Dodaj do ulubionych

Kochanie....

11.03.08, 23:26
To tak jakbym pisała list o nieznanym....Poznałam go przypadkiem,
nawet sama nie wiem jak mogłam się skusić...Po pierwszym spotkaniu
nie sądziłam, że będzie kolejne,ale jednak...było ich tak wiele, że
nie umiem zliczyć...Ale dziś pamiętam każde, każde które kończyło
się następnym.I kolejnym.,..Pierwsze było ciekawe, bo to nowe, a
wszystko co nowe zastanawia ;)Kolejne nastąpiło jeszcze szybciej niz
to pierwsze..nie wiem dlaczego..może dlatego, ze mi się
spodobał...Ja taka stateczna, poważna, ułozona...z czasem zakochałam
się w tym z którym widywałam się dzień w dzień.Żyłam tylko tym,
czekając na kolejne spotkania. Pokochałam go tak mocno, ze nie
potrafiłam juz bez niego oddychać.Ale stało się cos, co zmusiło mnie
do mojej decyzji, musiałam go opuscić, bo inaczej się nie dało. To
była dla mnie strasznie ciężka decyzja, ale musiałam tak postąpić.On
sam zmusił mnie do tego swoim podejsciem.Dzis minął juz rok, ale nie
mogę życ bez niego.Tak strasznie go kocham,tak bardzo mi zależy.ona
zna juz całą prawdę, dlaczego tak postapiłam,jak mam to
odbudować ...?Tego nie wiem..
P.s... Odszedł bo tak chciał los, moze ja też tego chciałam...
Nie ma jego, NIE MA NAS, NIE MA TEŻ MIŁOŚCI.... Te
niespełnione chwile z nim spędzone, wciąż odbijaja się echem
na moim sercu.... Nie mogę przestać go Kochać, wię
Kocham.......
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Kochanie.... 12.03.08, 00:11
      Wiesz, nie jesteś w tym osamotniona. Niestety.
    • taki_s_obie Re: Kochanie.... 12.03.08, 08:01
      wiesz co, wejdz pod zimny prysznic, zaloz sexy krecje, zrob sie na "bostwo" i.... idz na chlopow - to powinno dobrze ci zrobic na poczatek.
      • gapuchna Re: Kochanie.... 12.03.08, 10:37
        Jest miłość i jest seks. proszę, rozróżnij te dwie spawy.
        • taki_s_obie Re: Kochanie.... 12.03.08, 11:01
          gapuchna napisała:

          > Jest miłość i jest seks. proszę, rozróżnij te dwie spawy.

          "spawy" rozroznia sie przede wszystkim po tym, ze sa w roznych miejscach.
          podobnie ma sie sprawa z miloscia i seksem - jedno w glowie, drugie miedzy
          nogami. :))
          • gapuchna Re: Kochanie.... 12.03.08, 11:14
            Nie do końca...bo i jedno i drugie rodzi się w głowie. Tylko że ty radzisz
            skorzystać wyłącznie z tego co między nogami, a dziewczyna ma problem w głowie,
            chyba trudniejszy. No i wkurzyło mnie takie właśnie postawienie sprawy. Ot co!
            • viviene Re: Kochanie.... 12.03.08, 11:42
              szczesliwi Ci,ktorzy potrafią rozdzielic te dwie
              rzeczy,oj,szczęsliwi,,chociaz z, z drugiej strony patrzac,jakże
              puste jest ich życie...
              • taki_s_obie Re: Kochanie.... 12.03.08, 11:52
                do viviene:

                no takie puste to nie jest - codziennie jest wypelnione od rana do wieczora, nawet nocki sie zdarzaja, zawsze swieze wrazenia a i portmonetka nie za bardzo nadwyrezona - ale co kto lubi, w kazdym razie nie mam tych problemow, ktore sie ma bedac zonaty, i cale szczescie.

                do gapuchy:

                wkurzylo cie? no widzisz, ja uwazam, ze glowa jest do myslenia a nie do wprowadzania sie w chorobliwy stan wydzielania nadmierniej ilosci hormonow. a kiedy sie wkurzasz to takze podnosisz sobie niezdrowo adrenaline. jestes adrenalin-junkie? :))
                • gapuchna Re: Kochanie.... 12.03.08, 21:13
                  do takiego_s_obiego:

                  Wkurzyło - ok, za mocno powiedziane. Zadziwia mnie czasem brak zrozumienia
                  ludzi. Jedni przeżywają, innych to drażni. Życie. Stanęłam po stronie uczuć.
                  Może naiwnie trochę zabrzmiało wyznanie tej kobiety. Ale ja zakładam, że jest
                  jej na tyle ciężko, że chce to gdzieś, komuś powiedzieć. Tyle
                  Niektórzy uważają, że należy zawsze twardo trzymać głowę w górze i zero
                  rozpamiętywań. Ja przyjmuję bardziej pokorną postawę - czasem człowieka
                  przygniecie tak, że nie umie się podnieść.
                  I nie jest to kwestia adrenaliny....
    • no_okki Re: Kochanie.... 12.03.08, 09:01
      beata332 napisała:

      > To tak jakbym pisała list o nieznanym....Poznałam go przypadkiem,
      > nawet sama nie wiem jak mogłam się skusić...Po pierwszym spotkaniu
      > nie sądziłam, że będzie kolejne,ale jednak...było ich tak wiele,
      że
      > nie umiem zliczyć...Ale dziś pamiętam każde, każde które kończyło
      > się następnym.I kolejnym.,..Pierwsze było ciekawe, bo to nowe, a
      > wszystko co nowe zastanawia ;)Kolejne nastąpiło jeszcze szybciej
      niz
      > to pierwsze..nie wiem dlaczego..może dlatego, ze mi się
      > spodobał...Ja taka stateczna, poważna, ułozona...z czasem
      zakochałam
      > się w tym z którym widywałam się dzień w dzień.Żyłam tylko tym,
      > czekając na kolejne spotkania. Pokochałam go tak mocno, ze nie
      > potrafiłam juz bez niego oddychać.Ale stało się cos, co zmusiło
      mnie
      > do mojej decyzji, musiałam go opuscić, bo inaczej się nie dało. To
      > była dla mnie strasznie ciężka decyzja, ale musiałam tak
      postąpić.On
      > sam zmusił mnie do tego swoim podejsciem.Dzis minął juz rok, ale
      nie
      > mogę życ bez niego.Tak strasznie go kocham,tak bardzo mi
      zależy.ona
      > zna juz całą prawdę, dlaczego tak postapiłam,jak mam to
      > odbudować ...?Tego nie wiem..
      > P.s... Odszedł bo tak chciał los, moze ja też tego
      chciałam...
      > Nie ma jego, NIE MA NAS, NIE MA TEŻ MIŁOŚCI.... Te
      > niespełnione chwile z nim spędzone, wciąż odbijaja się echem
      > na moim sercu.... Nie mogę przestać go Kochać, wię
      > Kocham.......

      - pięknie opisana tragedia miłości; kochaj choć na krótko dalej -
      platonicznie... :P
      • viviene Re: Kochanie.... 12.03.08, 11:46
        głupstwo,,platonicznie to ja kocham do dzis kolege z 8 klasy,zatraci
        sie gdzies wszystko,tylko po to,zeby stwierdzic,ze to platoniczne
        uczucie nie było az tak silne a czasem nawet,ze nie warte było
        naszej rozpaczy,,i wiele innych,,samo zycie,przykładów
        miliony,wszyscy przezywamy cos kazdego dnia..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka