Dodaj do ulubionych

Pigułka "po"

30.09.10, 15:15
Ostatnio jakoś zeszło na temat antykoncepcji i pigułek "po" (na imprezie babskiej) xP Co o nich sądzicie? Ja w sumie muszę się przyznać, ze raz wzięłam Midianę. Nie było żadnych skutków ubocznych, czułam się normalnie, ale w sumie chyba już nie mam zamiaru stanąć przed potrzebą kupna takiego specyfiku.
Obserwuj wątek
    • krapheika Re: Pigułka "po" 30.09.10, 17:21
      Ja sadze,ze jest odpowiednia dla kobiet,ktorym pekla gumka,niz dla tych ktore po prostu lubia na calosc isc i potem beda myslec co dalej.
      Raz mi sie zdarzylo,ze prezerwatywa zawiodla,wzielam,nic mi nie bylo.
      Teraz biore anty i jest ok.Wtedy jeszcze nie bylo mnie na nie niestety stacuncertain
      • doral2 Re: Pigułka "po" 30.09.10, 18:07
        imho pigułka PO jest jak szukanie gaśnicy, gdy fajczy się chałupa.
        wolę jednak ubezpieczyć chatę, kupić gaśnicę i postawić w widocznym miejscu.
        co do wpływu na zdrowie nie wypowiem się autorytatywnie, bo:
        - nie jestem lekarzem
        - zabezpieczam się PRZED
        - nigdy nie musiałam z takowej pigułki korzystać
        - i nie zamierzam
        • wieszczka_mroku Re: Pigułka "po" 30.09.10, 18:15
          Jeśli już, to taki specyfik przy stosowaniu np. prezerwatywy powinno się mieć w domu, lub receptę bez daty wykorzystania.
          To co przeszłam z poszukiwaniem escapelle to moje a i tak, gdy już mogłam dostać, to nikt nie wiedział czy jeszcze zadziała, bo "gumka pękła w dniu owulacji lub do 12h po niej, a receptę na escapelle udalo się zdobyć ok 60h później objeżdziwszy wszystkich ginów i wszystkie przychodnie. Tak więc wszystko pięknie, tylko jak komuś prezerwatywa pęknie w piątek w nocy o północy przy świadomości że się owłaśnie owulowało, a w sobotę i niedzielę nie uda się znaleźć ginekologa (na receptę), a w poniedziałek dopiero po południu, to można się naprawdę ostro pomartwić smile) Escapelle i tym podobne "po" nie są środkami wczesnoporonnymi, ryzyko więc dużo za duże jak dla osoby, która absolutnie nie dopuszcza ryzyka ciąży wink
    • mechantloup Re: Pigułka "po" 14.02.11, 12:33
      Brałam raz. Skutków ubocznych nie było.

      Udało mi się dostać w sobotę prywatnie. Gin po chamsku mi dowalił (nie wiedząc o mnie NIC), że najpierw się puszczają po dyskotekach, a potem płaczą. Receptę dał z fochem i tekstem, że ma nadzieje, że się więcej nie spotkamy i w ogóle życzy żeby nie zadziałało.
      Paskudne przeżycie.
      • liliyah Re: Pigułka "po" 14.02.11, 21:38
        Rzeczywiscie nieciekawieuncertain wiem, ze na wpadce.pl jest lista sprawdzonych lekarzy, mozna tam znalezc ze swojej okolicy. a powiedz, droga ta tabletka byla? czy byl to spory wydatek dla Ciebie?
      • wen_yinlu Re: Pigułka "po" 14.04.11, 17:22
        Masakra.
        Mieszkam w Anglii i tu idzie się do apteki, rozmawia z farmaceutą i dostaje się w łapkę opakowanie (nie w każdej aptece co prawda, ale w tej w której pracuję tak jest). Można też iść do poradni d/s planowania rodziny i też się dostanie. Można iść do dowolnego lekarza ogólnego w przychodni.
        Raz tylko musiałam sobie pigułkę po załatwić, w Polsce, i to nie było takie łatwe. Podejście lekarki było podobne do twojego gina.
        Skutków ubocznych nie było poza wysypem pryszczy na twarzy jakoś niedługo potem, a spodziewałam się najgorszego, bo zwykłych tabletek anty brać nie mogę. Nie toleruję ich.
    • tomq12 a sumienie nie zagryzło? 17.02.11, 15:08
      A sumienie nie zagryzło, że poczęte dziecko mogło zostać zabite?


      franka1986 napisała:

      > Ostatnio jakoś zeszło na temat antykoncepcji i pigułek "po" (na imprezie babski
      > ej) xP Co o nich sądzicie? Ja w sumie muszę się przyznać, ze raz wzięłam Midian
      > ę. Nie było żadnych skutków ubocznych, czułam się normalnie, ale w sumie chyba
      > już nie mam zamiaru stanąć przed potrzebą kupna takiego specyfiku.
        • tomq12 Re: a sumienie nie zagryzło? 20.02.11, 11:46
          Jak łatwo jest manipulować ciemnym narodem, tak trudno wam zrozumieć, że firmy farmaceutyczne zarabiają na tym miliony i zrobią wszystko żebyś tak myślała?
          Sam jestem naukowcem, wiem jak to działa, to nie prawda że takie pigułki nie dopuszczają tylko do zagnieżdzenia (choć samo to już jest olbrzymim złem), one zabijają już utworzone zygoty!!!
          Nie dajcie sie manipulować, dla wygody narażacie swoje życie po śmierci.
          Ludzie wierzą i czytają w jakieś bzdurne horoskopy a są kompletnymi ignorantami w sprawach wiary i życia wiecznego!
        • maja_sara Re: a sumienie nie zagryzło? 19.03.11, 01:44
          I tak, i nie.
          Zagnieżdżony zarodek nie zostanie wydalony. To prawda. W tym wypadku tabletki "po" działają jak duphaston niemal.
          Ale jest jeszcze inna możliwość. Taka, że do zapłodnienia doszło /a do zapł. dochodzi w jajowodzie/ i zapłodniona komórka, czyli zygota, wędruje jajowodem do macicy, jednak pigułka "po" właśnie zadziałała i zaczęło się złuszczać edometrium. I w takiej właśnie sytuacji dojdzie do poronnienia, bo zygota zostanie wydalona razem z endometrium. Po prostu nie będzie mogła się przyczepić do ściany macicy, bo ta akurat będzie wydalana.
          Cały pic polega na tym, że w medycynie jako nauce, o ciąży mówi się nie wtedy kiedy doszło do zapłodnienia, ale dopiero wtedy kiedy doszło do zagnieżdżenia. A skoro nie było, wg naukowych i medycznych terminów, zagnieżdżenia, to nie było i samej ciąży. Skoro nie było ciąży-nie było działania poronnego. Tyle pojęcia medyczne. Dlatego też część lekarzy mówi, że pigułki te działają poronnie, a część jest zdania, że nie. W sumie każdy z nich ma trochę racji. Decyzja i tak należy do kobiety. Dobrze by było, aby miała wiedzę pełną i nie tratowała tabletek "po" jak tik-taków. Niestety, na ogół tej wiedzy właśnie brakuje.
      • jeannein86 Re: Pigułka "po" 21.06.11, 22:06
        W róznych aptekach ceny sie kształtują od 50-70 złotych. Ja stosowałam Escapelle i było ok, bez żadnych skutków ubocznych. One są teraz zamiast Postinoru, a o innych tabletkach tego typu nie słyszałam.
        • plancton Re: Pigułka "po" 27.06.11, 11:27
          Tak właśnie, na polskim rynku z tego typu tabletek jest już chyba tylko Escapelle (jest jeszcze metoda youzpe, która polega na wzięciu większej dawki tabletek antykoncepcyjnych na raz, w odpowiedniej proporcji, ale szczerze mówiąc nie przyglądałam się jej bliżej, więc sie nie wypowiem), Postinor nie jest już importowany, ponieważ Escapelle jest środkiem nowszej generacji, więc całkowicie go zastąpił
      • mak0s Re: Pigułka "po" 30.06.11, 22:30
        cala dyskusja powinna sie skonczyc na podaniu adresu email dystrybutora, i juz tam szukac wszystkich informacji a nie gromada spec ginekologow amatorow
        www.wpadka.pl tadam i stala sie jasnosc
    • jaszczur.ka_87 Re: Pigułka "po" 29.07.11, 10:07
      Wzięłam raz bo gumacz pękł i szczęśliwie nie zostałam matką tongue_out Uhh, taki stres jak przy obawie, że sie jest/zajdzie w ciążę jest nie do opisania, myslalam że będę mdlała... Ślub przy tym to pikuś. Wg mnie w ciąże zbyt łatwo można zajść, to jakoś inaczej powinno działać tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka