Witam wszystkich,
mam niewielki problem. Od niedawna biorę Diane-35. Pigułki toleruję bardzo
dobrze, oprócz niewielkiego obrzmienia piersi nie zauważyłam żadnych objawów
ubocznych. Problem pojawił się wczoraj. Od dwóch dni mam niewielką rewolucję
żołądkową. Tzn.żadne zatrucie, po prostu 1 - 2 dość luźne wypróżnienia
dziennie, niewielkie bóle brzucha. Pigułki biorę o 23, wypróżnienia są koło 18
- 20. I teraz sakramentalne pytanie : czy ja jestem zabezpieczona???? W ulotce
napisane jest, że skuteczność pigułki obniżyć mogą wymioty (których nie ma)
lub ostra biegunka (chyba nie...). Między wzięciem pigułki a jej ewentualnym
wydaleniem minęło ok. 18 godzin. Na zdrowy rozum powinna się ona wchłonąć,
tylko czy na pewno?
Jest to dla mnie istotne, ponieważ na najbliższy czas planuję swój "pierwszy
raz" i - do istniejącego już stresu

- nie chciałabym dorzucać jeszcze obawy
to, ze zajdę w ciążę.
pzdr.