' z przymiotnikami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 08:52 menk.a napisała: > ach to 'nie' z przymiotnikami ;) Nie nie. W tym przypadku to nie przymiotnik. Absolutnie. Sprawdź w słowniku, że pisze się oddzielnie:) To nie jest co co ktoś zrobił "niechcący" tylko coś czego ktoś "nie chce". Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 08:55 izabellaz1 napisała: > Nie nie. W tym przypadku to nie przymiotnik. Absolutnie. Sprawdź w słowniku, że > pisze się oddzielnie:) > To nie jest co co ktoś zrobił "niechcący" tylko coś czego ktoś "nie chce". W tej chwili wszystkie imiesłowy pisze się razem z "nie", więc nie ma tu żadnego błędu. > > Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:00 rosa_de_vratislavia napisała: > izabellaz1 napisała: > > > Nie nie. W tym przypadku to nie przymiotnik. Absolutnie. Sprawdź w słowni > ku, > że > > pisze się oddzielnie:) > > To nie jest co co ktoś zrobił "niechcący" tylko coś czego ktoś "nie chce" > . > > W tej chwili wszystkie imiesłowy pisze się razem z "nie", więc nie ma tu > żadnego błędu. Zaufam jednak słownikowi;) Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:07 izabellaz1 napisała: > > W tej chwili wszystkie imiesłowy pisze się razem z "nie", więc nie ma tu > > żadnego błędu. > > Zaufam jednak słownikowi;) > Sprawdź tylko rok wydania, reforma była całkiem niedawno. > Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:12 rosa_de_vratislavia napisała: > izabellaz1 napisała: > > > > W tej chwili wszystkie imiesłowy pisze się razem z "nie", więc nie > ma tu > > > żadnego błędu. > > > > Zaufam jednak słownikowi;) > > > Sprawdź tylko rok wydania, reforma była całkiem niedawno. Sprawdzę:) Jeśli jednak obie formy sa poprawne pozostanę jednak przy tej oddzielnej. Ładniej wygląda;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:18 Witanko. A może tak coś o dzieciakach? Bo gramatyka? Okropność. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:24 grzech_o_1 napisał: > Witanko. > A może tak coś o dzieciakach? > Bo gramatyka? Okropność. A co tu pisać w wątku o takie tematyce? Jak ktoś chce to ma, jak nie to nie. Nie musi się nikomu z tego tłumaczyć ani szukać argumentów:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: chyba "nie_chcących" 07.05.07, 09:26 Zwłaszcza, ze argumenty, to trzeba mieć, jeśli się czegoś chce... dla niechcenia się ich nie ma:) To by dopiero trauma była, jakby trzeba było mieć argumentacje dla każdej rzeczy, czynności, itd., której się nie zamierza spróbować:))) Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 08:59 Czym się tacy faceci kierują? Trudno powiedzieć, chyba żaden nie powie prawdy. Moim zdaniem, to czyste wygodnictwo życiowe. Dotyczy to chyba w takim samym stopniu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:05 A posiadanie Dzieci, to jakiś obowiązek jest?? Bo zawsze myślałam, że wybór... Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:10 Oczywiscie Kasiu że to wybór. Człowiek jest istotą o wolnej woli. Tylko pytanie, jakie są przesłanki takiego wyboru? Bo przesłanki kulturowe od zarania ludzkości, to posiadanie potomstwa. Pozdrawiam.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:12 Nie trzeba się tłumaczyć z własnych wyborów. Tłumaczenia takiego oczekują jedynie Ci, którzy swoich dokonywali pod nieuświadomionym przymusem "przesłanek kulturowych, etc." Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:17 Nie tłumaczymy się. Rozmawiamy na temat zawarty w poście głównym. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:20 Skoro napisałaś, że po pierwsze "prawdy nie powiedzą", to i oczekujesz, ze właśnie będą się tłumaczyć... po drugie, skoro to 'z wygodnictwa', to dodatkowo oceniłeś Czyjś wybór, jako gorszy od swojego. Szczyt obiektywizmu w dyskusji, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:26 Dobrze. Niech będzie Twoje na wierzchu. Ja jestem zgodliwy. Miłego dnia.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:28 To nie 'moje'. To naświetlanie Twoich zapędów do pokazywania, ze coś, co nie jest Twoim udziałem, jest gorsze... tylko dlatego, ze Twoim udziałem nie jest. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas27 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:34 A ja dzisiaj jestem kłutliwy. Pozdrawiam Was oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas27 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:33 to ja mam jeszcze gorzej! Nie cierpię dzieci , nigdy nie wyobrazałem sobie siebie w roli ojca. A z drugiej strony , nie wyobrażałem sobie swojego życia bez " mania" dzieci. Więc tak naprawde dzieci mialem tylko i wyłącznie z samolubstwa.Po prostu zaspokoiłem swoje instynkty. Dzieci nie cierpie do dzis chociaz mam już 2 wnukow , zresztą oni to czuja i też mnie nie cierpią[co mi "lata"] Dziecmi nigdy sie nie zajmowałem , ja pracowałm , żona siedziała z dzieciakami. Zacząłem sie nimi interesowac i pomagac im dopiero wtedy gdy mieli po jakies 15lat. Byli juz prawie dorosłymi ludzmi. Dzisiaj mamy dobre relacje , ale raczej jako znajomi niż ojciec - dzieci. Oboje od urodzenia mowia do mnie po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooka_bez_tyja Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:38 Lubię szczerość bez hipokryzji:) Dzieci można mieć, jak i nie mieć, z egoizmu - przy czym Nikogo nie powinno interesować, czy i dlaczego Ktoś Je ma/nie ma, a już tym bardziej uważać swój wybór za lepszy:) Zmykam. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 07.05.07, 09:41 Witam. To się poprzegaduj z Kasią. Jak zawsze jest bojowo nastawiona. Przy dzieciakach zasuwalismy oboje. Szczególnie przy pierwszym bo to czas studiów i pracy. Z drugim był już pełny luz. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 08.05.07, 14:24 grzech_o_1 napisał: > Oczywiscie Kasiu że to wybór. Człowiek jest istotą o wolnej woli. Tylko > pytanie, jakie są przesłanki takiego wyboru? Bo przesłanki kulturowe od zarania > > ludzkości, to posiadanie potomstwa. Pozdrawiam.:))) Nie kulturowe. Biologiczne. A kultura przeważnie umacnia tą postawę, dążąć do budowy jak najludniejszych (czyli potężnych) społeczeństw. Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 08.05.07, 15:23 a co z kobietami, ktore nie chca wcale..jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 08.05.07, 15:24 no wlasnie, co za szowinistyczny post! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 08.05.07, 16:04 jezuuuuuuuuuuu, a w ogole moj poprzedni wpis byl 69!!!!!!!!!!!!!! yes yes yes!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Do Panow niechcacych potomstwa... 08.05.07, 16:07 krzycz: 'orgazm! orgazm!' :P Odpowiedz Link Zgłoś