Dodaj do ulubionych

1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek?

21.11.08, 11:29
Witam dziewczyny,

czy któraś z was ma informacje dotyczące wpływu tabletek 3 generacji na stan
zdrowia młodych kobiet.

Od 7 lat przyjmuje Logest, który należy do 3 generacji tabletek.
Przez cały czas brania tabletek czułam się znakomicie, jedynym negatywnym
objawem był początkowo spadek libido i wzrost masy ciała ale wszystko szybko
wróciło do normy smile

Niestety od jakichś dwóch miesięcy mój stan zdrowia znacznie się pogorszył -
miewam bolesne kłucia w klatce piersiowej promieniujące do lewej ręki, częste
omdlenia i zawroty głowy, ogólne osłabienie organizmu, jestem ospała i miewam
nocne duszności. Zostałam przebadana już przez kilku lekarzy - na razie wyniki
badań mam idealne...
niektórzy z lekarzy przebąkują nieśmiało pod nosem o odstawieniu tabletek.

Czy spotkałyście się z podobnymi reakcjami na tabletki 3 generacji?

Podpytałam wśród moich najbliższych przyjaciółek i 4 z nich na 5 odstawiło
pigułki przez różne rewelacje zdrowotne...

Nie wyobrażam sobie seksu bez tabletek - jestem młoda i na razie nie planuje
dzieci... niestety od ginekologów w kółko otrzymuje sprzeczne informacje -
brać/nie brać; robić przerwę/nierobić przerwy; zmieniać na 2
generację/zmieniać na spiralę.

Co o tym myślicie dziewczyny?

Jestem w kropce.



Na forach znalałam kilka niezbyt pocieszających informacji, które wklejam
poniżej:


"I generacji juz sie nie sprzedaje w Polsce, ale w USA i
Niemczech mozna je
jeszcze spotkac (ale rzadko)
II generacja - w Niemczech wiekszosc nalezy do tej generacji, w USA prawie
wszystkie, w Australii ponad 90% to II gen. a w Nowej Zelandii prawie 100%, a w
Polsce tylko Microgynon 21 = Stediril 30 = Rigevidon (maja identyczny sklad) i
Minisiston
III generacja - wszystkie pozostale pigulki w Polsce (czyli slynne Logest,
Harmonet, Novynette, Mercilon, Femoden, Minulet itp itd). Co ciekawe w
Australii, Nowej Zelandii zakazuja ich uzytkowania, podobnie jest w USA. A w
Niemczech zapisuja je tylko gdy kobieta nie toleruje II generacji.

Jesli chodzi o ryzyko zakrzepicy to przy III generacji jest 2x wieksze niz przy
II. Natomiast najgorsza pod tym wzgl. jest IV generacja (najwieksze ryzyko)."

Po zrobieniu małego śledztwa i przeglądzie stron zagranicznych , okazało się że
przy zażywaniu Yasmine na świecie zmarło ponad 50 kobiet na zakrzepicę, 50
dziewczyn w wieku od 19 do 29 lat!!!! Yasmine ma promocje w Polsce bo wszedzie
go wycofano!!!! To samo z LOGESTEM, Harmonetem itp.... DLACZEGO?????

Otóż zawierają one jako jeden ze składników GESTAGEn w róznej postaci..jednak
każdy z nich zawiera TESTOSTERON.. wpływa na: wypadanie włosów, agresję,
napadowość, częste zmiany nastrojów, wąsiki przy ustach, trądzik,
przetłuszczanie się włosów...etc etc....

Okazuje się,że na swiecie większość PIGUŁEK III generacji ma wadę ZŁY 2
składnik!Teraz trwają pracę nad jego zmianą, ale KONCENRY Farmaceutyczne mają
władzę!!! wmówią ,że to co zabija, wcale nei jest złe, że to był przypadek...

Szczerze wierzę, że 2 generacja PÓKI CO..jest bezpieczniejsza... mniejsze ryzyko
nadżerki a w dalszej kolejności stanów rakowych szyjki macicy...mneijsze
rozregulowanie systemu nerwowego..etc.

Sprawdzcie proszę swoich ginekologów... niech Wam zrobią wykład MEDYCZNY o tym
dlaczego TESTOSTERON źle wpływa na organizm kobiet i dlaczego zbyt niskie dawki
hormonów w coraz to nowszych pigułkach zabijaja coraz to więcej nawet młodych
już kobiet!"



"Pigułki trzeciej generacji a ryzyko choroby zakrzebowej i zmian w obrębie
mięśnia sercowego.
Używanie doustnej antykoncepcji hormonalnej (DŚA) zwiększa ryzyko żylnej
choroby zakrzepowej (VTE) 3 – 6 razy, ale ogólne ryzyko śmierci z tego powodu
jest bardzo niskie. DŚA zawierające nowszy progesteron (desogestrel i
gestoden) może powodować nieco większe ryzyko VTE (około 1,6 raza) niż DŚA
zawierające lewonorgestrel. Całkowite ryzyko wystąpienia choroby zakrzepowej
związane z korzystaniem z DŚA
zwiększa się wraz z wiekem, otyłością, przebytymi zabiegami chirurgicznymi
oraz szczególnymi formami trombofilii. Wśród kobiet rasy kaukaskiej, ryzyko
wystąpienia choroby zakrzepowej wynosi 5 na 100 000 kobiet rocznie i wzrasta
do 60 na 100 000 w czasie ciąży; wśród kobiet stosujących pigułki
antykoncepcyjne zawierające lewonorgestrel, ryzyko to wynosi 15 na 100 000, a
wśród korzystających z pigułek zawierających desogestrel lub gestoden wynosi
20 – 30 na 100 000. Podobne dane
dotyczące kobiet innych niż reprezentantki rasy kaukaskiej nie są dostępne.
Dlatego też, IMAP zaleca, aby dla młodych zdrowych kobiet, pigułki zawierające
lewonorgestrel były pierwszorzędowym wyborem. Odnośnie zmian w obrębie mięśnia
sercowego, kobiety spoza grup ryzyka związanego z paleniem tytoniu, cukrzycą
czy nadciśnieniem nie są narażone na ryzyko z powodu stosowania DŚA.
Stosowanie DŚA zwiększa jednak prawdopodobieństwo wystąpienia zmian w obrębie
mięśnia sercowego – szczególnie u kobiet z grupy ryzyka będących w wieku
powyżej 35 lat. Obecnie dostępne dane są zbyt ograniczone i niespójne aby
określić jaki wpływ w tym zakresie mają DŚA zawierające
desogestrel lub gestoden w porównaniu z DŚA zawierającymi lewonorgestrel."

Obserwuj wątek
    • kr_ka_11 Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 21.11.08, 11:38
      ja biore i badania mam dobre, zle dobrane tabletki moga skutkowac jakimis
      komplikacjami ale to tez od nas zalezy czy idziemy po recepte czy do lekarza,
      ktory wie co robi.

      na tym forum przeciwniczek antykoncepcji hormonalnej wiele nie znajdziesz, bo
      kazda z nas cos zazywa. wszystkiego sa zalety ale tez i wady, nie ma
      antykoncepcji idealnej.
      • sigrid.storrada Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 22.11.08, 02:39
        Racja, kr_ka_11, nie ma tu wiele przeciwniczek piguł. Ja też nią nie jestem, ale
        w takim przypadku? Byłabym za natychmiastowym odstawieniem pigułek. Te objawy

        Niestety od jakichś dwóch miesięcy mój stan zdrowia znacznie się pogorszył -
        miewam bolesne kłucia w klatce piersiowej promieniujące do lewej ręki, częste
        omdlenia i zawroty głowy, ogólne osłabienie organizmu, jestem ospała i miewam
        nocne duszności. Zostałam przebadana już przez kilku lekarzy - na razie wyniki
        badań mam idealne...

        są bardzo poważne. Ja bym nie czekała aż jakieś badania to uzasadnią. Do seksu
        bez tabletek można się przyzwyczaić, ale takie objawy są przerażające.
        • sundry Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 22.11.08, 13:29
          Hmm,ja miałam podobne objawy,wyniki badań też idealne,okazały się
          związane z nerwami i minęły same.A po żadnych tabletkach nie czułam
          się gorzej niż po Rigevidonie.
        • kr_ka_11 Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 27.11.08, 08:59
          wiadomo, ze takie dzialania niepozadane sa wskazaniem do szukania innych
          srodkow. dziwne tylko, ze nie maja odzwierciedlenia w zadnych wynikach badan. ja
          radze, by poprosic o inne tabletki albo zastanowienie sie nad spirala.
    • turzyca Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 22.11.08, 03:37
      W sieci mozna znalezc duzo dziwnych tekstow na kazdy temat - ostatnio ktos dawal
      linka do tekstu na temat szkodliwych skutkow spozycia mleka. W pobieznym
      czytaniu wylapalam kilka bledow. A nie jestem specjalista.

