Powiedzcie mi prosze, bo chyba za bardzo przesadzam i panikuje

Juz prawie
rok biore harmonet, w _miare_ regularnie, bo +/- 30min - czasami sie zdarzalo
tez 1h... ale kocham sie z moim facetem i tak w prezerwatywie, czy ja przesadzam?
Chcialabym sprobowac bez - czy wtedy bedziemy dobrze zabezpieczeni?
Szczegolnie chodzi mi o ten tydzien przerwy na krwawienie i generalnie o te
dni do owulacji i owulacje? Czy jednak lepiej z prezerwatywa?
Pomozcie

z gory dzieki