Dodaj do ulubionych

Zakochany facett... -

25.11.07, 15:47
- to obraz nędzy i rozpaczy.
Porzuciłaś już Takiego kiedy ??/:D
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 16:40
      dlaczego???? przeciez to działa w dwie strony,mezczyznie łatwiej
      wrócic do porzadku dziennego,imaczej są skonstruowani jesli chodzi o
      uczucia.
      Widziałes kiedyś porzuconą kobietę?
      • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:10
    • menk.a Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 17:02
      Porzucam nim zdąży się zakochać :P
      • pat-i27 Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 18:35
        Widziałam porzuconego mężczyznę na filmie .;)
        Pozdrawiam
        • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:19
          pat-i27 napisała:

          > Widziałam porzuconego mężczyznę na filmie .;)
          > Pozdrawiam
          Wzajemnie... opowiedz coś z życia :D
      • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:16
        Wymagająca Spryciura... - do czasu; póki nie padniesz na "Swojego"!
        he...hehe.... {Menka}
        • menk.a Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:21
          Wymagająca? Zn taka co to nie interesuje ją byle gdzie, byle kto, byle co, byle
          jak,...? To tak.
          Do czasu ...porzucenia? Ależ, ależ. Mnie też dziękowano. Nie jeden raz. Tak jak
          ja dziękowałam nie jeden raz. ;)
          • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:34
            Czasem wystarczy jedno spojrzenie Ci w oczy... i nic
            po "dziękowaniach"........ {Menka}
            • menk.a Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 20:08
              W moje oczy nie da się spojrzeć raz.;)))
              • pawel1940 Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 21:47
                A moze mozna spojrzec raz i patrzec juz na zawsze, tylko przerwy na rozne inne
                drobiazgi egzystencjalne robic? :-).
                • menk.a Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 22:15
                  Może i można, ale teraz tego nie doświadczam;)
              • no_okki Re: Zakochany facett... - 26.11.07, 18:55
                Czemu?/:D ja dowierzam, że są śliczne.
                Chcesz zajrzeć w moje? ...niebiesko_okkie...??/:D:P {Menka}
        • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:22
          nie widze w tym nic szokującego,ze chcemy kochac i byc kochani to
          jakies nienormalne zjawisko w dzisiejszych czasach?
          • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:30
            Normalne i wskazane. Zwracam uwagę, że mężczyzna okazujący swe
            zakochanie na zewnątrz wygląda conajmniej zabawnie.
            Inaczej z kobietą - zaszlochanej, zrozpaczonej i dalej tęskniącej -
            dodaje uroku i kobiecości.
            • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:34
              opowiadasz,,,a co za różnica? bo nie widze? tesknota wydaje mi się
              jednakowa nie ma znaczenia kto tęskni,jesteś niesprawiedliwy...
            • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:34
              opowiadasz,,,a co za różnica? bo nie widze? tesknota wydaje mi się
              jednakowa nie ma znaczenia kto tęskni,jesteś niesprawiedliwy...
              • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:35
                czyli cierpieni i tesknota kobiety to dla Ciebie normalka a jak
                spotka to faceta to co? to porazka,smiesznosc,bzdura?
                • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 19:46
                  To 'normalka' - gdy tęskni, kocha skrycie; nienormalka - jak płacze
                  po nocach, łzawi, a co gorsza idzie do Niej na 'kolanach', prosi o
                  wybaczenie z byle głupswa i prosi o przyjęcie.
                  Honorowo powinien odejść raz na zawsze, poszukać drugiej, co
                  uszanuje jego uczucie. Jest w kim wybierać, jest Was w/g ostatnich
                  danych 5 razy więcej. Wybacz 'chłodne' pisanie {Viviene}
                  • viviene Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 20:59
                    łzy sa domena kobiet,płaczący mezczyzna dopuszczalny jest wówczas
                    gdy umiera mu ojciec lub rodzi się dziecko? nie chodzi chyba o
                    to,zeby się upokarzac,nie wiem czy są jeszcze kobiety ,które
                    wymagaja czołgania się na kolanach ale szczera rozmowa o uczuciach o
                    tym co się stało i dlaczego byłaby moze rozwiazanie ,które pomogłoby
                    zrozumiec stronom zaistniałą sytuacje,tylko z tą szczeroscia u
                    mezczyzn troche na bakier no i zawsze łatwiej odejsc i
                    powiedziałabym,ze nalezy gdy spotkasz właśnie taką kobiete,która
                    jest zapatrzona w siebie i żada takich bezsensownych poświęceń.
                    Zastanowię się czy wybaczyc,jesli pozwolisz oczywiście:):):) V.
                    • no_okki Re: Zakochany facett... - 25.11.07, 22:27
                      Wiem, że za ostro pojechałem; liczę na miękkie Serce...
                      • viviene Re: Zakochany facett... - 26.11.07, 14:03
                        nie mam powodu do gniewu..a z miękkim Sercem nie można dziś życ,juz
                        ja to wiem najlepiej,,i co byś na to powiedział?
                        Zakochany facet,zakochana kobieta,utrata kogos na kim nam zalezy
                        zawsze jest bolesna,no chyba ,ze mamy lodowe Serce a przeciez
                        wystarczy odrobinę zrozumienia i dobroci by życie wydało sie
                        prostsze,to tak niewiele a jednak czasami i na to nas nie stac:):)
                        pozdrawiam V.
                        • no_okki Re: Zakochany facett... - 26.11.07, 19:03
                          I to jest dobre, wyważone podsumowanie tematu, bo po cóż komuś
                          poprzeczkę stawiać do zakochania.
                          Niech Ich będzie całe mrowie, na miłości świat stoi.
                          Pozdrawiam.
      • dziadek_54 Re: Zakochany facett... - 28.11.07, 08:48
        A to wiele tlumaczy :))
    • 0ffka Re: Zakochany facett... - 28.11.07, 01:15
      Romantyczny facet to żenada, jeśli nam na nim nie zależy.
    • dorisja Re: Zakochany facett... - 28.11.07, 12:39
      Tak, ale jak sie pozniej okazalo wcale nie byl az taki zakochany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka