Witam dziewczyny,
czy któraś z was ma informacje dotyczące wpływu tabletek 3 generacji na stan
zdrowia młodych kobiet.
Od 7 lat przyjmuje Logest, który należy do 3 generacji tabletek.
Przez cały czas brania tabletek czułam się znakomicie, jedynym negatywnym
objawem był początkowo spadek libido i wzrost masy ciała ale wszystko szybko
wróciło do normy
Niestety od jakichś dwóch miesięcy mój stan zdrowia znacznie się pogorszył -
miewam bolesne kłucia w klatce piersiowej promieniujące do lewej ręki, częste
omdlenia i zawroty głowy, ogólne osłabienie organizmu, jestem ospała i miewam
nocne duszności. Zostałam przebadana już przez kilku lekarzy - na razie wyniki
badań mam idealne...
niektórzy z lekarzy przebąkują nieśmiało pod nosem o odstawieniu tabletek.
Czy spotkałyście się z podobnymi reakcjami na tabletki 3 generacji?
Podpytałam wśród moich najbliższych przyjaciółek i 4 z nich na 5 odstawiło
pigułki przez różne rewelacje zdrowotne...
Nie wyobrażam sobie seksu bez tabletek - jestem młoda i na razie nie planuje
dzieci... niestety od ginekologów w kółko otrzymuje sprzeczne informacje -
brać/nie brać; robić przerwę/nierobić przerwy; zmieniać na 2
generację/zmieniać na spiralę.
Co o tym myślicie dziewczyny?
Jestem w kropce.
Na forach znalałam kilka niezbyt pocieszających informacji, które wklejam
poniżej:
"I generacji juz sie nie sprzedaje w Polsce, ale w USA i
Niemczech mozna je
jeszcze spotkac (ale rzadko)
II generacja - w Niemczech wiekszosc nalezy do tej generacji, w USA prawie
wszystkie, w Australii ponad 90% to II gen. a w Nowej Zelandii prawie 100%, a w
Polsce tylko Microgynon 21 = Stediril 30 = Rigevidon (maja identyczny sklad) i
Minisiston
III generacja - wszystkie pozostale pigulki w Polsce (czyli slynne Logest,
Harmonet, Novynette, Mercilon, Femoden, Minulet itp itd). Co ciekawe w
Australii, Nowej Zelandii zakazuja ich uzytkowania, podobnie jest w USA. A w
Niemczech zapisuja je tylko gdy kobieta nie toleruje II generacji.
Jesli chodzi o ryzyko zakrzepicy to przy III generacji jest 2x wieksze niz przy
II. Natomiast najgorsza pod tym wzgl. jest IV generacja (najwieksze ryzyko)."
Po zrobieniu małego śledztwa i przeglądzie stron zagranicznych , okazało się że
przy zażywaniu Yasmine na świecie zmarło ponad 50 kobiet na zakrzepicę, 50
dziewczyn w wieku od 19 do 29 lat!!!! Yasmine ma promocje w Polsce bo wszedzie
go wycofano!!!! To samo z LOGESTEM, Harmonetem itp.... DLACZEGO?????
Otóż zawierają one jako jeden ze składników GESTAGEn w róznej postaci..jednak
każdy z nich zawiera TESTOSTERON.. wpływa na: wypadanie włosów, agresję,
napadowość, częste zmiany nastrojów, wąsiki przy ustach, trądzik,
przetłuszczanie się włosów...etc etc....
Okazuje się,że na swiecie większość PIGUŁEK III generacji ma wadę ZŁY 2
składnik!Teraz trwają pracę nad jego zmianą, ale KONCENRY Farmaceutyczne mają
władzę!!! wmówią ,że to co zabija, wcale nei jest złe, że to był przypadek...
Szczerze wierzę, że 2 generacja PÓKI CO..jest bezpieczniejsza... mniejsze ryzyko
nadżerki a w dalszej kolejności stanów rakowych szyjki macicy...mneijsze
rozregulowanie systemu nerwowego..etc.
Sprawdzcie proszę swoich ginekologów... niech Wam zrobią wykład MEDYCZNY o tym
dlaczego TESTOSTERON źle wpływa na organizm kobiet i dlaczego zbyt niskie dawki
hormonów w coraz to nowszych pigułkach zabijaja coraz to więcej nawet młodych
już kobiet!"
"Pigułki trzeciej generacji a ryzyko choroby zakrzebowej i zmian w obrębie
mięśnia sercowego.
Używanie doustnej antykoncepcji hormonalnej (DŚA) zwiększa ryzyko żylnej
choroby zakrzepowej (VTE) 3 – 6 razy, ale ogólne ryzyko śmierci z tego powodu
jest bardzo niskie. DŚA zawierające nowszy progesteron (desogestrel i
gestoden) może powodować nieco większe ryzyko VTE (około 1,6 raza) niż DŚA
zawierające lewonorgestrel. Całkowite ryzyko wystąpienia choroby zakrzepowej
związane z korzystaniem z DŚA
zwiększa się wraz z wiekem, otyłością, przebytymi zabiegami chirurgicznymi
oraz szczególnymi formami trombofilii. Wśród kobiet rasy kaukaskiej, ryzyko
wystąpienia choroby zakrzepowej wynosi 5 na 100 000 kobiet rocznie i wzrasta
do 60 na 100 000 w czasie ciąży; wśród kobiet stosujących pigułki
antykoncepcyjne zawierające lewonorgestrel, ryzyko to wynosi 15 na 100 000, a
wśród korzystających z pigułek zawierających desogestrel lub gestoden wynosi
20 – 30 na 100 000. Podobne dane
dotyczące kobiet innych niż reprezentantki rasy kaukaskiej nie są dostępne.
Dlatego też, IMAP zaleca, aby dla młodych zdrowych kobiet, pigułki zawierające
lewonorgestrel były pierwszorzędowym wyborem. Odnośnie zmian w obrębie mięśnia
sercowego, kobiety spoza grup ryzyka związanego z paleniem tytoniu, cukrzycą
czy nadciśnieniem nie są narażone na ryzyko z powodu stosowania DŚA.
Stosowanie DŚA zwiększa jednak prawdopodobieństwo wystąpienia zmian w obrębie
mięśnia sercowego – szczególnie u kobiet z grupy ryzyka będących w wieku
powyżej 35 lat. Obecnie dostępne dane są zbyt ograniczone i niespójne aby
określić jaki wpływ w tym zakresie mają DŚA zawierające
desogestrel lub gestoden w porównaniu z DŚA zawierającymi lewonorgestrel."