elisseo
05.04.08, 11:50
Rozmawiając od czasu do czasu z facetam, można zauważyć:
- tendencję do odgrywania roli biedaczka("tak cierpię"),którego zraniła złą
kobieta(zabawiła się jego uczuciami)
Często deklaruje,że nigdy więcej się nie zaangażuje.
Mało tego zakłada,że teraz on będzie łajdakiem(ale powód do dumy)
Dlaczego to zjawisko jest takie popularne?
Dlatego,że jeszcze wiele kobiet daje się na to nabrać.
Nic nie działa na panie tak jak świadomość,że facet jest wrażliwy.
Lecą pocieszać biedaczka, a to pułapka.
Facet omota, a później znajdzie następną.