Do facetow

04.09.07, 07:52
Poznałam przez internet faceta myslałam ze to ten jedyny, wydawał
sie uczciwy, odpowiedzialny no i pociagał mnie fizycznie :)
Przenieslismy znajomosc w real i sie postanowiłam poznac jego
przyjaciolke o ktorej mi wczesniej pisał. I co sie okazało ze jest
to PROBLEM, bo ja ją skrzywdze a ona jest delikatna jak płatek rozy.
Zaczał od jej idealizowania a skonczył na tym ze ze mnie zrobił
winna. Przyparłam go do muru i sie okazało ze on poprzednia swoja
dziewczyne przepedził-to jego słowa bo sie czepiała do jego
przyjaciolki. Zerwałam ten zwizek bo nie chce byc tą druga ale
odpowiedzcie mi na pytanie, bo nie moge tego zrozumiec czy panna
oziebła a on szukał na boku kogos do łozka czy co????? Dla mnie to
chory układ....
    • jack79 Re: Do facetow 04.09.07, 08:05
      dziwny układ...przyjaciółka ważniejsza od potencjalnych partnerek
      moim zdaniem pasuje tylko to że ten facet chce być z tą
      przyjaciółką, zdobyć ją, pokazuje jakie to ma branie aby podnieść
      swą atrakcyjność, to że ją idealizuje świadczy o tym że ją kocha
      mniej lub więcej
      to akurat pasuje mi do mojego stanowiska że "czysta" przyjaźń między
      kobietą i mężczyzną nie jest możliwa, choć oczywiście znajdziesz
      odmienne opinie na tym forum
      • grzech_o_1 Re: Do facetow 04.09.07, 08:12
        "Czysta" przyjaźń między facetem a kobietą może istnieć i istnieją.
        Ale moim zdaniem, muszą to być przyjaźnie, które zawiązuję się
        bardzo wcześnie. W dzieciństwie. Sam mam taką przyjaciółkę od
        dziesiątek lat.
        • jack79 Re: Do facetow 04.09.07, 08:22
          grzech_o_1 to najzagorzalszy obrońca przyjaźni męsko-damskiej :)

          no ale przyznam rację...jeśli faktycznie przyjaźń została zawiązana
          w dzieciństwie, w okresie życia w którym płeć ma niewielkie
          znaczenie to wtedy jest to możliwe, właśnie dlatego siostra z bratem
          na siebie "nie lecą" bo wychowali się razem od małego
          hmmm...to "nie lecą" dotyczy większości wypadków, na szczęscie
          zdecydowanej większości :)

          ale dalej się upieram ze poznanie kogoś płci odmiennej
          w "dorosłości" i zawiązanie przyjaźni jest niemożliwe - mówię o
          przyjaźni "czystej" a więc takiej gdzie ani ona ani on nie mają
          nadzieji na coś więcej niż rozmowa :)
          • grzech_o_1 Re: Do facetow 04.09.07, 08:34
            I z Tobą się zgadzam.
            Ja z przyjaciółką, razem żeśmy się urodzili, wychowali, chodziliśmy
            do przedszkola, podstawówki, aż do matury. I rzeczywiście można w
            dużej mierze mówić o układzie 'brat-siostra'.
            • dziadek53 Re: Do facetow 04.09.07, 09:22
              Mialem 30 lat jak sie zaprzyjaznilem z kobieta i przyjazn przetwala
              20lat, bez jednego nawet konfliktu, bez jednego pocalunku , nawet w
              policzek. A bywalo i tak , ze i tydzien spedzalismy razem.
              Nie bylo zadnych , kompletnie zadnych problemow damsko meskich.
              A dyskusje o tym czy moze byc taka przyjazn czy nie uwazam za czysto
              akademicka.
              Taka przyjazn jest i nie mam co do tego najmniejszej watpliwosci.
    • smok_sielski Re: Do facetow 04.09.07, 09:14
      Facet ewidentnie zakochany "w przyjaciolce". Podrywy innych kobiet maja w niej
      wzbudzic niepokoj/zazdrosc. Klasyka. Nastepny prosze.
      smok
      • bad_habit Re: Do facetow 04.09.07, 12:16
        to w jaki sposób można się dowiedzieć po co facet się ze mną przyjaźni, skoro
        uważacie że nie dla samej rozmowy???że musi w tym być coś więcej???
        • baba_przelotem Re: Do facetow 04.09.07, 15:48
          Ok znają sie od dziecinstwa ale jej nawet skrytykowc nie mozna i
          chowa ją jak skarb, co mi po takim facecie dla ktorego jest
          wazniejsza przyjaciolka.
          • tygrysio_misio Re: Do facetow 04.09.07, 16:03

            nic...zostaw go bo jeszcze toche i Ty oszalejesz a on obarczy Cie
            wszytskimi najgorszymi przymiatami za to,ze w ogole Ci sie nie
            podoba to
            • baba_przelotem Re: Do facetow 04.09.07, 16:37
              Juz wariowałam ciagle o nich myslałam i dltego postanowiłam to
              skonczyc dzieki Wam ze tez tak uwazacie on mi ciagle wmawial ze ona
              jest tylko przyjaciolka, a wiem ze mu gotowała, przynosiła jedzenie,
              sprzatała, prała itp itd W jego mieszkaniu było pełno jej rzeczy
              kwiatow, bizuterii, ciuchow. Ale boli cholernie....
              • grzech_o_1 Re: Do facetow 04.09.07, 18:14
                To w takim razie nie przyjaciółka. Najzwyklejsza kochanka.
                Walnij to wszystko raz a dobrze.
    • kookardka Re: Do facetow 04.09.07, 18:37
      Powiem krótko i na temat : szkoda czasu na facetów, którym na nas
      nie zależy ... spalasz się i denerwujesz a koleś ma to najwyraźniej
      gdzieś ... zaakceptuj to i idź w swoją stronę, nie ma sensu walczyć
      pazurami, bo to nic nie da ... poza tym, jeśli jego zachowania są
      dla Ciebie tak irytujące, że nie możesz opanować chęci nawtykania
      mu w nocy , to znaczy, że zanosi się na chorą toksyczną relację,
      po co Ci to ? każdy w relacji z drugim człowiekiem szuka spokoju,
      wyciszenia, azylu a nie szarpania na prawo i lewo ...
      • kookardka Re: Do facetow 04.09.07, 18:38
        oj przepraszam, to miało być pod wątkiem tygrysia :DDDDDD
        • eleni80 Re: Do facetow 04.09.07, 19:12
          już myślałam, że płyta Ci się zacięła :)
          a wiesz, że początek nawet pasował? ;PPPP
          morał z tego taki, że do wszystkich problemów odpowiedź jest właściwie ta sama..
          "szkoda czasu..itd" ;PPPP
          • dziadek53 Re: Do facetow 04.09.07, 19:14
            :)))
          • kookardka Re: Do facetow 04.09.07, 21:47
            w zasadzie, jakby się nad tym głebiej zastanowić, to faktycznie
            "szkoda czasu itd ..." :))) bo po obu stronach musi być dobra wola
            i szczera chęć bycia razem, ot tak po prostu ... nic nie może być
            na siłę, bo wtedy rodzą się konflikty związane z oczekiwaniami,
            żądaniami, roszczeniami i całą gamą złych emocji ... musi być spokój
            i bezpieczny grunt bez względu na wszystko co dzieje się wkoło ...
            a tem może być tylko wtedy, gdy bo po obu stronach jest dobra wola
            i szczera chęć bycia razem, ot tak po prostu ... nic nie może być
            na siłę, bo wtedy rodzą się konflikty związane z oczekiwaniami,
            żądaniami, roszczeniami i całą gamą złych emocji ... musi być spokój
            i bezpieczny grunt bez względu na wszystko co dzieje się wkoło ...
            a tem może być tylko wtedy, gdy po obu stronach jest dobra wola
            i szczera chęć bycia razem, ot tak po prostu ... nic nie może być
            na siłę, bo wtedy rodzą się konflikty związane z oczekiwaniami,
            żądaniami, roszczeniami i całą gamą złych emocji ... musi być spokój
            i bezpieczny grunt bez względu na wszystko co dzieje się wkoło ...
            a tem może być tylko wtedy, gdy ... :PPPPP
            • eleni80 Re: Do facetow 05.09.07, 09:47
              buahahahaah
              ;PPP
              a ja się tak wczytuję... ;)
              • kookardka Re: Do facetow 05.09.07, 10:53
                chcesz opowiem Ci bajeczkę ... chcesz opowiem Ci bajeczkę...chcesz
                opowiem Ci bajeczkę :PPPP
                • dziadek53 Re: Do facetow 05.09.07, 11:04
                  Tiaaaa
                  :)))
    • eleni80 Re: Do facetow 04.09.07, 19:14
      przyjaciółka, czy też siostra, mama, lub nawet daleeeeka kuzyneczka, nie mogą
      być ważniejsze od partnera...
      z tego się rodzi mnóstwo konfliktów, tak samo gdy ważniejsi są rodzice lub
      dzieci od partnera ...
    • floo77 trójkącik? 04.09.07, 19:18
      Maksymalnie wkurzona mogłabym mu rzucić to w twarz czy chce
      trójkąta, bo to nie jest naturalne...
      chce, żebyś ją.. kochała? no halo. Pajac jeden. Boshe.. faceci są
      beznadziejni, nic tylko po gębie lać jak nie mawiała moja Babcia
      [niestety]
    • alba.alba Wiecie co 08.09.07, 01:44
      Może to się nie tyczy tej konkretnej sytuacji, bo tu są pewne dowody, że jakaś kobieta mu prała, gotowała, zostawiała biżuterię w domu itd. Ale ja zauważyłam u facetów pewną "grę" i zaraz wam wytłumaczę, na czym ona polega.

      Mężczyzna wobec swojej potencjalnej partnerki, którą zaczął "zdobywać", chce się przedstawić jako atrakcyjny facet, na którego leci wiele potancjalnych kandydatek, który jest wprost "rozchwytywany" przez kobiety. Dlatego też często na randkach nadmienia, że MOJA KOLEŻANKA to a tamto, MOJA PRZYJACIÓŁKA to a tamto. Robi to albo świadomie albo półświadomie. Daje w ten sposób kobiecie do której startuje do zrozumienia, że ma wiele potencjalnych kandydatek na partnerkę i ona powinna się zacząć o niego starać i to szybko, bo może stracić swoją szansę.

      Spotykałam się relatywnie często z takimi sytuacjami. Często te wspaniałe relacje mężczyzny z KOLEŻANKAMI/PRZYJACIÓŁKAMI były zbyt wyolbrzymione, oczywiście na potrzebę ich autoprezetnacji, czasami nawet fikcyjne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja