Gość: magdalena Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 28.11.08, 16:37 ale to nie świadczy o nieskutecznosci metody... (zresztą ja w ogóle nie mówię o kalendarzyku, tylko o metodzie termicznej) Moja starsza koleżanka stosowała te metodę przez 3 lata, a potem jak zdecydowali sie z męzem na dziecko, wystarczył jeden "strzał", czyli seks w dniu, który komputerek wskazał jako płodny... Zresztą... ja tutaj napisałam po prostu te argumenty, które mnie samą skłoniły do tej metody. Ale każda z kobiet musi sama sobie wybrać sposób, kierując sie własnym rozumem :) Ja, zanim podjęłam decyzję, przekopałam tony książek, artykułów, forów o antykoncepcji - bo okropnie się rzecz jasna bałam, czy to skuteczne, czy to dobre, czy to wygodne... Więc to wszystko w moim przypadku jest przemyślane, nikt mnie do tego nie sklanaił, tylko sama zastanowiłam sie co dla mnie dobre... Dlatego - w świetle tego co wiem - uważam, że poglądy, że metody naturalne są nieskuteczne i przestarzałe - wynikają z niewiedzy po prostu. Bo jest wręcz przeciwnie :) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.eranet.pl 28.11.08, 17:43 To co przytoczyłam nie świadczy o nieskuteczności, tylko o tym, że skuteczność może wynikać z czegoś zupełnie innego. Wszystko to, co było tu powiedziane dowodzi, że metody naturalne to przeżytek jak liczydło, czy kasety video - niby działają, ale jak?... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalena Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 28.11.08, 17:59 "niby działają, ale jak?" bez obrazy, ale właśnie o tym pisałam: niewiedza :) jak działają? - odsyłam do stron o tym, naprawdę warto poczytać, (przecież nie będę wklejała cytatów). Również pozdrawiam cieplutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.eranet.pl 28.11.08, 18:13 Napisane to było z przekąsem, w znaczeniu - z jaką jakością, skutecznością w porównaniu z..., a nie jak to działa. Jak działa, to już wiemy i możemy ocenić, że kiepsko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalena Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 28.11.08, 19:22 "wiemy"? hm... no to napiszę inaczej: metod naturalnych jest kilka co najmniej i nieprawdą jest stwierdzenie, że "są nieskuteczne", bo niektóre są rzeczywiście (kalendarzyk), inne - nowoczesne, oparte na badaniach - nie. zobacz tu: pierwszy link opisuje to, czego ja używam, drugi to forum z opiniami :) dladziecka.infoweb.pl/?id_category=108&id_inf=198 wizaz.pl/forum/showthread.php?t=111793 Naprawdę, to wszystko to nie mój wymysł... W Stanach i w Niemczech lady-comp jest bardzo rozpowszechniony, już od wielu lat, natomiast u nas panuje duża niewiedza i zacofanie i większości "metody naturalne" kojarzą się z kościołem i kalendarzykiem, a "nowoczesna antykoncepcja" tylko z pigułami. Błąd. pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do waldeck Re: Płodność pod kontrolą IP: *.lublin.enterpol.pl 28.11.08, 19:30 wazektomia jest w Polsce wykonywana wpisz sobie wazektomia .pl w google ,wyskoczy ci adres kliniki w Toruniu koszt sterylizacji to 2,5 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do xxx Re: Płodność pod kontrolą IP: *.lublin.enterpol.pl 28.11.08, 19:36 Ty to sobie amputuj mózg o ile go posiadasz jeśli ludzie w Polsce mogą legalnie powiększyć /zmniejszyć biust ,odessać tłuszcz to tym bardziej powinni móc decydować o tym czy chcą być płodni czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wpadeczka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 20:32 PYTANIE odnośnie zwolenniczek metody termicznej: A jak Wam się trafi ZWYKŁE przeziebienie, czy jakakoliek inna choroba podwyższająca temperaturę, TO CO???? Wszystkie wyliczenia w łeb biora???? Poza tym weźcie pod uwage jedno: oznaczając swoje dni płodne i zakładając, że nie chcecie sie w te dni powstrzymać od seksu, stosujecie prezerwatywę, ona pęka to co pozostaje??? Otóż jedno tylko: ESCAPELLE!!!! Czyli hormony....Tyle tylko, że olbrzymia dawka.... To już piguły nie lepsze??? Mnie zadna siła na świecie nie przekona do metod naturalnych. Moja "metoda naturalna" ma w tej chwili 2,5 roczku i, choć jest najcudowniejsza pod słońcem, rodzeństwa mieć nie będzie, bo mnie na to zwyczajnie nie stać... W styczniu jestem umówiona z ginekologiem na założenie Mireny i uwazam, ze to jedna z lepszych decyzji w moim zyciu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.eranet.pl 28.11.08, 22:18 Ani artykuł reklamowy, ani opinie osób, które kupiły bardzo drogi termometr mnie nie przekonują. Urządzenie, które może być zawodne, ma określić wzrost temperatury, ale już nie powie czym spowodowany jest ten wzrost. Poza tym, jak to działa, jeśli cykl z różnych przyczyn się zachwieje? Coraz więcej składowych mogących przekłamać wynik. Ruletka dostarcza podobnych doznań ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 28.11.08, 23:32 do Wpadeczki "A jak Wam się trafi ZWYKŁE przeziebienie, czy jakakoliek inna choroba podwyższająca temperaturę, TO CO???? " to pomijasz pomiar :) warunki, żeby działało: musisz spać minimum 6 godzin, nie pić dzien wcześniej alkoholu i nie być przeziębiona (lub chora na cos...). Jak coś nie jest spałnione, nie mierzysz w tym dniu tempki, żeby nie zaburzać wyników. Komputerek ma wtedy mniej danych do analizowania, więc przyjmuje "ostrożniejszą" wersję - np więcej dni w danym miesiącu mruga na pomarańczowo, co oznacza, że bezpieczeństwo nie jest całkowite. "oznaczając swoje dni płodne i zakładając, że nie chcecie sie w te dni powstrzymać od seksu, stosujecie prezerwatywę, ona pęka to co pozostaje???" no to jest twoj wybór: ta metoda jest dla tych kobiet, które: 1. mogą się przez te kilka dni powstrzymać, lub 2. przyjmują ryzyko używania w dni płodne np. gumy. Kurcze, kobity! Ja nie twierdzę, że ta metoda jest jedyną słuszną! Każda wybiera, co chce! Ja wybrałam to i jest git ;) Na koniec jeszcze, wg mnie: Piguły: zalety - nieplodność przez cały miesiąc - seks kiedy chcesz, bez sprawdzania, który dzien cyklu etc wady - ładowanie w siebie hormonów - jeżeli są źle dobrane, rozmaite skutki uboczne psychiczne i fizyczne - jeżeli są źle dobrane, masakrują równowagę hormonalną i powodują kłopoty z późniejszym zajściem w ciążę Metoda objawowo-termiczna - zalety - nie trujesz sie niczym, brak ingerencji w organizm - nie wymagana aż taka systematyczność jak przy pigułkach (które muszą być brane codziennie o tej samej porze, temperaturę też się mierzy codziennie, ale niekoniecznie dokładnie o tej samej porze; jak nie weźmiesz jednego dnia pigułki - ups, jak nie zmierzysz jednego dnia tempki - nic się nie dzieje, komputer cyklu bierze to pod uwagę) wady - dni płodne: trzeba się albo powstrzymać albo zdecydować na ryzyko innego zabezpieczenia. Tak to sobie zestawiłam i dlatego wybrałam to drugie. Ale każda kobieta ma inne kryteria, ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 28.11.08, 23:36 "A jak Wam się trafi ZWYKŁE przeziebienie, czy jakakoliek inna choroba podwyższająca temperaturę, TO CO???? " To ja jeszcze tak zapytam: A jak bierzesz pigułki i ci się trafi za przeproszeniem sraczka albo zatrucie (wymioty), TO CO??? komputerek to uwzględnia, a przy pigułkach jest zonk... słyszałam o przypadku, że dziewczyna używająca pigułek wpadła właśnie przez zatrucie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.08, 19:47 "jeżeli są źle dobrane, masakrują równowagę hormonalną i powodują kłopoty z późniejszym zajściem w ciążę" Nie przemawia do mnie. Zaszłam w ciążę w PIERWSZYM miesiącu po odstawieniu pigułek po SZEŚCIU latach ich nieprzerwanego brania. Dzidzius idealnie zdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lid Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 05.12.08, 02:48 to, że tobie sie udało, nie znaczy, że jest regułą. ja znam przypadek dziecka z wodogłowiem - kobieta zaszła w ciążę 2 mies. po odstawieniu pigułek. znam też dziewczynę, która po 5 latach używania pigułek ma kłopoty z cyklem. po każdym większym stresie okres jej się zatrzymuje i musi biegać do gina, żeby jej go sztucznie wywołał... Ryzyko wad rozwojowych wynika z tego, że od wytworzenia sie komórki jajowej w środku jajnika, do jej uwolnienia - upływają ok. 4 miesiące. Tak więc muszą minąć 4 miesiące od odstawienia, żeby nowa komórka jajowa była całkowicie "czysta" od sztucznych hormonów. Miałaś szczęście, ale ktoś inny może nie mieć, i komórka jajowa zbombardowana w trakcie tworzenia się dużą dawką hormonów, może być wadliwa... Odpowiedz Link Zgłoś