Witam.
W poniedziałek byłam u mojej lekarki i zapisała mi plastry.
Od maja ub.r. brałam cilest,od pażdziernika miałam potworne bóle
głowy,zwyzki ciśnienia, byłam b.osłabiona,miałam dziwne odrętwienia
policzków,rąk i nóg. To trwało do lutego tego roku kiedy trafiłam do
szpitala,przebadano mnie i nic szczególnego nie stwierdzono.
Natomiast lekarze powaznie sugerowali,że to złe samopoczucie moze
być od terapii hormonalnej.
Zatem odstawiłam go i teraz mam używac te plasterki.
Przeczytałm mega-obszerna ulotkę i wydaje ni sie,że moga wystąpić
jeszcze gorsze działania nieporzadane niż przy tabletkach...
Najbardziej przeraził mnie zatory i zakrzepica

Za kilka dni mam dostać miesiączkę ale waham sie czy przykleić ten
plaster czy też zrezygnować.
Czy sa jakieś badania (np hormonalne?) na podstawie, których mozna
dobrac najlepsze tabletki? Tkie,które najmniej zaszkodzą? Czy któraś
miała wykonywane inne badania niz morfologia i próby wątrobowe?
Nie chce wracać do prezerwatyw,spirala tez nie wchodzi w rachubę ale
nie chciałbym narażać zdrwowia ani zycia...
Będę wdzięczna za wszystykie odpowiedzi
Pozdrawiam