inezz_a
03.10.05, 11:29
2,5 roku biore pigułki, Novynette. Nigdy nie narzekałam na żadne zmiany
samopoczucia czy libido, wszystko było ok. Od jakiegoś miesiąca mimo, że mam
ochotę nma seks, to nie umiem się podniecić, jestem tak ucha, że mój partner
ma problem z wprowadzeniem członka. Jak już "wejdzie" to jest lepiej, śluz
się wytworzy, ale nie ma go tyle co zwykle a po stosunku czuję się bardziej
obtarta i jest to większy dyskomfort dla mnie. Czy to możliwe, że dopiero po
tak dlugim czasie od rozpoczecia stosowania pigułek czuję ich negatywne
działanie? Poza tym jestem już zmęczona braniem tabletek, męczy mnie to, czy
któraś z was poczuła kiedyś że ma już dość pigułek? Może właśne mój problem z
suchością jest w jakiś sposób powiązany z psychiczną niechęcią do pigułek?
Zaznaczę, że nie planujemy jeszcze dziecka, ale nie byłoby ono tragedią, a
wręcz przeiwnie. Zastanawiam się czy zmiana pigułek omoże na "suchość"? Czy
pozostaje odstawienie?