simply777
09.07.04, 14:37
powiedzcie mi na czym stoje,bo sama juz nie wiem...
okolo 10 dnia cyklu (ktory liczy zazwyczaj 30 dni) wzielam postinor.
dwa dni temu zaczelo sie plamienie, myslalam ze to okres i wczoraj
nas 'ponioslo' i kochalismy sie bez zadnego zabezpieczenia.
sek w tym ze dzisiaj plamienie ustalo, wiec to jednak nie byl okres (ten
wlasciwy powinien przyjsc 15 lipca).
czy jest szansa ze moge 'zaciazyc'?
czy postinor blokuje owulacje w calym cyklu czy tylko ja przesuwa o kilka dni?
mocno sie niepokoje, napiszcie prosze co o tym sadzicie.