od stycznia(moje postanowienie noworoczne) zdrowo sie odzywiam: dużo warzyw,
owoców, mieso chude i grilowane, jogurty musli, zero słodyczy ,zero cukru,
pije dużow wody niegazowanej (2l dziennie conajmniej)herbaty czerwona i
zieloną, do tego ćwicze codziennie około 1h i biorę aplefit który naprawdę
poprawił mi przemianę materii

i co? zero efektów, waga stoi w miejscy nie
spadła nawet o kilogram

wałeczki nie znikają

co robie źle? może jakaś
radykalniejsza dieta? mam sie poddać czy walczyć dalej?? a może to wina
tabletek antykoncepcyjnych(Novynette)bo po nich dużo przytyłam(7kg)?? Dodam
że wcześniej nie miałam problemów ze zgubieniem zbędnych kilogramów
pomocy!! jestem bliska załamania