Dodaj do ulubionych

Boję się:((

14.06.09, 19:07
pare dni temu dowiedziałam sie że mam mięśniaka 6cm lekarz mnie
skierowal do szpitala na operacje.Strasznie się boję:( czy mógłby mi
ktoś napisać wszystko na ten temat.
Obserwuj wątek
    • eliqa63 Re: Boję się:(( 16.06.09, 11:28
      ja tez niedwano dowiedziałam sie o mięśniakach,i tez takiej
      wielkości tylko że nie jeden a kilka, też lekarz prowadzący nic
      tylko operacja,a nie chciałam poddawać się operacji usunięcia
      macicy mimo że mam 46 lat. Dowiedziałam się o embolizacji
      mięśniakow macicy w Lublinie. Stan na dziś mój jest taki, jestem juz
      po rezonansie magnetycznym i mam ustalolny termin badań do zabiegu.
      Mam nadzieje że wszystko przebiegnie pomyślnie.
      pozdrawiam i życze wytrwałości
      • malut-ka280 Re: Boję się:(( 16.06.09, 17:40
        Z tego co wiem to mam jeden do usunięcia.Termin mam juz ustalony
        boję się ponieważ mam dopiero 30 lat i jeszcze nie rodzilam;( mam
        nadzieję że mi nie usuną wszystkiego i że kiedyś bede mogła zostać
        szcześliwą mamą.
        • zutunia Re: Boję się:(( 17.06.09, 10:03
          Nie bój się.Ja pół roku temu przeszłam operacje usunięcia b,dużego mięśniaka i
          ciesze się,że mam to już za sobą:)Tez się bałam i ryczałam przed sama
          operacją,ale teraz wiem,że strach ma wielkie oczy;)Nie jest to takie
          straszne-jest ok.Ja mam 36-lat.Pozdrawiam i głowa do góry-dobrze będzie.
          • red_woman888 Re: Boję się:(( 17.06.09, 20:03
            Nie ma się czego bać- naprawdę!:)
            Sama jestem już praktycznie 3 miesiące po operacji i w tej chwili czuję się już bardzo dobrze i gdyby nie pewne małe zakazy i blizna na brzuszku wogóle nie czułabym, że przeszłam coś takiego.
            Na początku też bardzo się bałam. Mam 17 lat i nie wiedziałam co bedzie potem. Mój mieśniak miał 8 cm.
            Ale wszystko skończyło się dobrze. Z ciążą musze poczekać 3 lata(choć i tak jej nie planowałam i póki co nie planuję ale piszę to dla innych dziewczyn/kobiet tak orientacyjnie)i jak powiedział lekarz- z zajsciem w ciążę moge mieć takie same problemy jak każda zdrowa kobieta, mięśniaki ciąży wcale nie wykluczają! :)
            Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie- to juz połowa sukcesu!
            Ja tak bardzo chciałam wyzdrowieć, że już na drugi dzień po operacji śmiałam się do lekarza, że chcę iść do domu, a dodam, że mój pobyt tam nachodził na święta wielkanocne :)
            Na początku czuje się pewien dyskomfort ale da się wytrzymać. Bólu nie czułam prawie wogóle. a ze środkami przeciwbólowymi nie szalałam :P Jedyne co mnie do dzisiaj przeraża to wstawanie w drugiej dobie po- sama nie wiem jak to zrobiłam ale udało się choć było ciężko ;)
            Nie ma dla nas kobiet rzeczy niemożliwych i z wszystkim damy radę :)
            Głowa do góry bo bedzie dobrze, zobaczysz! :)
    • ankam72 Re: Boję się:(( 03.07.09, 17:12
      Witam Cie.
      Ja dowiedzialam sie o miesniaku majac 35 i nie majac jeszcze dzieci.
      Bylo to w ubieglym roku.
      Najwazniejsze jest aby wykonac badania krwi i poziomu zelaza w
      organizmie.Mnie niestety o tym nie poinformowano i z anemia trafiłam
      do szpitala.Poniewza moj miesniak byl duzy ok 8cm x 7cm podlegal
      wycieciu operacyjnemu.Przez pol roku intensywnie z mezem
      poszukiwalismy dobrego specjalisty. Udalo nam sie kilku znalezc w
      Poznaniu, Warszawie ale wybor padl na Torun.
      Po wielu wizytach u kilku lekarzy w koncu znalazlam wspanialego
      specjaliste i zarazem czlowieka jest nim dr Michał Szymański z
      prywatnego szpitala MATOPAT w Toruniu.Bardzo duzo poswiecil mi
      uwagi,rozwial moje watpliwosci dotyczace embolizacji (tak chyba to
      sie pisze), bo nie jest to metoda sprawdzona, chodzi o skutki.Moze
      efekty sa pozytywne ale nie wiadomo jeszcze jakie beda mialy skutki
      np. po 5 latach.My chcemy miec dziecko wiec wybralismy bezpieczna
      opcje-operacje droga brzuszna.Poniewaz przez pol roku borykalam sie
      z anemia lekarz zdecydowal o leczeniu hormonami , to byly 4
      zastrzyki diphereline.Po tych zastrzykach hemoglobina wzrosla do 13,
      zelazo do 60 wiec bylam przygotowana do operacji.Panika byla ale
      staralam sie podejsc do tego ze spokojem.Dzis minelo po operacji 5
      miesiecy.Czuje sie swietnie i tak naprawde juz nie pamietam tego
      calego szoku przed operacja.Opieka w tym szpitalu wspaniala, bylam
      tam 3 dni.Bol praktycznie nie istnial.Po wyjsciu ze szpitala
      dostalam leki przeciwbolowe,ktorych w ogole nie przyjelam,bo nic nie
      bolalo.Dzis wszystko jest Ok i lekarz zalecil starania o dzidziusia.
      Musze jeszcze zaznaczyc,ze zastrzyki hormonalne dostawalam 1x w
      miesiacu, byly 4. One troche narobily zamieszania bo wywolaly
      sztuczna menopauze, ktora jednak szybko mninela. W czasie
      przyjmowania zastrzykow rzeczywiscie przytylam ale bardziej byla to
      opuchlizna moze wywolana sterydami (wszystko zeszlo), zostalo troche
      nadwagi ale jakie to ma znaczenie teraz.
      Zycze odwagi i zdrowka
      • danka1974 Re: Boję się:(( 28.08.10, 08:07
        Moja mama i siostra miały operacje i bolało po. Zawsze po ancięciu
        boli, więc nie wiem po co takie głupoty opisujesz. Sa leki
        przeciwbólowe ale opowiadanie że doktor jest cudowny bo nie ma bólu
        po operacji to TYLKO REKLAMA. Jak chirurgia chirurgią ból zawsze
        istniał bo to fizjologia, tyle że teraz umiemy z nim walczyć.
        D
        • spejsik2 Re: Boję się:(( 02.09.10, 21:45
          danka nie strasz
          ja w czerwcu br mialam operacje przez laparotomie
          na drugi dzien juz wstalam
          nie czulam bolu po operacji
          najbardziej dokuczały mi szwy bo mialam silny kaszel po rurce
          polecam tabletki ISLA
          nie dostawalam zadnych prochow po wyjsciu ze szpitala na bol
          kroplowke z lekiem przeciwbolowym osttabi raz dostalam na 2-gi dzien po operacji
          przy wyjmowaniu drenu
      • skruta Re: Boję się:(( 27.04.11, 08:35
        Hej,nie wiem czy jeszcze zagladasz tu na forum ale mam pytanie. Mam 30 lat, jestem wlasnie dwa tyg po usunieciu miesniaka (wielkosci duzego grejpfruta) i jak tylko bede mogla zaczynam staranie o dziecko. Czy Tobie udalo sie zajsc w ciaze i urodzic? Jesli tak to jak dlugo sie staraliscie? Dziekuje i pozdrawiam.
        • kaszt-anek Re: Boję się:(( 09.06.11, 15:13
          skruta, proszę napisz jakiego rodzaju to był mięśniak i jaką metodą był usuwany, ja też mam tak dużego mięśniaka, śródściennego, mój lekarz daje mi 50% szans, że da się to usunąć laparoskopowo, bez konieczności cięcia, trochę mało, ale trzymam się tego kurczowo, najbardziej boję się, że zaczną laparo. a i tak skończą na cięciu z możliwością usunięcia trzonu macicy, 33 lata, bez dzieci :(
      • red_woman888 Re: Boję się:(( 14.07.09, 09:45
        Głowa do góry... to tylko strach ma wielkie oczy ;)
        Wszystko bedzie dobrze zobaczysz :)
        Nie ma sie czego bać- jak ja dałam radę to i Ty tez dasz :)
        Trzymaj się cieplutko i nie daj się złym myślom :*
    • xuxus Re: Boję się:(( 27.12.10, 09:10
      ja też się bałam kiedy mój mąż szedł do szpitala-problemy z jelitem grubym (chemoprewencja była źle dobrana)ale wszystko sie dobrze ułozyło, więc Tobie również wszystko się ułozy.
      • olikkk Re: Boję się:(( 05.01.11, 12:29
        Dziewczyny nie ma się czego bać :)
        Wszystko jest do przeżycia, a przekonacie się o tym na naszym Forum, na które serdecznie zapraszamy :)
        forum.gazeta.pl/forum/f,100789,Usuniecie_macicy_i_co_dalej_.html
    • kasiunia555000 Re: Boję się:(( 31.01.11, 01:49
      Hej..Ja jakies 2 lata temu dowiedzialam sie ze mam miesniaka...lekarz kazal czekac i przychodzic na wizyty by sprawdzic czy sie powieksza a przede wszystkim mi mowil ze dobrze jakby w ciaze zaszla bo wtedy za jednym zamachem przyjmie porod i usunie miesniaka...jednak on rosl i osiagnal 7 cm..tak wiec lekarz kazal mi sie zaszczepic na zoltaczke i ustalil date przyjecia do szpitala....po przybyciu do szpitala porobiono mi badania grupe krwi i zrobili glodowke...o ile paietam to dopiero na 2 dzien....po przebudzeniu kazali mi wziasc prysznic i calkowicie ogolic dol...sorki ze tak szczegolowo.....potem weszlam do sali gdzie porozmawialam i podpisalam dokumenty....potem kazali mi sie rozebrac do naga i dostalam glupiego jasia po czym zaczeli mnie wiesc na sale operacyjna...tam mnie uspili...........obudzilam sie po jakims czasie o ile pamietam to wieczorem...bylam otumaniona i strasznie wymiotowalam straszne bylo tylko to ze podczas wymiotow zaczynal nie bolec brzuch strasznie a niestety nic zrobic nie moglam...brzuch mialam zakryty kiedy go odkrylam troche sie przerazilam bo mialam 2 rurki odprowadzajace krew i takie ta ze srodka no i oczywiscie cewnik bo wstawac na siusiu sie nie dalo....pamietam ze byly to naprawde ciezkie dni...nastepnego dnia po operacji kazali nam spacerowac poniewaz podczas operacji wszystko w srodku bylo podniesione i potrzeba bylo by sie poukladalo na swoje miejsce...spacer w tym stanie nie byl ani latwy ani przyjemny ale wyjscia nie bylo bo potem trzeba zyc jak wczesniej a skretu kiszek bym nie chciala miec...w szpitalu bylam 7 dni...5 dzien lub 4 byl najgorszy mowia ze wszyscy tak maja ...goraczka zle samopoczucie przespalam caly dzien na srodkach przeciwbolowych...na 6 dzien usuneli mi te rurki...troszke bolalo nie powiem ale przezylam....bo przybyciu do domku lekarz mi przepisal jakies leki i masci jedna na znikniecie blizny a druga na zniejszenie bolu stanu zapalnego...z dnia na dzien bylo coraz lepiej...po jakims czasie bylam juz zdrowa jak ryba....teraz mam tylko blizne po calej szerokosci dolu brzucha ale jej nie widac bo jest bardzo nisko i sie chowa pod majteczkai wiec jest ok....nie musisz sie bac my kobiety przezyjemy wszystko...bedzie dobrze..trzyma za ciebie kciuki..pozdrawiam
      • aga43wawa Re: Boję się:(( 11.02.11, 00:21

        Hej kobiety,
        To może ja w temacie :) Jestem mamą 17 letniej dziewczyny, dwa lata po urodzeniu córki lekarze stwierdzili mięśniakowatość macicy w dużym stopniu. Okazało się, że już je miałam jak zaszłam w ciążę więc jest to możliwe tylko trzeba wierzyć. Po informacji, że je mam wróciłam do "normalnego" życia, krowotoki bóle między miesiaczkami. Poprostu zlekceważyłam informację, że należy z tym coś zrobić. Pięć lat później (10 temu) wracając autokarem z hiszpani uatrakcyjniłam podróź wszystkim a w szczególności...mężowi. Dostałam krowotoku z chwilowymi utratami kontaktu z rzeczywistością. Jak tylko dojechaliśmy do kraju trafiłam na ostro na stół. Miałam wyłuszczone mięśniaki, pozostawioną macicę i szansę na drugie dziecko. Ale moja niefrasobliwość i nie słuchanie lekarzy i przechodzenie z problemem do normalności mają efekty :(. Nie udało mi się już powtórnie zajść w ciąże, ogromne mięśniaki (przez 5 lat porosły) zmaltretowały mi macicę. Dzisiaj jestem kilka dni przed operacją całkowtego usunięcia macicy.
        Nie napisałam tego aby Was straszyć ale lepiej szybciej niż później. Warto pójść do kliku lekarzy, zrobić USG w kliku poradniach ale nie warto zwlekać z decyzją o ich wykopaniu z organizmu. Jak się okazuje każdy rok zabiera nam szansę na normalność, na macierzyńśtwo.
        Znam dziewczyny po operacji wyłuszczenia, które mają dzieci:) To nie jest koniec świata.
        Jeszcze jedno dziewczyny piszą prawdę - nie boli, w szpitalu nie pozwolą Wam walczyć z bólem. Życzę Wam wszystkim powodzenia i w ślad za Olikk zapraszam do forum "usunięcie macicy i co dalej"...tam siedzą Anioły
    • izabela7601 Re: Boję się:(( 16.02.11, 16:28
      Cześć, jestem po operacji usunięcia mięśniaka (28.01.2011) drogą laparotomii w szpitalu klinicznym w Poznaniu na ul. Polnej. Teraz czuję się już bardzo dobrze i jedynie problemem było dla mnie od początku totalne osłabienie organizmu. Dopiero po tygodniu od operacji chciało mi się cokolwiek zrobić. Poniżej postaram Ci się opisać krótko, jak to było ze mną:
      1. Po przyjęciu do szpitala przeszłam kilka pobrań krwi, badanie ginekologiczne oraz USG. Następnie po zakwalifikowaniu do operacji przeszłam 3 lewatywy.
      2. W dniu operacji rano po kolejnej lewatywie i prysznicu ubrałam się już w operacyjny strój i o 7.45 zabrano mnie na blok operacyjny. Obudziłam się o 11.30, a o 12.30 już byłam w swoim pokoju. Od razu podłączono mi kilka kroplówek, w których był także lek przeciwbólowy. Ogólnie nie było żle, poza tym koszmarnym osłabieniem. I tak było już przez kolejne 4 dni w szpitalu. Wyszałam do domu na 6 dobę.
      3. Radzę zabrać do szpitala:
      - koszule nocne, bo piżamy nie są zbyt wygodne przy badaniach
      - chusteczki do higieny intymnej
      - wode mineralną niegazowaną i najlepiej w butelkach z koreczkami
      - kubek i sztućce
      - najlepiej dres na drogę pworotną, bo w jeansach to raczej się nie uda.
      - dobrze jest kupić sobie wcześniej specjalny pas Teresy, który zmniejsza ból podczas powortu do domu i dalszej rekonwalescencji.
      To są te ważniejsze sprawy, ale jak będziesz miała jakieś pytania to czekam.
      Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
    • colos.anna Re: Boję się:(( 24.07.11, 09:31
      Witam. Mam 26 lat. 9 miesięcy temu wykryto u mnie mięsniaka macicy. Miał tylko 3,5 cm. kiedy mi go wycinano maił już ponad 5 cm. Nie wiem jakim sposobem bedą Tobie go usuwać. Ja pochodzę z Olsztyna. Tutaj chcieli mi poprostu przeciąć macice i go usunąć. Najgorsze jest to że nie mogłabym mieć po tym zabiegu dzieci. Ale moj ginekolog poradził mi żebym pojechała do warszawy do kliniki badającej niepłodnosć. Oczywiście szukałam wszedzie ratunku. Tam mnie pokierowano do szpitala bródnickiego w Warszawie. I tam usuneli mieśniaka w dwóch etapach. W żadnym nie nacinali macicy. Była to metoda histeroskopi. Jeatem wdzięczna całemu zespołowi który uczestniczył w zabiegu. Ostatni zabieg miałam 22 marca a dziś jestem w 8 tyg ciąży. Zawsze i wszędzię bedę polecać Panią Profesor Śpiewankiewicz. Dzięki niej odzyskałam wiare w marzenia. Wieć jeśli nie się jeszcze nie spóźniłam i jeszcze nie miałaś zabiegu to warto zapisać się tam na konsultacje:):):)
      pozdrawiam i życze dużo szczęścia i zdrowia:):):)
    • studentkisum Re: Boję się:(( 16.02.14, 19:26
      Witamy, jesteśmy studentkami Wydziału Lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, działamy w Studenckim Kole Naukowym przy Katedrze Zdrowia Kobiety. Stworzyłyśmy ankietę mająca na celu ocenę skuteczności i zadowolenia kobiet z leku Esmya. Jeśli któraś z Pań stosowała ten lek lub zna kogoś, kto stosował prosimy o wypełnienie anonimowej elektronicznej ankiety, która znajduje się w linku poniżej:
      www.ankietka.pl/ankieta/136722/ankieta-badajaca-skutecznosc-leczeniamiesniakowmacicy-octanem-ulipristalu-esmya-i-zadowolenie-pacjentekzterapii.html
      Szczegółowych informacji możemy udzielić priv, proszę pisać na adres: esmya.miesniaki@gmail.com
      Pozdrawiamy, Katarzyna i Sylwia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka