Dodaj do ulubionych

Gdy kobieta chciałaby...

25.05.07, 16:39
...od czasu do czasu otrzymywac od swojego partnera drobne prezenty, kwiaty,
dowody pamięci, to czy to jest już za duzo? Czy taką potrzebę odbieracie jako
księzniczkowatość? Czy jeśli facet bez wątpienia kocha, zabiera czasem do
kina, czasem na weekend za miasto, czasem na obiadek w knajpce, częsciej na
lody, kupuje porządne, staranne prezenty urodzinowo-imieninowo-innookazjowe,
ale kobieta mimo to tłumaczy, że to nie to samo, że chciałaby niespodzianki,
chociaż raz na miesiąc, bez okazji, to jest odbierana jako zachłanna i wciąż
niezadowolona księżniczka? Drobne dowody pamięci nie muszą kosztowac więcej,
niż parę zł (tulipanek to przecież max 5 zł), a są takie miłe... Czemu facet
tłumaczy, że on taki nie jest, że nie potrafi tak myśleć, że może i rozumie
tę potrzebę, ale nie umie być TAKI? Że życie to nie film, że ludzie którzy
się kochają nie robią sobie nawzajem prezentów (poza urodzinami, rocznicami
itd) tylko po prostu razem są i tyle... Wytłumaczcie mi to, proszę. Czy
pragnienie bycia adorowaną to taki grzech?
Obserwuj wątek
    • ulotne_piekno Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 16:43
      bycie adorowaną niekoniecznie musi oznaczać kupowanie kwiatów czy prezentów...ja
      np. zupełnie tego nie potrzebuję
      • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 16:47
        Ale ode mnie przyjęła bys granatowe singapurskie storczyki?
        Nie ma na świecie kobiety ktora by sie im oparla. :))
        • ulotne_piekno Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 16:50
          od Ciebie nawwet kapuste bym przyjęła:)
          miłego weekendu
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 16:53
            Baw sie dobrze , ja musze pracowac.
            Pa,pa.
    • fox_girl Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:09
      niektórym nigdy sie nie dogodzi
    • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:21
      to nie jest skiezniczkowatosc tyko zwykla zachlannosc
    • poprioniony Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:24
      > Wytłumaczcie mi to, proszę. Czy pragnienie bycia adorowaną to taki grzech?

      Nie, to zwykla, potrzeba podpompowywania ego pie..mi ze sklepu "wszystko za 5zl".
    • eeela Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:40
      Osobiscie nie rozumiem takiej potrzeby. Prezenty dostaje z roznych okazji albo
      z podrozy. Kwiaty na wybitne okazje. No, nie licze oczywiscie takich
      przypadkow, jak przyniesienie do domu zestawu nozy hartowanych albo nowego
      programu do obrobki grafiki i zakrzykniecie od progu 'kochanie, kupilem ci
      prezent!' Stara chlopska sztuczka ;-)

      Nie rozumiem potrzeby i uwazam to za niepotrzebna rozrzutnosc. Lepiej mi, kiedy
      mnie facet od czasu do czasu zaprasza na kolacje - i najesc sie mozna dobrze, i
      napis, i pogadac, czas milo razem spedzic. Po co tu jeszcze na duperele
      pieniadze wydawac? ;-)
      • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:48
        Absolutnie sie z Toba nie zgadzam .
        Kocham kupowac kobietom rózne rzeczy, piekne orientalne swiece , perfumy ,
        pachnace drewno itp.
        A najbardziej kwiaty.
        Kocham ciete kwiaty i uwielbiam je kupowac, a przeciez nie bedę ich kupował
        sobie .
        • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:53
          ja niecierpie cietych kwiatow...

          i prezety zaklopotuja mnie jakkolwiek nalezy to odmienic;]

          czuje sie wtedy jak szmata za pieniadze/prezenty

          prezet na okazje tak byle maly i od serca

          ale od tak sobie zeby mnie kupic NIE!
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:01
            Oj Tygrysiu , Tygrysiu.
            Ja o zupie ty o d....
            Ja mowie o prezentach dla kobiety z która zyje w stałym związku[tak zrozumiałem
            post eeeli].
            Proba sprostytuowania kobiety prezentem jest obrzydliwa i na pewno mnie obca.
            A ,że Ty nie lubisz cietych kwiatow , no coż, moge Ci tylko współczuc.
            Są piekne.
            • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:09
              sa beznadziejne i usmiercone

              nie ma zadnych piekniejszych kwiatow niz jablon kwitnaca...a najlepiej jak jest
              to caly ogrod jabloni;]

              i tulipany ladnie wygladaja jak sa zywe;]

              i krzak rozy ladnie wyglada;]



              a co do dawania dupy...rzeczywiscie nie jestem zaobraczkowana....ale przeciez i
              w malzenstwie mozna byc za prezenty;]

              ja w tym wzgledzie toleruje takie cos jak "bylam gdzies i po drodze kupilem Ci
              bo pomyslam,ze Ci sie spodoba"...sama tak robilam..ale to ma sens kiedy jest
              dawane nie jako prezent ale "pomyslem,ze Ci sie spodoba/przyda" itpe..z takim
              nastawieniem, ze jest sie para i wszytsko jest wspolne itpe...i to nie jest cos
              co sie komus daje tylko poprostu jest jgo..nie wiem jak to wytlumaczyc

              ja ostatnio kupilam tak dla mamy bratki;] u nas w rodzinie to bardziej ja lubie
              bratki a mama fiolki..no ale kupilam jej bo spodobalymi sie i pomyslam,ze kupie
              jej to posadzi sie na ogrodzie;]...ogrodem zajmuje sie mama;]...gdyby byly to
              kupilabym fiolki ale nie bylo;]

              prezenty przewaznie sa nastawiane psychologicznie jako dawanie czegos...a jak
              sie cos daje to przewznie sie czegos oczekuje..malo kto jest w stanie dawac
              prezenty np na urodziny i jednoczesnie ich nie oczekiwac na swoje urodziny

              ideologicznie to w milosci nie powinno sie niczego wymagac..szczegolnie czegos
              materialnego

              tak czy siak...to chyba zalezy od nastawienia...od tego jak sie daje

              nie wiem jak sie wyrazic
              • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:13

              • tymczasowa80 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:16
                I o to wlaśnie chodzi... idę do sklepu z ubraniami, szukam niby dla siebie np.
                spodni, ale od razu myślę: kurczę, sweter mu się ostatnio wyciągnął, pewnie
                przydałby mu sie nowy... Idę zrobić zakupy żywnościowe, kupuję mleko, ser i
                sięgam po jego ulubiony batonik albo jogurt (ucieszy się, wezmę). I tak w
                kółko. Marzę, żeby on miał podobnie. Dla mnie to oznaka troski, myślenia o
                drugiej osobie, coś oczywistego. Dla niego - wysiłek ponad możliwości. To
                przykre.
                • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:23
                  o widzisz..czyli nie chce jednak prezentow tylko zeby kupil Ci podpaski bo
                  super promocja byla? :D

                  to jest troche co innego....i takie spontaniczne kupienie czegos bo moze sie
                  wydawac,ze sie spodoba albo przyda albo druga osoba powinna to miec, jest
                  dementa tych osob ktore lubia chodzic po sklepach

                  moze on nie chodzi po sklepach to nie ma takich odruchow?

                  a kwiatki no coz...kobiety wymyslimy sobie,ze nalezy je im dawac....a facetom
                  to juz nie nalezy...takie to prozne jest;]

                  a jak Ci sie nie podoba to mozesz zmienic go ;]
                  • bea99 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:56
                    ależ spłycasz tygrysio...

                    a kwiaty są piękne, nie dlatego że kobiety sobie tak wymyśliły, tylko same w
                    sobie.
                • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:26
                  No wiesz , teraz napisalaś cos zupewłnie innego.
                  Napisalas o "podziale dochodu "w związku , a to jest zupelnie inny temat.
                  Moja Zona prowadzi sklep spozywczy i może sobie z niego wziąć co chce.Poza tym
                  ma stały , spory dochod i moze sobie kupic to czego potrzebuje.
                  Nawet nie wiem ile Ona zarabia , nie obchodzi mnie to , dom utrzymuje ja , ale
                  to tez jakies niewielkie pieniądze, oboje mamy bardzo male potrzeby.
                  Oczywiscie moze sobie kupic tez kwiatek czy perfumy , ale ja lubie kupowac
                  takie rzeczy .
                  Nie ma to żadnego przelożenia na oczekiwania .
                  To sa tylko drobiazgi .
                  Jedyne co mam sobie do zarzucenia pod tym wzgledem to tylko to , ze nie ma juz
                  w tym uczuć , pozostala tylko rutyna.
                  • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:54
                    perfumy za 300zl to nie jest drobiazg;]
                    • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:56
                      Jak dla kogo . :))
                      • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:04
                        no widzisz..moglbys nastepnym razem kupic tezm mi..od tak sobie?
                        • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:27
                          Moglbym Ci kupić, bez problemu.
                          A czy Ty moglabys przyjąć?
                          • tygrysio_misio Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:56
                            tak;]
                            ale tylko jakbys nie oczekiwal nic w zamian;]
                        • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:32
                          :)))
                  • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:30
                    Wielka szkoda, że tylko rutyna. Gdzieś coś po drodze zagubiliście. To się jednak
                    czuje JAK się wręcza, nawet głupi tulipan.
                    • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:39
                      Zgubilismy wiele róznych rzeczy ale jest jak jest, pendulo.
                      Juz tego nie odkrecimy.
                      • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:49
                        Bywa i tak. Zresztą bardzo często. Nie jesteście odosobnieni....jeśli to jakaś
                        pociecha...w co wątpię.
                        • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:54
                          Jest ok , przywykliśmy.
                          No i pozostały rytuały.
                          Pozdrawiam , podoba i sie Twoj stosunek do rozmawy i rozmowcy.
                          Dziekuję.
              • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:18
                To robienie sobie nawzajem takich małych drobnych przyjemności od czasu do
                czasu. Mój właśnie jest w sklepie. Ciekawe, czy mi dziś coś kupi oprócz tego, co
                ma kupić. Lubię ptasie mleczko:)))
        • eeela Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 10:36
          > Absolutnie sie z Toba nie zgadzam .
          > Kocham kupowac kobietom rózne rzeczy, piekne orientalne swiece , perfumy ,
          > pachnace drewno itp.
          > A najbardziej kwiaty.
          > Kocham ciete kwiaty i uwielbiam je kupowac, a przeciez nie bedę ich kupował
          > sobie .

          A mnie ciete kwiaty raczej smuca. Wyjawszy bez i konwalie na wsi, kiedy idziemy
          z siostra do sadu albo do zagajnika i po prostu zrywamy, zeby potem ustawic w
          domu w wazonie. Jesli mam miec kwiaty, to takie ktore rosna u mnie - kiedys na
          pewno skoncze tulaczke i bede miala dom z ogrodem i kwiatami. Ciete kwiaty z
          kwiaciarni kojarza mi sie jedynie z uroczystymi okazjami, kojarza mi sie z
          czyms, co 'wypada', a nie jest szczerym odruchem serca. Oczywiscie wierze, ze
          dla Ciebie jest inaczej. Ale mnie o niebo wieksza przyjemnosc sprawia, gdy
          podczas spaceru po lace luby uzbiera mi sam jakis nieudolny wiechec, niz gdy
          kupi mi kwiaciarniana wiazanke.
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 11:40
            A mnie ciete kwiaty raczej smuca.

            To nic nie szkodzi, smutek tez potrafi byc pieknym przeżyciem.
            Sa różne kwiaty , jedne budzą smutek , inne nostalgie, jeszcze inne oduzają
            zapachem.
            Chodzi o to żeby rozbudzały emocje , żeby przerywały szarośc codzienności.
            Smutek , zaduma , nostalgia , OK , każde uczucie "odcisniete" na twarzy kobiety
            jest dla faceta bardzo ważne.


            Wyjawszy bez i konwalie na wsi, kiedy idziemy
            >
            > z siostra do sadu albo do zagajnika i po prostu zrywamy, zeby potem ustawic w
            > domu w wazonie.

            To zalezy od nastroju , od chwili , czasami bez czasami konwalie ale tez
            jaśmin , ktorego dlugie , ukwiecone pędy przewieszały sie przez parkan
            ogradzajacy dom mojej babci.A czy mozna nie lubic peonii?
            A latem nasturcje o magicznym zapachu , lub maciejka rosnaca w skrzynce za
            oknem i dusząca zapachem w upalny wieczór.
            Zima lubie storczyki , grube ogromne kiście cięzkich kwiatów. Wychodowane w
            dalekim singapurze, piękne , matowe jezory ciemnego granatu , żółte preciki i
            czerwone słupki. Maja , dal mnie , magiczna moc , zakletą w sobie siłe dzikiej
            przyrody , deszczowych lasów. [chociaz wiem , że pochodza ze szklarni :)]
            Kocham roze , wszystkie. Od malutkich , malgorzatek po wielkie , dumne odmiany
            ktorych nigdy nie spamietam a ktorych setki mozna podziwiac na giełdach
            Amsterdamu.
            Śmieszą mnie ludzie ktorzy uwazają chryzantemy za kwiat nagrobny. Lubie
            wszystkie odmiany chryzantem , lubie ich zapach , lubie jak po płatku osypuja
            sie na stół , przywołując mysl o przemijaniu.



            Ciete kwiaty z
            > kwiaciarni kojarza mi sie jedynie z uroczystymi okazjami,

            To wzystko zależy od uczuc!
            Kazde spotkanie z kobieta ktora sie kocha jest wystarczająco uroczysta okazja
            by wreczyc jej piękne kwiaty.

            kojarza mi sie z
            > czyms, co 'wypada', a nie jest szczerym odruchem serca. Oczywiscie wierze, ze
            > dla Ciebie jest inaczej.

            Twoja wiara we mnie napawa mnie duma :))

            Ale mnie o niebo wieksza przyjemnosc sprawia, gdy
            > podczas spaceru po lace luby uzbiera mi sam jakis nieudolny wiechec, niz gdy
            > kupi mi kwiaciarniana wiazanke.


            Jedno nie wyklucza drugiego.
            Latem rumianki jesienia wrzosy , a zima ... róże. :))

            Wiązanka odpada, nie cierpie ich , przenosza cudze uczycia , cudze poczucie
            estetyki , sa obecnościa trzeciej osoby tam, gdzie powinna byc tylko Ona , On ,
            uczucia i kwiaty .
            Pozdrawiam.
    • hypatia69 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 17:46
      Jeśli pod hasłem "adoracja" rozumiesz kupowanie wiechcia, brylantowej kolii,
      czy czego tam jeszcze, to nie grzech, tylko materializm. Jeśli chcesz
      niespodzianek, to uważaj, żebyś z racji postawy roszczeniowej nie doczekała się
      w ramach siurpryzy widoku własnego faceta na własnej przyjaciółce, która źle
      pojętej adoracji nie będzie się domagać.
      • jamesonwhiskey Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:13
        a ty mu robisz jakies niespodzianki ?
        bo nie zauwazylem ani slowa o tym w twoim poscie
        • tymczasowa80 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:21
          Oczywiscie. Ciągle myślę, czym sprawić mu przyjemnosc i kupuję, jesli uznam, że
          się przyda. Łapię się już na tym, że sama do siebie mówię: zostaw głupia, znowu
          mu kupisz, on się ucieszy, ty będziesz kretynka szczęsliwa że on się cieszy, a
          potem, wieczorkiem, zaczniesz myśleć o tym, jak on cię olewa. Dziś zapytałam
          was o zdanie, bo akurat przyszedł pocztą jego prezent, który kupiłam kilka dni
          temu, a on to potraktował jako coś naturalnego. Potem powiedział, że ja się nie
          powinnam spodziewać nic w tym stylu, bo jesteśmy inni. I ja mogę sobie czuć
          potrzebę uszczęsliwiania świata za własne pieniądze, ale od niego nei mogę tego
          oczekiwac. Nawet kwiatek za 5 zł to widac za dużo na taką idiotkę, jak ja.
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:25
            Czy na pewno chcesz żebysmy Ci potaknęli?
            Bo ja , osobiscie jestem juz bardzo blisko zeby to zrobic.
            • tymczasowa80 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:28
              Póki co to usłyszałam, że jestem zachłanną materialistką. Że prezenty (nie
              samochody, tylko głupie świeczuszki pachnące na przyjkład) i jeden tulipan
              miesięcznie to za dużo, że normalni ludzie dają je tylko na okazje.
              • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:34
                W przyrodzie musi byc równowaga.
                W sposób skandalicznie głupi sformulowałaś wątek , wiec otrzymałaś glupie
                komentarze.
                Czego jeszcze oczekujesz?
                • tymczasowa80 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:36
                  dlaczego skandalicznie głupi...? wszystko to prawda.
                  • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:41
                    Przepraszam za niegrzeczne sformulowanie .
                    Ale nie będę Ci tego tłumaczył.
                    Pozdrawiam, milego weekendu.
                  • kakarakamuchen Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:41
                    "Skandalicznie głupi" dlatego, że tak orzekł Nieprzyzwoicie Mądry.

                    A co do tematu. Przejadłoby Ci się, wierzaj.
                • kakarakamuchen Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:38
                  Eeeeee, dziwisz się że nie ma frajerki, która wzięłaby kwiatek od takiego buca?
              • surprise_1 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:35
                Nie bierz tak sobie wszystkiego do serca tymaczasowa80:)
                To tylko Net .
                A tulipanek to żaden materializm:)
                Milego dnia
                Pozdrawiam
                • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:35
                  Hm... materializm to nastawienie "coś mi się należy", "coś za coś - ja daję
                  coś, więc powinnam i otrzymać"... nieistotna jest wartość tego czegoś.
    • jszhc Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 18:54
      drobne prezenty, kwiaty...o tak, w przypadku mojego chlopa to stanowczo za duze
      wymagania ;p...ale i tak go kocham, co nie zmienia faktu, ze mnie czasem
      denerwuje;/...;p
    • chyba_normalny Re: Gdy mężczyzna chciałby... 25.05.07, 19:50
      ale nic z tego .
      Pomimo rozmów i aluzji kobiety w większości nastawione są raczej na uzyskiwanie
      wymiernych dowodów adoracji niż na równoczesne ich dawanie .
      A mąż przyniesie kwiatek - żona myśli , że coś przeskrobał
      mąż zabierze na potańcówką - ciekawe z jaką się umówił
      i t p bzdury
      • pendula Re: Gdy mężczyzna chciałby... 25.05.07, 20:06
        A jak żona okazuje dużo uczuć po dłuższym niewidzeniu z mężem to ten uważa, że
        musiała coś przeskrobać, bo za bardzo podejrzany ten wylew namiętności. Więc
        vice wersa;)
    • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 19:57
      Adorowaną każda kobieta lubi być. Trafiłaś akurat na takiego co nie przywiązuje
      wagi do takich 'pierdółek' i nie ma zamiaru zawracać sobie tym głowy. Niemniej
      dla wszystkich miłe są niespodzianki. Dla meżczyzn też. Ważne też przez kogo:)
      Więc wyjdź pierwsza z inicjatywą i kup mu jakiś drobiazg bez okazji, albo
      zaplanuj inaczej wieczór. Działaj z zaskoczenia. Na pewno mu się spodoba. I z
      czasem powinien się odwdzięczyć. A jak nie, to jest beznadziejny przypadek wg.
      mnie :)
      • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:00
        Musisz nie czytać wątkow w ktore sie wpisujesz.
        Ona od góry do dołu pisze , że kupuje prezenty swojemu partnerowi.
        • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:08
          Akurat nie czytałam. Więc jak? Kupuje i dalej nic? Jesteś na bieżąco;)
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:15
            Dokladnie , kupuje i nic.
            Ale wychodzi z jej słow , że kupuje mu np jogurt bo on lubi , itp.
            Jestem na bieżąco bo cały dzien przesiedzialem nad papierami , i cały weekend
            też będę siedzial.
            Watek jest strasznie słabo skonstruowany i trudno zrozumiec motywy
            poszczegolnych postepkow ale za krytyke juz mnie opie.... ....muchen [w zyciu
            nie wiem co to znaczy , ani powtorzyc nie umiem].
            • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:22
              Czytam właśnie i rozumię o co chodzi. A z papierami nie wspólczuję, bo
              podobno to lubisz. Więc miłego z nimi łikendowania.
              • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:26
                To widocznie ja jestem glupi .
                Kostatacja taka wcale mnie nie boli , "znam" sie z nia od dawna. :)
                A robote swoja lubię, lubie byc dobrze przygotowany .
    • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:25
      Skoro tego OCZEKUJESZ, to są to OCZEKIWANIA, nie NIESPODZIANKI. Resztę sobie
      dopowiedz.
      • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:29
        Aaa... jeszcze Ci dopowiem, że kiedy nie dostanie się NIESPODZIANKI, to nie
        czuje się zawodu i "braku" - właśnie dlatego, że niespodzianki się wcześniej..
        NIE SPODZIWAŁO:) Ty tu wyraźny zawód zapodałas, więc... nie ma to nic wspólnego
        z niespodziankami, a wiele z wymaganiami:)
        • pendula Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:46
          To nie żadne wymagania. To o co chodzi Tymczasowej to NORMALNOŚĆ przynajmniej
          dla mnie. Tyle tylko, że u mnie z tym żadnych problemów nie było i nie ma. To
          wynika naturalnie.
          • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 25.05.07, 20:50
            Owszem - to jest normalność, pod warunkiem, że... nie jest WYMUSZONA
            OCZEKIWANIAMI. Uwielbiam dostawać niespodziewane prezenty... są tak miłe sercu,
            bo... nigdy się ich nie wymaga i nie ma się pretensji i żalu, gdy się ich nie
            dostaje. Stąd się bierze szczera radość, gdy już są:)
    • kk_44 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 02:23
      tymczasowa80 napisała:
      . Wytłumaczcie mi to, proszę. Czy
      > pragnienie bycia adorowaną to taki grzech?
      Nie to nie jest grzech ,To naturalne :)
      I nie przejmuj sie tymi wszystkimi wypowiedziami tych co to ci pisza ,za
      materaialistka jesteś itp .
      Bzdury .
      Nie jstes zadna materialistka .
      Z tego co piszesz nie jest chyba tak zle - zabiera Cie do kina ..etc.....:)
      Rozumiem ,ze chcialabys dostac czasami tego tulipanka bo inne np. dostaja i
      jest Ci przykro ,ze Twoj facet nie pomysli o tym
      Ale pomyśl ,czy to jest najwazniejsze??
      Spruboj zaakceptować jego INNOSC .
      Bo dobre strony łatwo nam zaakceptować ale sztuką jest pokochać kogoś z jego
      wadami ,z jego INNOSCIA.
      I glowa do gory:)
      Mam nadzieje ,ze nie jestes bardzo wrazliwa i nie bedziesz przeżywała tych
      wszystkich 'madrości:)
      Ludzie potrafia 'dokopac' ale nie przejmuj się :)
      Miłego weekendu


    • silic Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 11:46
      > zabiera czasem do kina, czasem na weekend za miasto, czasem na obiadek w
      >knajpce, częsciej na lody, kupuje porządne, staranne prezenty
      >urodzinowo-imieninowo-innookazjowe,

      Rozumiem , że to jest jego psi obowiazek tak się zachowywać ? Ile razy ty
      zaprosiłaś go do kina, na kolację, na mecz, na lody... ?

      Ksieżniczce jeszcze mało ?
      Żałosna jesteś.

      >Czemu facet
      > tłumaczy, że on taki nie jest, że nie potrafi tak myśleć, że może i rozumie
      > tę potrzebę, ale nie umie być TAKI?

      Nie ma zamiaru robić z siebie sługusa.
      • thelma3 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 11:57
        kompromitujesz sie
        • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:01
          Niemozliwe :)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:06
            A argumentami sypiecie, aż się pali normalnie... Tkimi z
            cyklu... "piaskownica"? Jakoś tak by wyszło:)
        • silic Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:20
          Niemożliwe. Myśłałem, że to tymczasowa80.

          Czyli psim obowiązkiem jej chłopaka jest zabieranie jej na kolacje, lody,
          kupowanie prezentów ?
        • eeela Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:36
          silic napisał:

          > Ile razy ty
          zaprosiłaś go do kina, na kolację, na mecz, na lody... ?

          thelma3 napisała:

          > kompromitujesz sie


          Dlaczego? Moim zdaniem ma racje, zadajac to pytanie.

          Rozmawialismy juz tu kiedys o tym, na czym polega dawanie w zwiazku. Wydaje mi
          sie, ze Zielonooka wowczas napisala - a ja, o dziwo ;-) sie z nia zgadzam - ze
          dawanie powinno byc nastawione na przyjemnosc tkwiaca w samym dawaniu, a nie w
          nastawieniu na odplate. Oczywiscie, niemadrze jest tkwic w zwiazku w ktorym
          jest sie jedynym dajacym; nie nalezy wowczas jednak oczekiwac odplaty, tylko
          pojsc po rozum do glowy i dostrzec, ze proporcje zaangazowania sa na tyle
          nierowne, ze jesli tylko to mozliwe, lepiej zakonczyc zwiazek niz nadal w nim
          sie gryzc i smucic. Tu rozchodzi sie o proporcje - jesli obydwie strony ciesza
          sie wzajemnym dawaniem, wszystko jest w najlepszym porzadku.

          Rzecz sie psuje, kiedy zaczynamy wyliczac skrupulatnie, ile tego dawania jest
          po kazdej ze stron. Ja mu kupie batonik, on ma mi kupic kwiatka - no nie,
          waszmoscianki, tak to spsuc duzo mozna, a nie naprawic. Liczy sie dobra wola
          ogolnie, a nie liczona w kwiatkach. Czy chetnie pomoze, czy jest wsparciem w
          trudnych sytuacjach, czy otworzy puszke, naprawi komputer sleczac dlugo w noc,
          spelni moj lozkowy kaprys. Nie mierzmy dawania w nakladzie finansowym, do
          diaska!
          • zielonooka_bez_tyja Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:41
            eeela napisała:


            >
            > Rozmawialismy juz tu kiedys o tym, na czym polega dawanie w zwiazku. Wydaje
            mi
            > sie, ze Zielonooka wowczas napisala - a ja, o dziwo ;-) sie z nia zgadzam -
            ze
            > dawanie powinno byc nastawione na przyjemnosc tkwiaca w samym dawaniu, a nie
            w
            > nastawieniu na odplate.

            Hm... fallstart;))) urodziny mam jutro:D:D:D
          • smutas27 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 12:44
            Masz w 100% racje , tylko jak napisałem , ze wątek jest idiotycznie
            skonstruowany to jakas "....muchen" chciała mnie zjeśc.Ponieważ druga osoba
            potwierdzila , więc uzanalem , że " jestem piany' przeprosiłem i poszedłem spać.
            Jest oczywiste , że izelonooka miala w tej sprawie racje.Nic dodac nic ując.
    • izabellaz1 Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 17:29
      tymczasowa80 napisała:

      > ...od czasu do czasu otrzymywac od swojego partnera drobne prezenty, kwiaty,
      > dowody pamięci, to czy to jest już za duzo?
      > Czy jeśli facet bez wątpienia kocha, zabiera czasem do
      > kina, czasem na weekend za miasto, czasem na obiadek w knajpce, częsciej na
      > lody, kupuje porządne, staranne prezenty urodzinowo-imieninowo-innookazjowe,

      O cholender! Może jeszcze coś na tej liście "powinności" się skrywa??? Zastanów
      się czy na pewno wszystko wymieniłaś...


      > Czy pragnienie bycia adorowaną to taki grzech?

      A czy adorowanie musi manifestować się koniecznie w ten sposób? Czy adorowaniem
      nie będzie pogłaskanie Ciebie przez Niego po policzku, albo pocałunek tak z
      zaskoczenia, albo objęcie w pasie i wtulenie nosa we włosy, albo spojrzenie albo
      albo albo...jest tego mnóstwo. Czy dla Ciebie adorowanie to tylko prezenty???
    • viviene Re: Gdy kobieta chciałaby... 26.05.07, 18:03
      tymczasowa80 napisała:

      > ...od czasu do czasu otrzymywac od swojego partnera drobne prezenty, kwiaty,
      > dowody pamięci, to czy to jest już za duzo? Czy taką potrzebę odbieracie jako
      > księzniczkowatość? Czy jeśli facet bez wątpienia kocha, zabiera czasem do
      > kina, czasem na weekend za miasto, czasem na obiadek w knajpce, częsciej na
      > lody, kupuje porządne, staranne prezenty urodzinowo-imieninowo-innookazjowe,
      > ale kobieta mimo to tłumaczy, że to nie to samo, że chciałaby niespodzianki,
      > chociaż raz na miesiąc, bez okazji, to jest odbierana jako zachłanna i wciąż
      > niezadowolona księżniczka? Drobne dowody pamięci nie muszą kosztowac więcej,
      > niż parę zł (tulipanek to przecież max 5 zł), a są takie miłe... Czemu facet
      > tłumaczy, że on taki nie jest, że nie potrafi tak myśleć, że może i rozumie
      > tę potrzebę, ale nie umie być TAKI? Że życie to nie film, że ludzie którzy
      > się kochają nie robią sobie nawzajem prezentów (poza urodzinami, rocznicami
      > itd) tylko po prostu razem są i tyle... Wytłumaczcie mi to, proszę. Czy
      > pragnienie bycia adorowaną to taki grzech?

      Straszny grzech,nie prosic,nie żądac,to lubią najbardziej.
      Ps. wiekszosc
      • news21 Re: Do tymczasowej 26.05.07, 18:25
        Droga Tymczasowa, masz jak najzdrowsze wyobrażenia o relacjach miedzy mężczyzną
        a kobietą.Nie daj sobie wmówić, że Twoje drobne marzenia to materializm.
        Niestety trafilaś na faceta, ktory nie rozumie potrzeb kobiety, duża część z
        nich tego nie rozumie, zrozumie dopiero jak zobaczy, że inny facet ich wyręcza.
        Podejrzewam, że przy swoim facecie opuscisz skrzydła, co da mu powód do
        narzekania na forum, jaka to się zrobiłas mało kobieca. Przy nim, niestety.
        Jest dużo kobiet które nie mają wymagań wobec facetów(byle tylko był) i to one
        najbardziej Cię potępią. Nie daj się.
        • zielonooka_bez_tyja Re: Do tymczasowej 26.05.07, 18:31
          :))) Jakbym miała wobec Faceta wymagania z cyklu "kup mi kwiatek raz na dwa
          tygodnie", to by się pewnie zastanawiał, czy z Dzieckiem się nie związał:))))
          Trzylatki tak mają - objawia się tupaniem na środku Zabawkowego, jak tu
          tupaniem na Forum:)))
          • takaprawda1 Re: Do tymczasowej 27.05.07, 18:45
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > :))) Jakbym miała wobec Faceta wymagania z cyklu "kup mi kwiatek raz na dwa
            > tygodnie", to by się pewnie zastanawiał, czy z Dzieckiem się nie związał:))))
            > Trzylatki tak mają - objawia się tupaniem na środku Zabawkowego, jak tu
            > tupaniem na Forum:)))

            Najwiecej tupiesz Ty bo żaden Męzczyzna Cie nie chce - tupież całe dnie i noce
            tak samo głosno jak na Onecie i tak samo bez SKUTKU dla .Ciebie))))
            • izabellaz1 Re: Do tymczasowej 27.05.07, 20:35
              takaprawda1 napisała:

              > zielonooka_bez_tyja napisała:
              >
              > > :))) Jakbym miała wobec Faceta wymagania z cyklu "kup mi kwiatek raz na d
              > wa
              > > tygodnie", to by się pewnie zastanawiał, czy z Dzieckiem się nie związał:
              > ))))
              > > Trzylatki tak mają - objawia się tupaniem na środku Zabawkowego, jak tu
              > > tupaniem na Forum:)))
              >
              > Najwiecej tupiesz Ty bo żaden Męzczyzna Cie nie chce - tupież całe dnie i noce
              > tak samo głosno jak na Onecie i tak samo bez SKUTKU dla .Ciebie))))

              Niesamowite jak niektórzy ludzie potrafią formułować o kimś opinie na podstawie
              kilku - swoją drogą "zdrowych" wypowiedzi.
              Zdaje się, że wiedzą więcej o tej osobie niż ona sama.

              Podzielam zdanie Zielonej, w omawianym wątku. Okres mojego buntu 3-latka i
              tupania skończył się dobre dwadzieścia parę lat temu i zaręczam, że jeśli ktoś
              tutaj tupie to jest to autorka wątku...
              • zielonooka_bez_tyja To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:40
                Nie reaguj.
                • izabellaz1 Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:49
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Nie reaguj.

                  Ale to jest irytujące wieczne narzekanie, że ktokolwiek cokolwiek POWINIEN.
                  Nikt nie ustalił listy powinności męskich czy kobiecych. Ja nie wiem kiedy te
                  panny odkryją, że właśnie ta dobrowolność, szczerość słów, uczynków, emocji,
                  gestów jest najważniejsza w relacjach międzyludzkich? Nie chodzi tylko o
                  stosunki damsko-męskie ale o całokształt relacji interpersonalnych.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:51
                    Nie o to mi chodzi. Przejdź po wątkach, na których od 1.w nocy pisano i
                    przeczytaj "taką_prawdę1", "hihihihi", "hehihehi" - począwszy od mojego wątku,
                    2.strony... zrozumiesz, po co są tu te Osoby i że nie mają nic do powiedzenia,
                    poza personalnuym pluciem.
                    • takaprawda2 Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:55
                      Ty oplulas juz wszystkich to teraz przyszla kolej na ciebie dziewuszko
                    • zielonooka_bez_tyja Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:56
                      Pod spodem masz reakcję na reakcję - założy jeszcze kilka kont, jeśli będzie
                      trzeba.

                      Miłego wieczora:)

                      I dzięki, raz jeszcze;)))
                  • wesolek27 Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:54
                    albo dojdziesz do wniosku, że to jedna i ta sama osoba, tylko banowana przez
                    p.paskal.
                    A na dokładke jest Twoja imienniczką.
                    • zielonooka_bez_tyja Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:56
                      Nie interesuje mnie to.

                      Pa.
                    • takaprawda2 Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:58
                      wesolek27 napisał:

                      > albo dojdziesz do wniosku, że to jedna i ta sama osoba, tylko banowana przez
                      > p.paskal.
                      > A na dokładke jest Twoja imienniczką.
                      hahahaha Kolejny obronca ?Grzesiek cie zloi uwazaj hahahahaha
                      Zgaduj dalej bo jak na razie nie trafiasz - ja mam piekne imie ale co ty mozesz
                      o tym wiedziec?
                      Nie wiesz nic bo nie buylo ciebie Tam wesolku i moze sie nie wtracaj ,dobra rada
                • takaprawda2 Re: To nie jest dobry pomysł, Iza. 27.05.07, 20:53
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Nie reaguj.
                  Hahahah
                  A co nie odpowiada Ci zeby pociagnela watek dalej ??
                  Ty natomiast nalezysz do tych ktore 'niereaguja"
                  haha
                  Wlazisz wszedzie pod kazdy watek ,na sile pchasz sie z buciorami i pouczasz
                  wszystkich
                  Skad to znamy??
                  hahah
                  Swoje MADROSCI zachowaj dla siebie Psycholozko od siedmiu bolesaci !))

                  Jestes tak samo ''madra'' jak Twoj PERZYJACIEL grzesiek ,no wiesz ten staruszek
                  co sie slini na twoj widok i innych forumowuch dziewuszek hahahah
        • eeela Re: Do tymczasowej 26.05.07, 18:31
          > Droga Tymczasowa, masz jak najzdrowsze wyobrażenia o relacjach miedzy mężczyzną
          >
          > a kobietą.

          To jest oczywiscie kwestia do calkowicie indywidualnej interpretacji, ale musze
          wyznac, ze sto razy bardziej cenie szczery i namietny pocalunek niz wiechec z
          kwiaciarni. I mam inne pojecie o tym, co jest, a co nie jest najzdrowszym
          wyobrazeniem o relacjach damsko-meskich.
        • asiunia311 Re: Do tymczasowej 26.05.07, 18:55
          Wybacz, jeśli dla Ciebie esencją kobiecości jest wymaganie odpowiednich
          prezentów 'bez okazji', z chęci bycia adorowaną, to współczuję serdecznie tak
          wąskiego spojrzenia. Mam diametralnie różne pojęcie o relacjach damsko-męskich.
          Nie jest dla mnie miarą miłości i przywiązania fakt, czy mój mężczyzna kupi mi
          wiecheć kwiatów. O wiele większą radość sprawi mi wspólne obejrzenie meczu czy
          porozumiewawcze uśmiechy znad czytanych przez nas książek. I zapewniam Cię, że
          mój brak wymagań w kwestii poruszonej przez tymczasową, nie oznacza, że
          akceptuję jakiegokolwiek mężczyznę, 'byleby tylko był'.
          • news21 Re: Do asiuni311 27.05.07, 18:41
            A co to ma wspólnego z adorowaniem? Wspólne czytanie, porozumiewawcze
            spojrzenia znad książki, oglądanie meczu - bardzo dobrze, ale czy to
            przeszkadza Twojemu panu kupić kwiaty, zrobić niespodziankę, zaprosić na
            kolację? Jest to kwestia absolutnie indywidualna - czego kto potrzebuje.
            Jeśli jednak facet wyczuje, że może sobie przy kobiecie odpuścić wysilanie się
            to momentalnie to zrobi - taka już męska natura. Przy innej natomiast będzie
            się starał, bo wie, że to jest kobieta, która sobie nie pozwoli na to by ją
            potraktował ot tak sobie.
            • wesolek27 Re: Do asiuni311 27.05.07, 18:46
              Jesteś blisko prawdy , bardzo blisko.
              Coś chyba nawet na ten temat kiedyś pisałem , ale już zapomniałem co.
            • izabellaz1 Re: Do asiuni311 27.05.07, 20:40
              news21 napisała:

              > Jeśli jednak facet wyczuje, że może sobie przy kobiecie odpuścić wysilanie się

              No ale o co chodzi??? Ja chciałabym od mężczyzny szczerości zachowań i czynów.
              Po co mi facet, który się dla mnie "wysila"??? Łaski od nikogo nie oczekuję,
              poświęcenia również. Kto powiedział, że to facet musi? A może musi też kobieta?
              Takie są skutki czytywania i indoktrynacji głupimi baśniami w dzieciństwie
              dziewczynek o książętach na białych koniach i ich wielkim poświęceniu.


              > taka już męska natura.

              Kolejna znawczyni męskiej natury...


              > Przy innej natomiast będzie
              > się starał, bo wie, że to jest kobieta, która sobie nie pozwoli na to by ją
              > potraktował ot tak sobie.

              Co to znaczy "ot tak sobie"?
              • news21 Re: do izabellaz 27.05.07, 21:15
                Zeby związek przetrwał, żeby go nie zjadła rutyna, trzeba go pielęgnować,
                trzeba starań.Takie starania to ze strony mężczyzny m.in. pamiętanie o
                imieninach, o kwiatku z okazji rocznicy ślubu, zrobienie niespodzianki,
                kupienie prezentu, inicjowanie wspólnych wyjść i wspólnych przeżyć. Ma to wiele
                wspólnego z szacunkiem do kobiety z chęcią sprawienia jej przyjemności, z
                podkreśleniem, że pamięta się o ważnych chwilach w jej życiu, że zajmuje ona
                szczególne miejsce w życiu mężczyzny. (Nigdzie nie powiedziałam, że kobieta nie
                ma robić starań, ale wątek jest o staraniach mężczyzny).
                Postawa mężczyzny wobec kobiety ma wiele wspólnego z szacunkiem kobiety do
                siebie samej. Gdy ona sama pozwala na bylejakość wobec siebie, tak właśnie jest
                traktowana.Panowie bardziej cenią kobiety wymagające.
                Nikomu nie narzucam swojego zdania, każdy niech myśli co chce.
                • zielonooka_bez_tyja Re: do izabellaz 27.05.07, 21:17
                  To wynika ewentualnie z tego, że Mężczyzna chce to Kobiecie dawać. Jeśli daje,
                  bo ONA WYMAGA, to nie ma nic wspólnego z dbaniem o Związek.
                • izabellaz1 Re: do izabellaz 27.05.07, 21:24
                  news21 napisała:

                  > Zeby związek przetrwał, żeby go nie zjadła rutyna, trzeba go pielęgnować,
                  > trzeba starań.Takie starania to ze strony mężczyzny m.in. pamiętanie o
                  > imieninach, o kwiatku z okazji rocznicy ślubu, zrobienie niespodzianki,
                  > kupienie prezentu, inicjowanie wspólnych wyjść i wspólnych przeżyć.

                  Kwiatki, kupowanie prezentów etc. Co to ma wspólnego ze szczerym okazywaniem
                  uczuć? Jedni kupują kwiatki i na drugi dzień mają w nosie dzień wczorajszy bo
                  się "wywiązali" z rocznicowego obowiązku a inni przytulą, namiętnie się kochają,
                  rzucą spojrzenie jakie chciałabyś zatrzymać na sobie przez kolejny tydzień.

                  > Ma to wiele wspólnego z szacunkiem do kobiety

                  Kupowanie prezentów i wyjście do knajpy ma coś wspólnego z okazywaniem szacunku???

                  > Nikomu nie narzucam swojego zdania, każdy niech myśli co chce.

                  Dokładnie:)
                • zielonooka_bez_tyja aha, news21...jeszcze coś:) 27.05.07, 21:33
                  "Nikomu nie narzucam swojego zdania", ale jednocześnie jestem lepsza od tych
                  niespełnionych, małowymagających od faceta, biedactw?:)

                  > Jest dużo kobiet które nie mają wymagań wobec facetów(byle tylko był) i to
                  one
                  najbardziej Cię potępią.

                  ...bo to zdajsie Twoje słowa?:) Czyli...

                  Można mieć zdanie inne, niż Ty, ale wtedy jest sę osobnikiem gorszego gatunku,
                  zadowalającym się byle czym... pogratulować bufonady:)
        • kk_44 Re: Do tymczasowej 27.05.07, 12:14
          news21 napisała:

          > Droga Tymczasowa, masz jak najzdrowsze wyobrażenia o relacjach miedzy mężczyzną
          >
          > a kobietą.
          > Jest dużo kobiet które nie mają wymagań wobec facetów(byle tylko był) i to one
          > najbardziej Cię potępią. Nie daj się.

          Tez tak mysle .To te stare ,niespelnione Baby pisza ci te moraly
          Nie sluchaj tego damskiego zoo:)
          • hihihih Re: Do tymczasowej 27.05.07, 13:12
            A najwieksza nie spelniona to Zielona ,szuka chlopa na sile i ten staruszek
            ktory zabawia dzieci hihihiih
            • kobieta.11 Re: Do tymczasowej 27.05.07, 19:21
              Jesli jeden kwiatek sprawilby Ci przyjemność to nie mozna nazwac tego
              materializmem .Co za brednie Ludzie Ci wypisuja .Ale nie przejmuj sie - oni tak
              pisza zeby siebie dowartosciowac .
              Wiekszosc to ludzie ktorzy sami sa zawiedzeni ,nic im nie wyszlo i maja internet
              wiec moga sie wyzyc na drugim bo nikt ich nie zna ,nie wiem kim sa
              naprawde.pozdrawiam
              • izabellaz1 Re: Do tymczasowej 27.05.07, 20:46
                kobieta.11 napisała:

                > Jesli jeden kwiatek sprawilby Ci przyjemność to nie mozna nazwac tego
                > materializmem .Co za brednie Ludzie Ci wypisuja.

                Nie jest ważne czy to jeden kwiatek czy 10 czy 50. Jak mam ochotę na kwiatka do
                wazonu to sobie kupuję a nie narzekam, że chciałabym ale "powinnam" dostać od
                mężczyzny. Jeśli dostaję kwiaty jest mi również przyjemnie ale to nie jest coś
                czego oczekuję tylko cieszę się z czyjegoś dobrowolnego gestu.
                Takie narzekanie to zwykła dziecinada.

                > Ale nie przejmuj sie - oni tak
                > pisza zeby siebie dowartosciowac.

                Ciekawe...

                > Wiekszosc to ludzie ktorzy sami sa zawiedzeni ,nic im nie wyszlo i maja internet

                Kolejny internetowy psychoanalityk...
                • baler_inca Re: Do tymczasowej 28.05.07, 00:05
                  Czyli co? Jeśli kobieta marzy o partnerze, który od czasu do czasu potrafi
                  przytachać do domu kwiat, a jej wieloletni partner jakoś tego nie potrafi, to
                  lepiej odejść i szukać 'ogrodnika', niż powiedzieć obecnemu o swoich
                  potrzebach? Czy mówienie o tym, co nas martwi, boli, o czym marzymy, to od razu
                  musi być wymaganie? Przecież nie każdy jest empatyczny, może chłop nie zdaje
                  sobie sprawy, że dziewczynie czegoś brakuje? Może wystarczyłoby wspomnieć, aby
                  to się zmieniło? Nie warto? Chłopu korona z głowy nie spadnie, jak czasem
                  przechodząc koło kwiaciarni wyhaczy tulipana, a dziewczyna będzie szczęsliwsza.
                  Co w tym złego?
                  • eeela Re: Do tymczasowej 28.05.07, 14:11
                    > Czyli co? Jeśli kobieta marzy o partnerze, który od czasu do czasu potrafi
                    > przytachać do domu kwiat, a jej wieloletni partner jakoś tego nie potrafi, to
                    > lepiej odejść i szukać 'ogrodnika', niż powiedzieć obecnemu o swoich
                    > potrzebach?

                    To niech powie partnerowi, a nie forumowiczom :-)
                    • ta_tuu Re: Do tymczasowej 28.05.07, 14:15
                      eeela napisała:
                      >
                      > To niech powie partnerowi, a nie forumowiczom :-)

                      W ten sposób moglibysmy odpowiedziec na prawie każdy watek :)
                      pozdr
                      >
                      >
    • dziewczyna_bonda Re: Gdy kobieta chciałaby... 28.05.07, 00:13
      hmm, skąd ten atak na autorkę postu? powiem więcej - dobrze rozumiem, o co jej
      chodzi. NIe o drogie prezenty (te kolie, o których wspominał ktoś powyzej) ani
      rewanż partnera za jogurt, który mu kupiła przedwczoraj. Chodzi o zwykłą troskę,
      świadomosć, ze ktoś o niej myśli w ciągu dnia - przecież nie musi przynosić
      koszy herbacianych róż, w zasadzie grosza wydac nie musi, bo ona ucieszyłaby się
      z jakiegoś kwitnącego chwasta, po którego on schyliłby się własnie dla niej... I
      tak od czasu do czasu żeby przypomnial tej swojej kobiecie, że jest naprawde dla
      niego ważna, nawet jeśli wydaje mu się, ze swiadczą o tym codziennie praktyczne
      dowody miłosci.
      • tymczasowa80 Re: Gdy kobieta chciałaby... 28.05.07, 14:59
        No, chyba jednak nie będzie aż tak źle. Po romantycznym weekendzie w małym
        zabytkowym miasteczku, dziś z samego rana (już we własnym domu) dostałam
        kwiatek:) Tkwi teraz dumnie w wazoniku koło monitora i cieszy moje oczy i nos:)

        • surprise_1 Re: Gdy kobieta chciałaby... 28.05.07, 15:03
          tymczasowa80 napisała:

          > No, chyba jednak nie będzie aż tak źle. Po romantycznym weekendzie w małym
          > zabytkowym miasteczku, dziś z samego rana (już we własnym domu) dostałam
          > kwiatek:) Tkwi teraz dumnie w wazoniku koło monitora i cieszy moje oczy i nos:)

          Cieszę się razem z Tobą:):)
          Pozdrawiam .Miłego dnia i wszystkich nastepnych:)
          >
          >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka