fortune2
23.01.06, 11:48
witam
pewnie nie raz juz ktos poruszal ten watek....ale trudno
chodzi o wizyty kobiety u faceta ginekologa. przyznam ze nie bylo to dla mnie
proste, "normalnie" myslec o tym ze raz na pol roku obcy facet dotyka mojej
dziewczyny....nie bede pisal ze nie rozumiem tego, bo tu chodzi o jej
zdrowie, jednak mimo wszystko gdzies tam gleboko siedzi mi ta mysl.
co myslicie o tym zeby razem chodzic do ginekologa??? ostatnio chcialem wejsc
z Nia do gabinetu....nie zgodzila sie. mysle ze chyba to w jakis sposob by
pomoglo facetowi......
i jeszcze jedno....faceci pisza ze jest to dla nich trudne do zniesienia ze
ich kobiety bada inny facet, i nie piszcie ze to tylko badanie, bo to
oczywiste, ale chodzi o sam fakt, ze widzi ja, ze dotyka miejsca ktore jest
tylko dla "ciebie".
ostatnie pytanie: czy bylybyscie zle gdyby facet wam powiedzial ze jesli
bedzie musial isc do ginekologa, to tylko do kobiety???