kiddo
28.03.05, 16:14
ehhh, wiem że to tysięczny wątek na ten temat.. Ale może ktoś mi doradzi..
Pigułki biorę już długo - 6 lat(mam 24) Zaczynałam od Diany-35, brałam ją ok.
roku. W ogóle zaczynałam brać pigułki ze względu na b. nieregularne cykle i
TRĄDZIK. Przerwę zrobiłam raz - okres oczywiście się nie pojawił sam,
musiałam go wywoływać Luteiną. W trakcie tej przerwy oczywiście był wysyp
pryszczy.. Teraz biorę Logest, znoszę go bdb, cera praktycznie ideał. Robiłam
ostatnio zalecane przez gionekolog badania krwi - są bez zarzutu. Mimo to
ginekolog przebąkiwała coś o przerwie, a ja sama nie wiem.. Dziecka nie
planuję póki co, a zatem potrebuję antykoncepcji.. No i przede wszystkim -
boję się wręcz panicznie powrotu koszmaru z cerą, rozregulowania organizmu,
wywoływania sztucznie okresu.. Skoro nie planuje teraz dziecka, a wyniki mam
ok, to czy jest sens robić przerwę?? Z góry dziękuję za wszystkie rady...
pozdrawiam świątecznie!