      W przypadku tego tekstu mam podobne wrazenie.
      1) Na pewno wiadomosci na temat Zachodu sa przesadzone, sprzedaje sie i
      przepisuje sie i III i IV generacje.
      2) Poza tym ten fragment tez sie nie trzyma kupy:
      > Otóż zawierają one jako jeden ze składników GESTAGEn w róznej postaci..jednak
      > każdy z nich zawiera TESTOSTERON.. wpływa na: wypadanie włosów, agresję,
      > napadowość, częste zmiany nastrojów, wąsiki przy ustach, trądzik,
      > przetłuszczanie się włosów...etc etc....

      Oczywiscie, ze pigulki III i IV generacji zawieraja gestagen. Wszystkie pigulki
      dwuskladnikowe zawieraja gestagen. Gestageny to hormony, ktore m.in. umozliwiaja
      podtrzymanie ciazy i organizm kazdej kobiety jakas ilosc gestagenu produkuje. A
      tak dokladniej to pigulki zawieraja progestagen (czyli cos, z czego gestagen
      zostanie wyprodukowany w naszym organizmie - jak prowitamina) i generacja zalezy
      od rodzaju progestagenu. Wbrew temu co w tym tekscie napisano u wielu kobiet ten
      rodzaj progestagenu, jaki uzyty jest w pigulkach III i IV generacji, zapobiega
      wasikowi czy pogorszeniu cery.
      3) Jeszcze taki drobiazg na temat danych dot. smiertelnosci w przypadku yasmin -
      50 osob to wyglada strasznie. Ale zastanowmy sie jaki to jest odsetek bioracych.
      1 na 100 000? I porownajmy pigulki do smiertelnosci w wyniku brania chocby
      paracetamolu - na pewno w Europie w tym samym czasie zginelo wiecej osob z powou
      paracetamolu niz pigulek.

      Mam wymieniac dalsze bledy?






      Ale abstrahujac od powyzszego - jesli sie zle czujesz i nie widzisz innego
      winnego niz tabletki, to je odstaw. Nie ma co ryzykowac. Ale zrob tez wszystkie
      badania, bo a nuz to pierwsze objawy jakiejs ciezkiej niezbyt popularnej choroby.
    • nati_28 Coś w tym jest... 27.11.08, 07:21
      \kilka lat temu brałam Anteovin - pigułkę II generacji, po której
      czułam się bardzo dobrze. Nie miałam praktycznie żadnych skutków
      ubocznych.
      Po ciąży brałam rózne pigułki III generacji, gdyż są aktualnie u nas
      promowane. Lekarz był zdziwiony jak mogłam się czuc dobrze po
      starszych pigułkach (Anteovin). Próbowałam więc te, z rzekomo
      mniejszą ilością hormonów, nowocześniejsze, super działające i tak
      promowane. Po każdych czułam się tak źle, że efekt jest taki, iż nie
      biorę od jakiegoś czasu żadnych tabletek.
      Męczy mnie ciagła obawa przed niepożądaną ciążą, dlatego zamierzam
      znowu powrócic do pigułek. I tu właśnie zastanawiam się jakich?
      Czytałam dużo w sieci i opinie na polskich stronach n/t pigułek II
      generacji nie sa pochlebne. Zastanawiam się czemu są sukcesywnie
      wycofywane. Czy może mają jakieś ukryte skutki uboczne, działające
      po latach? Ale zastanawiające jest to co napisała autorka wątku, że
      w wielu rozwiniętych krajach na świecie sa jednak stosowane.

      Nie wiem co o tym myślec. Jak sobie przypomnę te wszystkie tabletki
      III generacji i skutki uboczne, to odechciewa mi się brania
      jakichkolwiek pigułek.
      • turzyca Re: Coś w tym jest... 27.11.08, 15:06
        Dlaczego rezygnuje sie z tabletek II generacji? Bo pomijajac Diane (ktora ma
        nietypowy drugi skladnik i nie jest pigulka anty), zdarza im sie nasilac objawy
        androgenizacji czyli owlosienie, niektore problemy z cera, wiec dla wielu kobiet
        sie nie nadaja - tak wiec nie chodzi o jakies odlegle skutki uboczne, ale o te w
        trakcie brania. No i w dodatku wymyslone zostaly juz pare lat temu, od tego
        czasu wymyslono inne tabletki, wiec koncerny z czesci produkcji sie wycofaly.
        Ale jako ze kobiety sa bardzo zroznicowane, nic dziwnego, ze niektorym wlasnie
        ta druga generacja pasuje i mozesz sie do nich zaliczac. Najwazniejsze to
        sluchac, co mowi cialo, a nie dzialac na oslep. Troche tabletek drugiej
        generacji jeszcze na naszym rynku jest: minisiston,
        stediril30=microgynon21=rigevidon, tri regol, tri quilar, trisiston.
        • justy1 Re: Coś w tym jest... 27.11.08, 15:55
          > Troche tabletek drugiej
          > generacji jeszcze na naszym rynku jest: minisiston,
          > stediril30=microgynon21=rigevidon, tri regol, tri quilar,
          trisiston.

          oraz 2 rodzaje gravistatu
    • marzeka1 Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 27.11.08, 22:40
      "miewam bolesne kłucia w klatce piersiowej promieniujące do lewej ręki, częste
      omdlenia i zawroty głowy, ogólne osłabienie organizmu, jestem ospała i miewam
      nocne duszności. Zostałam przebadana już przez kilku lekarzy - na razie wyniki
      badań mam idealne..."- wiesz,mnie jednak zaniepokoiłyby takie objawy, co z tego,że na razie wyniki masz idealne,a źle się czujesz. Moja młodsza siostra też zawsze się badała, pilnowała wszlekich kontroli itp., po 6 latach brania novynette, nagle przyszedł ogromny ból głowy i dostała od tabsów udaru niedokrwiennego mózgu i zakrzepicy mózgowej, dlatego nie lekceważyłabym objawów, któe cię niepokoją.
      Jest całe mnóstwo kobiet, któe piguły znoszą świetnie, nic nie dolaga, ale jest grupa kobiet (ja też do nich neleżę, któe w żadnym razie brać nie mogą, u nie wyklucza to także HTZ w czasie menopauzy kiedyś).A miałaś robiony dobry wywiad rodzinny, nie masz pzreciskazań?
      • nie_ma_loginu_wolnego Re: 1-2-3-4 generacja - szkodliwość tabletek? 28.11.08, 11:24
        Widzę, że temat cieszy się zainteresowaniem smile

        W żadnym wypadku nie zamieściłam wyżej podanych cytatów w celu zniechęcenia
        kogokolwiek do antykoncepcji ale by podjąć dyskusję o wymiernych korzyściach ale
        i poważnych problemach jakie może przynieść stosowanie tabletek.

        Myślę, że wiele z nas przyjmujących tabletki, nie zastanawia się nad tym jak
        dalece niekorzystne może być ingerowanie w naturalną gospodarkę organizmu,
        dopóki coś niepokojącego nie zaczyna się z nami dziać.

        Zaczęłam drążyć temat głębiej i spotykam się z coraz większa ilością opinii o
        tym aby do tabletek nie podchodzić z takim entuzjazmem - coraz więcej kobiet
        odchodzi od tej metody antykoncepcji.

        Niestety ta forma antykoncepcji uchodzi za najwygodniejszą, najskuteczniejszą a
        może najbardziej wśród kobiet rozpowszechnioną...

        Czy nie macie wrażenia że popularność tabletki wynika z jej doskonałego
        marketingowego rozpropagowania...?

        Stanęłam przed koniecznym wyborem czegoś innego ale właściwie mój światopogląd
        antykoncepcyjny kręci się jedynie wokół tabletki i prezerwatywy (dwóch rynkowych
        potentatów).

        no właśnie - co jak nie tabsy? metoda termiczna, prezerwatywa, spirala?
        nieodkryte to dla mnie tereny...

        marzeka1-nieźle mnie nastraszyłaś. Jeśli chodzi o wywiad rodzinny to
        kardiologicznie wszyscy byli okej, neurologia za to leżała sad
        zresztą badanie krzepliwości krwi mam okej, za to mi cholesterol, trójglicerydy
        i ciśnienie krwi idzie w górę - a zdrowam, młodam i ruchliwam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka