rumcajs1980
31.05.07, 17:31
Witam wszystkich forumowiczów. Od jakiegoś czasu małżonka się nie odzywa,
oczywiście było niewielkie starcie (naprawdę niewielkie) chodziło o
krytykowanie jej osoby, że cały czas to robię i niby to żarty ale ona nie lub
i tego typu żartów, naprawdę wydawało się niezbyt przełomowo czy przesadnie.
I od tamtego czasu ni cholery ani słowa, coś do niej zagadaywałem a ona nic.
No więc postanowiłem się też nie odzywać i tak już 3 dzień - jeszcze tak
długo nigdy nie było co tu począć - niby jest normalnie tylko cisza non stop -
fajnie jest bo nie mówi co mam robić a z drugiej strony nie wiadomo czego
nie robić, żeby nie dolać nitrogliceryny do płonącej już rafinerii. Co
radzicie????