Dodaj do ulubionych

Nienawiść..?

02.07.07, 00:16
Dlaczego ludzie często są wobec siebie okrutni .Co jest tego powodem
,przyczyną?Trudno czasem odkryć przyczynę.Może dlatego ,że tego, ktoś zrobił
nam krzywdę- upokorzył nas, odebrał nam coś, co kochaliśmy, stanął na drodze
do naszego szczęścia?? Czy zdarza się nienawiść absolutnie bezsensowna kiedy
nienawidzimy kogoś, tylko, dlatego, że jest inny??
Kim są Ci co nienawidzą?Może to ludzie słabi ,zagubieni .....?????????
Nie wiem
dobranoc
Obserwuj wątek
    • ryko Re: Nienawiść..? 02.07.07, 00:30
      Ludzie są bardzo różni.
      Każdy inny.
      Nie ma prostych i jednoznacznych odpowiedzi... czyż to nie cudowne :DDD

      Lepiej napisz konkretnie z czym miałaś do czynienia.
      • kobieta.11 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 00:37
        Myslę ,że pisząc miała na myśli sytuację na forum bo wcześniej czytałam Jej
        króciutki post na ten temat.
        Pozdrawiam Magdo
        Kolorowych snów:)))
        Dobranoc
        • samotna_magda Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:26
          kobieta.11 napisała:

          > Myslę ,że pisząc miała na myśli sytuację na forum
          Tak ,miałam i niestety ale nadal to sie tu dzieje
          Pozdrawiam
    • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 00:44
      Są okrutni bez powodu. Nie do pomyślenia.
      • emancypantka5 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 00:53
        Proszę się nie martwić i nie dawać im powodów do chorej satysfakcji:)

        • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 00:57
          Dziękuję :)
      • miszpat Nienawiść 02.07.07, 01:00
        mnie się skojarzyło z pewnym francuskim filmem o tym tytule, cały film opowiada
        zdarzeniach których zwieńczeniem jest pewien... akt nienawiści. Zresztą jego
        zakończenia możemy się tylko domyślić.
        A z tą nieuzasadnioną nienawiścią, to chyba trochę owa zasadność jest nam po
        prostu obca - nieznana.
    • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 01:29
      Nienawidzą bo się boją. Strach wypełnia ich tym uczuciem, a atak, to jak
      mawiają najlepsza broń... Boją się innych uczuć, że sobie z nimi nie poradzą.
      dobranoc, obracam się na drugi bok i śpię dalej :)
      • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 09:58
        Boją ???!!! bzdura, ja mam jedną osobę, której serdecznie nienawidzę
        i nie dlatego, że się jej boję tylko dlatego, że z premedytacją,
        świadomie i w wyrachowany obrzydliwy sposób wykorzystała moją wiarę
        w dobro, moje ciepło, moją pozytywną energię i uczucia, które miałam ...
        • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:11
          Nie pisałam, że boją się kogoś, tylko własnych uczuć innych niż nienawiść. Mnie
          tam nie jest wcale komfortowo z uczuciem nienawiści, dlatego staram się go
          zastępować innymi np. obojętnością (też nie zawsze wychodzi - przynajmniej na
          początku, bo pieronica jestem). Miłego tygodnia Kooko :)))) i raczej kochaj...
          • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:22
            Są ludzie, którzy na to nie zasługują ... obojętność - leję na niego ciepłym
            moczem i jest mi obojętne co się z nim stanie ... jak dla mnie to może sobie
            uwiesić kamień u szyi i skoczyć do Wisły, albo powiesić się na pierwszym
            drzewie ... i to by chyba było najlepsze rozwiązanie dla niego ...
            • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:35
              kookardka napisała:

              > Są ludzie, którzy na to nie zasługują ... obojętność - leję na niego ciepłym
              > moczem i jest mi obojętne co się z nim stanie ... jak dla mnie to może sobie
              > uwiesić kamień u szyi i skoczyć do Wisły, albo powiesić się na pierwszym
              > drzewie ... i to by chyba było najlepsze rozwiązanie dla niego ...
              >

              A mnie się wydaje, że obojętność jest okrutniejsza od nienawiści. Jak traktują
              cię obojętnie, to tak jakbys już nie żyła, nie zasługujesz nawet na najmniejszą
              uwagę.
              • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:43
                To zależy od tego kogo olewasz. Są ludzie, którzy się tym przejmą
                i poczują, że coś jest nie tak. A są tacy, którzy odetchną z ulgą
                i się ucieszą, że mają Cię z głowy, bo traktują Cię jak kłopot.
                To właśnie taki typ, który się ucieszy, bo wie, że nawywijał, że zranił,
                że świadomie to zrobił i ma to w nosie, bo ma taki sposób na życie ...

                Dlaczego mam mu sprawić przyjemność i zniknąć, dając mu poczucie ulgi ?
                Nie kochana, mało, że mnie zapamięta na długo, to jeszcze dotrę swoimi
                sposobami do wszystkich innych kobiet, które w tym samym czasie tak traktuje...
                jak zabawki, jak lalki wpatrzone w niego z czułością, zakochane bo utrzymywane
                w tym stanie ...

                Wiesz, to tak jakbyś brała udział w jakiejś grze, w której jestes pionkiem
                na planszy ... nie wiem czy ktokolwiek umie to zrozumieć, jeśli tego sobie
                nie uświadomił i nie przeżył na własnej skórze ...

                Dlatego obojętność w tej sytuacji to stanowczo za mało ...
                • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:49
                  Każdy jest inny i inaczej czuje. Jesteśmy zupełnie inne i już, ja uważam, że
                  zło wyrządzone samo i tak wróci do takiej "wredoty" i nie tracę czasu, anie
                  energii na zemstę, szkoda mi życia. Może jestem zbyt naiwna, ale parę razy w
                  moim życiu to się potwierdziło. Pozdrawiam i przestaję już mędrkować z rana jak
                  chłopski filozof. Pa Kooko do wieczora może.. :)))))))
                  • kalina-123 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 11:47
                    Już kilka razy spotkałam się z takim stwierdzeniem...zło wróci do niego/niej. Ja
                    tego nie dostrzegam. Wręcz odwrotnie, osoby które krzywdzą są spokojne,
                    zadowolone i los im sprzyja.
                    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:33
                      zło wraca, ja w to wierzę ... ale przeważnie można mu pomóc takim negatywnym
                      myśleniem o tej osobie ;) ja tak mam, jak mi ktoś za skórę zalezie i spać
                      po nocach nie mogę bo czuję się skrzywdzona, a potem budzi się złość
                      i nienawiść, to jakoś samo się dzieje, ze zło wraca do tej osoby a ja potem
                      na to mogę popatrzeć ... nie umiem tego wytłumaczyć, ale w moim przypadku
                      zawsze tak się dzieje
                • novalijka1 Re: Kookardko 02.07.07, 12:17
                  Kookardko moze ty piszesz o tym samym czlowieku jakiego ja znam?! Nirmalnie nic
                  dodac nic ujac,z ust mi to wyjelas.Perfidna gra.
                  • kookardka Re: Kookardko 02.07.07, 12:34
                    Albo ten sam, albo tak samo zły ...
    • jack79 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 09:34
      niestety nienawiść siedzi w człowieku tak głęboko jak instynkt samozachowawczy
      pełni podobną rolę
      instynkt pomagał przeżyć
      nienawiść również
      przy walce o terytorium, zasoby, kobiety pozwala poświęcić się w całości na
      próbie pokonania kogoś kto nam do tych terytoriów, zasobów czy kobiet dostępu
      bronił...
      • nemo1968 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:15
        Okrucieństwo jest cechą gatunku ludzkiego, a nienawiść jest częścią tego
        okrucieństwa. Na szczęscie mamy systemy "sprawiedliwości", które nieco
        okrucieństwo temperują. Tam, gdzie jest bezkarność nienawiść potrafi być
        zdumiewająca :).
    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:04
      Przyczyny ? choroba psychiczna, niedorozwój emocjonalny, próba leczenia
      kompleksów kosztem innych, egoizm ... nie wiem czy masz na mysli
      okrucieństwo fizyczne czy psychiczne - ja ostatnio spotkałam się
      z psychicznym dręczeniem i wiem jak to niefajnie smakuje ...

      Co masz na myśli pisząc, że nienawidzimy kogoś tylko dlatego, że jest inny ?
      Czym ta inność się objawia ? Bo jeśli inny jest ten, który nie szanuje ludzi
      z którymi rzekomo się przyjaźni i wykorzytuje ich jedynie do tego by zaspokoić
      swoje ego i poprawić sobie samopoczucie ich kosztem to dla mnie on nie jest
      inny tylko jebnięty umysłowo i takich szczerze nienawidzę ...
      • buszmen33 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:08
        Zgadzam się z Tobą.
        Mozna czuć nienawiść do kogoś kto nam zrobił krzywde bo to normalny odruch ,ale
        żeby nienawidzić z powodu inności? Ze ktoś ma inny kolor skóry ,włosów ,czy
        jest ineczej ubrany albo za poglądy to jest chore.
      • jack79 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:19
        > inny tylko jebnięty umysłowo i takich szczerze nienawidzę

        no i na koniec się przyznałaś że jesteś taka sama jak Ci których obrażasz że
        nienawidzą :)

        nienawiść to nie jest niestety choroba umysłowa czy skrzywienie, to naturalny
        stan dla ludzkiego umysłu
        cywilizacja, kultura, moralność - dopiero ich wpływ pozwala hamować nienawiść
        będącą dla człowieka stanem tak naturalnym jak strach czy pożadanie
        • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:24
          słucham ?
          ja nie obrażam nikogo za to, że nienawidzi - gdzie to przeczytałeś ?
          • jack79 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:37
            kookardka napisała:

            > słucham ?
            > ja nie obrażam nikogo za to, że nienawidzi - gdzie to przeczytałeś ?

            spokojnie, w poprzednim popście napisałaś że nienawiść nie jest Ci obca i też
            ją odczuwasz, wbiłem Ci szpilkę i to wypomniałęm że jak Ty nienawidzisz to
            dobrze, jak inni to źle :)
            ale nie traktuj tego poważnie
            pozdrawiam
            >
            • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:49
              Ja nigdzie nie napisałam, że jak ludzie nienawidzą to jest źle ...
              Czym innym jest odczuwanie nienawiści do kogoś kto sobie na nią zasłużył,
              a czymś innym okrutne zachowania wobec osób, które nie dały najmniejszego
              powodu by być dla nich okrutnym ... Czegoś nie rozumiesz, albo nie chcesz
              rozumieć z sobie znanych powodów ?
              • jack79 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 11:50
                ostatnbie zdanie wydało mi się agresywne i powoduje taka oto reakcję :)

                kto decyduje o tym kto sobnie zasłużył na nienawiść?
                możesz mi to przybliżyć?
                bo moim zdaniem to jest względna sprawa

                palestyńczycy nienawidzą izraelitów za coś tam
                izraelici nienawidzą palestyńczyków tez z sobie znanych powodów
                która ze stron ma "słuszność" w swojej nienawiści?
                jeśli urodziłabys się jako izraelka byłabyś przekonana że izraelici
                jeśli urodziłabys się jako palestynka była byś przekonana że pastyńczycy
                po prostu wszystko jest względne i pomysł że my nienawidzimy słusznie innych, a
                inni nas bez powodu jest bardzo bardzo naiwny i niesprawiedliwy dla tych
                innych..

                i jak? czegoś nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć z sobie znanych powodów? :)
                pozdrawiam
                • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:41
                  Aj tam Ty poruszasz inne sprawy ... na nienawiść zasłużył sobie
                  ten, który w podły i wyrachowany sposób wykorzystał dobro drugiego
                  człowieka, uczucia i popzytywne emocje ... i osoba wykorzystana ma
                  prawo ocenić kto na tę nienawiść zasługuje - bo to jej uczucie ...
                  i wiesz, nie przekonasz mnie, że jest inaczej :))

                  nie jestem agresywna :)) wydaje Ci się :)
                  • jack79 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 13:08
                    > i wiesz, nie przekonasz mnie, że jest inaczej :))

                    spróbuje
                    chłopak rzuca dziewczynę po kilku latach - ona twierdzi, że ją wykorzystał, że
                    zmarnowała 2 lata na niego, że go nienawidzi bo jak on mógł ją tak wykorzystać,
                    więc obrabia mu tyłek u znajomych tak wielką nienawiść do niego odczuwa..
                    jeśli to będzie Twoja koleżanka przyznasz jej rację - ma prawo nienawidzieć -
                    ten facet to wyjątkowa świnia
                    jednak....jesli nie znasz jej tylko chłopaka...co wtedy?
                    otóż on twierdzi, ze ona w ciągu tych dwóch lat stała się egoistką, że wspólne
                    pieniądze szły tylko na jej ciuchy nigdy na wspólne rzeczy, że przytyła 8kg, bo
                    rok temu przestała chodzić na siłownię a zamieniła to w w sobotnie pijaństwo i
                    obżarstwo z koleżankami...facet stracił do niej pociąg fizyczny i poczuł się
                    odsuniety i nieważny, w dodatku ona teraz go obgaduje u wspólnych
                    znajomych.....jeśli wysłuchasz historii chłopaka powiesz że to on ma prawo
                    nienawidzić jej :)
                    zauważ ze w takich sytuacjach rację zawsze mają Ci z którymi rozmawiamy, to oni
                    są pokrzywdzeni, jednak ludzie którzy znają drugą stronę są przekonani że tamta
                    strona ma rację :)
                    krótko mówiąc "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia"

                    > nie jestem agresywna :)) wydaje Ci się :)

                    a szkoda, w łóżku agresja ze strony kobiety bywa bardzo ekscytującym
                    przeżyciem :)
                    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 13:32
                      Co do agresji - pisałam o rozmowie na forum ;)

                      A co do kontekstu sytuacji, którą opisałeś ... to nie o punkt
                      siedzienia chodzi ... ludzie kochali się, przestali się kochać
                      i rozstają się - nie widzę powodu do nienawiści za to, ze ktoś
                      przestaje kochać, nie widze powodu do nienawiści, ze ktoś nie kocha,
                      zmarnowane lata - one są wtedy, gdy to ja nie kocham a poświęcam czas,
                      ale winić za to tę drugą osobę ??? ... Nie przyznam racji tylko dlatego,
                      ze to jest moja koleżanka i tylko dlatego, że skończyła się miłość ...
                      bywa i sama mam to za sobą ...

                      Powód do nienawiści jest wtedy, gdy ktoś prowadzi grę ... wyrafinowaną,
                      okrutną grę na emocjach i uczuciach ... bawi się i ma z tego frajdę ...
                      potrzebuje pozytywnej energii stada wpatrzonych w niego bab, bo jest
                      zakompleksionym bubkiem, który musi się dowartościować kosztem innych ...

                      nie chce mi się tego opisywać, rozpisywać i rozdrabniać, ale wiem,
                      ze to gra, jestem pewna na 100 % ... facet ma po prostu dobrze obcykane
                      argumenty, wie jak sterować i manipulować kobietami, co mówić, kiedy mówić ...

                      W tej konkretnej sytuacji nie przekonasz mnie, ze jest inaczej,
                      ale mogę zgodzić się z Tobą co do tego, ze każda sytuacja jest inna
                      i każdą nalezy rozpatrywac odzdielnie :))
    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:06
      > Kim są Ci co nienawidzą?Może to ludzie słabi ,zagubieni .....?????????


      Żartujesz ? Ja się słaba i zagunbiona nie czuję - odwrotnie, byłam zagubiona
      i słaba gdy kochałam i dałam sobą zakręcić jak szmacianą lalką. Teraz
      nienawidzę, bo stoję mocno nogami na ziemi. A słaby i zagubiony będzie ten,
      którego nienawidzę - bo sobie na to zapracował ... oj solidnie sobie zapracował.
      • pawel19802 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:24
        To "normalne' uczucie .Czasem bywa mocniejsze niż miłosć .Ludzie egzystują
        kolosalnymi ilościami nienawiści i ..miłości ale nienawiść gnębi nas ,rozdziera
        nam prawie że skórę .Często pojawia sie we mnie ,atakuje pragnienie zemsty
        ale ..
        Jednak pojawia sie punkt w walce , w którym wybieram dobro.Odrzucam te
        nienawiść .
        • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:30
          Raz tak zrobiłam - chodziło o tę samą osobę. Dałam szansę, uwierzyłam, ze to
          inny człowiek, że szanuje uczucia i emocje innych, że się nie bawi kobietami.
          Zamiast nienawidzić za to co zrobił wcześniej starałam się zrozumieć, wesprzeć,
          byłam dobra, ciepła, wyrozumiała dla ludzkich słabości - każdy ma prawo się w
          życiu pogubić i zasługuje na drugą szansę , chciałam pomóc ... dałam się
          zmanipulować, bo facet się nie zmienił - teraz to wiem na 100 % i żadna siła
          nie przekona mnie, ze jest inaczej ... spojerzałam do tyłu i bez tych
          pozytywnych emocji ... zakochana kobieta jest ślepa ... i teraz to wiem,
          że facet zagrał sobie mną, a teraz jeszcze usiłuje zagrać sobie kimś innym ...
          to podły, złośliwy i nie zasługujący na szacunek degenerat emocjonalny,
          jeden wielki chodzacy kompleks pozbawiony empatii ...

          w tej sytuacji nie ma mowy o tym, by wybrać dobro i odrzucić nienawiść.
          nie chcę tego zrobić, świadomie wybieram nienawiść .
        • pawel19802 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:36
          kookardko
          Byłem w podobnej sytuacji do Twojej ale doszedłem do wniosku ,ze nienawiśc mnie
          niszczy ,żzera ,nie potrafiłam funkjonować normalnie - odrzuciłam nienawiść
          ale co jest dobre dla mnie nie musi byc tym dobrem dla innego ........
          • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 10:54
            To jest bardzo pozytywne podejście do tematu i ja jak najbardziej
            taką zasadę wyznaję i też w ten sposób postępuję. Przeważnie tak.
            Bo ja dobrym człowiekiem jestem, wyrozumiałym, ciepłym, spokojnym.
            I tak postąpiłam poprzednim razem z tym samym człowiekiem.
            Ale nie mogę pozwolić na to, by zawszona gnida czerpała z tego korzyści,
            wykorzystywała to do swoich celów ... nie zwariowłam, kon mnie w dzieciństwioe
            w główkę nie kopnął ... może włosy mam blond ale naiwna i głupiutka nie
            jestem ... a ten ktoś myslał, ze tak ... no to teraz okaże się, kto się
            bardziej pomylił
            • kalina-123 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 11:54
              Jak myślisz, uda ci się?
            • kalina-123 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 11:56
              I jeszcze jedno - czy warto? Może najlepiej byłoby po prostu wyeliminować
              osobnika? Bo w jego naprawę to i ty już nie wierzysz, a w kobiety i ich
              rozsądek....to ja już nie wierze. Wiem co mówię, także "autospyjnie". :)
              • samotna_magda Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:25
                Ja wierzę w ludzi ,mimo wszystko
                Tylko nadal zastanawiam sie ile w sobie można mieć tych złych emocji ,żeby aż
                tak badzo nienawidzieć drugiego człowieka .pozdrawiam
                • kalina-123 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:33
                  Może jeszcze kochasz? To tak blisko jedno drugiego?
                  • buszmen33 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:37
                    Powiedziałbym nawet ze o nienawiśc prościej niż o miłość. Miłość pielęgnuje sie
                    czasem latami i dba o nią a nienawiść może się szybko pojawić.
                    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:38
                      Bardzo szybko nienawiść niszczy miłość, gdy okazuje się, że druga strona
                      prowadzi grę ... zapominasz o tym, że była miłość ... znika jak ręką odjął
                      i wtedy nie ma skrupułów ...
                      • buszmen33 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:44
                        Gddy pojawia się nienawiśc nie ma miejsca już dla miłości..
                        • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:44
                          tym bardziej, gdy tego miejsca dla miłości nie powinno być ...
                • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:37
                  boisz się czegoś ? bo mam wrażenie, że tak ... a najczęściej o tym,
                  że trzeba zapomnieć o nienawiści, być dobrym, wybaczyć gadają Ci,
                  którzy się jej boją ... bo wiedzą jaką ma siłę i jak może zniszczyć
                  tego kto na nią zasłużył ... kogoś mi przypominasz ...
              • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:35
                zemsta jest słodka i nic mnie od tego nie odwróci ...
                • novalijka1 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 12:46
                  Tez sie wiele razy zastanawialam jak ten czlowiek moze byc tak
                  wyrachowany,perfidny.Jak doskonale potrafi manipulowac ludzmi a szczegolnie
                  kobietami.W tym samym czasie potrafil umawiac sie z kilkoma
                  dziewczynami,klamiac bez mrugniecia okiem.Dzis wiem,ze to byla perfidna
                  gra,genialne klamstwa .Ten czlowiek chyba naprawde jest nienormalny skoro tak
                  sie zachowuje,manipuluje.Zadnych skrupolow.Czlowiek samo zlo,zadnych
                  zasad.Czlowiek odwrotnie inny od tego jaki chcial sie pokazac i jaki wtedy byl
                  super.
                  Tez chcialam sie perfidnie zemscic,ale jak? Dzis mysle,ze chyba sobie odpuszcze
                  bo co to da?! Mam nadzieje,ze wroci do niego wszystko co zrobil(zlo) podwojnie.
                  Jak sam mowil,ze wierzy ,ze jak ktos zle robi to to zlo do niego wroci!!
                  Paradoks!! Coz za paradoks.To naprawde musi byc czlowiek kwalifikujacy sie na
                  leczenie,naprawde.
                  • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 13:34
                    A czy to jest człowiek stąd ?
                    • novalijka1 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 19:09
                      Nie wiem czy sie tu udziela.Ale z internetem ma wiele,wiele wspolnego.
    • asiunia311 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 19:41
      Nienawiść to radykalne uczucie i niszczące bardziej nienawidzącego niż
      nienawidzonego. To zżera człowieka jak robal od środka i nie pozwala zxapomnieć
      o doznanej przykrości. Wolę okazać komuś obojętność, aniżeli napędzać się
      negatywną energią. To o wiele bardziej boli niźli wymyślanie niestworzonych
      planów zemsty i wprowadzanie ich w życie tylko po to, aby wziąć na kimś odwet.
      Jeśli ktoś mnie dotknął na tyle, staram się go ignorować. Natomiast jeśli
      wdrażałabym w życie jakieś chorobliwe plany zemsty, znaczyłoby to, iż ta osoba
      dalej ma na mnie wpływ, bo jest motorem moich działań. Po co dawać komuś tak
      pokrętną satysfakcję?
      A poza tym najlepiej scharakteryzowała nienawiść nasza noblistka - nic dodać,
      nic ująć. Smutne, ale prawdziwe:

      Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
      Jak dobrze się trzyma
      w naszym stuleciu nienawiść.
      Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
      Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

      Nie jest jak inne uczucia.
      Starsza i młodsza od nich równocześnie.
      Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
      Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

      Religia nie religia -
      byle przyklęknąć na starcie.
      Ojczyzna nie ojczyzna -
      byle się zerwać do biegu.
      Niezła i sprawiedliwość na początek.
      Potem już pędzi sama.
      Nienawiść. Nienawiść.
      Twarz jej wykrzywia grymas
      ekstazy miłosnej.

      Ach, te inne uczucia -
      cherlawe i ślamazarne.
      Od kiedy to braterstwo
      może liczyć na tłumy?
      Współczucie czy kiedykolwiek
      pierwsze dobiło do mety?
      Porywa tylko ona, która swoje wie.

      Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
      Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
      Ile stronic historii ponumerowała.
      Ila dywanów z ludzi porozpościerała
      na ilu placach, stadionach.

      Nie okłamujmy się:
      potrafi tworzyć piętno.
      Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
      Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
      Trudno odmówić patosu ruinom
      i rubasznego humoru
      krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

      Jest mistrzynią kontrastu
      między łoskotem a ciszą,
      między czerwoną krwią a białym śniegiem.
      A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
      motyw schludnego oprawcy
      nad splugawioną ofiarą.

      Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
      Jeżeli musi poczekać, poczeka.
      Mówią, że ślepa. Ślepa?
      Ma bystre oczy snajpera
      i śmiało patrzy w przyszłość
      - ona jedna.
    • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 20:54
      Tak trochę bardziej naukowo: There is a thin line between love and hate. I to
      jest dowiedzione naukowo, bo ośrodki odpowiedzialne za te uczucia leżą w mózgu
      obok siebie. I to by było na tyle, musimy się więc męczyć ze swoimi uczuciami,
      bo nas tak stworzono.
      • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:00
        Jeśli miłość tak łatwo może się przerodzić w nienawiść, to nie jest to miłość, a
        namiętność. Nie wierzę, że jednego dnia można za kimś wskoczyć w ogień, a
        drugiego niszczyć go.
        • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:02
          zienciu , gdzie ty siem z mom curciom wluczysz, ja stary czekam i czekam a ty
          mnie lekcewazysz. ladnie to tak?
          u nas w domu takich zwyczajow warszawskich nie ma.
        • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:04
          lew-salonowy napisał:

          > Jeśli miłość tak łatwo może się przerodzić w nienawiść, to nie jest to
          miłość,
          > a
          > namiętność. Nie wierzę, że jednego dnia można za kimś wskoczyć w ogień, a
          > drugiego niszczyć go.


          a moze ty francie ciongle za tom blondyneczkom wypatrujesz, a mojom curciom sie
          bawisz?
          ja ci dam, niecnoto.
        • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:17
          Można, jak zorientujesz się, że na to uczucie ktoś nie zasłużył,
          bo udawał i kręcił - wtedy dzieje się to automatem ...
          znikają ... najpierw nie wierzysz w to co myślisz, ale potem nagle
          w ułamku sekundy nie masz pozytywnych uczuć ... już nie kochasz...
          przecież to Ty decydujesz kogo kochasz a kogo nie ...
          • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:49
            Można kogoś przestać kochać. Wierzę, że to jest możliwe. Jednak miłość, nawet
            odtrącona, zakłada respekt dla drugiej osoby. Nie można kogoś z premedytacją
            krzywdzić, tylko dlatego, że związek się nie udał.
            • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:53
              lew-salonowy napisał:

              > Można kogoś przestać kochać. Wierzę, że to jest możliwe. Jednak miłość, nawet
              > odtrącona, zakłada respekt dla drugiej osoby. Nie można kogoś z premedytacją
              > krzywdzić, tylko dlatego, że związek się nie udał.

              ty nie filozofuj zienciu tylko tescia za brak manier przepros.
            • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:55
              Można, nie dlatego, że się nie udał, tylko dlatego, że to co było
              było jednym wielkim oszustwem ... jedna strona od początku kłamała...
              nie ma mowy o związku, ani o bliskiej relacji, bo to kłamstwo było ...
              manipulacja i perfidne wykorzystanie pozytywnej energii i dobra ...
              • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:02
                Do końca nie możemy przeniknąć w zamiary drugiej osoby.
                Można przestać kochać i żywić urazę, ale nie wolno niszczyć.
                • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:03
                  eee tam, takie pierdu pierdu :) można ;)
                  • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:04
                    Gnojenie to pierdu?
                    • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:06
                      wiesz co, ja mam swoje zdanie na ten temat i swoje metody, jak dotąd sprawdzone
                      i wygodne ;) nie przekonasz mnie, że jest inaczej - szkoda czasu :))
                      • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:13
                        Sprawdzone i wygodne? :) No dobrze, to już nie przekonuję :))
                        • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:13
                          :)
                • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:08
                  lew-salonowy napisał:

                  > Do końca nie możemy przeniknąć w zamiary drugiej osoby.
                  > Można przestać kochać i żywić urazę, ale nie wolno niszczyć.

                  zienciu ja widze, ze tobie ta panna do konca z glowy nie wywietrzala, wobec
                  tego w twe uczciwe wzglendem cory mej zamiary ja nie wierze. blogoslawienstwo
                  cofam, i tak co tu by nie mowic jakis ty wzglendem mych synkow cherlawy mi sie
                  wydals i zaklamany, za kolnierz wylewals, nie jak chop .
                  nam twej laski nie potrzeba, my swojom dume mamy, zrobic umiemy.
                  jak ty taki jestes , ze sie nawetdo starego tescia nie odzywasz to ja ciem do
                  domu juz nie wpuszcze, mimo , ze ty mecenas takisiaki ze warszawy jestes.
      • kookardka Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:05
        Because the line between wrong and right Is the width of a thread from a
        spider’s web ... to już bardziej poetycko niż naukowo ;)
        • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:08
          kookardka napisała:

          > Because the line between wrong and right Is the width of a thread from a
          > spider’s web ... to już bardziej poetycko niż naukowo ;)
          >
          Czasami naukowo jest mniej skomplikowanie, ale poetycko za to piękniej.
          • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:15
            ... and it is thin as hair and sharp as a sword.
            • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:21
              lew-salonowy napisał:

              > ... and it is thin as hair and sharp as a sword.
              That is truth! Zaraz nas stąd pogonią za to filozofowanie w dzikim języku.
              Może "P" nie jest lingwistką i to mógłby być sposób (w szaleństwie jest metoda)
              • lew-salonowy Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:45
                Nie byłbym takim optymistą ;)
                • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:47
                  lew-salonowy napisał:

                  > Nie byłbym takim optymistą ;)

                  zienciu , cierpliwosc ma konczy sie, niegrzeczny jestes dla wiekowego
                  czlowieka, az sie serce kraje.
                  chyba ci oddam resztki cebuli i cukru, ranisz ma dume ojcowska.
                • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:49
                  lew-salonowy napisał:

                  > Nie byłbym takim optymistą ;)
                  A co innego możemy zrobić? Nadzieja umiera ostatnia.
            • donwasyl-i-jego-tabor Re: Nienawiść..? 02.07.07, 21:44
              lew-salonowy napisał:

              > ... and it is thin as hair and sharp as a sword.

              zienciu ty mi tu panienek w angielskim jenzyku nie bajeruj, corcie w auto bierz
              i do dom, bo wyklne i blogoslawienstwo cofne.
              cirpliwosc moja granice ma.
    • mamba8 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 22:31
      Podobno nienawidzimy ludzi, którym zazdrościmy. Podobno nienawidzimy ludzi
      podobnych do siebie w sensie wad....

      • ginger43 Re: Nienawiść..? 02.07.07, 23:29
        mamba8 napisała:

        > Podobno nienawidzimy ludzi, którym zazdrościmy. Podobno nienawidzimy ludzi
        > podobnych do siebie w sensie wad....
        >
        Bo to tak jak sól w oku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka