czesc, mam pytanie, bralam kiedys tabletki logest, ale zle sie po nim czulam,
obrzmiale piersi, mdlosci, depresja. zmienilam na tabletki straszej generacji
a mianowicie microgynon 30, taki jest w angli, u nas podobno jest microgynon
21, podobno niczym sie nie roznia. po nich czuje sie znakomicie, tak jakbym
ich nie brala, nic mi nie dolega, no moze troszke przytylam, ale mozliwe ze
to przez siedzacy tryb pracy, tez moglabym na to zgonic, tak wiec one jakby
byly dla mnie idealne, czasem zastanawaim sie czy wogole one dzialaja

, a
wiec stad moje pytanie, czy mogloby sie tak zdarzyc ze nie dzialaja? chyba
nie? ostatnio zauwazylam u siebie przy 15 tabl skrawki sluzu plodnego, czy
mozliwe ze mialam jajeczkowanie? zapewniam ze biore tabletki regularnie. jest
to moje 2 opakowanie,teraz wlasnie czekam na okres.