eeela
25.06.07, 00:19
A zazwyczaj zdaje sie ten moj tak dobrze swiadom bezmiaru babskich jazd pod
roznymi wzgledami.
Dal znac w piatek, ze wyjezdza z Amserdamu do Maastricht. I od tamtej pory nie
ma slowa.
Jezeli zyje, i tylko nie chcialo mu sie poszukac lacza, zamorduje, wiec na
jedno wyjdzie.