Witam,bardzo proszę o odpowiedź i podniesienie mnie na duchu bo zwariuję.Już piszę o co chodzi.5 grudnia miałam ostatnią miesiączkę,kochaliśmy się w nocy z 27 na 28.Skończył w środku,a 29 koło godziny 14 wzięłam Escapellę.Póki co nic się nie dzieje,ale ja mimo wszystko jestem kłębkiem nerwów.Czy mogę być w ciąży i czy tabletka mogła nie zadziałać?A może niepotrzebnie panikuję i wszystko będzie ok,tym bardziej że to byo dni niepłodne.Proszę pomóżcie