30.12.08, 20:15
a raczej jego brak
zastanawiam się czy wymaganie od kobiety, żeby w ciągu godziny (od
stwierdzenia że mężczyzna ma wolny czas) zrobiła się na bóstwo i dotarła na
umówione miejsce to jakiś rodzaj testu czy coś?
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: czas 30.12.08, 20:18
      To chęć sprawdzenia czy jest normalna, czy pudernica.
      • lacido Re: czas 30.12.08, 20:23
        znaczy skoro się wyrobiłam(całe szczęście że od całych 5dni dzień w dzień się
        maluję to w końcu doszłam do wprawy) i w dodatku na piechotę przyszłam to ok?
        • mruff Re: czas 30.12.08, 20:37
          a co w końcu dogadaliście się na gg?

          sprawdza czy zadzierasz kiecę i na rzęsach wydłużonych do niego
          przylcisz, bo właśnie ma taki kaprys:)
          • lacido Re: czas 30.12.08, 20:40
            właśnie na gg się nie dogadaliśmy miał mi dać znać i wyglądało to mniej więcej
            tak: właśnie wychodzę wiec jak masz ochotę się spotkać to teraz
            więc zadarłam kiecę i lecę <lol> czyżbym powinna była zagrać taktycznie i nie
            mieć czasu?
    • silic Re: czas 30.12.08, 20:30
      Ale to on chciał , żebyś się robiła na bóstwo czy to twój wymysł ?
      Bo przyznam, że sądzę iż on nic takiego nie powiedział...
      • lacido Re: czas 30.12.08, 20:35
        a czy to nie jest normalne, że jak kobieta chce wyglądać dobrze to dba o siebie
        a to nie trwa 5min.Poza tym akurat miałam mokre włosy (gdyby ten pan wcześniej
        zapowiedział kiedy ma czas to bym sobie to inaczej zaplanowała)
        Biorąc pod uwagę to co on powiedział to w sumie może chodziło o to żebym jednak
        się nie wyrobiła ;/
        • silic Re: czas 30.12.08, 21:20
          Jeśli wyglądasz dobrze to wychodzisz tak jak stoisz i jest dobrze.
          Przesadzacie z tym szykowaniem się. A ile suszysz włosy - 15 minut ?
          • lacido Re: czas 30.12.08, 21:47
            chyba żartujesz :)
            nie maluję się jak chodzę do pracy bo szkoda mi na to czasu, ale jak mam wolne
            to zdarza mi się to robić a to trochę zajmuje (wiesz ile trwa podkręcanie rzęs
            zalotką!?), poz tym ubieram to w czym mi dobrze a nie przede wszystkim ciepło, i
            jeszcze perfumy których raczej nie używam wiec zazwyczaj się wracam żeby się
            nimi skropić.Włosy rzeczywiście z 15min ale musiałam jeszcze zjeść przed
            wyjściem (przecież nie miałam pewności czy będzie na to czas w mieście) a i
            jeszcze musiałam kupić żarcie dla kota po drodze.to nie jest takie proste, ja
            też miałam swoje plany (znaczy spokojnie zjeść obiad, zrobić zakupy, skoczyć na
            kawę)
          • modrooka Re: czas 30.12.08, 21:54
            > Przesadzacie z tym szykowaniem się. A ile suszysz włosy - 15 minut ?

            Umycie włosów i wysuszenie ok. 20 min
            5 min. makijaż (to i tak bardzo mało jak na kobietę)
            min. 20 min - pytanie w co ja się ubiorę i kilkakrotna przebieranka

            Razem 45 min.

            Jest zima - ubieranie, opatulanie wymaga z 10 min.
            Mamy już 55 min. Idziemy dalej:

            Po drodze jeszcze trzeba zahaczyć o bankomat, bo przecież bez kasy nie pójdę na
            spotkanie. To będzie jakieś 5 min więcej. (już 1 godz.)
            Dojazd do centrum 20 min.

            czyli przy założeniu, że ktoś ma u mnie specjalne względy a ja siedzę w domu i
            nigdzie nie wychodziłam, na tę porę roku potrzebowałabym przynajmniej półtorej
            godziny i to biegiem. Wierzcie mi ja jeszcze nie jestem z tych co to siedzą
            godzinami przed lustrem, wręcz przeciwnie.

            • lacido Re: czas 30.12.08, 22:00
              pierwszy znak o wyjściu w trakcie mycia, po 10 min moja odp i szykowanie które
              wyglądało tak: włosy 15min mimo, że mam długie w trakcie suszenia jem, potem
              make up - 10min włącznie z retuszem po rozmazaniu oczu, wychodzę i wracam -5min,
              tel do faceta - za 20min będę, pod drodze sklep i zakupy na miejscu byłam 5min
              za wcześnie więc chciałam odczekać ale M już był na parkingu :)
            • silic Re: czas 30.12.08, 22:06
              > 5 min. makijaż (to i tak bardzo mało jak na kobietę)

              A jak na mężczyznę to dużo.

              > min. 20 min - pytanie w co ja się ubiorę i kilkakrotna przebieranka

              To już trzeba być, za przeproszeniem , ciapą niezłą żeby 20 minut się
              zastanawiać i przebierać.

              A tak już ogólniej: naprawdę MUSICIE się malować żeby się pokazać ludziom na
              oczy ? Czy aż tak bardzo ktoś to wam wtłoczył w głowy , że wstydzicie się swoich
              własnych twarzy ?
              • lacido Re: czas 30.12.08, 22:10
                jezu
                wiesz co to znaczy malować się?
                w moim przypadku krem, cienie do powiek, zalotka i tusz :) moja twarz nie zanika
                pod czymś takim tylko oczy są bardziej wyraziste :) poza tym bez tego wyglądam
                niepoważnie
                • silic Re: czas 30.12.08, 22:17
                  Ja nie mówię o znikaniu twarzy. "tylko oczy są bardziej wyraziste" to właśnie
                  jest wstydzenie się własnej twarzy.
                  "poza tym bez tego wyglądam niepoważnie " to tym bardziej. Co to właściwie za
                  stwierdzenie "niepoważnie"...Wyglądasz jak ty, nie jak ktoś inny.
                  • lacido Re: czas 30.12.08, 22:24
                    :) takie poprawianie natury nie jest czymś złym i wcale nie zaburza jakoś
                    ogólnego wyglądu i nie to nic wspólnego ze wstydzeniem, nadmieniałam wcześniej
                    że do pracy się nie maluję bo mi się nie chce i jakoś z tym żyję bo nie należę
                    do osób, które bez make upu nie wyjdą na ulicę.
                    Niepoważnie tzn że np. ludzie w sklepie, banku itp mówią mi na "ty"
                    • silic Re: czas 30.12.08, 22:33
                      > Niepoważnie tzn że np. ludzie w sklepie, banku itp mówią mi na "ty"

                      To ich postaw szybko do pionu słowami a nie malowaniem. Wymalowanych jest
                      większość małolat i to przed mówieniem na "ty" nie powstrzymuje. Zawsze też
                      możesz przejść na "ty". Oczywiście zakładam, że masz więcej jak 20 lat.
                      • lacido Re: czas 30.12.08, 22:37
                        aj nie zrozumiesz, już próbowałam stawiać do pionu to jeszcze było oburzenie że
                        powinnam się cieszyć ze młodo wyglądam.
                        Poza tym umalowana czuję się bardziej kobieca, nic nie poradzę na to że podobam
                        się sobie umalowana :)
                        Twe założenia co do wieku są słuszne
                        • silic Re: czas 30.12.08, 22:41
                          Nie zrozumiem.
                          Wiem tylko, że jeszcze nie widziałem ładnej dziewczyny wyglądającej lepiej po
                          pomalowaniu.
                          • lacido Re: czas 30.12.08, 22:45
                            no bo ona była umalowana :))) tylko Ty o tym nie wiedziałeś :D
                            • silic Re: czas 30.12.08, 22:47
                              Nie ze mną te numery :).
                              • lacido Re: czas 30.12.08, 22:51
                                jasne, jasne :)))
                                wiem ze faceci nie zauważają makijażu
                                mojego nikt nie widzi :)
                                choć raz jak się umalowałam ostrzej to nikt mnie na zdjęciu nie rozpoznał,
                                naturę można a nawet trzeba poprawiać
                                nie mów że podobają CI się kobiety z jasnymi rzęsami
                                • silic Re: czas 30.12.08, 22:58
                                  Podobają mi się różne kobiety. Te z jasnymi rzęsami też.
                                  • lacido Re: czas 30.12.08, 23:00
                                    piegowate, z blisko osadzonymi oczami, z ustami wąskimi jak sznureczek, cerą jak
                                    po ospie itp też?
                                    • silic Re: czas 30.12.08, 23:12
                                      Jeśli są ładne - to oczywiście. Same piegi, wąskie usta itd. nie stanowią o
                                      urodzie. Staram się znaleźć jakieś odpowiednie zdjęcia.
                                      • lacido Re: czas 30.12.08, 23:21
                                        ale ładne to bardzo pojemne pojęcie, poszczególne elementy same w sobie mogą być
                                        ładne ale są pewne cechy które szpecą i nie dodają urody np te wąskie usta
                                        • silic Re: czas 30.12.08, 23:30
                                          Ja bym powiedział wręcz odwrotnie: poszczególne elementy mogą być ładne ale nie
                                          stworzą zgranej całości.
                                          Ona ma wąskie usta ? Z innymi jej sobie nie wyobrażam. Mi się podoba.
                                          www.independent.co.uk/multimedia/archive/00047/_Andrew_Upton_Cate_B_47228t.jpg
                                          Piegi ?
                                          www.wallpaperbase.com/wallpapers/celebs/lindsaylohan/lindsay_lohan_24.jpg
                                          Nie mam nic przeciw.
                                          • lacido Re: czas 30.12.08, 23:37
                                            to nie są wąskie usta

                                            czy wg Ciebie Lindsay na tym zdjęciu jest bez make upu??Sama natura ;)))
                                            • poprioniony Re: czas 30.12.08, 23:51
                                              > czy wg Ciebie Lindsay na tym zdjęciu jest bez make upu??Sama natura ;)))

                                              Gdzies napisal, ze te laski sa bez tapety?
                                              • lacido Re: czas 30.12.08, 23:55
                                                poczytaj cały watek
                                                Silic jest zwolennikiem natury a nie poprawiania jej dlatego zwróciłam uwagę że
                                                te babki które mu się spodobały na pewno są raz że umalowana a dwa - obrobione :)
                                                • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:00
                                                  > poczytaj cały watek

                                                  Przeczytaj do czego wstawil te zdjecia Silic.

                                                  > dlatego zwróciłam uwagę że te babki które mu się spodobały
                                                  > na pewno są raz że umalowana a dwa - obrobione

                                                  To, ze zboczylas z tematu zdazylem zauwazyc o wlasnych silach.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:03
                                                    jeśli podstawą tematu jest to, że ładna kobieta nie potrzebuje makijażu to
                                                    podawanie jako przykład wypacykowanych jest bez sensu
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:13
                                                    Podstawa tematu byl czas a raczej jego brak, o czym chyba
                                                    zapomnialas. Pozniej zdryfowal on na makijaz, a pozniej na
                                                    waskie usta i piegi, o czym rowniez chyba zapomnialas,
                                                    a do czego Silic odniosl sie wklejajac zdjecia.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:15
                                                    wiesz co?
                                                    pominąłeś jeszcze jeden podtemat w którym byłoby coś na temat czepiania ;)
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:19
                                                    Faktycznie - uczepilas sie makijazu, mimo,
                                                    ze Silic ewidentnie mowil o piegach i waskich ustach.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:24
                                                    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                                    odczep się
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:14
                                                    Ale one nie były jako przykład ładnej bez wypacykowania!. To było odnośnie
                                                    piegów, wąskich ust i innych "felerów".
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:17
                                                    noż w mordę jeża
                                                    przecież napisałam ze to nie są wąskie usta a Lindsay wygląda fatalnie
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:21
                                                    To daj jakiś link do zdjęcia fatalnej Lindsay. Nie znam jej osobiście więc tylko
                                                    na tym mogę się opierać. Może jest faktycznie paskudna ale ja nie dostrzegłem.
                                                    twarda.sztuka.filmweb.pl/f319682/Twarda+sztuka,2007/galeria
                                                    Tu jest zdjęcie z filmu, nie da się bezpośrednio podlinkować, trzeba poszukać
                                                    jej portretu. Trochę podmalowana ale jak dla mnie ok.
                                                    Lohan to tylko przykład, jakbym miał jakąś inną to bym dał.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:24
                                                    aż do tego stopnia nie interesuje się gwiazdkami, na pudelku swojego czasu była
                                                    masa jej zdjęci przed, w trakcie, po odwyku
                                                    poza tym sama jestem piegowata i uważam ze jest to do d..y ale nic z tym zrobić
                                                    nie mogę ;/
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:41
                                                    Żeby tradycji stało się zadość napiszę: dawaj foty!
                                                    Bez tego nie ma jak stwierdzić czy to jest do d..y.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:45
                                                    :)
                                                    uwierz mi, że chętnie bym się podbudowała tym, że komuś się to może podobać, co
                                                    nie zmienia faktu że na wiosnę wolę na siebie nie patrzeć ;/
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:53
                                                    No masz babo placek...
                                                    Widocznie się to komuś podoba skoro biegasz na spotkania/randki itd.
                                                    Na wiosnę to raptem raz na rok. Ja nie mogę patrzeć na siebie każdego ranka. Za
                                                    nic nie chcę wyglądać jak Brad Pitt. Ale...ze 40 lat już takiej różnicy miedzy
                                                    nami nie będzie. I to jest pocieszające.

                                                    Żegnam dzieci, czas spać bo rano nawet lustra nie dostrzegę.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:55
                                                    silic napisał:

                                                    > No masz babo placek...
                                                    > Widocznie się to komuś podoba skoro biegasz na spotkania/randki itd.

                                                    tia, widocznie nie za bardzo skoro to ja biegam za kimś a nie odwrotnie ;/

                                                    >Ja nie mogę patrzeć na siebie każdego ranka. Za nic nie chcę wyglądać jak Brad
                                                    Pitt. Ale...ze 40 lat już takiej różnicy miedzy
                                                    > nami nie będzie. I to jest pocieszające.

                                                    ??? mógłbyś rozwinąć?
                                                    >
                                                    > Żegnam dzieci, czas spać bo rano nawet lustra nie dostrzegę.
                                                    >
                                                    dobranoc i bynajmniej nie dzieci :)
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 09:36
                                                    >tia, widocznie nie za bardzo skoro to ja biegam za kimś a nie odwrotnie ;/
                                                    Ale masz kogoś do biegania.

                                                    Daleko mi do Brada P. Ale za 40 lat on będzie miał ponad 80 lat, ja trochę mniej
                                                    i już nie będzie między nami różnicy. Dwa stare pryki.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 14:49
                                                    poprawka, nie kogoś do biegania tylko kogoś za kim mogę biegać a takich to ja
                                                    mogę mieć od metra, ale przydałby się ktoś kto by się uganiał za mną :) - tak
                                                    dla równowagi ;)

                                                    co do BP, sprawdzasz czy umiem liczyć? licząc w ten sposób to za 40 lat też będę
                                                    się zaliczać do grona pryków (chyba ze jest jakaś żeńska odmiana) ;)
                                                • silic Re: czas 31.12.08, 00:09
                                                  Ja wiem na czym polega malowanie i obróbka. Jednak trudno mi znaleźć zdjęcia
                                                  gdzie jest babka naturalna i ma np. widoczne piegi czy inny szczegół.
                                                  img.photobucket.com/albums/v651/verbal_jr/various/evangeline%20lilly/evangeline-lilly-bikini-tutu-01.jpg
                                                  To jest fajne niepozowane zdjęcie, ale szczegółów twarzy niestety nie widać (w
                                                  filmie widać, że ma piegi). Evangeline to zresztą świetna dziewczyna i 10 razy
                                                  lepiej wygląda bez makijażu.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:14
                                                    pozostaje mi stwierdzić tylko, że albo udajesz albo jesteś fajnym facetem :)
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:28
                                                    Może i fajny ale nie facet. Mężczyzna.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:33
                                                    znajdź mi semantyczną różnicę między tymi dwoma słowami :)
                                                  • silic Re: czas 31.12.08, 00:37
                                                    Trochę zbliżona do tej między babą i kobietą.
                                                    Jest chłopak i dziewczyna, mężczyzna i kobieta, chłop i baba, dżentelmen i dama,
                                                    laska i przystojniak.
                                                    A facet ? Nie wiadomo co to.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:39
                                                    czyli jest to Twe subiektywne odczucie :)

                                                    co nie zmienia faktu, że postaram się więcej nie określać Cię mianem faceta :P
                                            • silic Re: czas 30.12.08, 23:56
                                              To ja chętnie zobaczę jakiś przykład wąskich ust bo nie mogę niczego znaleźć.
                                              A Lindsay miała być przykładem piegów. Pewnie, że jest pomalowana ale nic na to
                                              nie poradzę. Zgodnie z teorią , że jeden szczegół wszystko psuje makijaż by jej
                                              nie pomógł bo ma piegi. A jednak.
                                              • lacido Re: czas 30.12.08, 23:59
                                                nie rozumiesz :) piegi bywają urocze, ale widziałeś ja na zdjęciach bez retuszu?
                                                Nie powiedziałabym o niej że jest ładna i uroku jej na tych zdjęciach nie
                                                dodawały w połączeniu z ziemista cerą to już w ogóle kaplica
                                          • modrooka Re: czas 31.12.08, 00:00
                                            Sislic! Toż one są umalowane jak sto pięćdziesiąt!
                                            • silic Re: czas 31.12.08, 00:11
                                              Ale to nie były przykłady na nieumalowanie a na to, że np. piegi jako takie nie
                                              muszą szpecić.
                                              • modrooka Re: czas 31.12.08, 00:17
                                                A kto powiedział że piegi szpecą. Ja bym chciała bardzo, bardzo mieć piegi, bo
                                                uważam, że są urocze. Pryszcze szpecą i bez makijażu ciężko je ukryć. Nieprawdaż?
                                                • lacido Re: czas 31.12.08, 00:19
                                                  wiesz co
                                                  właśnie ja powyżej napisałam, że piegi mogą szpecić jezu czytaj może uważnie co
                                                  inni piszą to będziesz w temacie
                                                  widziałam piegi które wyglądały jak plamy wątrobowe nie było to ładne
                                                  • modrooka Re: czas 31.12.08, 00:30
                                                    > właśnie ja powyżej napisałam, że piegi mogą szpecić

                                                    No to popieram silica

                                                    jezu czytaj może uważnie co

                                                    Jesu nie każ mi czytać wszystkiego co piszesz od deski do deski i pamiętać
                                                    jeszcze to. Akurat ta Twoja nie do końca słuszna uwaga została przeze mnie
                                                    niezauważona, bo bym Ci napisała, że owszem piegi mogą szpecić ale mogą też
                                                    dodawać uroku, tak samo z dużym nosem, wąskimi ustami itp. A makijaż służy po to
                                                    by odciągnąć uwagę od pewnych mankamentów lub podkreśli te które mogą sie
                                                    wydawać mankamentem a są "siłą" twarzy.

                                                    Po za tym nie musisz na mnie naskakiwać. Ta Twoja uwaga była zbędna, bo
                                                    napisałam jedynie, co ja sądzę o piegach. Miałam do tego pełne prawo.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:35
                                                    sama pytałaś kto o tym mówił więc nie była zbędna
                                                  • modrooka Re: czas 31.12.08, 00:36
                                                    NO widzisz? Sama nie pamiętam co piszę, a co dopiero pamiętać czyjeś odpowiedzi.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:37
                                                    :)
                                                    dlatego to napisałam
                                                    a tak w ogóle mój watek schodzi na manowce ;/
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:30
                                                    A ja widzialem ladne piegi. Czyli poki co 3:1 dla piegow.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:36
                                                    nie napisałam że wszystkie piegi szpecą ludzie czytajcie ze zrozumieniem ,w śród
                                                    czynników decydujacych o urodzie wymieniłam obecność piegów a nie mam zamiaru
                                                    się rozwodzić nad ich kolorem czy wielkością
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:40
                                                    > nie napisałam że wszystkie piegi szpecą ludzie czytajcie ze zrozumieniem

                                                    Nie napisalem, ze napisalas, ze piegi szpeca, czytaj ze zrozumieniem.

                                                    > czynników decydujacych o urodzie wymieniłam obecność piegów a nie
                                                    > mam zamiaru się rozwodzić nad ich kolorem czy wielkością

                                                    Zapytalas, czy piegi sie podobaja, dostalas trzy potwierdzajace
                                                    odpowiedzi, czytaj ze zrozumieniem.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:44
                                                    3;1 skoro Wy jesteście za to jasne ze ja przeciw czy to nie logiczne?? to tak
                                                    jakbyś napisał
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:48
                                                    > 3;1 skoro Wy jesteście za to jasne ze ja przeciw czy to
                                                    > nie logiczne?? to tak jakbyś napisał

                                                    Jakby babka wasy miala...
                                                    Niestety dla Ciebie (bo dalej moge Cie dreczyc) nie napisalem.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:52
                                                    jesteś sadystą, że sprawia Ci to przyjemność, czy to zemsta za odrzucane
                                                    propozycje ;)))?
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 00:55
                                                    Weryfikowalem jedynie stwierdzenie "niby kobiety sa nielogiczne".
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 00:57
                                                    no co Ty powiesz a ja myślałam, ze to jakaś osobista animozja ;)
                                                  • poprioniony Re: czas 31.12.08, 01:05
                                                    Ok, przyznaje, ze nie moge przebolec, ze odrzucilas moje zaloty.
                                                    Zawsze potem przesladuje taka swinie i wyzywam ja od najgorszych.
                                                  • lacido Re: czas 31.12.08, 14:50
                                                    przynajmniej wiemy o co chodzi ;)
                  • modrooka Re: czas 30.12.08, 22:24

                    > Ja nie mówię o znikaniu twarzy. "tylko oczy są bardziej wyraziste" to właśnie
                    > jest wstydzenie się własnej twarzy.

                    Ja to nazwę kwestia gustu. Ja się lepiej czuję gdy mam podkreślone oczy.
                    Bardziej się sobie podobam. I tyle.
                    • bugmenot2008_2 Re: czas 30.12.08, 23:47
                      modrooka: tylko pozniej nie sciemniajcie ze robicie to dla facetow, napisalas
                      wyraznie ze robisz to dla siebie :P
                      • modrooka Re: czas 30.12.08, 23:54
                        > modrooka: tylko pozniej nie sciemniajcie ze robicie to dla facetow, napisalas
                        > wyraznie ze robisz to dla siebie :P

                        A czy ja kiedykolwiek mówiłam że maluję się dla facetów? Maluję się nawet jak
                        się spotykam z samymi kobitkami. Maluję się by się sobie podobać i być trochę
                        pewniejszą siebie. To mi pomaga.
              • modrooka Re: czas 30.12.08, 22:13
                > A tak już ogólniej: naprawdę MUSICIE się malować żeby się pokazać ludziom na
                > oczy ? Czy aż tak bardzo ktoś to wam wtłoczył w głowy , że wstydzicie się swoic
                > h
                > własnych twarzy ?

                To zależy kto, ale dużo kobiet (w tym ja) nie nakłada całej maski na twarz,
                tylko podkreśla delikatnie walory urody, tak że wy nawet sobie nie zdajecie, że
                makijaż ten jest (maskara na rzęsy, błyszczyk na usta). Tego nie należy mylić z
                makijażem Dody.
                • silic Re: czas 30.12.08, 22:21
                  Ja nie piszę o makijażu Dody ale o makijażu ogólnie.
                  Kto sobie nie zdaje sprawy z tego co macie na twarz to sobie nie zdaje.
                  W końcu to takie delikatne, że nie widać...a skoro nie widać to po co się męczyć
                  ? Ja rozumiem że pewne chłopaki mogą się podniecać barwnikami na twarzy ale to
                  chyba słaby powód , żeby prezentować nie siebie a wersję "poprawioną".
                  Żeby nie było - ja rozumiem krem do twarzy, pod oczy, puder(byle w umiarze),
                  korektor na jakieś paskudne pryszcze. Ale po co maskować to, że masz inne brwi,
                  rzęsy czy usta niż naprawdę ?
    • noferine niema żadnej godziny 30.12.08, 20:40
      Ma być gotowa w każdej chwili kiedy Pan tego zechce ;)
      • lacido Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 20:41
        ale jaki "pan" my się dopiero 2 raz spotkaliśmy

        muszę to jednak przemyśleć...
        • lupus76 Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 20:51
          Myśl, myśl, Lacido. Całe życie przed Tobą.
          • lacido Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 20:53
            dzięki za wsparcie, staram się jak mogę ;)
        • noferine Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 20:55
          Niop on jak widać uważa że zrobił już tyle że wystarczy by tego wymagać.... a
          zrobił ?

          ilość spotkań niema znaczenia w końcu możesz być jego po jednej chwili w czasie
          pierwszego spotkania ... a może to wymaga wielu miesięcy żeby stał się dla
          ciebie alfą i omegą
          • lacido Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 20:58
            zrobił stanowczo za mało :)żeby mieć takie zdanie o sobie i tak się zachowywać

            na marginesie jestem swoja a nie czyjaś, nie wiem czy jest taki osobnik, który
            mógłby stać się dla mnie alfa i omegą
            • noferine Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 21:15
              jeśli tak jest to jet to powód do powiedzenia ... k-mac będę się malować tyle
              ile będę uważała za stosowne :) ... bo kto wie czy tam gdzie pójdziemy nie
              spotkam akurat faceta swojego życia i chciała bym dobrze dla niego wyglądać ;)
              • lacido Re: niema żadnej godziny 30.12.08, 21:48
                :))))))))))))) podoba mi się to hasło tyle ze gdybym malowała sie dłużej to
                straciłabym okazję na to spotkanie
    • nawrocona5 Re: czas 30.12.08, 21:00
      > zastanawiam się czy wymaganie od kobiety, żeby w ciągu godziny (od
      > stwierdzenia że mężczyzna ma wolny czas) zrobiła się na bóstwo i dotarła na
      > umówione miejsce to jakiś rodzaj testu czy coś?

      Ja bym nie była taka podejrzliwa na Twoim miejscu:)
      Dla faceta to prawdopodobnie normalne - jest telefon, ma czas to wstaje i
      wychodzi (po ew. oddaniu moczu):D
      Skąd ma wiedzieć, że przed wyjsciem z domu robi się dużo innych rzeczy:)))
      Przecież on nie wie, że "robisz się na bóstwo" :)
      Mysli pewnie, że właśnie tak wyglądasz, kiedy wstajesz z łózka:)
      • lacido Re: czas 30.12.08, 21:49
        :)
        no nie ów,ze dla mężczyzn wyjście z domu jest takie proste :)
        W sumie mnie tu bardziej chodziło o to, że miałam inaczej zaplanowany dzień,
        doszłam do wniosku ze jak do 10 się nie określił to raczej nic z tego więc mogę
        spokojnie robić swoje
    • modrooka Re: czas 30.12.08, 21:20
      > a raczej jego brak
      > zastanawiam się czy wymaganie od kobiety, żeby w ciągu godziny (od
      > stwierdzenia że mężczyzna ma wolny czas) zrobiła się na bóstwo i dotarła na
      > umówione miejsce to jakiś rodzaj testu czy coś?

      Tak to ja się mogę z kumplem spotkać kiedy nie muszę wyglądać na bóstwo lub z
      facetem z którym już jestem dłuższy czas i relacje już są trochę inne.

      Ale jeśli jest to drugie spotkanie i już mam na rzęsach chodzić, bo nie wiadomo,
      kiedy on będzie mógł, to ja dziękuję. Wolałabym się wypisać a nie warować przy
      telefonie już ubrana na wypadek gdyby on chciał za 15 min. Wyjątek: jeśli to
      jest totalny spontan np. ja jestem na mieście, on też - to może się spotkamy.

      Lacido, jak będziesz na każde takie zawołanie szczególnie na początku to on Cię
      nie będzie szanował.
      • silic Re: czas 30.12.08, 21:26
        > Lacido, jak będziesz na każde takie zawołanie szczególnie na początku to on Cię
        > nie będzie szanował.

        Oczywiście, będzie ja szanował dopiero jak będą się umawiać z tygodniowym
        wyprzedzeniem a ona ma rzucać monetą za każdym razem tak/nie...
        • modrooka Re: czas 30.12.08, 21:38
          Oj bez przesady. Raczej myślę o takiej sytuacji jak ta, tylko zdarzająca się za
          każdym razem. "Hej mała, właśnie wychodzę, więc jak chcesz się spotkać to masz
          na to szansę. Spotykamy się za pół godziny w centrum."
        • lacido Re: czas 30.12.08, 21:53
          ejże proszę rozmawiać jakoś ogólnie a nie personalnie :)
          • silic Re: czas 30.12.08, 22:09
            To nie ja zacząłem.
            • lacido Re: czas 30.12.08, 22:11
              dobra, dobra :)
      • lacido Re: czas 30.12.08, 21:52
        wiesz wydaje mi się że szacunek zależy od czegoś innego :) poza tym nie
        poleciałam od razu tylko napisałam, że teraz nie mogę, ze może za godzinę itp :)
        jakieś pozory trzeba zachować ;)

        poza tym myślę, że przynajmniej wie że jestem w stanie się szybko (tak mi się
        wydaje ze to było szybko) zorganizować
        • modrooka Re: czas 30.12.08, 22:02

          > wiesz wydaje mi się że szacunek zależy od czegoś innego :) poza tym nie
          > poleciałam od razu tylko napisałam, że teraz nie mogę, ze może za godzinę itp :
          > )
          > jakieś pozory trzeba zachować ;)

          No i dobrze zrobiłaś. Jak już kilkakrotnie było to poruszane, mężczyźni wolą
          zołzy a nie miłe i sympatyczne, które zawsze mają czas :) I nie zaprzeczać.
          • lacido Re: czas 30.12.08, 22:03
            nie zgadzam się
            jestem modelowym przykładem zołzy i jakoś drzwiami i oknami nie walą ;/
          • silic Re: czas 30.12.08, 22:09
            >Jak już kilkakrotnie było to poruszane, mężczyźni wolą
            >zołzy a nie miłe i sympatyczne, które zawsze mają czas :) I nie zaprzeczać.

            Warto dodać takie słowa jak "niektórzy", "czasami", "pewni". Bo , że wszyscy tak
            lubią to zwykła bzdura.
            • modrooka Re: czas 30.12.08, 22:21
              Ok, niech Ci będzie. Kategoryzowanie nie jest w żadnym wypadku dobre.
              Problem jednak polega na tym, że ja jestem z natury swojej bardzo miła i raczej
              zgodna i pogodna (o ile się nie wkurzę) i jak dotąd to ja dostawałam po dupie od
              facetów którymi się interesowałam.

              A teraz mam co najmniej trzech absztyfikantów, którzy mnie nie interesują i
              trochę ich zlewam z wiadomych względów, nie chcę im dawać jakiś nadziei. Im
              bardziej ich zlewam tym bardziej mnie chcą. I jak to wytłumaczyć?
              • silic Re: czas 30.12.08, 22:26
                Nie wiem czym kierują się ci trzej, ale powiem coś na przykładzie mojego kolegi.
                Jego interesuje tylko zdobycie babki, przełamanie jej oporów. Ja już to nastąpi
                to po sprawie, przestaje się nią interesować.
                Poza tym: jak widać bycie niemiłą wiele nie daje bo co z tego, że masz
                absztyfikantów skoro oni cię i tak nie interesują. Wcześniej byli ci którzy
                ciebie interesowali ale ty im nie pasowałaś. Tak czy owak bez efektu.
                • modrooka Re: czas 30.12.08, 22:48
                  > Poza tym: jak widać bycie niemiłą wiele nie daje bo co z tego, że masz
                  > absztyfikantów skoro oni cię i tak nie interesują. Wcześniej byli ci którzy
                  > ciebie interesowali ale ty im nie pasowałaś. Tak czy owak bez efektu.

                  Dokładnie, dzięki za uświadomienie mi tego. A teraz idę się urżnąć
                • bugmenot2008_2 Re: czas 30.12.08, 23:45
                  silic: Ale wiesz... powachlowala swojemu ego ;P Co z tego ze ja nie interesuja,
                  wazniejsze ze ktos nia sie interesuje, nie wiesz o co chodzi? :D
                  • modrooka Re: czas 30.12.08, 23:58
                    > silic: Ale wiesz... powachlowala swojemu ego ;P Co z tego ze ja nie interesuja,
                    > wazniejsze ze ktos nia sie interesuje, nie wiesz o co chodzi? :D

                    No błagam, nie bądźcie hipokrytami i przyznajcie się, że również lubicie jak
                    ktoś się wami interesuje, nawet jak wy nie nie jesteście zainteresowani (nie
                    mówię o zaangażowaniu tej osoby). To łechce i wasze ego.
    • qw994 Re: czas 30.12.08, 22:13
      Ja się tak nie umawiam. Nie wiem, jak bardzo mężczyzna musiałby mi się podobać,
      żebym się zgodziła być gdzieś za godzinę. Irytuje mnie to, dla mnie to objaw
      lekceważenia. Zachciało mu się mnie zobaczyć, pstryknął i ja mam lecieć. Takiego
      wała.
      • lacido Re: czas 30.12.08, 22:19
        problem w tym, że to mnie się zachciało z nim zobaczyć :)
      • menk.a Re: czas 30.12.08, 22:22
        qw994 napisała:

        > Takiego
        > wała.

        2 wały i fosa. ;)))
      • silic Re: czas 30.12.08, 22:29
        A ja bym się wybrał. Jeśli mam się ochotę z kimś spotkać to nie wydziwiam, że za
        godzinę, że daleko. Oczywiście jeśli jestem w stanie się wybrać czyli nie mam
        zaklepanych innych planów i mam możliwość dotrzeć.
        A czy to już kobieta czy mężczyzna, koleżanka, kolega czy kochanka to bez znaczenia.
        • qw994 Re: czas 30.12.08, 22:52
          Dla mnie "godzina" oznacza, że w 9 przypadkach na 10 musiałabym gdzieś lecieć z
          wywieszonym językiem. A tego nie lubię. Poza tym na ogół mam czas zaplanowany,
          zwłaszcza w weekendy. Opcja "za godzinę" niespecjalnie mnie interesuje.
    • messalina2.dwa Re: czas 30.12.08, 22:38
      Nie muszę się robić na bóstwo bo zawsze tak wyglądam. A godzina przy
      korkach w godzinach szczytu (nie mylić ze szczytowaniem) może nie
      wystarczyć.
      • lacido Re: czas 30.12.08, 22:41
        czytaj ze zrozumieniem albo załóż watek pt: jestem bóstwem ;)
        • messalina2.dwa Re: napij się n/t 30.12.08, 22:43
          • lacido a co, stawiasz? n/t 30.12.08, 22:45

            • messalina2.dwa Re: kawior, trufle i szampana n/t 30.12.08, 22:48
              • lacido wybieram szampan n/t :))) 30.12.08, 22:49

                • messalina2.dwa Re: a zagrycha? n/t 30.12.08, 22:51
                  • lacido a musi być? n/t 30.12.08, 22:52

    • gs_win proszę nam samcom wybaczyć - mamy inaczej 31.12.08, 18:10
      Kąpiel ( porządna z goleniem twarzy ) 20min . Ubieranie się w
      czyste ciuchy 5 - 10 min ( z szukaniem czystych ciuchów ) . A więc
      MĘZCZYZNA zerwany ze swojecg barłogu jest w stanie w pół godziny
      zrobić z siebie supermena . Po pewnym czasie dochodzi do nas , ze
      samo mycie u kobiety zajmuje DUUUUUUUUUUUUŻo więcej czasu . To nie
      nasza złosliwość , tylko nieświadomość .
      • lacido Re: proszę nam samcom wybaczyć - mamy inaczej 31.12.08, 21:37
        w pół godziny to ja też jestem w stanie zrobić z siebie boginię :) pod warunkiem
        że nie muszę jednocześnie suszyć włosów i jeść :)
    • tygrysio_misio Re: czas 31.12.08, 19:15
      jest takie powiedzenie: "myj sie dziewczynko,bo nie znasz godziny ani dnia"

      chodzi o to,ze uyta i wygolona masz byc zawsze... zawsze masz miec zadbana i
      nawilzona cere...

      ubrania prasujesz wczesniej... masz zestawy (typu co do czego sie zaklada i na
      jakie okazje) wiec nie marudzisz godzine "czy ta bluzka pasuje do tej spodnicy

      i w przeciagu 15 minut mozesz umyc zeby,umalowac sie i byc gotowa do wyjscia

      to tylko kewstia rozplanowania sobie czasu;]
      • lacido Re: czas 31.12.08, 21:42
        :))) znam to
        tylko co wtedy jeśli okazuje się że umyta powinnaś być godzinę temu?
        Ubranie to nie problem, choć przebieranie i kombinowanie co lepiej się nadaje na
        okoliczność (tym razem nie przewidziałam tego że spędzę 40min w myjni
        samochodowej, miałam kusą kurtkę i ciągle mi plecy wyłaziły na wierzch)
        już wyżej pisałam że wyjście z domu łącznie z prysznicem malowaniem i
        przebraniem to maks 30min ale jak umyję włosy (mam prawie do pasa) to d..a zbita
        nie dam rady w pół godz
        • tygrysio_misio Re: czas 01.01.09, 18:10
          o widzisz...kiedys na koloniach byly dziewczyny myjace sie (wraz z wlosami) 3
          razy dziennie... po tygodni doszly do wniosku,ze 3 to za duzo i kapaly sie 2
          razy w ciagu dnia

          mysle,ze to wlasnie, aby nie miec dylematow "powinnam byc umyta godzine temu";]

          a z wlosami to znam ten bol... zima.. latem nie mam obiekcji,zeby chodzic po
          miescie z mokrymi (o ile z nich nie cieknie)...ale to dlatego,ze nie muze ich
          modelowac (bo nie daja sie modelowac)... zima przez 2 godziny strach wyjsc z
          domu,zeby nie odmrozic mozgu
          • lacido Re: czas 01.01.09, 21:02
            tygrysio_misio napisała:

            .ale to dlatego,ze nie muze ich
            > modelowac (bo nie daja sie modelowac)...

            to dokaładnie tak jak u mnie :)
    • showmessage Re: czas 01.01.09, 17:26
      Nieee, to jest "Mission Impossible" :P Chyba że miejsce spotkania to ew. drugi
      pokój i pomijamy kwestię doboru stroju. ;)
      • lacido Re: czas 01.01.09, 21:03
        :)))
        dzięki za zrozumienie, znaczy skoro mi się udało to jestem wielka ;)
        • andreas3233 Re: czas 01.01.09, 22:32
          lacido napisała:

          > :)))
          > [.....] znaczy skoro mi się udało to jestem wielka ;)

          Wcale nie mam watpliwosci, i gratuluje:))
          • lacido Re: czas 01.01.09, 22:37
            :)))
            o dzięki, miło czytać coś takiego :D
        • showmessage Re: czas 02.01.09, 08:42
          Nie, znaczy to tylko że coś zaniedbałaś, zrobiłaś w pośpiechu i nie byłaś do
          końca zadowolona z efektu. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka