malgosia_l42
24.07.08, 10:07
Pytanie do panów kieruję, ponieważ nie wiem co myśleć o sytuacji
jaka ma miejsce w moim zyciu,a dotyczy zachowan męzczyzny.Mam pewna
teorię na ten temat , wiec moze chodzi tylko o zaprzeczenie, lub
potwierdzenie moich wniosków?
Poznalismy się jakiś czas temu, dwoje dorosłych ludzi z bagazem
doswiadczeń , spotykalismy sie bardzo często, on dzownil, pisal,
zabiegał. Z czasem trochę to ochłoneło, pierwsze emocje opadły , a
kiedy dosc mocno, zapytany o to co sie dzieje wyznal, ze
szalenstwo nie jest na co dzień. Spotykamy się dosc regularnie ale
jakby coraz rzadziej. Mam wrażenie ze coś jest nie porządku, ale na
pytanai tego typu nie otrzymuje zadnej odpowiedzi, poza "To nie jest
takie proste","wiesz, ze muszę dużo pracowac" itp. Jakies 3 tygodnie
temu w czasie rozmowy wyszło ze mysli o tym zeby cos z ansza
przyszoscia zrobic, nie zareagowałm entuzjastyczniem to prawda, ale
dlatego ze pewne deklaracje juz kiedys padaly i nic sie nei działo
dalej. Ta moze byla bardziej powazna ale tylko na zasadzie "Mysle o
tym zebysmy..." . Trudno skakac do sufitu juz dlatego ze ktos
mysli...a nei wiadomo co zrobi ...Po tej rozmowie on zaczął sie
jakby wyvofywac, ma mniej czasu, mniej mowi o nas, nie jest taki
czuły. Spodziewal sie mojej innej reakcji?!
Ostatnio jak się spotykamy nie odbiera czasem telefonow albo jak
wychodzi widze ze dzowni. Sa takie symptomy ktore mnie niepokoja i
zastanawiam sie, czy moze nie ma kogos z kim jeszcze sie spotyka ?
Zapytalam czy chce ze mna byc, odpowiedzial ze chce , ale to bardzo
trudne. Nie chcial powiedziec nic więcej. Nie rozumiem tego
wszystkiego. Chcialabym porozmawiac i zapytac o co chodzi ale wiem,
ze nic mi nie powie.
Co zrobic, jak sie dowiedziec o co chodzi, zeby nie trwac w dziwnym
przekonaniu, ze cos się dzieje ?