Gość: cc IP: *.golczewo.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 11:24 zakochalem sie w dziewczynie z netu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
porzadkowy Re: dziewczyna z netu 10.10.03, 12:17 Gość portalu: cc napisał(a): > zakochalem sie w dziewczynie z netu. Brawo. Wpisać Cię do księgi osobliwości? p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: dziewczyna z netu IP: 217.98.61.* 10.10.03, 12:56 Nie widze problemu umow sie ja jestem na etapie szukania kogos i wiele razy umawialam sie z netu i bylo b.sympatycznie pozdrawiam 30 -latka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: dziewczyna z netu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 18:12 myslę ze to nic strasznego.... chyba ze zakochałeś się w tylko jej wirtualnej części ..bo takie rzeczy często sie zdarzają. najlepiej więc umów się i zobacz czy to to właśnie to.... Odpowiedz Link Zgłoś
rademaker Re: dziewczyna z netu 10.10.03, 18:15 żeby tylko nie okazało się że to facet ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: dziewczyna z netu IP: *.dialup.telenergo.pl 11.10.03, 12:28 czy sa jakies szanse powodzenia takiego spotkania. wydaje mi sie ze jest czarujaca, a ja nie bede jej odpowiadal. boje sie umowic. poza tym troche jest to skomplikowaqne, daleko i ona nie jest sama (ja tez), ale jak myslicie warto to kontynuowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zalogowana Re: dziewczyna z netu IP: 80.51.36.* 11.10.03, 20:24 Co to znaczy,ze nie jest sama...i Ty też ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: dziewczyna z netu IP: *.dialup.telenergo.pl 12.10.03, 22:16 jak to co , ja mam zone a ona meza. ale cos u nas chyba nie gra w tych zwiazkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosia Re: dziewczyna z netu IP: 62.233.195.* 12.10.03, 22:29 > jak to co , ja mam zone a ona meza. ale cos u nas chyba nie gra w tych > zwiazkach.... To nie szukaj ucieczki w necie tylko zajmij sie swoim zwiazkiem i zaproponuj jej to samo. Znajomosc z netu moze okazać sie złudzeniem a o zwiazek prawdziwy nalezy dbać. Zastanów sie co jest nie tak i porozmawiaj z żoną. To moja rada która pewnie Ci nie odpowiada ale powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: dziewczyna z netu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:30 no to Kochanieńki zrob coś, żeby grało a nie siedzisz z nosem w komputerze i zaczepiasz inne laski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: dziewczyna z netu IP: *.acn.pl / *.acn.pl 12.10.03, 22:44 Nie wiem jak można się zakochać w kimś stukając w klawiaturę:) rozumiem później, jak już się spotkacie i poznacie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexand Re: dziewczyna z netu 13.10.03, 23:51 Stary, nie przejmuj sie. Ja mam podobną sytuację w domu. Nie zastanawiaj się wcale. Spotkaj się z nią. W tej chwili mam bardzo udany romans z kobietą poznaną w gg. Ja mam żonę, ona ma mężą. Oboje mamy nieudane związki. Razem przynajmniej jest weselej. Spotkaj się z Twoją wirtualną miłością jak najszybciej. Najwyzej sie rozczarujesz... Przecież na siłe nie naprawisz swojego obecnego związku. Pewnie Ci sie wcale nie chce tego naprawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
segovia a ja w chłopaku... 12.10.03, 22:56 ... z wzajemnością :) To nic strasznego, naprawdę, nie przejmuj się. Mamy XXI wiek, takie rzeczy się zdarzają :) Odpowiedz Link Zgłoś
segovia korekta 12.10.03, 23:00 ekhmm ekhmm - popieram przedmówców (nie przeczytałam Twojej poprzedniej wypowiedzi) zajmij się żoną... Odpowiedz Link Zgłoś
magda_paw W tył zwrot... 12.10.03, 23:08 Moja opinia może być bardzo podobna do kilku, które tu zdążyłam przeczytać. Internet, znajomości z netu to bardzo często złudzenia. Piszesz, że oboje macie problemy w swoich związakch, więc wasza rozmowa i znajomość może wydawać się idealna, bo macie te same problemy, macie o czym rozmawiać, pocieszać się itp. Ale jak będzie w rzeczywistości? Może to tylko złudzenie, że jest super.Rada - daj sobie spokój i staraj się naprawić obecny związek!! Szukanie atrakcji w necie często ma zgubne skutki.A jeśli już naprawdę musicie-spotkajcie się, pogadajcie na stopie koleżenskiej-nie rzucaj się na nią z obrączką. Może w trakcie rozmowy trochę ochłoniecie i dojdziecie do wniosku, że łączy was tylko przyjaźń. Znajomość internetowa może bardzo boleć Twoją połówkę-chcesz tego? Powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: W tył zwrot... IP: *.golczewo.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 13:12 dzieki dziewczyny, ale jednak bede sie staral ja spotkac. oczywiscie nie od razu z obraczka:) chcialbym ja poznac... Odpowiedz Link Zgłoś
wasza_bogini uwazaj 13.10.03, 20:41 bo w golczewie jest chyba niewielu netowcow:) Odpowiedz Link Zgłoś
obecna skąd ja to znam 14.10.03, 21:44 Oj oj...mój drogi przeszłam przez coś dokładnie identycznego i przez rok wahałam się czy spotkac się z nim czy nie. Co wtedy ze mną się działo tylko jeden Bóg wie...przechodziłam prawdziwe doły...ale w końcu już nie mogłam wytrzymac. W końcu raz się żyje i aby niczego nie żałować trzeba wszystkiego spróbować co nam życie podsuwa...oczywiście wszystko z głową na karku! Ja radzę Ci spotkanie z Twoją netową miłością i sprawdzenie czy ta miłość nie jest aby wirtualna... a jak się okaże, że nie jest to pozostaje Ci tylko cieszyć się życiem... tak jak ja to teraz robię z moim LUBYM z netowej znajomości (KOCHAM GO NAD ŻYCIE!)...każdy ma prawo do szczęścia...i jeżeli Ty nie jesteś szczęśliwy w swoim obecnym związku to zapewne Twoja żona też nie zaczerpnie już z niego szczęścia...smutne to, ale prawdziwe. Zatem do boju! Na prawdę (czasami) warto! Odpowiedz Link Zgłoś
alexand Re: skąd ja to znam 14.10.03, 22:56 ...każdy ma prawo do szczęścia...i jeżeli Ty nie jesteś > szczęśliwy w swoim obecnym związku to zapewne Twoja żona też nie zaczerpnie już > > z niego szczęścia...smutne to, ale prawdziwe Masz całkowitą rację. Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
postraszydlo Re: skąd ja to znam 15.10.03, 05:02 alexand napisał: > ...każdy ma prawo do szczęścia...i jeżeli Ty nie jesteś > > szczęśliwy w swoim obecnym związku to zapewne Twoja żona też nie zaczerpni > e > już > > > > z niego szczęścia...smutne to, ale prawdziwe > > Masz całkowitą rację. Niestety... moze sie okazac brzyyydka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ufo Re: dziewczyna z netu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 18:20 też kiedyś tak miałem. Zakochałem się w lasce z netu w końcu się spotkaliśmy ale to był facet ...to jeszcze nic bo sama byłam kobietą ale nie mówiłam mu to znaczy jej bo on tak jak ja udawał... ale to jeszcze nic bo później okazało się że to koieta po operacji zmiany płci na męską która się powiodła ale psychika powróciła do wcześniejszej fazy i on chciał na powrót stać się nią...ale to jeszcze nic bo sama jestem lesbijką... słowem zakochaliśmy się Odpowiedz Link Zgłoś