konfuzja
30.08.09, 15:51
Zawsze byłam raczej kochliwa, ale teraz trafiło mnie totalnie. Nie
mogę myśleć o niczym innym tylko kombinuję co zrobić, żeby w końcu
znaleźć się z nim sam na sam. Nie mogę spać, nie mogę się skupić na
pracy. Nic innego się dla mnie nie liczy. On wie o tym i mimo, że
też mu się podobam, boi się ze mną umówić, bo ma bardzo wiele do
stracenia gdyby się wydało. Jak go w końcu do tego przekonać? Wydaje
mi się że użyłam już wszystkich kobiecych sztuczek, a on ciągle taki
święty...
Czy jest coś takiego co mogę powiedzieć lub zrobić co działa ze 100%
skutecznością? Podzielcie się proszę pomysłami.